Prawo Przymierza

Młody Rycerz Niepokalanej (5)

Mój Drogi,

Moja Mama nauczyła mnie kiedyś dziesięciu Bożych Przykazań, które nadal odmawiam w codziennym pacierzu. Ciekawy jestem, czy Ciebie uczyła także i czy także je nadal odmawiasz? Myślę, że pamiętasz te słowa:

Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej, z domu niewoli.
1. Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną.
2. Nie będziesz brał imienia Pana Boga twego na daremno.
3. Pamiętaj, abyś dzień święty święcił.
4. Czcij ojca swego i matkę swoją.
5. Nie zabijaj.
6. Nie cudzołóż.
7. Nie kradnij.
8. Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu.
9. Nie pożądaj żony bliźniego swego.
10. Ani żadnej rzeczy, która jego jest.

Kiedy uczyłem się tych Przykazań pierwszy raz, dziesiąte brzmiało: "ani wołu, ani osła, ani żadnej rzeczy...". Od pewnego czasu opuszczamy "wołu i osła", gdyż dzisiejszemu człowiekowi wielkich miast nie przyjdzie namyśl pragnąć wołu albo osła, natomiast może zapragnąć samochodu, albo video, które posiada jakiś sąsiad-bliźni. Pozostaje zatem tylko wyrażenie ogólne: "ani żadnej rzeczy, która jego jest". Pomimo tego odnowienia tekstu język Dziesięciu Przykazań nadal brzmi trochę niecodziennie, podobnie zresztą, jak język najpowszechniejszej modlitwy - "Ojcze nasz". Mamy tu przecież niecodzienne wyrażenia, "którym cię wywiódł", "bogów cudzych", "nadaremno", "która jego jest". Samo brzmienie słów podpowiada, że przykazania te są bardzo stare.

Tak. O tym także wiesz, że są bardzo stare. Wiesz, że Bóg objawił je Hebrajczykom za pośrednictwem Mojżesza na górze Synaj, gdy z Egiptu wędrowali przez pustynię do Ziemi obiecanej.

Uczymy się ich jednak nadal. Odmawiając je codziennie - przypominamy sobie najważniejsze prawa jakimi winien kierować się człowiek. Jeżeli nawet niektórzy ludzie nie przyjmują trzech pierwszych, dotyczących samego Boga, to przecież wszyscy godzą się na to, że pozostałe Przykazania są słuszne i obowiązują wszystkich. Większość ludzi uważa je za "prawa naturalne", a więc za takie prawa, które wynikają z samej natury człowieka i człowiek jest wstanie sam do nich dojść. A skoro sam, z życiowego doświadczenia potrafi je wyprowadzić, to tym samym uznaje, że te prawa powinny być przez wszystkich przestrzegane. Jeśli tak jest, to czy musiał je objawiać Pan Bóg? Czy nie mogli ich ułożyć ludzie sami? Rzeczywiście, ludzie sami dochodzili do wniosku, że nie wolno zabijać, trzeba szanować życie rodzinne, szanować rodziców, nie wolno kraść, kłamać itd. Pan Bóg jednak zdecydował się objawić nam w Piśmie Świętym najważniejsze prawdy o życiu. Zdecydował się także objawić nam najważniejsze "prawa naturalne". Nadał tym prawom szczególny autorytet "Prawa Bożego". Bo przecież - mimo poprawnego wnioskowania ogółu ludzi wielu i dziś zabija, kradnie, kłamie...

Kiedy czytamy Pismo Święte o wędrówce Izraelitów z Egiptu, odnajdujemy tam taką myśl. Pan Bóg podczas tej wędrówki przez pustynię wychowywał naród wybrany. Do całości tego wychowania należało nadaniemu prawa które będzie regulowało życie tej wspólnoty. I Bóg objawia takie prawo. Księgi Wyjścia, Kapłańska, Liczb i Księga Powtórzonego Prawa zawierają bardzo wiele różnorodnych przepisów. Podstawą tych wszystkich przepisów jest Dziesięć Przykazań. Wszystkie inne prawa są komentarzem do tych Dziesięciu.

Można nawet powiedzieć, że także wszystkie przepisy naszego prawa, kodeksy prawa cywilnego, karnego, administracyjnego, kościelnego są nadal szerokim komentarzem do tych podstawowych przykazań.

Aha! Jeszcze nazwa. Słyszałeś, że nazywa się je Dekalogiem. Dlaczego? W Piśmie Świętym mówi się o nich: Dziesięć Przykazań albo Dziesięć Słów. Dziesięć Słów to po grecku dekalogo. Cała nasza tradycja europejska przyjęła skrót tej greckiej nazwy - Dekalog.

Sformułowanie Dziesięciu Przykazań było nowością w historii ludzkiej. Znamy kodeksy prawa sprzed roku 1250 przed Chrystusem. Ten bowiem rok jest w przybliżeniu datą objawienia Dekalogu. Istniał Kodeks Hammurabiego z ok. 1700 roku przed Chrystusem. Istniało niepisane prawo egipskie, według którego sądzony był każdy człowiek po śmierci. W prawach tych spotykamy całe szeregi przepisów z zakresu poszczególnych przykazań Dekalogu. Nie znaleziono jednak dotąd podobnie [144]treściwego zestawienia najważniejszych dla życia moralnego zasad, jakie daje Dekalog, objawiony na górze Synaj. W tym sensie jest on nowością w stosunku do wszystkich poprzedzających go zbiorów praw.

"Kodeks" ten, pomimo swojej starożytności, zawiera sformułowania, które są nowością nawet na dzień dzisiejszy, pomimo tylu wieków cywilizacji, prawodawstwa i rozwoju nauk. Taką nowością jest np. cała treść trzeciego przykazania, które zapewnia człowiekowi prawo do wypoczynku. Krótką, znaną nam formułę tego przykazania w Dekalogu biblijnym uzupełnia komentarz: "Nie możesz przeto w dniu tym wykonywać żadnej pracy, ani ty sam, ani syn twój, ani twoja córka, ani twój niewolnik, ani twoja niewolnica, ani twoje bydło, ani cudzoziemiec, który mieszka pośród twych bram" (Wj 20,10). A w drugiej wersji czytamy jeszcze: "Aby wypoczął twój niewolnik i twoja niewolnica, jak i ty. Pamiętaj, że byłeś niewolnikiem w ziemi egipskiej i wyprowadził cię stamtąd Pan, Bóg twój, ręką mocną i wyciągniętym ramieniem..." (Pwt 5,14-15).

Dwukrotnie opowiada Pismo Święte o nadaniu Dziesięciu Przykazań. Księga Wyjścia (rozdz. 20) opisuje, co się wówczas na górze Synaj i u jej stóp wydarzyło. W Księdze Powtórzonego Prawa (rozdz. 5) Mojżesz przypomina te wydarzenia jeszcze raz tuż przed wejściem do Ziemi obiecanej, górę Synaj nazywając górą Horeb.

Nadanie tego prawa Mojżesz nazywa tam "zawarciem przymierza": "Pan, Bóg nasz, zawarł z nami przymierze na Horebie". Cała zaś sceneria nadania tych praw w Księdze Wyjścia włączona jest w wielki obrzęd zawarcia przymierza między Bogiem i ludem izraelskim.

Do sprawy przymierza musimy jeszcze powrócić, gdyż jest to jeden z głównych tematów historii i teologii Starego Testamentu. Ale już teraz muszę Ci coś o tym powiedzieć. Zacznę od historii.

Znawcy literatur starożytnych odkryli teksty, które opowiadały o zawieraniu układów przymierza pomiędzy jakimś wielkim królem potężnego państwa i małym narodem, reprezentowanym przez jego wodza. Układ taki miał charakter uroczysty. Wielki władca opowiadał o swoich dobrodziejstwach wobec owego narodu, formułował wymagania wierności, za niewierność przymierzu groził karami, a za wierność obiecywał pomoc i opiekę. Spisywano dokument, w którym znajdowały się przede wszystkim owe nakazy i przestrogi i składano ten dokument w świątyni bóstwa, które stało na straży układu.

Takie przymierze zawarł Bóg z ludem, który przez powołanie Abrahama powołał do istnienia i który wyprowadził z Egiptu. Odtąd lud, zmierzający do Ziemi obiecanej, składał całą ufność w Bogu Jedynym. Przyszłość swoją miał budować nie w oparciu o układy z potężnymi władcami, ale w oparciu o przymierze z Bogiem.

Dlatego Bóg, podobnie jak władca w przymierzach politycznych, przedstawia się i przypomina swoje dobrodziejstwa: "Jam jest Pan, Bóg twój, którym cię wywiódł z ziemi egipskiej...".

Dlatego Bóg żąda wierności wobec siebie: "Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną". W obydwu formułach Dekalogu w tym miejscu następuje wyjaśnienie, że nie wolno czynić żadnego obrazu Bóstwa. Chodzi tu nie tylko o bóstwa pogańskie. Niewolno było malować ani rzeźbić posągów Boga Jedynego, ponieważ taki obraz w świecie cywilizacji starożytnych mógł łatwo doprowadzić do bałwochwalstwa, do porzucenia Boga prawdziwego.

Dlatego Bóg przestrzega, by nie lekceważono imienia Bożego, czyli, by nie lekceważono samego Boga.

Dlatego Bóg żąda zachowania odpoczynku w dniu świętym, aby człowiek w spokoju mógł uświadomić sobie swoją zależność od Niego i wszystkie Jego dobrodziejstwa.

To są wymagania dotyczące samej wierności wobec Boga. Pozostałe przykazania pouczają, jak winno wyglądać współżycie między ludźmi. I są one po dzień dzisiejszy najważniejszymi zasadami ładu społecznego. W wielu religiach starożytnych, np. w Grecji czy w Rzymie, bóstwa nie interesowały się takimi zasadami współżycia. Objawiając Dekalog, w połączeniu z przymierzem, Bóg zapowiada, że sam będzie stał na straży tych praw i będzie człowieka, a także wspólnotę ludzi, rozliczał z zachowania tych praw.

Przykazania te spisał Mojżesz na kamiennych tablicach, które przechowywano nie tylko jako tekst objawionego Prawa Bożego, ale także jako święty dokument przymierza zawartego z Bogiem.

Prawa te zostały objawione Hebrajczykom. Z późniejszych kart Objawienia dowiemy się, że całą ludzkość Bóg chce mieć takim ludem wybranym, jak ten z Hebrajczyków formowany na pustyni. Więc do całej ludzkości kieruje Bóg te prawa. I wszystkich ludzi wszystkich czasów przestrzega, że nie osiągną pełni człowieczeństwa, jeśli ich nie zachowają.