Sierpień - miesiąc pszeniczny, pyszny, dorodny, żyzny i... maryjny. Pachnie ziołami i chlebem. Miesiąc obfitości i wszystkich darów.
Daj, Boże, by plonowało,
po sto korcy z mendla dało.
Plon niesiemy, plon,
jegomości w dom.
W dniu 15 sierpnia, w uroczystość Wniebowzięcia NMP, zwaną również świętem Matki Bożej Zielnej (przypada ono akurat na zakończenie żniw), wierni niosą do świątyń wianki ze zbóż: żyta, jęczmienia, owsa i pszenicy, albo też z kwiatów, kłosów i owoców. Po ich poświęceniu zawieszają w swoich domach na godnych miejscach, pod obrazami świętych Pańskich. Ta tradycja sięga w. XI, ale i dziś jest ona żywa na polskiej wsi.
W dniu 15 sierpnia polscy żołnierze obchodzili dawniej swoje patronalne święto: Matki Boskiej Zwycięskiej.
Twojać to Polska, Ty jej z dawna bronisz
I teraz ją Ty w tym razie zasłonisz:
Wielmożna ręka Jej nieprzyjaciele
Mostem pościele.
Od r. 1382 Polacy i narody ościenne czczą na Jasnej Górze Czarną Madonnę.
Tu nie tylko Polacy w święte mury spieszą.
I Litwini pobożni gęstą idą rzeszą.
Tu mieszkańcy gór naszych i całe Polesie,
Kaszubi i lud z Moskwy hołdy swoje niesie.
Tu Kujawiak namioty rozwija płócienne.
Tu Mazur z wełny stawia szałase odmienne.
Tu mężni Morawianie, bogaci Węgrzyni,
Podolacy i Niemcy, Słowieńcy, Rusini,
Tu z Pomorza, z Wołynia, z Tracji, z Inflant, Żmudzi,
Z Saksonii, Prus, Czech, Śląska - mnóstwo idzie ludzi.
W ten sierpniowy dzień tłumy pątników zlewają się w rozmodlony "potop" - jakże inny od tego, który zalał całą Polskę z Północy, by zatrzymać się pod murami maryjnej fortecy! Jasnogórska Pani z blizną na twarzy nie odpycha nikogo, kto skruszony przynosi Jej swoje troski, bóle, wątpliwości i pragnienia; chroni tych, którzy oddali się Jej opiece.
W wigilię sierpniowej uroczystości ruszył polski żołnierz do heroicznego boju w obronie wolności i niepodległości. W rzędzie Brzózków stanął ks. Ignacy Skorupka...
Na Jasnej Górze, której królowanie
Nad Pospolitą Rzeczą sławne było;
Która zwycięstwo w dzień potrzeb orężnych
Wiodłaś na kresy kochanej Ojczyzny.
W wigilię święta maryjnego, w miejscu gdzie nazizm masowo unicestwiał ludzką solidarność, odszedł do wieczności o. Maksymilian Kolbe, wierny sługa Maryi Niepokalanej.
W najnowszych dziejach Polski przeżyliśmy tragiczny sierpień 1944, kiedy mieszkańcy Warszawy w zgodnym uniesieniu chwycili za broń, by wygnać wrogów ze swojej stolicy. "Nie sposób zrozumieć tego Miasta Warszawy, stolicy Polski, która w r. 1944 - mówił Jan Paweł II na Placu Zwycięstwa - zdecydowała się na nierówną walkę z najeźdźcą, na walkę, w której została opuszczona przez sprzymierzone potęgi, na walkę, w której legła pod własnymi gruzami, jeśli się pamięta, że pod tymi samymi gruzami legł również Chrystus Zbawiciel ze swoim krzyżem sprzed kościoła na Krakowskim Przedmieściu". Jednakże ten doświadczony naród pamięta i rozumie...
Przyśniła się dzieciom Polska,
Czekana od tylu lat,
Za którą walczył nasz ojciec,
Za którą ginął dziad.Przyśniła się dzieciom Polska,
W purpurze żołnierskiej krwi.
Szła z pola bitym gościńcem,
Szła i pukała do drzwi.I poszli chłopcy w okopy,
Przypadli Polsce do nóg,
Będą walczyli za Sprawę.
"Tak im dopomóż Bóg!"
Wreszcie przyszedł sierpień 1980 - wielki zryw społeczny. "W tej chwili - mówił wówczas Prymas Tysiąclecia - przyszła na naszą Ojczyznę godzina rachunku sumienia (...) Jeżeli przyszliśmy do Matki Bożej Jasnogórskiej jako do Tej, która «dana jest ku obronie naszego narodu», to nie po to, by kogokolwiek oskarżać, jątrzyć, niepokoić, ale by przypominać... o tym, jakie wartości trzeba uszanować, i co należy wypełnić, aby w naszej Ojczyźnie powrócił spokój i ład".
Podchwyconą Wschodowi
Na Śląsk, na Zachód wiózł książę.
Osiadła na Jasnej Górze.Tam Ją krew obryzgała,
Rozdarła rohatyna
Może ja, może ty,
Obraziliśmy szablą Jej twarz.Może ty, może ja,
Podnieśliśmy z popielatych zgliszczy
Rozpruty wizerunek
Matki z Dzieciątkiem
O cerze ciemnych kasztanów.Sklejając, podmalowując
Przywracaliśmy piękno.
Dorysowaliśmy blizny
(Ku przestrodze).Za murem bombardowanym,
Pod wieżą z różowym światłem.
Nad białymi kustoszami,
Wśród dzwonów, przy stóp szurgocie
Została Królowa Krzywdzonych.
W oczekiwaniu na pielgrzymkę Ojca Świętego Jana Pawła II do Polski przypomnijmy słowa, które wypowiedział on na Błoniach w Krakowie. Stanowią one swoiste memento całego dziedzictwa polskiego sierpnia.
"Proszę Was:
- abyście mieli ufność nawet wbrew każdej swojej słabości, abyście szukali zawsze duchowej mocy u Tego, u którego tyle pokoleń ojców naszych i matek ją znajdowało;
- abyście od Niego nigdy nie odstąpili;
- abyście nigdy nie utracili tej wolności ducha, do której On «wyzwala» człowieka;
- abyście nigdy nie wzgardzili tą Miłością, która jest «największa», która się wyraziła przez krzyż, a bez której życie ludzkie nie ma ani korzenia, ani sensu.
Proszę Was o to przez pamięć i przez potężne wstawiennictwo Bogarodzicy z Jasnej Góry i wszystkich Jej sanktuariów na ziemi polskiej".
Autorami cytowanych tekstów poetyckich są: W. Kochowski, Grzegorz z Sambora, W. Rolicz-Lieder, NN, J. Zagórski.
