Polska pobożność eucharystyczna

Przygotowując się do Kongresu Eucharystycznego chcemy zapoznać się z najnowszymi osiągnięciami myśli teologicznej na temat sakramentu Ciała i Krwi Pańskiej. Nie mniej pragniemy uświadomić sobie bogatą tradycję polskiej pobożności eucharystycznej.

Jedna ze scen Drzwi Gnieźnieńskich ukazuje nam świętego Wojciecha odprawiającego Mszę świętą wśród Prusów. Artysta XII wieku ukazał nam właśnie ten moment życia świętego misjonarza, który Ofiarą Chrystusa rozpoczynał budowę nowego Kościoła, aby potem dopełnić dzieło ofiarą własnego życia.

Z postacią świętego Jacka związanych jest wiele podań, mówiących o jego ogromnej czci dla Eucharystii i dla Matki Bożej. Ikonografia przedstawia go z monstrancją. O tym, że cześć dla Eucharystii była w naszym średniowieczu głęboko ugruntowana, świadczy postawa błogosławionego Wincentego Kadłubka, który jako biskup krakowski rozpoczął palić przed Najświętszym Sakramentem światło, co potem w formie "wiecznej lampki" znalazło zastosowanie w całym Kościele powszechnym. Historia odnotowuje też wielki kult Eucharystii u świętego królewicza Kazimierza, który potrzebę adoracji Najświętszego Sakramentu dopełniał także w zimowe noce przed zamkniętymi drzwiami kościoła.

Czasy nowożytne dostarczają nam także niezliczonej ilości dowodów czci dla Eucharystii: o. Kordecki podczas bombardowania Jasnej Góry przez Szwedów wyrusza z procesją eucharystyczną. Król Jan Sobieski zawsze stawał przy celebransie prowadzącym procesję Bożego Ciała i chętnie służył do Mszy świętej. Podczas rozbiorów rozpoczęto organizowanie Kongresów Eucharystycznych, choć jedynie w zasięgu kilku diecezji.

Pierwszy krajowy Kongres Eucharystyczny jak wiadomo - odbył się w Poznaniu w roku 1930. Następny Kongres, o trochę innym wydźwięku teologicznym, określany jako "Kongres Chrystusa Króla", miał miejsce również w Poznaniu w roku 1937. Kongresy międzywojenne pokazały wielką żywotność Kościoła katolickiego w Polsce, wielką dojrzałość duchową laikatu, albowiem ludzie świeccy powoływani byli do wygłaszania zasadniczych referatów; ujawniały wreszcie wielkie tendencje patriotyczne Kościoła, który w odrodzeniu religijnym i moralnym widział siłę niepodległej Polski.

Mówiąc o eucharystycznych tradycjach pol[149]skiej religijności nie sposób nie zauważyć tych niezwykłych przykładów wiary, gdy Polacy sięgali po Eucharystyczny Chleb. Czasy ostatniej wojny, czasy okupacji, czasy rozproszenia Polaków po świecie, czasy powojennych zniszczeń, czasy - że tak powiem - nakrywania obrusami stołów do Uczty Eucharystycznej na Ziemiach Zachodnich i Północnych, ustawiania ofiarnych ołtarzy Chrystusowych zaledwie po odmieceniu gruzów, a może i na samych gruzach - to wszystko stanowi tradycję wiary.

Z wdzięcznością przyjęlibyśmy, gdyby któreś z naszych czasopism wezwało do spisywania przeżyć związanych z czcią lub obroną Eucharystii. Niechby napisali żołnierze, kapelani wojskowi, więźniowie obozów koncentracyjnych i innych więzień, byli internowani, partyzanci, marynarze, wierni w powstających ośrodkach duszpasterskich, chorzy w szpitalach i inni. Takie wypowiedzi ukazałyby, jak bogata jest historia Chrystusa Eucharystycznego wśród wierzącego ludu, jak wielkie pragnienie i potrzeba tej obecności, jak bohaterska wreszcie obrona tego, co najświętsze - Sanctissimum.

To wszystko stanowi wielkie patrimonium narodowej tradycji polskiej, z którą przystępujemy do II Kongresu Eucharystycznego.


Aby spełnić życzenie Ks[iędza] Prymasa, "Rycerz Niepokalanej" chętnie użyczy swych łamów na publikowanie opisów przeżyć związanych ze czcią Najświętszego Sakramentu. Będziemy wdzięczni za nadsyłanie ich do Redakcji.

[s. 149]

Grafika do art. Polska pobożność...

[Fot. s. 149] Procesja Bożego Ciała w parafii Niepokalanów.