Podziękowania

Uprzejmie prosimy Czytelników, którzy pragną publicznie wyrazić swą wdzięczność za łaski otrzymane od Boga przez pośrednictwo Matki Bożej Niepokalanej i św. Maksymiliana, aby zechcieli opis niezwykłego zdarzenia uwierzytelnić podpisem księdza proboszcza oraz lekarza, opiekującego się chorym. Podpisy te na życzenie zainteresowanych mogą być zastrzeżone tylko do wiadomości redakcji.

Sędziszewo, 4 października 1986

Ze zmiennym szczęściem upływało moje dotychczasowe życie. Były wzloty i upadki, nawet lata załamania, oddalenia od Boga i niewiary, ale dobra Matka Niebieska zawsze prostowała ścieżki mego życia poprzez choroby i cierpienia duchowe, aż przyszedł wielki przełom: nawrócenie.

Spojrzałam wówczas na świat innymi oczyma, jakbym przebudziła się z długiego, głębokiego snu. Wszystko stało się inne, jasne, proste, łatwiejsze i piękniejsze. Zaczęłam podziwiać Boga w przyrodzie. Zrozumiałam, że tylko On jest sensem życia. Moją ulubioną modlitwą stało się Magnificat, Nieszpory i pieśń Kto się w opiekę odda Panu swemu.

Dziś dojrzałam duchowo dzięki "Rycerzowi Niepokalanej". Moje postępowanie dużo się zmieniło na lepsze i ustabilizowało.

Pragnę za to podziękować publicznie Panu Bogu i Matce Najświętszej, również za zdrowie, dobrą pracę i zgodę w rodzinie.

Anna K.

Starachowice, 26 października 1986

Dnia 10 sierpnia w bazylice niepokalanowskiej została odprawiona Najświętsza Ofiara Eucharystyczna o błogosławieństwo Boże w budowie nowego kościoła parafialnego w Starachowicach pod wezwaniem Matki Boskiej Częstochowskiej. Pragniemy złożyć serdeczne podziękowanie Niepokalanej i św. Maksymilianowi za szczególną pomoc w tej sprawie. W tym bowiem dniu, za Twoim, Niepokalana Maryjo, pośrednictwem zgłosiło się bardzo wielu hojnych ofiarodawców, którzy jak nigdy przedtem złożyli duże ofiary pieniężne na budowę nowej świątyni, w sumie kilkaset tysięcy złotych. Mimo późno rozpoczętych prac przy budowie zaplanowane roboty zostały wykonane z poważnym wyprzedzeniem.

Prosimy Cię, Najświętsza Matko i św. Maksymilianie, wspierajcie nas i naszego czcigodnego ks. Proboszcza, aby dom Boży jak najszybciej mógł rozbrzmiewać chwałą Bożą. My zaś nadal będziemy wysławiać modlitwą różańcową Imię Twoje, Maryjo!

Członkowie Żywego Różańca i Rycerstwa Niepokalanej przy Parafii M[atki] B[ożej] Częstochowskiej Starachowice - Łazy

Brzeg, 21 listopada 1986

Z pokorą i czcią składam publiczne podziękowanie Matce Bożej Nieustającej Pomocy i św. Maksymilianowi Kolbemu. Jestem święcie przekonana, że to Oni wyprosili mi u Jezusa Chrystusa łaskę szczęśliwych operacji i powrotu do zdrowia.

W roku 1980 przeszłam ciężką operację tarczycy (była już zamostkowa), a w roku 1985 operację głowy. Ze łzami modliłam się w dzień i w nocy, zamówiłam Msze św. w naszym kościele i w Niepokalanowie, by operacje przebiegły bez większych powikłań. I tak się stało. Nie zostałam przykuta do łóżka, co niedziela mogę pójść do kościoła na Mszę św. i wszystko zrobić koło siebie oprócz ciężkich prac domowych.

Gorąco modlę się o dalsze błogosławieństwo, również dla całej mojej rodziny.

Maria Michałek

Chora M. Michałek jest w b[ardzo] dobrym stanie zdrowia po ciężkiej operacji śródczaszkowej (guz mózgu). | Ordynator Oddziału Neurologii 26 X 86, /-/ lek. med. Bogdan Różycki

Siemianowice Śląskie, 27 listopada 1986

Kilka miesięcy temu otrzymałam przypadkowo jeden numer "Rycerza Niepokalanej". Po jego przeczytaniu odczułam wielką potrzebę zdobycia więcej numerów. Dostałam je od pani, która już od kilku lat prenumeruje to czasopismo. Choć jestem praktykującą katoliczką, to jednak dopiero teraz zrozumiałam bardzo wiele rzeczy z dziedziny wiary i zaczęłam odbierać życie inaczej niż do tej pory.

W podzięce za to wszystko 16 listopada wstąpiłam w szeregi Rycerstwa Niepokalanej i otrzymałam Cudowny Medalik. Od tego czasu jeszcze go{-95-}ręcej modliłam się do Matki Najświętszej i razem z mężem przedstawiłam Jej naszą największą prośbę. Kilka lat temu zmarło nam dziecko wkrótce po urodzeniu. Od tej pory nie mogłam zajść w ciążę. Przez długi czas leczyłam się i modliłam o dar macierzyństwa, ale bez pomyślnych rezultatów. Teraz uwierzyłam mocno, że za przyczyną św. Maksymiliana Kolbego Matka Boża mnie wysłucha. Przyrzekłam, że gdy raczy mnie wysłuchać, publicznie Jej podziękuję w "Rycerzu". I stało się: zostałam wysłuchana. Trudno mi w to było uwierzyć, a jednak to jest prawda, że jestem w ciąży. W naszym domu zapanowała wielka radość.

Za tak wielką łaskę razem z mężem składam Niepokalanej gorące podziękowanie.

Weronika Pierzak

Ż., 2 grudnia 1986

Składam serdeczne podziękowanie Matce Bożej Nieustającej Pomocy, św. Maksymilianowi i świątobliwej Wandzie Malczewskiej za wysłuchane prośby.

Mój syn bardzo pił prawie przez 15 lat. Przepijał każdy grosz nie myśląc o dzieciach ani o utrzymaniu rodziny. Zapomniał także o Bogu. Przeżywaliśmy z rodziną okropne sceny, gdy przychodził do domu pijany, ponieważ robił niesamowite awantury, budził śpiące dzieci, a nawet rwał się do rękoczynów. Drżeliśmy wszyscy ze strachu. Baliśmy się też, żeby sam siebie albo kogo innego nie zabił lub nie został kaleką, ponieważ jest kierowcą. Ze łzami w oczach błagaliśmy Matkę Najświętszą i św. Maksymiliana o jego nawrócenie, o to by porzucił nałóg pijaństwa. I stał się cud. Pewnego dnia, gdy się już przebrała miarka, powiedział stanowczo: "Nie będę pił". Od tej pory, a mija już pół roku, nie wziął kieliszka do ust, chociaż zdarzały się różne okazje.

Matko Niepokalana, bądź pozdrowiona! Składamy Tobie i Twemu Synowi pokorne dzięki, bo z mroku szarych, smutnych dni wyjrzało dla nas sionko. Bądź pozdrowiona, Łaski pełna! Przez naszych świętych Patronów prosimy Cię o dalszą pomoc i o wytrwanie syna w trzeźwości.

A. S.

Kraków, 8 grudnia 1986

Matko Boża Niepokalana, z wielką ufnością błagałam Cię za wstawiennictwem św. Andrzeja Boboli, św. Maksymiliana, Ojca Pio i Siostry Faustyny o pomoc w cierpieniach i chorobie.

25 sierpnia rozchorowałam się na lumbago. Do sz[p]itala dostałam się 6 września. Tu dwa razy straciłam przytomność, nie mogłam chodzić ani nawet siedzieć. Trapiły mnie bóle nie do opisania. Wszystkie cierpienia ofiarowałam w intencji Ojca Świętego, o zjednoczenie chrześcijan i za dusze w czyśćcu cierpiące.

Za otrzymane łaski, jak również za krzyże związane z ostatnią chorobą i poprzednie serdecznie dziękują Panu Jezusowi i Matce Najświętszej.

Józefa Krzemińska

H., 8 grudnia 1986

Zgodnie z uczynionym przyrzeczeniem pragnę publicznie podziękować Panu Bogu za wysłuchanie mojej prośby.

Moja siostra żeniąc syna przekazała mu testamentalnie całe gospodarstwo. Syn zaś rozpił się bez opamiętania. Jego żona po kilku tygodniach odeszła bez słowa. Po kilku latach siostrzeniec dostał wylewu krwi i zmarł. W domu nastąpiła straszna rozpacz, że majątek przejmie synowa, chociaż do niego ręki nie przyłożyła. Sprawa trafiła do sądu. Całą sprawę poleciłam Panu Bogu, prosząc o wsparcie dla zatroskanych rodziców i całej rodziny. Modliłam się za wstawiennictwem Niepokalanej, św. Józefa, Ojca Pio i Ks. Prymasa Tysiąclecia.

Sprawy sądowe były beznadziejne. Gdy rodzice stanęli na rozprawę po raz ostatni, ze drżeniem i strachem oczekiwali wyroku, myśląc, że pójdą z torbami. I o dziwo, sąd dopatrzył się, że ich syn nie miał kwalifikacji rolnika, a więc nie mógł otrzymać majątku na mocy testamentu. Gospodarstwo pozostało w ich ręku.

Przekonałam się, że rzeczywiście modlitwa przebija niebiosa.

Zyta

Lubomierz, 8 grudnia 1986

Nie wiem, jak mam dziękować Niepokalanej Pani za opiekę nade mną. 26 maja późnym wieczorem na skutek wypadku przywalił mnie traktor. Nie było żadnego ratunku. Przeleżałem przygnieciony ponad cztery godziny. Dopiero o godzinie pierwszej po północy na moje wołanie zjawił się człowiek wracający z podróży, który zorganizował pomoc i wydostano mnie spod pojazdu. Ocalałem z pogniecioną nieco nogą. Przez kilka dni przebywałem w szpitalu.

Z powodu tego wypadku dostałem nerwicy, ale wierzę, że tak jak przedtem Matka Boska przyjdzie mi z pomocą.

Pani Jasnogórska, Niepokalana, nie opuszczaj mnie i mojej rodziny!

Stefan Chmielak

Krosno, 4 grudnia 1986

Bardzo się cieszę z tego, że moja matka nawróciła się pod wpływem Cudownego Medalika, który przypiąłem jej 13 grudnia [1986] roku. Obecnie jest czynną kobietą w Kościele, pomaga przy budowie kościoła i przystępuje do sakramentów świętych. Jestem za to wdzięczny Niepokalanej Wszechpośredniczce Łask.

W. S.

[96]

BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU PRZEZ POŚREDNICTWO NIEPOKALANEJ I ŚW. MAKSYMILIANA DZIĘKUJĄ: za powrót do zdrowia i szczęśliwą operację - 1808 osób; za nawrócenie - 282; za powstanie z nałogów - 240; za pomoc w nauce i zdanie egzaminu - 278; za szczęśliwe rozwiązanie - 278; za pojednanie rodzinne i sąsiedzkie - 76; za przydział mieszkania - 69; za dobrą pracę - 63; za ocalenie - 57; za odnalezienie zguby - 42; za opiekę Bożą i inne wysłuchane prośby - 3221.

POLECAJĄ NASZYM MODLITWOM SWE PROŚBY: o zdrowie - 3566 osób; o nawrócenie - 251o; o powstanie z nałogów - 566; o zgodę i miłość w rodzinie - 679; o pomoc w nauce - 576; o szczęśliwe rozwiązanie - 541; o przydział mieszkania - 219; o dobrą pracę - 205; o znalezienie zguby - 209; o błogosławieństwo Boże i opiekę oraz w innych intencjach - 11 465.


Intencja MI na marzec

Prośmy Niepokalaną, Matkę Bożą Bolesną, abyśmy wierząc, że Msza św. jest uobecnieniem Ofiary krzyżowej, uczestniczyli w niej regularnie co niedzielę, i to świadomie, pobożnie i czynnie.

[s. 96]

Z Kroniki Niepokalanowa

  • 8 grudnia obchodziliśmy uroczyście święto Niepokalanego Poczęcia NMP po dziewięciodniowym przygotowaniu nowennowym. Sumę odpustową odprawił bp Władysław Miziołek, sufragan warszawski, mówiąc w homilii o odrodzeniu moralnym narodu podprzewodem Niepokalanej według wskazań św. Maksymiliana.
  • 14 grudnia pożegnaliśmy dwóch współbraci, którzy w dniu następnym udali się na misje do Kenii. Są to: o. Tadeusz Swiątkowski i br. Jan Łuciow. Krzyżemisyjne w czasie uroczystej sumy wręczył im o. Mariusz Paczóski, prowincjał.
  • 19 grudnia zmarł br. Dominik Stanisławiak, lat 80, który przez 55 lat służył Niepokalanej w Jej Zagrodzie.
  • 8 stycznia o. Roman Soczewka, dyrektor naszego Wydawnictwa, wyjechał do Rzymu, gdzie będzie zajęty w Archiwum Watykańskim przy opracowywaniu dzieła "Hierarchia Katolicka". Funkcję dyrektora Wydawnictwa w Niepokalanowie przejął o. Paulin Sotowski.

[s. 96]

[Spis treści]

Uwaga! Na czwartej stronie okładki przedstawialiśmy w ostatnich paru latach sanktuaria maryjne świata, tak jak zostały one wyobrażone na głównych drzwiach świątyni niepokalanowskiej. Obec nie zaczynamy cykl: Kościoły i kaplice św. Maksymiliana. Bardzo prosimy Rektorów kościołów św. Maksymiliana, by nadsyłali nam zdjęcia - najlepiej kolorowe - tych kościołów i znajdujących się w nich wizerunków Świętego, wraz z krótkim sprawozdaniem, w którym uwzględni się m.in. takie dane: geneza, czas budowy i konsekracji świątyni, architekt, wielkość, kult św. Maksymiliana.

[s. 96]

RYCERZ NIEPOKALANEJ
Nr 3 (369) 1987
Rok założenia 1922

Redaguje zespół - red. naczelny o. Jerzy Franciszek Domański. Adres redakcji i administracji: Niepokalanów, 96-515 TERESIN, tel. Sochaczew 127-01. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Druk: Mała Poligrafia w Niepokalanowie, zam. 223/87-100.000/K-68. Za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 27 I 1987 nr 385/K/87. Indeks GP.II-441/799/83. Prenumerata - dobrowolna ofiara. ISSN 0208-8878 | Wydawnictwo Ojców Franciszkanów, Niepokalanów, 96-515 Teresin, konto PKO Sochaczew nr 75141-1775-136

[s. 96]