Podziękowania

Tarnów, 23 marca 1987

Z wielką pokorą i czcią - zgodnie z uczynionym przyrzeczeniem - składam publiczne podziękowanie Matce Bożej Nieustającej Pomocy i św. Maksymilianowi Kolbemu za wysłuchanie mojej prośby. Pomimo dwóch lat intensywnego leczenia nie mogłam się doczekać łaski macierzyństwa. Całą nadzieję na rozwiązanie naszej tragedii życiowej pokładaliśmy tylko w modlitwie. I choć trudno w to uwierzyć, zostaliśmy wysłuchani.

J. D.

Karta informacyjna leczenia szpitalnego i uzdrowiskowego stwierdza w rozpoznaniu niepłodność pierwotną.

Strzebin, 20 czerwca 1987

Pragnę powiadomić czcigodnych ojców, że za wstawiennictwem św. Maksymiliana doznałam łaski uzdrowienia.

Przez prawie siedem lat chorowałam na nerki, mimo że zażywałam wiele lekarstw, antybiotyków, nawet zagranicznych. Po krótszym lub dłuższym czasie choroba ciągle wracała. Kiedy do moich rąk dostał się obrazek Matki Boskiej, na odwrocie którego była nowenna do św. Maksymiliana Marii, postanowiłam bezgranicznie zaufać Świętemu, codziennie odmawiając modlitwę nowennową. O dziwo, na nerki przestałam chorować.

Maria Plaza

Godów, 30 sierpnia 1987

Na samym początku pragnę Was serdecznie pozdrowić i za wszystko podziękować. Piszę, by móc się z kimś podzielić ogromną radością.

Otóż dzięki Wam przybliżyłam się do Niepokalanej i poznałam sposób, jak się Jej podobać. Oddalam się Jej opiece całkowicie i Ona mną włada. Jestem bardzo szczęśliwa.

Muszę jednak przyznać, że na początku, gdy dostałam Cudowny Medalik i zaczęłam być rycerką Niepokalanej, nie było wcale tak lekko i łatwo. Nie ominęły mnie niepowodzenia, załamania wewnętrzne, cierpienia, a nieraz i łzy. Z czasem jednak wszystko się ustatkowało i było coraz lepiej. Kiedy byłam w kłopocie, modliłam się do Matki Bożej, a Ona mnie zawsze wysłuchała i dodawała otuchy. Teraz, kiedy piszę ten List, jest mi dobrze, bo jestem mocno związana z Niepokalaną i nic tej więzi nie może rozerwać. Nareszcie rozumiem, czego Ona ode mnie oczekuje.

Od chwili oddania się Matce Bożej moje życie się zmieniło: stałam się pracowitsza, lepsza, chętnie angażuję się w sprawy Kościoła itp. Nie sposób wyrazić tego wszystkiego, co mi dała Niepokalana. Jestem Jej bardzo wdzięczna, a dodam, że z wdzięczności nie opuszczam nawet Mszy św. odprawianych w ciągu tygodnia w moim kościele.

Bożena O.

Rudnik, 30 sierpnia 1987

Pragnę publicznie podziękować Panu Bogu za łaskę, którą otrzymałam przez pośrednictwo Matki Bożej Niepokalanej.

W grudniu 1983 r. byłam na prześwietleniu klatki piersiowej. Ogromnie potem żałowałam tego, bo wkrótce okazało się, że znajdowałam się w 3-4-tygodniowej ciąży. Była to już piąta ciąża. Pierwszą ciążę poroniłam samoistnie w ósmym tygodniu, a troje dzieci żyło. Mąż nie był zadowolony z nowej ciąży, proponował mi usunięcie, lecz mu twardo odpowiedziałam, aby sobie wybił to z głowy, bo nigdy tego nie zrobię; ma kochać to nowe dziecko tak, jak każde z trojga żyjących.

Całą ciążę żyłam w niepewności i gorąco się modliłam do Matki Bożej, żebym urodziła zdrowe dziecko, obiecując, że Jej za to publicznie podziękuję w "Rycerzu", który prenumeruję. 24 sierpnia 1984 r. urodziłam synka ważącego 3,6 kg. Mamy więc teraz trzech synów w wieku 12, 11 i 3 latka, oraz córkę lat 9. Najmłodszy synek jest dzieckiem dobrze rozwiniętym, szybko zaczął chodzić i mówić, jest bardzo ruchliwy, wesoły i, oczywiście, bardzo lubi i kocha tatę. Mąż też bardzo go kocha, nie mówiąc już o mnie i rodzeństwie. Tak więc zmieścił się między nami.

Pragnę też prosić Niepokalaną i św. Maksymiliana o łaskę zdrowia dla córki.

Kazimiera W.

Strzygi, 31 sierpnia 1987

Mam dwóch żonatych synów, którzy używali alkoholu bez umiaru. Jako matka strasznie przeżywałam kłótnie rodzinne i ciągle przekleństwa. Udałam się do Matki Miłosierdzia, prosząc za przyczyną św. Maksymiliana, św. Teresy od Dzieciątka Jezus i św. Judy Tadeusza, aby wyjednała u Miłosierdzia Bożego łaskę trzeźwości dla moich synów.

[383]

Synowie przestali pić. Od dłuższego już czasu w ich rodzinach panuje spokój i zgoda.

Za tę łaskę dziękuję Miłosierdziu Bożemu, Matce Najświętszej i Świętym, do których zanosiłam prośby.

Modlę się o dalszą opiekę nad całą moją rodziną.

Antonina K.

Budry, 8 września 1987

Trzy lata temu przeżywałam bardzo trudny okres w swoim życiu małżeńskim. Mój mąż wszedł w złe towarzystwo. Miał kochankę, rzadko nocował w domu, a jeśli wrócił, to pijany.

W swoich modlitwach prosiłam Matkę Bożą i św. Maksymiliana, abym dała radę ten okropny dla mnie okres przeżyć i żeby nie doszło do rozłamu, miałam bowiem przy sobie troje dzieci, a z czwartym byłam w ciąży. Obiecałam Maryi, że gdy uprosi mi u swojego Syna łaskę nawrócenia męża ze złej drogi, to złożę publiczne podziękowanie.

Gdy urodziłam czwarte dziecko, mąż stał się całkowicie innym człowiekiem. Do dnia dzisiejszego nie pije, jest dobrym mężem i ojcem.

Wdzięczna za to, składam gorące podziękowanie Maryi i św. Maksymilianowi, i proszę o błogosławieństwo na dalszą drogę życia.

Janina M.

Juliopol, 26 września 1987

Pragnę gorąco podziękować Matce Najświętszej za wszystkie łaski otrzymane w życiu. Dziękuję też św. Maksymilianowi, do którego przez pół roku odmawiałam nowennę w specjalnej intencji i zostałam wysłuchana.

Syn z trójką dzieci mieszkał razem z rodzicami żony. Już kilka lat temu wpłacił na mieszkanie, ale nie było żadnej nadziei, by mógł je otrzymać w bliskim czasie. Kilka dni temu zaoferowano synowi pracę wraz z mieszkaniem. Radość moja była ogromna. Wierzę, że stało się to za przyczyną św. Maksymiliana.

Kazimiera Zarzyńska

Zakopane, 30 września 1987

W ciągu niecałego roku straciłam swoją matkę i syna. Łzy nie przestały jeszcze płynąć po tej stracie.

Zasnęli w Panu, wzmocnieni sakramentami. Cierpienia swoje ofiarowali na chwałę Matki Najświętszej, za Jej tryumf w Polsce i na całym świecie.

Za krzyż, jaki Pan Bóg dopuszcza w swojej Mądrości, należą się dzięki. Powtarzam sobie: "Ave crux. Witaj, krzyżu".

Jestem rycerką Niepokalanej od 1929 r. Dyplomik mam podpisany przez św. O. Maksymiliana Kolbego. Wiem dobrze, że to Matka Najświętsza i św. O. Maksymilian sprawiają, iż z ust moich nie wypłynęło ani jedno słowo szemrania przeciw Woli Bożej. "Bóg dał, Bóg wziął".

Janina Kamińska

Wrocław, 1 października 1987

Mam 30 lat. Jestem panną, wychowaną przez głęboko wierzących rodziców, a jednak bardzo często moje przekonania religijne zastępowało wahanie i zwątpienie. Ten brak silnej wiary to jedna z przyczyn, które doprowadziły do grzechu przeciw VI przykazaniu Bożemu i depresyjnego lęku przed niepożądaną ciążą.

Pewnego wieczoru, psychicznie wykończona okresem wyczekiwania na decyzję lekarza, doszłam do wniosku, że tylko modlitwa może mnie uratować od obciążania sumienia morderstwem. Zaczęłam się modlić do Matki Najświętszej, przyrzekając podziękować Jej, gdy pomoże mi zerwać z grzesznym życiem. Maryja nie zawiodła.

Składam Ci, Matko Najświętsza, gorące podziękowanie za wyrwanie mnie z więzów grzechu i proszę Cię o dalszą opiekę i o nawrócenie wątpiących.

Maria D.

Szczecin, 15 października 1987

Składam podziękowanie Panu Jezusowi i Matce Boskiej Niepokalanej za uratowanie życia zięciowi i synowi w wypadku samochodowym.

Na skrzyżowaniu ulic karetka pogotowia, jadąc z dużą szybkością, uderzyła prosto w lewą stronę samochodu, kierowanego przez zięcia Grzegorza. Samochód odbiło, tak że uderzył w słup elektryczny. W szpitalu stwierdzono u Grzegorza dziewięć żeber złamanych, w tym dwa żebra podwójnie, złamany obojczyk, pęknięcie podstawy czaszki, pęknięcie skroni, uszkodzenie oczu i odbicie mózgu po lewej stronie. Zięć leżał przez tydzień nieprzytomny.

Lekarka mówi do córki: "Tu tylko może pomóc siła wyższa, a ja nie". Udaliśmy się do Pana Jezusa i Matki Najświętszej, z prośbą o ratunek. W jednym dniu zostały odprawione dwie Msze św. Modliłam się całymi dniami, prosząc o zdrowie dla zięcia, bo to bardzo dobry człowiek, ma 33 lata, dwie córki w wieku 6 i 9 lat, które też bardzo się modliły o zdrowie taty. Po czterech miesiącach wrócił do domu zdrowy. Zna tylko czasowniki, a rzeczowniki pomału sobie przyswaja. Lekarze twierdzą, że dojdzie do siebie.

Wiktoria Leśniak

[384]

BOGU W TRÓJCY JEDYNEMU PRZEZ POŚREDNICTWO NIEPOKALANEJ I ŚW. MAKSYMILIANA DZIĘKUJĄ: za powrót do zdrowia i szczęśliwą operację - 961 osób; za nawrócenie - 158; za powstanie z nałogów - 228; za pojednanie rodzinne i sąsiedzkie - 166; za pomoc w nauce i zdanie egzaminów - 322; za szczęśliwe rozwiązanie - 164; za ocalenie - 93; za przydział mieszkania - 84; za dobrą pracę - 46; za znalezienie zguby - 32; za opiekę Bożą i inne wysłuchane prośby - 12 902.

POLECAJĄ NASZYM MODLITWOM SWE PROŚBY: o zdrowie - 2020 osób; o odzyskanie wiary - 70; o nawrócenie - 222; o powstanie z nałogów - 401; o zgodę i miłość w rodzinie - 369; o pomoc w nauce i zdanie egzaminów - 428; o szczęśliwe rozwiązanie 207; o przydział mieszkania - 142; o dobrą pracę 78; o znalezienie zguby - 33; o błogosławieństwo Boże i opiekę oraz w innych intencjach - 8800.


Intencja MI na grudzień

Aby przez doskonałe nabożeństwo do Niepokalanej utrwaliło się nasze przymierze z Jej Boskim Synem.

[s. 384]

Książki wydane ostatnio

(do nabycia w ich wydawnictwach)

Wydawnictwo Ojców Franciszkanów - Niepokalanów, 96-515 Teresin

Br. Juwentyn L. Młodożeniec, Znałem Ojca Maksymiliana Kolbego, s. 137. Jest to kolejne wydanie książki tłumaczonej na wiele języków. Miody podówczas Brat z Niepokalanowa przedstawia postać świętego Założyciela Niepokalanowa i jego przede wszystkim wojenne losy.

E. Jungclaussen, Modlić się ze św. Franciszkiem z Asyżu, s. 100. Krótki przewodnik modlitwy franciszkańskiej. Autentyczne modlitwy św. Franciszka poprzedzono wprowadzeniami, które ukazują ich znaczenie w życiu Świętego oraz wartość dla współczesnego człowieka. Jest to przekład z języka niemieckiego

Kalendarz Rycerza Niepokalanej - 1988. Tym razem nasz Kalendarz poświęcony jest przede wszystkim chrześcijaństwu wschodniemu z racji 1000-lecia chrztu Rusi.

Wydawnictwo Archidiecezji Warszawskiej 00-279 Warszawa, ul. Dziekania 1

Prymas Tysiąclecia, s. 120. Treściwy wybór fragmentów pism i kazań ukazuje biografię Ks. Kardynała Stefana Wyszyńskiego, napisaną niejako przez niego samego.

Stefan Kardynał Wyszyński, Kimże jest człowiek..., s. 267. Wybór pism Księdza Kardynała prezentuje jego naukę o człowieku-chrześcijaninie. Jest to doskonały podręcznik współczesnej antropologii chrześcijańskiej dla Polaków.

A. Gościmska - R. Kamieński, Łaski w czasie okupacji 1939-1945, s. 175. Książka ukazuje nie tylko wojenne losy znanego Zakładu dla Niewidomych i klasztoru Sióstr Służebnic Krzyża, ale opowiada także o trwającej w tym ośrodku głębokiej formacji chrześcijańskiej, która w czasie wojny jeszcze bardziej się tam rozwinęła.

[s. 384]

RYCERZ NIEPOKALANEJ
Nr 12 (378) 1987
Rok założenia 1922

[Spis treści]

Redaguje zespół - red. naczelny o. Jerzy Franciszek Domański. Adres redakcji i administracji: | Niepokalanów, 96-515 TERESIN, tel. Sochaczew 127-01. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Druk: Mała Poligrafia w Niepokalanowie, zam. 290/87-100.000/K-68 | Za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z dnia 19 XI 1987 nr 7576/K/87. Indeks GP.II-441/799/83. Prenumerata - dobrowolna ofiara. ISSN 0208-8878 | Wydawnictwo Ojców Franciszkanów, Niepokalanów, 96-515 Teresin, konto PKO Sochaczew nr 75141-1TT5-136

SPIS TREŚCI ROCZNIKA 1987 [...]

[s. 384]