Podziękowania

Uprzejmie prosimy Czytelników, którzy pragną publicznie wyrazić swą wdzięczność za łaski otrzymane od Boga przez pośrednictwo Matki Bożej Niepokalanej i św. Maksymiliana, aby zechcieli opis niezwykłego zdarzenia uwierzytelniać podpisem księdza proboszcza oraz lekarza, opiekującego-się chorym. Podpisy te na życzenie zainteresowanych mogą być zastrzeżone tylko do wiadomości redakcji.

Warszawa, 27 IV 1984

Składam gorące podziękowanie Matce Najświętszej i św. Maksymilianowi za wysłuchanie modłów o pojednanie z Bogiem bliskiej mi osoby, która przez ponad pięćdziesiąt lat nie przystępowała do sakramentów świętych. Uczyniła to w Jubileuszowym Roku Odkupienia.

Siostra Damiana

Rudze, 16 VI 1984

Wypełniając zobowiązanie, pragnę wyrazić wdzięczność Matce Najświętszej, św. Maksymilianowi i innym Świętym za wstawiennictwo u Pana Boga i ocalenie życia w wypadku. Autobus, po zderzeniu się z samochodem ciężarowym, spadł z wysokości 20 m na dno niedużego potoku. W chwili przewracania się autobusu, oddałam się w opiekę Matce Bożej, odmawiając "Pod Twoją obronę". Potem poczułam silny ucisk i ból w klatce piersiowej. Zostałam ściśnięta między poręcze siedzenia a zgnieciony dach wozu. Lewa ręka została złamana. W ustach bulgotała krew z pękniętego nosa, ale przytomności nie straciłam. Wezwałam pomocy. Pomoc nadeszła natychmiast. Właśnie tu, gdzie byłam, wyrąbano podłogę, przecięto poręcz i zostałam uwolniona.

W szpitalu nie przestałam się modlić. Leczenie trwało 5 tygodni, ale gojenie ręki przeciągnęło się do 10 miesięcy.

Wypadek miał miejsce 15 czerwca 1983 r. w miejscowości Plaza. Zginęło 9 osób, około 30 rannych.

Amelia Koszyk

Pieczęć: Parafia Rzymsko-Katolicka Podw. Krzyża. 32-552 Plaza. Stwierdzam zgodność opisu z prawdę. Plaza, dn. 16 VI 1984 r. | (-) Ks T Czarnota

Podgrodzie, 3 VI 1984

Dostałam ataku woreczka żółciowego i znalazłam się w szpitalu, gdzie lekarz koniecznie chciał mnie operować. Ja natomiast cały czas prosiłam Matkę Najświętszą i Pana Jezusa przemienionego na górze Tabor, którego obraz znajduje się w naszym kościele, abym bez operacji wróciła do zdrowia i obiecałam, że gdy dostąpię tej łaski, podziękuję za nią w "Rycerzu". Kiedy już przygotowano mnie do operacji, zepsuł się aparat tlenowy i musiano mnie z powrotem odnieść na łóżko. Bez operacji czuję się dobrze, za co dziękuję Panu Jezusowi i Matce Najświętszej.

Ewa Wójcik

Potwierdzam prawdziwość tego wydarzenia. Rzym-Kat. Parafia w Podgrodziu. | Podpis księdza nieczytelny. | Podgrodzie, 10 VI 1984.

Lublin, 28 VUI 1984

W swoim czasie zwracałam się do Was z prośbą o Msze święte i modlitwy o wyzdrowienie mojego synka i mamy, oraz o zdanie egzaminów przez córkę i przyjęcie jej na studia. Wszystko otrzymałam.

Syn, po zapaleniu opon mózgowych, czuje się bardzo dobrze, choroba minęła bez śladu. Mama mimo podeszłego wieku z ochotą pracowała w tym roku przy żniwach, chociaż była ciężko chora na mocznicę, z której nawet młodzi ludzie nie wychodzą pomyślnie. Córka dostała się na studia, a pragnęłam tego bardzo, bo od dawna zorientowałam się, że Duch św. obdarzył ją nieprzeciętną inteligencją.

Składam serdeczne podziękowanie Panu Jezusowi, Matce Niepokalanej i św. Maksymilianowi.

Teresa W.

N., 19 IX 1984

Mając 15 lat, popadłem w nałóg, z którego sam nie mogłem się wyzwolić. Matka Boża, w ramach Ruchu Światło-Życie, później Odnowy w Duchu Świętym, zaprowadziła mnie do osobistego spotkania się z Jezusem, który mnie wyzwolił i dał pełnię życia. U boku Maryi, na Jasnej Górze, zrodziło się we mnie powołanie kapłańskie. Obecnie jestem na studiach.

Jej dłużnik na całe życie N. G.

Ś., 26 VIII 1984

Zgodnie z uczynionym przyrzeczeniem składam serdeczne podziękowanie Matce Bożej Niepokalanej i św. Maksymilianowi za łaskę dwukrotnego uchronienia mnie od operacji, która mi groziła.

W styczniu br. lekarz ginekolog orzekł konieczność operacji.

Pierwotnie załamałam się, lecz podtrzymywana na duchu przez moją rodzinę zaczęłam wraz z nią modlić się do Matki Bożej.

I oto skutek. W kwietniu lekarz stwierdził, iż zmiany ustąpiły. Radość moja nie trwała jednak długo, gdyż już w czerwcu zmiany chorobowe znów się pojawiły. Zbieg okoliczności sprawił, że nie mogłam zaraz poddać się operacji, lecz musiałam odłożyć ją o półtora miesiąca.

Początkowo pogodziłam się z losem, ale wraz ze zbliżającym się terminem operacji coraz bardziej bałam się na nią zdecydować.

Przez cały czas modliłam się do Matki Bożej, a jeszcze żarliwiej zaczęłam się modlić, gdy w sierpniowym numerze "Rycerza" przeczytałam opis uzdrowienia podobnego schorzenia. I tym razem zostałam wysłuchana. W wigilię Wniebowzięcia NMP lekarz stwierdził ustąpienie zmian chorobowych i operacja okazała się zbędna.

M.C.

N., 5 IX 1984

Jako członkini Żywej Róży modliłam się do Matki Bożej Zwiastowania o pojednanie męża z Panem Bogiem, gdyż przez 24 lata nie był u spowiedzi. Najświętsza Panienka to sprawiła, że przed Jej świętem sam mi oświadczył, że idzie do spowiedzi.

Dziękuję Niepokalanej za tę łaskę.

G. W.

Żabi Róg, 10 IX 1984

Dnia 24 sierpnia 1939 r. zostałem zmobilizowany. Przy pożegnaniu matka włożyła mi na szyję medalik z wizerunkiem Najświętszej Maryi Panny, polecając mnie Jej matczynej opiece. Dnia 6 września jako dwukrotnie ranny wraz z dwoma innymi zdrowymi żołnierzami zostałem w okolicach Piotrkowa dopędzony przez Niemców. Tamci poddawali się do niewoli z podniesionymi rękami, a ja podniosłem tylko swą zdrową rękę. Niemiec z automatu strzelił do zdrowych zabijając ich na miejscu, a mnie przestrzelił tylko ramię. W ten sposób zostałem po raz trzeci ranny, ale dotąd żyję mając już 75 lat. Dziękuję Najświętszej Maryi Pannie za to ocalenie i za opiekę nade mną do tak sędziwych lat.

Antoni Zaniewski

Białystok, 10 X 1984

Zgodnie ze złożonym uprzednio przyrzeczeniem składam podziękowanie Matce Najświętszej Niepokalanej i św. Maksymilianowi za uzdrowienie mojej matki Marii Ozdowskiej.

Od lat cierpiała na rany podudzia. W ub. roku rany się powiększyły, leczenie nie skutkowało. Moment krytyczny nastąpił po drugim pęknięciu żyły w otwartej ranie. Lekarze stanowczo doradzali amputację nogi. Wówczas w gorącej modlitwie poleciłem zdrowie i życie matki Maryi Niepokalanej i św. Ojcu Maksymilianowi. Od tej chwili leczenie, choć powolne, zaczęło dawać tak wielkie rezultaty, że obecnie nie ma śladu po rozległych ranach. Prośby nasze zostały wysłuchane.

Ks. Michał Ozdowski

Wrocław, 17 X 1984 r.

Pragniemy złożyć gorące podziękowanie Miłosierdziu Bożemu i Matce Bożej za wielką łaskę powrotu do zdrowia mojej siostry Marii, lat 54, która od dziecka chorowała na wrodzoną wadę nerek. Stan zdrowia z każdym rokiem pogarszał się. W styczniu 1983 roku doszło do całkowitego wyniszczenia całego organizmu. Opiekując się moją siostrą, zanosiłam ustawicznie gorące modlitwy o jej zdrowie wraz z naszą matką. Modlitwy i prośby nasze zostały wysłuchane i chora, która przez 5 lat wcale już nie wstawała z łóżka, w maju 1983 roku powróciła do zdrowia.

Prosimy o dalszą opiekę i zdrowie dla całej rodziny. Wierne czcicielki Niepokalanej.

Cecylia, Maria Dzik wraz z matką

Zaświadczam, że tutejsza parafianka Maria Dzik, ur. 12 X 1929 r., zam. we Wrocławiu, przy ul. Sempołowskiej 65/6, znana mi jest od początku 1978 r. jako osoba bardzo ciężko chora (chodziłem do niej w pierwsze piątki miesiąca z Komunią św.), ale równie bardzo głęboko wierząca i bardzo modląca się. Widziałem przy każdej następnej pierwszopiątkowej wizycie, że stan jej zdrowia i wygląd zewnętrzny pogarszał się. W I piątek czerwca 1983 r. przyszedłem jak zwykle z Komunią św. i wówczas Pani Maria Dzik oświadczyła mi, że jest zdrowa, "że została uzdrowiona" i już nie trzeba będzie przychodzić do niej z Komunią św. Od tego czasu zaczęła przychodzić sama do kościoła i przystępować do Komunii św. Wygląd zewnętrzny (była bardzo wynędzniała) z miesiąca na miesiąc się poprawiał. Obecnie wygląda na zdrową kobietę i mówi, że jest zdrowa. | Zaświadczenie wydaje się na prośbę Pani Marii Dzik. | Ks. Stanisław Pikul | proboszcz parafii Świętej Rodziny | Dołączone zaświadczenie lekarskie. | /.../


Kalendarzyk Rycerstwa Niepokalanej

Styczeń
1Uroczystość Świętej Bożej Rodzicielki Światowy Dzień Pokoju
6Uroczystość Objawienia Pańskiego czyli Trzech Króli
8Święto Chrztu Pańskiego
20-27Tydzień Powszechnej Modlitwy o Jedność Chrześcijan

[s. 32]

Intencja modlitw Rycerstwa Niepokalanej

Módlmy się, aby młodzież całego świata zrozumiała wartość pokoju między narodami i skutecznie włączyła się do pracy nad jego utrwaleniem.

[s. 32]

[Spis treści]

RYCERZ NIEPOKALANEJ - Nr 1 (343) 1985. Rok założenia 1922. Redaguje zespół - red. naczelny o. Roman Aleksander Soczewka. Adres redakcji i administracji: Niepokalanów, 96-515 TERESIN, tel. Sochaczew 127-01. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Druk: Mała Poligrafia w Niepokalanowie, zam. 83/85-100.000/N-17. Za zgodę Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z 2 I 1985, nr 7/K/85. Indeks GP.II-441/799/83. ISSN 0208-8878. Prenumeratę - dobrowolną ofiarę - można wysyłać pod adresem: Wydawnictwo Ojców Franciszkanów, Niepokalanów, 96-515 Teresin, konto PKO Sochaczew nr 75141-1775-136.

[s. 32]