Uprzejmie prosimy Czytelników, którzy pragną publicznie wyrazić swą wdzięczność za łaski otrzymane od Boga przez pośrednictwo Matki Bożej Niepokalanej i św. Maksymiliana, aby zechcieli opis niezwykłego zdarzenia uwierzytelniać podpisem księdza proboszcza oraz lekarza, opiekującego się chorym. Podpisy te na życzenie zainteresowanych mogą być zastrzeżone tylko do wiadomości redakcji.
Katowice, 28 XII 1984
Za pośrednictwem "Rycerza Niepokalanej" pragnę złożyć gorące podziękowanie Matce Bożej, świętemu Maksymilianowi i świętemu Judzie Tadeuszowi za wyproszenie łaski, tak potrzebnej do zdania egzaminów i pomyślnego ukończenia drugiego roku studiów na Politechnice.
Studia są bardzo trudne, ale dzięki łaskom wypraszanym przez Matkę Bożą i Świętych (których to łask doświadczam na każdym kroku) mogę je bez większych kłopotów kontynuować. Są też dla mnie źródłem satysfakcji i radości. Zdaję sobie w pełni sprawę z tego, że moja wdzięczność nie jest doskonała, pragnę więc chociaż w ten sposób złożyć podziękowania i prosić o dalszą pomoc i opiekę.
Aldona
Szepietowo, 28 XII 1984 r.
W tej gazetce są różne podziękowania. Chciałabym też podziękować Matce Bożej za otrzymane łaski. Chodzę do 8 klasy, więc już niedługo będę zdawała egzaminy, proszę Matkę Bożą i Jej Syna o pomyślne zdanie ich. Polecam też inne prośby: o zdrowie dla całej naszej rodziny, żeby pomagała w nauce siostrze, bratu i mnie.
Niech też Matka Boża dalej otacza swym płaszczem naród nasz i cały świat.
Marzena Bauer
Bydgoszcz, 8 I 1985 r.
Pragnę złożyć serdeczne podziękowanie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa, Niepokalanej i św. Maksymilianowi za szczęśliwe wytrwanie w gipsowym gorsecie przez okres przeszło 13 miesięcy córki mojej Elżbiety i za wysłuchanie modlitwy o pośpieszne wykonanie w Sanepidzie analiz i umożliwienie jej tym samym wyjazdu do szpitala na oznaczony termin do zdjęcia owego gorsetu.
Bernadeta Kruczkowska
Kaleń, 8 I 1985 r.
Za pośrednictwem "Rycerza Niepokalanej" z głęboką czcią i pokorą pragniemy złożyć podziękowanie Matce Najświętszej za uzdrowienie naszej córki, a mianowicie: Córka nasza urodziła się z niedrożnością jelit i musiała przejść ciężką operację. Operacja udała się, ale po 7 dobach stan zdrowia się pogarszał. Lekarze mieli słabą nadzieję utrzymania jej przy życiu, ponieważ dostała ogólnego zakażenia, biegunkę i żółtaczkę, która zaatakowała wątrobę i śledzionę. Bardzo gorąco modliliśmy się do Matki Najświętszej za pośrednictwem św. Maksymiliana. Odprawiały się w jej intencji Msze św. i poprosiliśmy kapłana, aby udzielił jej chrztu św. w szpitalu. Po chrzcie św. nastąpiła znaczna poprawa w jej zdrowiu. Ku zdziwieniu lekarzy po 9 dobach powróciła do całkowitego zdrowia. Uzdrowienie to przypisujemy cudownemu działaniu łaski Bożej, wyjednanej u tronu Niepokalanej przez św. Maksymiliana Kolbego.
Za tak wielką łaskę dziękujemy z całego serca i prosimy Matkę Najświętszą o dalszą opiekę nad dwumiesięczną Kingą.
W. P. Chojeccy
Cz., 9 1a1985 r.
Pragnę za pośrednictwem "Rycerza Niepokalanej" podziękować Matce Najświętszej, za wszystkie otrzymane łaski, za nieustanną opiekę i pomoc.
Dziękuję Ci, moja Matko, za to, że czuwasz codziennie nade mną i moją rodziną, że w ciężkich chwilach jesteś mi nadzieją. Proszę Cię, Matko Niepokalana, o miłość i zgodę w mojej rodzinie, o szczęśliwą naukę, o zdanie egzaminu, proszę także o dobre towarzystwo, abym nigdy nie czuta się samotna, abyś była, Matko, ze mną.
Nie opuszczaj mnie!
Urszula
Przeździęk Mały, 1 II 1985 r.
Pragnę publicznie złożyć podziękowanie Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Najświętszej Maryi za szczęśliwą operacją mojego syna. Była to już druga operacja na serce, była bardzo ciężka i skomplikowana. Matuchna Przenajświętsza uratowała mi syna, za to, jak [319]umiem, serdecznie dziękuję i proszę o dalszą opiekę nad mym synem i całą mą rodziną.
Pobłogosław nam, o Matuchno Nieustającej Pomocy, gorąco Cię o to błagam.
J. K.
Komarówka, 3 III 1985 r.
Po wyjściu za mąż w r. 1974 w okresie ciąży zapadałam na nogi, leczonooymie w szpitalu. Po opuszczeniu szpitala otrzymałam zwolnienie z pracy i dzięki temu zdrowie znacznie się poprawiło, dopóki nie zaszłam w ciążę po raz drugi. Od nowa szpital, a później leczenie w domu. Ponieważ nie mogłam już chodzić, przychodził lekarz i dawał mi zastrzyki, ale to wszystko pozbawiało mnie sil. Lekarze stwierdzili zapalenie żył, inny był zdania, 2e to rumień guzowaty. Ponadto w czasie drugiej ciąży musiałam zacząć leczyć serce. Jednak pierwsze i drugie dziecko urodziły się zdrowe.
Choroba wróciła na dobre pod koniec 1982 r., gdy urodziłam piąte dziecko.
W r. 1983 dwukrotny pobyt w szpitalu i orzeczenie lekarzy, że zły stan nóg będzie powracał z chwilowymi przerwami. Teraz było o tyle gorzej, że z regularnością co 2 tygodnie na 4-5 dni puchło mi kolano, bolało mnie coraz bardziej.
W lutym ub. roku pojechaliśmy z mężem do Łodzi odwiedzić rodzinę i tam ułatwiono mi wizytę u lekarza chirurga-ortopedy-traumatologa. Po 8 blokadach i po roku leczenia choroba nie wraca.
Modliłam się do Niepokalanej, abym mogła pracować. Obecnie cieszę się ze zmiany na lepsze. W czerwcu ub. roku odbyłam nawet z córką przygotowującą się do I Komunii św. pielgrzymkę dziękczynną do sanktuarium w Licheniu i w Niepokalanowie.
Wkrótce rodzina nam się powiększy, ponieważ w marcu oczekuję rozwiązania.
Za wszystkie dobrodziejstwa składam Panu Bogu i Matce Najświętszej gorące podziękowanie.
Grażyna Zając
Płońsk, 13 III 1985 r.
Składam publiczne, serdeczne podziękowanie Matce Bożej Nieustającej Pomocy za opiekę i błogosławieństwo w całym życiu.
Po wyjściu za mąż przez 5 lat byłam szczęśliwa, lecz potem mąż popadł w nałóg pijaństwa. Życie moje stało się jednym pasmem cierpień. Byłam bliska rozpaczy i obłąkania, bo każdy następny dzień stawał się coraz gorszy, ale wciąż się modliłam o zmianę na lepsze, czasami nawet o to, aby Bóg zabrał mnie albo męża z tego świata i aby skończyła się gehenna mego życia.
W r. 1970 zginął mój mąż w bójce ulicznej. Pozostałam z trojgiem małych dzieci. Dzięki opiece Matki Bożej Nieustającej Pomocy wychowałam dzieci, są już dorosłe - nie miałam z nimi kłopotów. Córka skończyła studia, dwaj synowie zdobywają wyższe wykształcenie. Wciąż je polecam Matce Bożej, ufając całym sercem w Jej pomoc i opiekę.
H. B., rycerka Niepokalanej
W., 10 IV 1985
Gdy byłem w ósmej klasie szkoły podstawowej, popadłem w nałóg, z którego w żaden sposób nie mogłem się wyzwolić, choć wiele razy przyrzekałem, że to było ostatni raz. Dopiero po spowiedzi na rekolekcjach oazowych odszedłem od konfesjonału całkiem innym człowiekiem i bezgranicznie zawierzyłem Maryi. Wielbię Ją za ten moment w moim życiu, który zdecydował, że porzuciłem nałóg. Teraz jestem w liceum i dobrze się uczę.
Dziękuję Matce Bożej za to, że wysłuchała moje modlitwy i w wielu innych sprawach, zwłaszcza gdy mama była bardzo chora.
P. K.
..., październik 1985
Miłosierdziu Bożemu, Najświętszej Maryi Pannie Niepokalanie Poczętej za orędownictwem św. Maksymiliana Kolbego składam serdeczne podziękowanie za odzyskane zdrowie po ciężkich operacjach męża mego i mojej, za spowiedź jednego członka rodziny zaniedbaną przez 40 lat, za złączenie rozbitego małżeństwa, za liczne łaski i bezustanną pomoc w życiu codziennym.
Wiktoria Klewicz
..., październik, 1985
Vđaky Immakulate pod titulom Panny Márie Levčcskiej a sv. Maximiliánovi za vyslyšané prosby.
Bohuznáma z Levoče
W podzięce Niepokalanej pod wezwaniem NMP Lewockiej oraz św. Maksymilianowi za wysłuchane prośby. | Bohuznama z Lewoczy
BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU PRZEZ POŚREDNICTWO NIEPOKALANEJ I ŚWIĘTEGO MAKSYMILIANA DZIĘKUJĄ: za powrót do zdrowia i szczęśliwą operację - 2202 osoby, nawrócenie 84, pomoc w nauce i zdanie egzaminów - 401, powstanie z nałogów - 60, ocalenie - 59, pojednanie rodzinne i sąsiedzkie - 56, przydział mieszkania 39, szczęśliwe rozwiązanie - 24, odnalezienie zguby - 10, za inne wysłuchane prośby - 6310.
POLECAJĄ SWE PROŚBY NASZVM MODLITWOM: o zdrowie - 3746 osób, o pomoc w nauce i zdanie egzaminów - 102, o powstanie i nałogów - 71, o szczęśliwe rozwiązanie - 54, o nawrócenie - 30, o zgodę i miłość w rodzinie - 28, o przydział mieszkania - 26, o odnalezienie zguby - 11, o błogosławieństwo Boże i opiekę oraz w różnych intencjach - 9513.
W roku 1985 "Rycerza Niepokalanej" redagował zespół w składzie: o. Roman Al. Soczewka - redaktor naczelny, o. Roman Deyna, † br. Kornel Kaczmarek, br. Witalian Miłosz, br. Arnold Wędrowski, Anna Walczyk, Matylda Wisniewska oraz Jacek Ebert - opracowanie techniczne i graficzne. Okładkę projektowała Maria Orłowska-Gabryś.
[Okł. s. III]
Kalendarzyk Rycerstwa Niepokalanej
| Grudzień | |
|---|---|
| 1-7 | Tydzień Rycerstwa Niepokalanej |
| 8 | Uroczystość Niepokalanego Poczęcia NMP |
| 10 | Wspomnienie N.aM.P. Loretańskiej |
| 25 | Uroczystość Narodzenia Pańskiego |
| 29 | Świętej Rodziny: Jezusa, Maryi i Józefa |
| 31 | Pożegnanie 1985 roku |
[s. 320]
Intencja modlitw Rycerstwa Niepokalanej
Oczekując w adwencie naszego życia na spotkanie z Boskim Zbawicielem, prosimy Cię, Matko Niepokalana, prowadź nas, osłaniaj przed grzechem, broń przed szatanem i złymi ludźmi oraz doprowadź do nieba.
[s. 320]
[Spis treści]
RYCERZ NIEPOKALANEJ - Nr 12 (354) 1985 - Rok założenia 1922. Redaguje zespół red. naczelny o. Roman Aleksander Soczewka. Adres redakcji i administracji: Niepokalanów, 96-515 TERESIN, tel. Sochaczew 127-01a. Materiałów nie zamówionych redakcja nie zwraca. Druk: Mała Poligrafia w Niepokalanowie, zam. 135/85-100.000/N-24. Za pozwoleniem Kurii Metropolitalnej Warszawskiej z 22 X 1985, nr 7052/K/85. Indeks GP.II-441/799/83. Prenumerata - dobrowolna ofiara: Wydawnictwo Ojców Franciszkanów, Niepokalanów, 96-51a5 Teresin, konto PKO Sochaczew nr 75141-1775-136. ISSN 0208-8878.
[Okł. s. III] SPIS TREŚCI ZA ROK 1985 [...]
[s. 320]
