Uprzejmie prosimy Czytelników, którzy pragną publicznie wyrazić swą wdzięczność za łaski otrzymane od Boga przez pośrednictwo Matki Bożej Niepokalanej i św. Maksymiliana, aby zechcieli opis niezwykłego zdarzenia uwierzytelniać podpisem księdza proboszcza oraz lekarza, opiekującego się chorym. Podpisy te na życzenie zainteresowanych mogą być zastrzeżone tylko do wiadomości redakcji.
Białystok, 2 II 1984
Moja wnuczka 14-miesięczna, Monika, ciężko zachorowała: najpierw na ropne zapalenie opon mózgowych i rdzenia kręgowego, następnie przyłączyła się silna anemia i ospa wietrzna. Niewielka była nadzieja uratowania dziecka. Ja jednak modliłam się gorąco do Matki Boskiej Niepokalanej przez pośrednictwo św. Maksymiliana. Wierzę głęboko, że dzięki Ich wstawiennictwu dziecko wyzdrowiało i po dłuższym pobycie w szpitalu jest w domu, chodzi, rozmawia, jest wesołe. Dziękuję serdecznie Bogu za łaskę zdrowia wnuczki, a Matce Najświętszej i św. Maksymilianowi za pośrednictwo.
Maria Ochman
Cieszyn, 10 II 1984
Składam podziękowanie Matce Bożej i św. Maksymilianowi za liczne łaski, jakich doświadczyłam wraz z moją rodziną. Ostatnio mój syn zdobył tytuł naukowy, zmienił korzystnie pracę oraz mieszkanie. Dobrze wiem, że to wszystko zawdzięczamy Matce Bożej i św. Maksymilianowi, do których żarliwie się modlę.
Zofia B.
Gorzów Wielkopolski, 30 IV 1984
Córka moja cierpiała na katar sienny spowodowany uczuleniem na pyłki kwiatowe. Od kwietnia do sierpnia pięć lat chora cierpiała niewymownie, mimo używania różnych leków i zabiegów. Wobec tego udałam się po pomoc do Matki Bożej i św. Maksymiliana, odprawiłam nowennę w intencji chorej córki. I oto otrzymałam tę łaskę. Przeszła wiosna i lato, a moje dziecko już nie cierpiało. Łaskę tę przypisuję wstawiennictwu Matki Bożej (odmawiałam codziennie trzy Zdrowaś Maryjo w tej intencji) oraz pomocy św. Maksymiliana (nowenny). Serdecznie dziękuję Im za tę pomoc.
S. R. - wdzięczna matka
Olszewica, 24 V 1984
Składam publiczne podziękowanie Matce Niepokalanej i św. Antoniemu za łaskę odzyskania zdrowia. Modliłam się o nie gorąco, chociaż już lekarze zwątpili o moim wyzdrowieniu.
Stanisława Kuczyńska
Gdynia, 30 V 1984
Od początku listopada 1983 leżałam chora w szpitalu na oddziale kardiologii. Mimo stosowanych leków lekarze byli bezradni, choroba postępowała. Modliłam się do Matki Bożej za pośrednictwem św. Maksymiliana o łaskę zdrowia dla mnie. Wraz ze mną modlili się rodzice, rodzeństwo, przyjaciele i znajomi z pielgrzymek i z oazy. W Częstochowie i w Niepokalanowie odprawiono Msze św. w tej intencji. Odtąd zaczęłam powoli powracać do zdrowia i po sześciu miesiącach pobytu w szpitalu czuję się zdrowa, cieszę się życiem. Uważam to za szczególną łaskę Bożą. Więc udałam się do Częstochowy, aby podziękować Jasnogórskiej Pani. Pragnę podziękować publicznie za otrzymane zdrowie, aby inni mieli ufność w dobroć, potęgę i miłosierdzie Boże.
Beata Steinke, lat 18
Chorzów, 5 VI 1984
Składam serdeczne podziękowanie Matce Niepokalanej i św. Maksymilianowi za otrzymane od Boga łaski. Modliłam się wraz z synem o dobrą pracę. Zostaliśmy wysłuchani.
Aniela i Franciszek H.
D., 10 VI 1984
W drugim miesiącu ciąży zachorowałam na różyczkę. Lekarze proponowali usunięcie ciąży, gdyż ta choroba wpływa bardzo ujemnie na zdrowie dziecka. Codziennie z mężem modliliśmy się do Boga przez pośrednictwo Matki Najświętszej i św. Maksymiliana, gdyż to było nasze pierwsze dziecko. Dziecko przyszło na świat zdrowe i całe. Rozwija się normalnie i bez komplikacji. Dziękujemy za tę nadzwyczajną łaskę Bożego Miłosierdzia. Prosimy o błogosławieństwo Boże, abyśmy mogli naszą córeczkę wychować na dobrego człowieka.
K. L. Wolscy
Polkowice, 17 VII 1984
Z radością i pokorą w sercu pragnę podziękować świętemu Maksymilianowi za opiekę nade mną, a szczególnie za szczęśliwą obronę pracy magisterskiej w dniu 30 VI 1984 roku.
Barbara B.
Wierzbica, 20 VII 1984
Chciałem podziękować Matce Bożej i św. Maksymilianowi za wstawiennictwo w sprawie szczęśliwego małżeństwa mojej córki. Modliłem się o dobrego kandydata na męża dla niej. Wszystko zakończyło się pomyślnie. Chłopiec jest dobry, nie pije, nie pali.
Ojciec
Warszawa, 2 V 1984
Syn mój jadąc samochodem przez nieuwagę zderzył się na przejeździe kolejki WKD z pociągiem. Z tego straszliwego wypadku syn wyszedł z życiem, złamał jedynie nogę, chociaż samochód odrzucony przez lokomotywę uderzył w słup betonowy. Łaskę tę przypisuję pomocy "Czarnej Madonny", której obrazek był w samochodzie. Dziękuję Jej serdecznie za tę nadzwyczajną opiekę.
J. W.
Bronisze, 24 VI 1984
Mój syn zachorował na serce. Lekarze stwierdzili, że stan jest bardzo ciężki. Umieściliśmy syna w szpitalu, a następnie w sanatorium. Stan jego zdrowia nie uległ poprawie. Zwróciłam się wtedy z prośbą do Matki Boskiej Niepokalanej i św. Maksymiliana. Codziennie odmawiałam nowennę do Świętego i gorąco wierzyłam w jego pomoc. Niebawem sytuacja znacznie się poprawiła. Dziś syn czuje się dobrze.
Za tę wielką łaskę otrzymaną od Niepokalanej za wstawiennictwem św. Maksymiliana gorąco dziękuję wraz z synem.
M. S.
Wola Osowińska, lipiec 1984
W tym roku miałam zdawać egzamin do liceum ogólnokształcącego. Było wielu kandydatów, więc ogromnie się bałam. Modliłam się wraz z całą rodziną do Serca Pana Jezusa, Niepokalanej Maryi i św. Maksymiliana. Wynik był pomyślny - więc dziękuję gorąco za tę łaskę.
Grażyna
Żagań, 4 VII 1984
Dziękuję publicznie za otrzymaną łaskę zdrowia po przeszło trzymiesięcznej chorobie. Matka Najświętsza raczyła się wstawić za mną i ozdrowiałam.
Władysława Dołęga
Potwierdzam fakt choroby: Dr S. M. | Potwierdzam wiarygodność podziękowania: Ks. Mgr W Bogacki, proboszcz
Białystok, 14 VII 1984
W roku 1982 moja córka znajdowała się w bardzo trudnej sytuacji życiowej (poważne egzaminy, brak mieszkania). Wówczas modliłam się do Boga przez pośrednictwo Niepokalanej Matki i św. Maksymiliana. Obydwie sprawy zakończyły się pomyślnie. Dziękuję zatem gorąco Matce Bożej i św. Maksymilianowi za wstawiennictwo.
Strapiona matka
Pstrążna, 19 VII 1984
Pragnę złożyć podziękowanie Matce Boskiej Niepokalanie Poczętej i św. Maksymilianowi za zdanie egzaminu dojrzałości.
Bernadeta Cuber
S.
Świętemu M. Kolbemu dziękuję za duchowe pokrzepienie w wierze i ufności do Matki Bożej w okresie duchowego załamania i depresji psychicznej.
M. S.
Bydgoszcz, 29 VII 1984
Zgodnie z uczynionym przyrzeczeniem składam gorące, serdeczne podziękowanie Matce Bożej Nieustającej Pomocy i św. Maksymilianowi Marii Kolbemu za pomyślne zdanie matury, egzaminów wstępnych na uczelnię oraz za przyjęcie na studia wyższe córki chrzestnej Elżbiety.
Stanisława Klupczyńska
BOGU W TRÓJCY ŚWIĘTEJ JEDYNEMU PRZEZ POŚREDNICTWO NIEPOKALANEJ MATKI BOŻEJ I ŚW. MAKSYMILIANA
DZIĘKUJĄ:
za powrót do zdrowia - 62 osoby, za nawrócenie - 23, za pogodzenie się z Wolą Bożą - 3, za wyzwolenie się z nałogu pijaństwa - 24, za inne łaski - 243.
POLECAJĄ SWE PROŚBY: o dobrego męża - 44 osoby, o ratunek w trudnej sytuacji życiowej - 123, o zdrowie - 1542, w innych intencjach - 5422 osoby.
Miłosierdziu Bożemu polecamy zmarłych Rycerzy i Rycerki Niepokalanej - w ostatnim okresie roku - 2442 osoby.
