Podziękowania

Uprzejmie prosimy Czytelników, którzy pragną publicznie wyrazić swą wdzięczność za łaski otrzymane od Boga przez pośrednictwo Matki Bożej Niepokalanej i św. Maksymiliana, aby zechcieli opis niezwykłego zdarzenia uwierzytelniać podpisem księdza proboszcza oraz lekarza, opiekującego się chorym. Podpisy te na życzenie zainteresowanych mogą być zastrzeżone tylko do wiadomości redakcji.

Wyszkowice, 12 IX 1983

Moja wnuczka po wypadku i kilkumiesięcznym pobycie w szpitalu miała duże trudności w przygotowaniu się do pierwszej Komunii św. Oddalam tę sprawę Niepokalanej i św. Maksymilianowi. Z pomocą przyszła też p. nauczycielka, która przychodziła do naszego domu uczyć małą, m.in. również katechizmu, gdyż wnuczka ze względu na stan zdrowia do szkoły chodzić nie mogła. Moje modlitwy i łzy nie poszły na marne. Dziecko zdało egzaminy i przystąpiło do sakramentów św. Za tę łaskę składam serdeczne podziękowanie Matce Najświętszej i św. Maksymilianowi.

Babcia

Nawiedzenie - Warszawa, 30 X 1983

Moja bratanica i jej narzeczony nie zamierzali zawierać małżeństwa sakramentalnego, lecz chcieli poprzestać na kontrakcie cywilnym. Usiłowałam ich przekonać o potrzebie sakramentu, ale nie odnosiło to skutku. Udałam się po cudowne medaliki, aby im wręczyć. Zostawiłam ich z inną osobą, która też nie mogła ich przekonać. Po powrocie wręczyłam im medaliki i zamieniłam jeszcze kilka zdań. Wówczas wyrazili zgodę na porozmawianie w tej sprawie z ks. proboszczem. Ułatwiłam im to spotkanie. Bratanica powiedziała mi później: "Po wyjściu od cioci, postanowiliśmy zrobić wszystko, by zawrzeć małżeństwo sakramentalne". Tak też rzeczywiście stało się. Za wyraźną łaskę Bogu niech będą dzięki!

S. G.

Środa Śląska, 6 XII 1983

Gdy straciłem bardzo drogą dla mnie rzecz, westchnąłem do św. Maksymiliana Kolbego, prosząc o jej odzyskanie i obiecując, że jej równowartość złożę w ofierze. Stratę odzyskałem. Z radością składam ofiarę i z serca dziękuję św. Maksymilianowi za wysłuchanie prośby. Za dotychczasową opiekę nad całą naszą rodziną składam w pierwszym rzędzie serdeczne dzięki Najświętszemu Sercu Pana Jezusa i Niepokalanemu Sercu Jego Matki. Ich opiece polecamy się na przyszłość.

Władysław Witkowski

Lublin, 8 XII 1983

Przez dziesięć lat nie mieliśmy dzieci. Gdy straciliśmy nadzieję na własne potomstwo, postanowiliśmy adoptować z domu dziecka. Okazało się, że to nie takie łatwe; trzeba czekać kilka lat. Wtedy odżyły pragnienia i u żony, i u mnie posiadania własnego dziecka. Modliliśmy się, prosiliśmy Matkę Bożą o tę łaskę, kilka razy udawaliśmy się z tą prośbą do Jej sanktuarium w Kodniu. I po dziesięciu latach urodził o się nam upragnione dziecko - piękny synek. Dziękujemy Matce Najświętszej za ten bezcenny dar otrzymany - jak wierzymy - za Jej pośrednictwem.

Zygmunt Naumiuk

X., 9 XII 1983

Popełniłam ciężki grzech - przerwałam ciążę. Straciłam wtedy światło życia. Upadek sprawił, że coś się we mnie połamało i nie byłam w stanie dźwignąć się o własnych silach. Gdy odczułam ciężar karzącej ręki Bożej, buntowałam się i brnęłam coraz głębiej w grzęzawisko. Daremnie szukałam po omacku wyjścia.

Opatrzność Boża sprawiła, że w ręce wpadła mi książka o miłosierdziu Bożym i o siostrze Faustynie. Zaczęłam prosić tę sługę Bożą o wstawiennictwo. W duszy mojej zapalił się malutki promyk nadziei. Pod wpływem p. Katarzyny z Katowic światełko to powiększyło się.

Dziś jestem w takim stanie, że odczuwam wielką potrzebę złożenia podziękowania Matce Najświętszej, o której zawsze pamiętałam. Matko, pozwól, by słowa wypisane na obrazie Twojego Syna: "Jezu, ufam Tobie", pozostały zawsze w sercu moim.

N.

PONADTO DZIĘKUJĄ NIEPOKALANEJ:

za zdrowie 11 osób, zdanie egzaminu 2, ocalenie 2, dar dziecka 1, pociechę w smutku 1, nawrócenie 1, zachowanie wzroku 1, opiekę w szczególnych okolicznościach 2, za inne łaski 6 osób.

ŚWIĘTEMU MAKSYMILIANOWI DZIĘKUJĄ:

za zdrowie 4 osoby, zdanie egzaminu 1, ocalenie wzroku 1, dar dziecka 1, za inne łaski 1 osoba.

O WSTAWIENNICTWO PROSZĄ:

Niepokalaną - 3658 osób,
św. Maksymiliana - 3276 osób.