Pod wieczór życia
3 (321) 1983, s. 71
Boże, wracam do Ciebie z drogi - którą
sam chodziłem.
Wiem, że już jest późno, ale również wiem,
że u Ciebie nie ma wieczoru.
Moje życie ma się już ku zachodowi - a ja
błądziłem tak daleko.
- Wybacz moją dezercję.
- Wybacz, że kochałem to - czego Ty nie kochasz - grzech.
Wiem, że zasłużyłem na Twój gniew.
- Dziś wracam - rozumiem, jak wielki był mój błąd.
