Piotr naszych czasów
Rok 1986 jest Rokiem Maryjnym w Kolumbii, w związku z 400-leciem cudownego odnowienia się obrazu Matki Bożej Różańcowej, który odbiera cześć w sanktuarium narodowym w Chiquinquira. Z tej okazji Ojciec Święty odbył, w dniach 1-7 lipca [1986] r., pielgrzymkę do Kolumbii. Była to trzydziesta podróż apostolska Jana Pawła II poza Włochy, a siódma do Ameryki Łacińskiej.
W wigilię wyjazdu Papież oświadczył: Moja podróż będzie pielgrzymką maryjną do Sanktuarium Najświętszej Panny Patronki Kolumbii oraz pielgrzymką ewangelizacyjną do sanktuarium każdego człowieka, do sanktuarium całego Ludu Bożego. Istotnie, w czasie tej wizyty Ojciec Święty okazał swą wielką pobożność maryjną i ogromną troskę o dusze, która kazała mu obiegać niemal bez wytchnienia ten ogromny kraj (1 139 600 km²), mający 28 milionów ludności (68% metysów; 95% katolików), wśród skwaru tropikalnego słońca i głosić Ewangelię, stosując ją do aktualnych potrzeb.
Wylądowawszy na lotnisku w Bogocie, stolicy Kolumbii, 1 lipca o godz. 3:30, po 12 godzinach lotu, Papież po przywitaniu przez prezydenta, Belisario Betancura, ruszył zaraz w drogę "po drogach Kolumbii z pokojem Chrystusowym". Zaczął od płaskowyżu centralnego, przy Kordelierach Wschodnich, gdzie leży stolica kraju (2500 m nad poziom morza) i sanktuarium w Chiquinquira, potem skierował się na południe na niskie wybrzeże Oceanu Spokojnego (Cali-Tumaco), tuż przy równiku, gdzie panuje nieznośny upał, by z kolei zwrócić się na północ, przez Medellin, "miasto wiecznej wiosny", aż do wybrzeży Atlantyku (Kartagena-Barnanquilla). "Geografia" pielgrzymki była wytyczona rozwojem historycznym kraju, który szedł w parze z ewangelizacją, zaczętą prawie pięć wieków temu.
W Bogocie przebył 17-kilometrową trasę z lotniska do katedry wśród nieustannych wiwatów, obrzucany kwieciem. W katedrze spotkał się z kapłanami i seminarzystami. Mówił im o wierności kapłańskiej w służbie ludowi Bożemu. Istotną misją kapłana - podkreślił - jest Eucharystia... Poprzez Eucharystię Chrystusowe odkupienie dotyka serca każdego człowieka, odmieniając historię świata. W trosce o wyzwolenie społeczne ubogich i uciśnionych kapłan ma pamiętać, że pierwszym wyzwoleniem, o które ma człowiek zabiegać, jest wyzwolenie z grzechu i zła moralnego.
W pałacu prezydenckim Jan Paweł II wygłosił ważne przemówienie do elity kierującej polityką i gospodarką. Zarysował w nim wizję cywilizacji miłości. Chodzi o społeczeństwo, w którym pracowitość, uczciwość, duch zaangażowania się we wszystkich sektorach i na wszystkich poziomach, sprawiedliwość i miłość są rzeczywistością... Chodzi o kraj, w którym młodzież i dziatwa mogą wychowywać się w atmosferze czystości, by dusza narodu, rozjaśniona Ewangelią, mogła jaśnieć w całym swym blasku.
2 lipca przed południem Ojciec Święty odprawił Mszę św. w Parku Bolivara dla miliona wiernych, w intencji pokoju. W homilii wezwał do pokoju i przebaczenia, które płyną z zamieszkania w nas Boga przez miłość, i potępił siejący śmierć i zniszczenie terroryzm. Następnie Papież spotkał się z korpusem dyplomatycznym, z przywódcami CLAR-u (Konferencja Łacińsko-Amerykańska Zakonników), z Konferencją Biskupów Kolumbijskich i z biskupami CELAM (Rada Biskupia Łacińsko-Amerykańska). Zakonników i zakonnice wezwał, by pisali nowe strony świętości i poświęcenia dla swego id[e]ału ewangelicznego ubóstwa, czystości i posłuszeństwa, z pomocą Maryi. Biskupom mówił o niezłomnej wierności dla słowa Bożego, w której, w obecnych czasach niepewności umysłowej i moralnej, mają umacniać wiernych.
Wieczorem Jan Paweł II na jednym ze stadionów stolicy przebywał z młodzieżą. Wezwał ją do odpowiedzialności za dziś i jutro Kościoła. Są tacy - mówił - co starają się was uwieść postawą konformizmu, biernej obojętności i sceptycyzmu, wykorzeniając z waszej młodości szlachetne ideały ludzkie i chrześcijańskie. Trzeba odepchnąć te pokusy. Odnowa, jakiej pragniecie, winna zacząć się w waszym sercu i w waszym życiu poprzez szczere nawrócenie się do Chrystusa i Jego Ewangelii.
3 lipca Ojciec Święty udał się do Chiquinquira, 50-tysięcznego miasta, w którym znajduje się sanktuarium narodowe, a w nim obraz Matki Bożej Różańcowej, cudownie odnowiony 26 grudnia 1586 r. Tu w Parku Jana Pawła II odprawił Mszę św., w której uczestniczyło 300 tys. wiernych. Mówił o miejscu Maryi w historii zbawienia i w życiu Kościoła, coraz to zwracając się wprost do Matki Najświętszej. Podziękował Jej za nawiedzenie Kolumbii, które trwa już od czterech wieków, i zawierzył Jej gorące pragnienie odnowy dzisiejszej ludzkości według Jej wzoru - wszak jest Ona obrazem nowego stworzenia i nowej ludzkości - a Jej czcicieli wezwał do głębokiej odnowy duchowej, do wysiłku, by żyć nieustannie w wierności dla przyrzeczeń chrztu przyjętego przed pięciu wiekami. Potem w samym sanktuarium odmówił modlitwę do Matki Bożej i włączył w nią słowa poświęcenia Jej całego Kościoła w Kolumbii oraz narodu kolumbijskiego, którego Ona jest Patronką i Królową.
Po powrocie Papież spotkał się na przedmieściu Bogoty z najbiedniejszymi mieszkańcami stolicy i robotnikami, którzy wypełnili Park El Tural, miejsce spotkania, w ponad milionowej masie. Mówił o godności pracy, poprzez którą człowiek się urzeczywistnia, staje się bardziej człowiekiem i uczestniczy w dziele stworzenia. Przypomniał obowiązek niedzielnej Mszy św. Pamiętajcie - podkreślił - niedziela winna przyczynić się do jedności rodziny, a nie do jej rozbicia. Wykorzeńcie u siebie straszną plagę pijaństwa, która niesie tyle zła indywidualnego, rodzinnego i społecznego, i żyjcie w swoich rodzinach w wierności i miłości.
4 lipca Jan Paweł II, na własne życzenie, znalazł się w Tumaco, tuż nad równikiem, na terenie jeszcze misyjnym. Mówił o obowiązku misyjnym należącym do istoty chrześcijańskiego posłannictwa, a na końcu zawierzył Matce Bożej działalność misyjną w Kolumbii i Kolumbii w świecie. Następnie spotkał się z miejscowymi rybakami, a nawet wracając na lotnisko spontanicznie wstąpił do chaty jednego z nich, Wirgiliusza Arrovo, by zobaczyć, w jakich warunkach żyje.
W Papayan nastąpiło spotkanie z Indianami. Przedstawiciel Indian mówił z żalem o ich "500-letniej historii składającej się z milczenia i cierpienia, z pogardy, z usunięcia na margines, z nieznanego nikomu, bo indiańskiego męczeństwa". Papież zachęcił ich, aby walczyli w obronie swej godności i kultury, ale po linii miłości chrześcijańskiej.
W Cali Jan Paweł II odprawił na stadionie Mszę św. dla 300 tys. wiernych, a podczas Mszy koronował figurę Matki Bożej Łaskawej, czczonej od założenia tego miasta przed 450 laty. Homilię poświęcił rodzinie chrześcijańskiej, wołając do matek: brońcie życia! a do mężów: brońcie godności miłości! Wieczorem miał wzruszające spotkanie z dziećmi, od których otrzymał przyrzeczenie, że będą kochały Pana Jezusa, Matkę Bożą, Kościół i bliźnich.
Rano 5 lipca Ojciec Święty odwiedził mieszkańców Chinchiná, którzy ucierpieli od wybuchu wulkanu Nevado del Ruiz w dniu 14 listopada 1985 r., i modlił się za ofiary katastrofy. Pomóż nam - prosił też Ojca miłosiernego - nauczyć się z tej tajemnicy boleści, że jesteśmy pielgrzymami na ziemi, że winniśmy być zawsze przygotowani, aby śmierć nie zaskoczyła nas znienacka. Przypomnij nam, że mamy siać na ziemi to, co zbierzemy obficie w chwale. Potem Papież udał się do Medellin, gdzie wyświęcił 92 kapłanów i zalecił im służbę bez zastrzeżeń Chrystusowi, by byli narzędziami zbawienia, naśladując miłość macierzyńską Maryi, czułej Matki Kapłanów. Spotkał się też kolejno z mieszkańcami biednych przedmieść, z zakonnicami i z inteligencją.
6 lipca Jan Paweł II udał się do wymarłego miasta Armero, które uległo zagładzie przy wspomnianym wybuchu wulkanu (zginęło tu 21 tys. mieszkańców), i tu poświęcił i ucałował - wzniesiony na miejscu, gdzie stał kościół - 10-metrowy krzyż betonowy, znak naszego Odkupienia, bastion nadziei, symbol śmierci i życia, bólu i radości. Mszę św. odprawił w Bucaramanga, mówiąc w homilii o powołaniu i misji katolika świeckiego. Szczególny hołd złożył kobietom, które są aniołami, stróżami duszy chrześcijańskiej i nauczycielkami wiary. Wieczorem zjawił się w Kartagenie, gdzie ukoronował wizerunek Matki Bożej Gromnicznej (Candelora) i modlił się przy grobie św. Piotra Klawera, apostoła niewolników w XVII wieku. Kartagena była ongiś ośrodkiem handlu niewolnikami, a dziś tu koncentruje się przemyt narkotyków. Handlarze niewolników - oświadczył Papież - odbierali swym ofiarom wolność, a handlarze narkotykami doprowadzają swe ofiary do zniszczenia całej ich osobowości... Powinniśmy walczyć zdecydowanie przeciw tej nowej formie niewolnictwa.
W ostatnim dniu pielgrzymki Ojciec Święty spotkał się na Placu Pokoju z mieszkańcami Baranquilli i mówił im o Chrystusie - naszym pojednaniu. Na lotnisku tego miasta pożegnał się z Kolumbią, zachęcając ją do wytrwania w wierze chrześcijańskiej, która jest częścią jej duszy narodowej i skarbem jej kultury.
W drodze powrotnej do Rzymu Jan Paweł II zatrzymał się na Wyspie Świętej Łucji (616 km²), stanowiącej niezależne państwo ze 126 tys. mieszkańców, głównie Afro-Amerykanów (90,4% ludności czarnej), w większości wyznania katolickiego (90,5%).
W stolicy Castries odprawił Mszę św. Mówił o darze wiary, który rozjaśnia oczy naszych serc nową wizją życia i świata i na który trzeba odpowiedzieć chwalbą i wdzięcznością, zwłaszcza przez Eucharystię. Zachęcam was - powiedział - byście ze Mszy niedzielnej i z częstej Komunii uczynili regularną praktykę swego życia, prawdziwy ośrodek i szczyt wszystkiego, czym jesteście i co czynicie. Potem w katedrze spotkał się z chorymi, niepełnosprawnymi i starcami, krzepiąc ich na duchu.
Módlmy się za Kolumbię do Jej Królowej, Panny Różańcowej, by udzieliła temu krajowi bezcennego daru pokoju, otwarła jego drogi ku sprawiedliwości i pomyślności, i pozwoliła mu wytrwać w wierności dla Chrystusa i Jego Kościoła. Módlmy się za Seminarium św. Maksymiliana w Medellin, by przygotowało licznych i dobrych franciszkanów, którzy upowszechnią ideał MI w całym kraju.



