Pierwsza rocznica pobytu Ojca Świętego w Niepokalanowie

Czcigodny Ojcze Gwardianie!
Wielebni Ojcowie i Bracia franciszkańscy, którzy stanowicie wspólnotę niepokalanowską!
Wielebne Siostry zakonne! Drodzy w Chrystusie Panu Wierni! Droga Młodzieży!

Pamiętamy radość, z jaką przyjęliśmy wybór kardynała Karola Wojtyły, naszego Rodaka, na papieża. Wracamy z ogromną ochotą do wspomnień o tym wyborze i naszej bezgranicznej, ciągle trwającej radości. Ale na szczęście nie poprzestaliśmy na samej radości. Od początku pontyfikatu Jana Pawła II modlimy się w Jego intencji. Prosimy Wszechmocnego Boga o wszystkie potrzebne Mu dary naturalne i nadprzyrodzone. Prosimy o to, by Jego pontyfikat był dla Kościoła powszechnego i dla Kościoła w naszym kraju jak najpomyślniejszy. Uciekamy się do Królowej Polski, czczonej na Jasnej Górze, o Jej szczególne wstawiennictwo do Boga, by miał w swojej opiece naszego Rodaka; w Jego osobie po raz pierwszy w historii Kościoła Polak stał się widzialnym Zastępcą Chrystusa i Następcą św. Piotra.

We wszystkich krajach, gdzie istnieje nasz Kościół katolicki, wierni wiedzą dobrze, iż obecny Papież pochodzi z rodu Polaków. Dlatego też chętnie dowiadują się o tym, czym jest naród polski w swojej historii, czym jest pod względem moralnym i gospodarczym, jakie reprezentuje właściwości w zakresie kultury i polityki, czym charakteryzują się obyczaje Polaków, wśród których urodził się obecny Papież, i do których na zawsze należy. Wszystko to, co stanowi cechę dodatnią naszego narodu i kraju, jest w opinii światowej jak gdyby smugą światła padającego na Ojca Św[iętego]. Wszystko zaś, co stanowi naszą wadę jako narodu, jako kraju, rzuca w opinii światowej plamę cienia na postać i działalność Jana Pawła II. Czy tego rodzaju sądy są słuszne? To inna sprawa. Ojciec Św[ięty] nie odpowiada za nasze wady. Jednakże w wyobraźni dzisiejszych ludzi polskość Jana Pawła II kojarzy się z tym wszystkim, co jest dla Polski charakterystyczne, typowe. Mając to na względzie, powinniśmy mobilizować wszystkie możliwości dla kształtowania jak najszlachetniejszej opinii o Kościele w Polsce, o naszym społeczeństwie, o całym polskim narodzie. Niechybnie wszystko, co powiedzą o nas dobrego, sprzyja Ojcu Św[iętemu], skłania do tego, by przyjmować z większą ochotą papieskie nauczanie, by wspierać Go we wszystkich poczynaniach, jakie przedsiębierze dla dobra Kościoła i wszystkich uczciwych ludzi we współczesnym świecie.

Gdy dziś, w tę szczęśliwą rocznicę pobytu Ojca Św[iętego] w Niepokalanowie, nawiązujemy w naszych myślach do Jego drugiej pielgrzymki, jaką odbył do Polski, to Papież staje nam przed oczyma jako nauczyciel. We wszystkich swych pielgrzymkach, również w ramach swojej pierwszej jak i drugiej pielgrzymki do naszej wspólnej Ojczyzny, Ojciec Św[ięty] nie szczędził swoich sił, [261]nie ograniczał swego czasu, jako nauczyciel. Kiedy uświadamiamy sobie ten właśnie fakt, powinna w naszych sumieniach dojść go głosu jeszcze jedna powinność, mianowicie powinność właściwego rozumienia i wprowadzania w czyn nauk Papieża. Obowiązek ten jawi się przed nami dziś szczególnie wyraziście, kiedy obchodzimy pierwszą rocznicę nawiedzin Ojca Św[iętego], które objęły również Niepokalanów.

W Niepokalanowie Ojciec Św[ięty] w swoim wspaniałym przemówieniu wygłosił wezwanie, byśmy nie odpowiadali złem za zło, lecz zło zwyciężali dobrem. Nie jest łatwo przezwyciężać zło dobrem. Jednakże Ojciec Św[ięty] zna te siły, na które możemy liczyć. I my również wiemy, kto i co może nam w tej mierze pomóc. Przede wszystkim nasza święta, katolicka wiara. Ojciec Gwardian w swoim słowie wprowadzającym do obecnej Mszy św. nawiązał do liturgicznej treści dzisiejszego dnia. Obchodzimy dziś uroczystość Trójcy Św[iętej], uroczystość Boga, który przewyższa pod każdym względem wszystko, co stworzone. W Tego Boga wierzymy i właśnie siłę wiary pochodzącej od Boga, opartej na Bożej prawdzie, jesteśmy w stanie przezwyciężać zło dobrem.

Nadto wraz z naszą świętą wiarę, pochodzącą od Boga, zostaliśmy obdarowani świętymi, którzy stanowią żywy przykład wierności wobec Chrystusa i spełniania Jego woli.

Na tym miejscu staje przed nami postać twórcy Niepokalanowa, O. Maksymiliana Kolbego. Jakże dobitnie ten wielki, współczesny Święty świadczy o tym, że człowiek jest w stanie mocami Bożymi przezwyciężać zło dobrem. To wszystko, co promieniuje z postaci, życia, działalności, ofiary św. Maksymiliana, stanowi potężną zachętę moralną, by kierować się zasadą: Przezwyciężaj zło dobrem!

Drodzy w Chrystusie!

Kiedy uprzytamniamy sobie dzisiaj nauczanie papieskie, a zwłaszcza to wezwanie, które Jan Paweł II skierował ku nam od ołtarza w Niepokalanowie, rodzi się w nas wdzięczność wobec Boga i zarazem potrzeba z naszej strony tych wszystkich poczynań, które są niezbędne, aby Kościół św. w naszym kraju rozwijał się.

Niech św. Maksymilian, dzięki któremu jesteśmy w Niepokalanowie jako w jego dziele, pomoże nam spełnić to wszystko, co dziś jest naszym zadaniem: podziękować Bogu raz jeszcze za Jana Pawła II, uczynić rachunek sumienia z naszych zobowiązań wobec Ojca Świętego i powziąć należyte postanowienia moralne na przyszłość. Amen.

Kazanie wygłoszone przez Ks. Bpa Bohdana Bejzego podczas uroczystej sumy polowej przy ołtarzu papieskim w Niepokalanowie dnia 17 czerwca 1984 r. Tekst odtworzony z taśmy magnetofonowej, autoryzowany.

Grafika do art. Pierwsza rocznica...

[Fot. s. 261.]