Pielgrzymka Warszawska

W ostatnich latach z kilku miejscowości wyruszają do Częstochowy piesze pielgrzymki, by w radosnym trudzie, po wielu niekiedy dniach, stanąć przed Jasnogórską Panią ze swymi troskami i nadziejami, by powiedzieć, że się przychodzi właśnie do Niej, że się po prostu jest u stóp Jej tronu. Wśród tych pielgrzymek największym wzięciem i popularnością cieszy się ta, która wyrusza ze stolicy 6 sierpnia. Ma już ona swoją historię, gdyż po raz pierwszy została zorganizowana na początku drugiej dekady w. XVIII.

W r. 1711 mieszkańców Warszawy nawiedziła zaraza. Tyfus plamisty dziesiątkował miasto po obu stronach Wisły. Wtedy to z inicjatywy przeora paulinów o. Innocentego Pokorskiego członkowie bractwa, które szczególną czcią otaczało pięć ran Jezusowych, złożyli ślubowanie, że pójdą na piechotę do Częstochowy, jeśli ustanie morowe powietrze. Zobowiązanie to było wyrazem bezgranicznego zaufania do Boga, co przy ówczesnych warunkach sanitarnych i środkach leczenia nie powinno budzić zdziwienia. Bractwo Pana Jezusa Pięciorańskiego istniało przy kościele Świętego Ducha, który od r. 1661 objęli biali zakonnicy, sprowadzeni do Warszawy przez króla Jana Kazimierza w nagrodę za bohaterską obronę Jasnej Góry przed Szwedami. Pielgrzymka ta była z jednej strony aktem wdzięczności za ustanie zarazy, z drugiej natomiast wypełnieniem złożonego ślubowania. Pątnicy zanieśli do Częstochowy srebrną plakietę, jako wotum za ocalenie stolicy przed grasującą chorobą. Od tego czasu wspomniane bractwo organizowało już corocznie pieszą pielgrzymkę, której patronowała Matka Boża Jasnogórska. Aż do kasaty zakonów przez władze carskie brali w niej udział paulini.

Jednak wiadomości z tamtych lat są niezwykle skąpe i fragmentaryczne, gdyż całe archiwum pielgrzymkowe spłonęło w czasie Powstania Warszawskiego. Do najbardziej wstrząsających wydarzeń, które głęboko utkwiły w ludzkiej pamięci, trzeba zaliczyć fakt wymordowania wszystkich pątników wraz z księdzem przez wojska pruskie w r. 1792. Zbiorowa ich mogiła znajduje się pod Przyrowem, w odległości 10 km od Świętej Anny. Najstarsza natomiast wzmianka dotycząca ilości pielgrzymów podaje liczbę 250 osób w r. 1833. Wiadomo również, że pielgrzymka z r. 1862 miała charakter manifestacji patriotycznej i w sposób demonstracyjny wyrażała nastroje stolicy. Najprawdopodobniej niepokoje i zbrojne potyczki w okresie Powstania Styczniowego nie przerwały ciągłości pątniczej. Po ukazie cara Aleksandra II z r. 1864, znoszącym zakony, Bractwo Pięciorańskie przyjęło na siebie wyłączny trud przewodniczenia Pieszej Pielgrzymce Warszawskiej do Częstochowy i funkcję taką pełniło aż do połowy XX w. Był czas, że ze stolicy szły na Jasną Górę nawet 4 pielgrzymki. Niemniej za kontynuatorkę r. 1717, za tę, która była związana z pamiętnym ślubowaniem, uważano zawsze pielgrzymkę opuszczającą rogatki warszawskie dnia 6 sierpnia. Liczba uczestników wzrastała z każdym rokiem, a pod koniec zeszłego wieku sięgała już kilku tysięcy. Na taką pielgrzymkę wybrał się w r. 1894 Władysław Reymont, jako specjalny wysłannik "Tygodnika Ilustrowanego", i swoje z niej wrażenia opisał w 14 reportażach, które zostały wydane w formie książki będącej jakby debiutem jego twórczości literackiej. Późniejszy autor Chłopów , obserwując trudy podróży i uczestnicząc w nich osobiście, stawiał sobie pytanie, dlaczego ci ludzie porzucają własny dom i zajęcia, dzieci i zarobek, względne warunki bytowe i skromny wikt i idą taki szmat drogi, żywiąc się suchym chlebem, śpiąc gdzie popadnie, stając się koczownikami przez tyle dni? Takie samo pytanie można by i dziś postawić dziesiątkom tysięcy z Warszawskiej Pielgrzymki.

[284]

Stołecznych pątników witano entuzjastycznie na całej trasie, a w Częstochowie przybysze z innych zaborów urządzali im prawie manifestacyjne owacje, w czym górowali zwłaszcza mieszkańcy Poznania. Niezrównanym przewodnikiem był w owym czasie Stanisław Dąbrowski, który od r. 1850 przez 50 lat z górą prowadził pielgrzymki do Częstochowy. Po nim objął to stanowisko Franciszek Piorunowski, trwając na nim do r. 1939.

W bieżącym roku Piesza Pielgrzymka Warszawska przemierzyła drogę do Częstochowy po raz 271. Wprawdzie sama numeracja ulegała kilkakrotnie pewnym wahaniom, co jednak nie było spowodowane chęcią podwyższenia liczby, gdyż niejasność pochodziła z uzasadnionego poniekąd przekonania, że w czasie okupacji hitlerowskiej nastąpiła przerwa w ciągłości tradycji, a okres powstania w r. 1944 prawie wykluczał możliwość udania się na Jasną Górę. Całą tę sprawę przebadał dokładnie o. Melchior Królik, paulin, który przeprowadził szereg rozmów z osobami pielgrzymującymi do Częstochowy właśnie w latach drugiej wojny światowej. Niezwykle cennych wyjaśnień udzielił w tym względzie Stanisław Żaboklicki, który przejął kierownictwo pielgrzymki po Piorunowskim i sam szedł na Jasną Górę w latach 1940-1943. Grupy wychodziły z kościoła Świętego Ducha i każdorazowo liczyły 60-80 uczestników. W drodze rozbijano się na kilkuosobowe zespoły. Zdarzały się wypadki legitymowania pątników, wypytywano ich o cel tak dziwnej podróży, bywały nawet krótkotrwałe zatrzymania, ale w końcu ludzie docierali do Częstochowy, świadomi kontynuowania tradycji. W czasie Powstania Warszawskiego pątnicy wyruszyli na Jasną Górę spoza stolicy, jednak znów w poczuciu utrzymania ciągłości pielgrzymki, i to w tak niesamowicie trudnym momencie.

Po wojnie w r. 1945 z ruin Warszawy wędrowało do Częstochowy około 300 pielgrzymów. Prowadził ich ks. Stefan Batory, orionista, który w styczniu sam wyszedł z obozu koncentracyjnego. Od tego czasu datuje się stała opieka kapłańska nad pielgrzymką. Punktem zbornym był kościół Św. Jakuba na Ochocie. W latach 1946-1949 kierownictwo nad pątnikami objęli księża misjonarze z kościoła Św[iętego] Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Przewodnikiem był ks. Stanisław Dymek, który kilka razy odbył pieszo całą drogę. Od r. 1950 pielgrzymka wychodzi znów z kościoła Świętego Ducha, a jej organizatorami, przewodnikami i opiekunami są ojcowie paulini, jak za dawnych lat, jak w r. 1711.

Opracowano na podstawie: S. Rożej, Z dziejów Warszawskiej Pielgrzymki na Jasną Górę, w: Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy, Paryż 1981.