Papież wśród Czechów i Słowaków

Piotr naszych czasów

W dniach 21 i 22 kwietnia [1990] r., tuż przed uroczystością św. Wojciecha, Ojciec Święty odwiedził Czechosłowację. Była to 46. podróż apostolska zagraniczna Jana Pawła II. Zaprosił go nowy prezydent, Wacław Havel, by wzmocnić moralnie swój kraj, znajdujący się w przełomowej godzinie. Papież nie zwlekał, tym bardziej, że chciał też publicznie uczcić 92-letniego kard. Franciszka Tomaszka, arcybiskupa Pragi, którego nazywa "dębem Ducha Świętego".

Czechosłowacja jest federacją dwóch państw: czeskiego (Czechy i Morawy) oraz słowackiego. Kraj ma powierzchnię 127 900 km² i 15 620 000 mieszkańców, z których Czesi stanowią 63%, Słowacy 31,6%, Węgrzy 3,8%, Polacy 0,5% Większość obywateli (69%) to katolicy (10 770 000 wg "L’Osservatore Romano"); 530 tys. należy do tzw. Kościoła czeskiego, a 485 tys. do wyznania luterańskiego. Kościół katolicki ma 13 diecezji, w tym 3 metropolie (Praga, Ołomuniec i Trnawa), i 4 429 parafii z 3 348 kapłanami (w tym 2 902 księży diecezjalnych), 128 braćmi zakonnymi i 6433 zakonnicami.

Kościół w Czechach został osłabiony w dawnych wiekach przez ruch husycki, a przed II wojną światową przez masonerię, natomiast był zawsze mocny w Słowacji. W ostatnich dziesięcioleciach przeszedł twardą próbę. Rząd komunistyczny, zgodnie z planem ustalonym w 1949 r. w Karlowych Warach, dążył do całkowitej likwidacji Kościoła, szerząc na potęgę ateizm. Członkowie hierarchii zostali uwięzieni lub internowani (10 diecezji pozostawało bez biskupa, niektóre 39 lat), 3 tysiące kapłanów (na 7 tys.) znalazło się w obozach pracy. Zniesiono zakony, a 8 tys. zakonników i zakonnic (na 12 tys.) uwięziono. Do minimum ograniczono liczbę seminarzystów W roku 1970 założono stowarzyszenie księży pod nazwą Pacem in terris, które miało być powolnym narzędziem władz komunistycznych.

"Szkody moralne, jakie w ciągu 40 lat w dwóch pokoleniach spowodował reżim przez swoją wojującą działalność antyreligijną, zorganizowaną z niemal diabelską przemyślnością, są ogromne". Tak pisze kard. Józef Tomko, obecny prefekt Kongregacji Ewangelizacji Ludów. Ale zaraz dodaje: "Kościół z 40-letniego ucisku wychodzi z głową podniesioną. Dzięki takim postaciom, jak kard. Tomaszek i biskup słowacki Korec, i dzięki wytrwałej obronie praw ludzkich zdobył sobie wiarygodność również w nieochrzczonych generacjach zeświecczałych Czech. Ta wiarygodność staje się dla wielu «przesłanką wiary», pierwszym [166]krokiem ku wierze, przecennym dziedzictwem psychologicznym".

Opór duchowy katolików przyczynił się do wiosny dzisiejszej, choć jeszcze w zeszłym roku, jak zauważa kard. Tomko, który ostatnio trzykrotnie odwiedził rodzinną Słowację, "nic nie pozwalało przewidzieć tak szybkiego odzyskania wolności ani tak głębokiej zmiany, jaka zaszła bez przelewu krwi". Historycy - pisze dalej - będą szukać wyjaśnienia tych wydarzeń w czynnikach politycznych i społecznych, "ale jest tu jeden czynnik, który niełatwo uchwycić, bo dotyka tego co niewidzialne".

Sam prezydent Havel, witając Ojca Świętego na lotnisku praskim 21 kwietnia, powiedział: "Nie wiem, a zdaje się, że wiem, co to jest cud. Ośmielam się powiedzieć, że w okamgnieniu stałem się świadkiem cudu: człowiek, jeszcze przed sześciu miesiącami więziony jako wróg swego państwa, wita dziś jako prezydent Papieża, który po raz pierwszy w dziejach stanął na tej ziemi... Na ziemię zdewastowaną ideologią nienawiści przyjechał wysłannik miłości... Przez długie dziesięciolecia była z naszej ziemi wygnana wiara. Mamy szczęście być świadkami cudu, kiedy tę ziemię całuje apostoł wiary".

Jan Paweł II wyraził swe gorące pragnienie, by pomóc Czechosłowacji w zagojeniu ran przeszłości i w rozwiązaniu jej obecnych problemów. Przyniósł bowiem "poselstwo i dla tych, którzy nie mają łaski wiary", lecz ożywieni dobrą wolą pragną prawdy, sprawiedliwości i rzeczywistego dobra. Wiernych wezwał do gorliwego urzeczywistniania 10-letniej odnowy duchowej, którą trzy lata temu zapoczątkował kard. Tomaszek, by przygotować ich na tysiąclecie śmierci św. Wojciecha (†997), arcybiskupa Pragi, patrona Czech, i by stworzyć europejski most modlitewny. Powtórzył też swój apel do budowania europejskiej wspólnoty przez duchową odnowę jej narodów.

Z lotniska Ojciec Święty udał się do katedry św. Wita, gdzie spotkał się z duchowieństwem i przedstawicielami laikatu. "Byliście nazwani - mówił - Kościołem milczenia, lecz nie było to milczenie znamionujące śmierć, lecz narodziny najwyższych wartości duchowych". Wyraził szczególne uznanie dla dzielnej postawy kard. Tomaszka i jego poprzednika, kard. Józefa Berana, który w 1949 r. został internowany za obronę wolności religii i 14 lat spędził w odosobnieniu, a umarł na obczyźnie. Papież stwierdził, że podjęta w Europie wschodniej próba zbudowania lepszego świata bez Boga zakończyła się tragedią i klęską człowieka. Powstałą w wyniku tego pustkę Kościół musi wypełnić wartościami duchowymi.

O godz. 16 Jan Paweł II wraz z biskupami i wielu kapłanami odprawił Mszę św. na błoniach dzielnicy Letna. Choć godzinę wcześniej spadł ulewny deszcz, półtora miliona wiernych trwało do końca. W homilii Papież nawiązał do Ewangelii o ukazaniu się Chrystusa w Wieczerniku mimo zamkniętych drzwi i mówił: "Ci, którzy bali się prawdy i wolności, bali się Chrystusa, który prowadzi do pełnej prawdy, a człowieka oswobadza przez to, że ukazuje mu jego wielkość i posłanie... Czynili wszystko, aby Chrystusa usunąć z tego narodu. Jednak naród i jego kultura od początku były złączone ze światłem Chrystusowej Ewangelii... Przez cały ten czas Chrystus był wśród was", w sercach ludzkich.

Wieczorem Papież odbył prywatną rozmowę z prezydentem Havlem, a potem spotkał się z przedstawicielami świata kultury i sztuki. Złożył hołd tym wszystkim, którzy doprowadzili do odzyskania wolności bez przemocy i bez zemsty, "przyczyniając się do pokonania w sercu Europy jednej z najhaniebniejszych prób odebrania człowiekowi wolności". Mówił potem o związkach między wolnością i kulturą a pozaziemskim wymiarem życia człowieka. Wspomniał o sprawie ks. Jana Husa, która [167]winna być na nowo zbadana. Skierował też apel do młodzieży, aby zachowała odwagę w poszukiwaniu prawdy, której ostatecznym źródłem jest Jezus Chrystus.

22 kwietnia, w niedzielę, Jan Paweł II udał się do wioski Welehrad na Morawach, dawnej stolicy państwa wielkomorawskiego, które nawrócili na chrześcijaństwo święci Cyryl i Metody. Grób tego ostatniego znajduje się w tamtejszej bazylice Wniebowzięcia NMP. Papież odprawił Mszę św. dla miliona wiernych zebranych przed bazyliką. W homilii m.in. pod[k]reślił znaczenie świętych Cyryla i Metodego: w Welehradzie został położony kamień Europejskiej Wspólnoty Chrześcijan. Dlatego dziś Welehrad wzywa do jedności chrześcijan. W związku z tym Papież ogłosił "swój zamiar zwołania specjalnego zgromadzenia Synodu Biskupów Europy, aby zastanowili się nad znaczeniem tej historycznej godziny dla Europy i Kościoła" oraz poznali "mądry plan Opatrzności".

Najbardziej entuzjastycznie przyjęto Papieża w Bratysławie, stolicy Słowacji. Mimo niesprzyjającej pogody czekało nań na starym lotnisku półtora miliona wiernych. W czasie Mszy św. żywo reagowali na każde słowo Namiestnika Chrystusowego. Mówił im w homilii o wierze i o ofiarach, jakie przychodzi płacić za wiarę. "Ta wiara - zaznaczył - w szczególny sposób przejawia się w dwóch wymiarach, które cechują wasze świadectwo chrześcijańskie. Są to: Wasza cześć dla Siedmiobolesnej Panny Maryi, Patronki Słowacji, i wasza wierność Stolicy Piotrowej", które wasi przodkowie przejęli od świętych zwiastunów wiary Cyryla i Metodego. Przekażcie to dziedzictwo duchowe następnym pokoleniom. "Nie bójcie się!".

Ojciec Święty zostawił też Czechom i Słowakom przestrogę przed zgorszeniem, jakie płynie z Zachodu. "Nie wolno - mówił do biskupów w Pradze - nie doceniać niebezpieczeństw, jakie odzyskana wolność może nieść z kontaktów z Zachodem. Faktycznie nie wszystko to, co on proponuje teoretycznie czy w konkretnych sposobach życia, odzwierciedla wartości Ewangelii. W konsekwencji trzeba wam... organizować w powierzonych wam Kościołach odpowiednie uodpornienie przeciw takim «wirusom», jak zeświecczenie, indyferentyzm, hedonizm, konsumpcjonizm, materializm praktyczny a również ateizm formalny, dziś tak szeroko rozpowszechnione".

W czasie swej podróży apostolskiej u naszych południowych sąsiadów Jan Paweł II nie omieszkał przypomnieć, że jest synem bratniego narodu, który ma wiele wspólnego z czeską historią i kulturą, a szczególnie wdzięczny jest za to, że otrzymał chrześcijaństwo z Czech i że ma za jednego z głównych patronów św. Wojciecha.

Dziennik francuski "La Croix" tak streścił bilans ostatniej wizyty zagranicznej Ojca Świętego: "Papież umiał znaleźć ton właściwy. Jan Paweł II przyczynił się do przywrócenia Czechosłowacji ufności, choć jego podróż nie uspokoiła jakby cudem kraju zatroskanego o swą przyszłość".

Dane liczbowe co do uczestników nabożeństw - według "L’Osservatore Romano".

Grafika do art. Papież wśród Czechów i Słowaków

[Rys. 1, s. 165: Mapa Czechosłowacji z zaznaczonymi miejscami, które odwiedził Jan Paweł II.]

Grafika do art. Papież wśród Czechów i Słowaków

[Fot. 1, s. 165] Papież Jan Paweł II między kard. F. Tomaszkiem i prezydentem W. Havlem na lotnisku w Pradze 21 IV [1990] r.

Grafika do art. Papież wśród Czechów i Słowaków

[Fot. 2, s. 166] Ojciec Święty wśród mieszkańców stolicy Czechosłowacji.