60-lecie Misji MI w Japonii
Z odległości czasu lepiej dziś zdajemy sobie sprawę z wkładu św. Maksymiliana w dzieło misyjne Kościoła. Mimo że tylko sześć lat pracował na misjach, wkład ten jest ogromny, jak to przyznają biskupi i misjonarze, którzy przyglądali się bliżej pracy misyjnej Twórcy MI czy sondowali głębiej jego metody misyjne.
Bp Paweł Yamaguchi, ordynariusz Nagasaki, jako pierwszy z biskupów świata przesłał (7 IV 1948 r.) prośbę do Papieża, by mógł ujrzeć na ołtarzach tego dzielnego misjonarza. "Dzieło o. Kolbego - pisał w petycji o beatyfikację - było oczywiście i jest jeszcze nowością w zakresie szybkiego postępu w japońskim świecie katolickim. Ewangeliczne ziarnko gorczyczne szybko wyrosło w wielkie i silne drzewo, a fakt ten u tych, co znają warunki, w jakich dzieło to się rozwijało, budzi wrażenie czegoś cudownego. Ten wynik cudowny należy zawdzięczać bez żadnej wątpliwości wielkiemu poświęceniu i skutecznym modlitwom założyciela, o. Kolbego". Bp Yamaguchi wyraził nadzieję, że beatyfikacja, a następnie kanonizacja Założyciela Misji Niepokalanej w Japonii "stanie się na pewno źródłem zbawienia dla wielkiej liczby dusz", a będzie też "wielkim bodźcem dla misjonarzy".
Już biskup nagasacki zwrócił uwagę na owocną metodę apostolską o. Maksymiliana: "przyprowadzić dusze do Jezusa przez Maryję". Faktycznie, chodziło naszemu Misjonarzowi nie tylko o własny przyczynek do sprawy misyjnej, ale o pokazanie wszystkim misjonarzom, jak zeznaje o. Alfons Orlini, generał Zakonu franciszkańskiego, że najskuteczniejsza metoda apostolstwa to działanie przez Niepokalaną. "Niepokalana - tłumaczył o. Kolbe - jest Wszechpośredniczką łask. Nawrócenie się do wiary jest łaską najwyższą. Stąd nawrócenie to dzieło Maryi. I oto dlaczego misje i misjonarze, czyli nawracanie dusz do prawdziwej wiary w Boga, nie mogą się obejść bez Maryi".
Pełen podziwu i wprost entuzjazmu dla maryjnej metody misyjnej Twórcy MI był o. Gabriel Allegra OFM, prezes Instytutu Biblijnego w Hongkongu. Widział w nim "postać doskonałą apostoła nowoczesnego", a nawet "apostoła ostatnich czasów", jakich zapowiadał św. Ludwik Grignion w Traktacie o doskonałym nabożeństwie do NMP. "Gdybyśmy pisze - zapytali O. Maksymiliana: «powiedz nam, Ojcze, jak powstały Niepokalanowy, dlaczego poszło za tobą setki zakonników i jaki jest motor twego szaleńczego lotu?», odpowiedziałby: «Cześć Niepokalanej! to wszystko sprawiła Niepokalana, ja jestem tylko Jej narzędziem!» Niepokalana! oto sekret Maksymiliana, oto idea - moc, jedna z tych brzemiennych idei o niezmierzonej energii, które, gdy się wcielą w serce apostoła, poruszają świat". Przez Niepokalaną chciał zdobyć cały świat dla Chrystusa, zapalić go Jej miłością, i [okł. s. 3]w tym celu starał się wykorzystać w apostolstwie wszystkie wynalazki nauki i techniki, w tym celu, z Jej pomocą, zdobył się na najwyższy heroizm.
Moment maryjny uwydatnił też kard. Karol Wojtyła z okazji beatyfikacji o. Kolbego na konferencji prasowej (14 X 1971 r.). "Ten człowiek - powiedział - o dążeniach szerokich jak świat, czyż nie uczynił swoimi słów św. Franciszka z Asyżu: «Chciałbym, aby dla was wszystkich został raj otwarty»? Ten misjonarz... swym życiem i śmiercią chciał dać świadectwo miłości dla Matki Bożej, którą wzywał imieniem Niepokalana. Jego teologia maryjna posiada trafność doktrynalną, która zachwyca tych, co znają Konstytucję O Kościele (LG), główny dokument Soboru Watykańskiego II... Płodność duchowa tego pokornego zakonnika, będącego nie tylko gigantem pracowitości, lecz także jednym z najbardziej kontemplacyjnych umysłów naszej epoki, ogłasza dziś wobec całego świata jedyną w swoim rodzaju rolę Dziewicy Bogarodzicy w dziele zbawienia". Do tej myśli nawiązał jako Papież w homilii z 28 XII 1982 r., kiedy to mówił o św. Maksymilianie: "Miłość ku Niepokalanej była rzeczywiście ośrodkiem jego owocnej działalności apostolskiej Z intuicją świętego i subtelnością teologa Maksymilian Kolbe przemyślał z nadzwyczajną głębokością tajemnicę Niepokalanego Poczęcia Maryi, wydobywając z tej tajemnicy głębokie nauki dla życia. Zjawił się w naszych czasach jako prorok i apostoł nowej «ery maryjnej», w której w całym świecie ma zajaśnieć żywym światłem Chrystus i Jego Ewangelia".
Ten fragment homilii papieskiej przytoczył kard. Franciszek Arinze, przewodniczący Sekretariatu ds. Niechrześcijan, gdy kończył swoje przemówienie 15 X 1988, w "Domu Kolbego" w Rzymie, które poświęcił Gorliwości misyjnej św. Maksymiliana Kolbego. Oto co kardynał nigeryjski uwydatnił w działalności misyjnej Twórcy MI. 1. Ukochał on Kościół, który jest misyjny - "O. Kolbe był przekonany, że celem działalności misyjnej «ad gentes» (wśród narodów) jest założyć Kościół lokalny tam, gdzie jeszcze nie istnieje", stąd zabiegał w Japonii o powołania tubylcze i "utrzymywał jak najlepsze stosunki z buddystami, szintoistami i protestantami", wyprzedzając o 35 lat wytyczne Soboru Watykańskiego II. 2. Jako misjonarz pracował z pełnym poświęceniem i gorliwością, co wpłynęło bardzo na jego sukcesy apostolskie, a służy jako przykład dla wysiłku misyjnego Kościoła, 3. O. Kolbe kierował się duchem wychodzenia naprzeciw, jaki Kongregacja Propagandy Wiary zaleciła w 1659 r misjonarzom udającym się do Chin dopasowywał się do mentalności i zwyczajów japońskich, budząc entuzjazm i zdobywając przychylność; "dochodził do tego, że zasiewał w sercach pogan najpierw podziw, a potem miłość do Niepokalanej, przez Nią zaś przywoływał ich i prowadził do prawdziwej wiary" 4. Stosował metodę dialogu, dzięki której znajdował w niechrześcijanach i niekatolikach najlepszych przyjaciół i najdzielniejszych współpracowników 5. Św. Maksymilian w pracy misyjnej dał się kierować Niepokalanej.
Kończę ten artykuł konkluzją kardynała Arinze: "Maryja Najświętsza jest Niepokalaną Matką Bożą, Matką Odkupiciela, Matką Kościoła, Matką każdego chrześcijanina, Królową Apostołów i Matką Misji. Módlmy się do Niej, aby nam pomogła ukochać bardzo Kościół, krzewić gorliwie wiarę i uczestniczyć w płomiennej gorliwości misyjnej św. Maksymiliana Marii Kolbego".
Pomoc dla misji Katarzynek "Akcja TOGO".
Zgromadzenie Sióstr Św. Katarzyny w 1983 r. podjęło pracę misyjną w Togo (Afryka). Prowadzą tam na dwóch placówkach pracę katechizacyjną i charytatywno-społeczną, m.in. pomagają biednej młodzieży murzyńskiej w zdobyciu wykształcenia. By mieć środki na utrzymanie i działalność charytatywną, podjęły też pracę przy uprawie roli i pragną nabyć ciągnik rolniczy. Siostry zwracają się do Czytelników "Rycerza" z prośbą o pomoc finansową. Ofiary można przesyłać pod adresem: Siostry Św. Katarzyny, ul. Moniuszki 7, 14-500 Braniewo, "Akcja TOGO". Numer konta: BG Braniewo,301615-7748-136.
[okł. s. 3]
Na okładce: Wizerunek Matki Bożej w stylu filipińskim.
Na odwrocie: o. Teresjan Sueyoshi, dyrektor narodowy MI w Japonii, z misjonarzami polskimi - o. Zbigniewem Młynikiem (z prawej) i br. Grzegorzem Sirym.
[okł. s. 3]


