Dzień ogłoszenia ojca Maksymiliana Kolbego świętym sąsiaduje z dniem 20 rocznicy otwarcia Soboru Watykańskiego II, które odbyło się w bazylice Św. Piotra w Rzymie 11 października 1962 roku pod przewodnictwem twórcy tego Soboru, Papieża Jana XXIII. (...)
Cel ostatniego Soboru można określić zwięźle mianem odnowy Kościoła, bądź też religijno-moralnej odnowy Ludu Bożego. Szczegółowo kwestią celu, czy też zadań Soboru Watykańskiego II zajął się kardynał Karol Wojtyła w książce: U podstaw odnowy (Studium o realizacji Vaticanum II), Kraków 1972. (...)
Co wobec tego trzeba nam uczynić, jeśli cel Soboru Watykańskiego II pojmujemy zgodnie z nauką Kościoła (...)
Przywołajmy w tym momencie na pamięć dwa wspomniane już, sąsiadujące ze sobą dni: 10 października i 11 października [1982] r. Kanonizacja ojca Maksymiliana Kolbego, wyznaczona na dzień 10 października, to wielka uroczystość, mająca własną treść i pochodzące z niej ogromne znaczenie. Zarazem jednak ten sam dzień narzuca się jako najdoskonalsze wprowadzenie do przedsięwzięć, które winna zainspirować 20 rocznica rozpoczęcia Soboru, przypadająca dnia 11 października. Nie chodzi tu oczywiście o czasowe tylko, kalendarzowe następstwo tych dni. Chodzi o to, że ojciec Maksymilian Kolbe, który od dnia 10 X br. będzie czczony jako święty, mocą swego życia, swych czynów i dzieł uczy nas wiary, będącej akceptacją Bożej prawdy i postawą "powierzenia siebie Bogu" oraz wzywa do czynnej troski o upowszechnianie wiary w świecie. I właśnie ta Maksymilianowska lekcja wiary może nam pomóc, może nas zachęcić i usprawnić do prawidłowego potraktowania naszego najpilniejszego obecnie obowiązku wobec Kościoła, mianowicie obowiązku realizacji Soboru.
Wiara ojca Maksymiliana - to zagadnienie niezmiernie interesujące i rozległe. Dla naszych rozważań istotne są dwie, związane z nim refleksje.
1. W życiu ojca Maksymiliana można zaobserwować zastanawiające zjawisko: przedsięwzięciom, które stanowiły o głównych nurtach jego działalności, towarzyszyły tak czy inaczej różne krzyże - kłopoty, a nawet udręki. Powołanie do istnienia Rycerstwa Niepokalanej, zbudowanie Niepokalanowa polskiego i japońskiego, założenie i wydawanie katolickich czasopism, zorganizowanie w Niepokalanowie w początkowym okresie wojny 1939 roku pomocy dla ofiar tego kataklizmu, duszpasterskie wspieranie więźniów w obozie koncentracyjnym, dobrowolne złożenie swego życia w ofierze za nieznanego współwięźnia w Oświęcimiu - akty te rodziły się w trudnościach, tropem ich szło umęczenie, a niektóre z nich pociągały za sobą cierpienia niewyobrażalne. W sumie były to milowe kamienie na drodze realizacji życiowego powołania, uświęcania się, ale naznaczone bolesnymi krzyżami. I oto gdy całość tych zdumiewających czynów chcemy zrozumieć, nasuwa się sąd: ojciec Maksymilian był w stanie wykonać je dlatego, że posiadał w stopniu wybitnym żywą wiarę, o której Sobór Watykański II mówi, iż wzbudza nadzieję i działa przez miłość. Treść tego tłumaczenia równoznaczna jest z treścią zdania, że duchową właściwością ojca Maksymiliana była postawa "powierzenia siebie Bogu".
Na kanwie powyższych uwag wyłania się myśl o zawrotnych możliwościach człowieka, którego stosunek do Bożej prawdy jest z Bogiem zgodny, dojrzały i tak utrwalony, że stanowi stałe usposobienie religijne, jednoczące z Bogiem.
2. W umiłowanej przez ojca Maksymiliana pracy apostolskiej na rzecz upowszechniania wiary i kultu Niepokalanej Bogurodzicy uderza harmonijne zespolenie religijnej żarliwości (przywodzącej na myśl zapał i ofiarność pierwszych chrześcijan) z troską o sprawną organizację tej pracy i zastosowanie w niej technicznych urządzeń współczesnych najbardziej wydajnych. Zjawisko to było w publikacjach poświęconych ojcu Maksymilianowi podkreślane już niejednokrotnie. Warto wszakże wmyśleć się w jego wymowę: świadczy ono o tym - by określić rzecz po prostu -że ojciec Maksymilian był apostolstwu wiary bezgranicznie oddany, że jego potrzebami przejęty był na wskroś. (...)
Sednem sprawy w naszych rozważaniach jest ustalenie: o co winniśmy zabiegać u świętego Maksymiliana, by proces realizacji soborowego programu odnowy, a przede wszystkim proces wzbogacania wiary dziś - stał się jak najowocniejszy.
Otóż jako święty, ojciec Maksymilian pełni między ludźmi żyjącymi w doczesności a Bogiem rolę pośrednika. Ponieważ w swym życiu ziemskim dawał nadzwyczajny przykład żywej wiary, winniśmy ufnie modlić się za jego wstawiennictwem o łaskę takiej właśnie wiary dla każdego z nas, dla całego Bożego Ludu.
Równocześnie winniśmy szerzyć solidną, pogłębioną znajomość ojca Maksymiliana, całego jego życia, działalności i duchowości, a w tym - prawdę o potędze jego wiary i akcjach apostolskich, ożywionych porywającą gorliwością religijną. Ten wyjątkowy co do siły oddziaływania wzór wiary niechybnie nam pomoże w wypełnianiu zadania, jakie postawi! przed nami soborowy Kościół - zadania, by w Ludzie Bożym kształtować światłe przekonania religijne zgodne z Bożą prawdą i trwałą postawę "powierzenia siebie Bogu" oraz budzić głębokie poczucie osobistej odpowiedzialności za rozwój apostolstwa, ewangelizacji.
Żywe zaufanie, z którym zwracamy się do ojca Maksymiliana, naszego świętego Rodaka, znajduje poparcie w kazaniu wygłoszonym przez Jana Pawła II w kaplicy papieskiej w Castel Gandolfo w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej, 26 sierpnia br. Wedle słów Papieża, ojciec Maksymilian jako święty - to dar Pani Jasnogórskiej dla nas, dar przygotowany przez Opatrzność.
