Królowo Polski, wspieraj swój naród, aby jak najprędzej przezwyciężył podziały i zagoił rany, i spraw, abyśmy Ci w tym pomogli, odpuszczając naszym winowajcom i wynagradzając krzywdy wyrządzone (intencja MI na maj).
Chętnie nazywamy siebie narodem Matki Bożej i mamy do tego podstawy: śluby Jana Kazimierza i całą maryjną tradycję narodu. W naszych związkach z Matką Bożą jest coś podobnego jak w ludzkiej rodzinie w stosunku: matka - dzieci. Matka jest matką dla wszystkich dzieci, wszystkich kocha, dla wszystkich pragnie szczęścia. A dzieci, zwłaszcza dorosłe? Jakżeż często zdarza się, że między sobą żyją w niezgodzie, a matce okazują obojętność, nieczułość albo wręcz stają się dziećmi wyrodnymi. Dopiero w swoim własnym nieszczęściu, w cierpieniu przypominają sobie o matce, wzywają jej pomocy, chcą ją mieć przy sobie. I matka mimo wszystko śpieszy, pomaga jak może, koi cierpienia, a powaśnione dzieci godzi.
Naród bez wątpienia jest rodziną, a w naszej polskiej rodzinie narodowej matką jest Matka Boża. Wiele już przeszliśmy cierpień, konfliktów, kryzysów. Były też bolesne podziały: dzielnicowe czy klasowe: magnaci, szlachta i lud. Dzieliły nas rozbiory, dzieliły partie, orientacje. Dotychczas wszystkie podziały, jakie mieliśmy w ·naszej historii, pokonywaliśmy szczęśliwie. Na pewno była w tym pomoc Boża, pomoc naszej Matki i Królowej.
Dziś przeżywamy podział światopoglądowy.
Jest on bardzo groźny, bo sięga w głąb naszych dusz. Światopogląd religijny i ateistyczny dzielą ludzi tak radykalnie, że w istotnych sprawach nie znajdują już oni wspólnego języka, nie są w stanie się porozumieć. Pan Jezus powiedział: " Wszelkie królestwo wewnątrz skłócone pustoszeje i dom na dom upadnie" (Łk 11,17). Skłóconemu społeczeństwu, narodowi grozi upadek, dlatego dążyć nam trzeba do jedności.
Jedność należy budować na fundamencie własnej historii, tradycji narodowej, własnej kultury, miłości Ojczyzny i troski o jej przyszłość, sprawiedliwości, miłości wzajemnej i chrześcijańskiego przebaczenia oraz wynagradzania krzywd. Sprawa to ważna i trudna, ale konieczna. Słabi jesteśmy, nieraz nie wiemy, jak wyjść z trudnej sytuacji, dlatego trzeba zwracać się do naszej Matki i Orędowniczki, by jak tyle razy przedtem, przyszła nam z pomocą, z pomocą skuteczną.
Więc wśród naszych licznych próśb i modlitw, jakie zanosimy do Matki Bożej, niech znajdzie ważne miejsce modlitwa o jedność narodu, o przezwyciężenie dzisiejszych konfliktów. Niepokalana swoją dobrocią i cierpliwością pociągnie do siebie najbardziej oporne dusze, skruszy najbardziej zawzięte serca.
W miesiącu maju cala Polska śpiewa Cześć Maryi. Niech wraz z tym śpiewem pochwalnym wznoszą się ku niebu korne prośby: "Błogosław, Matko, naszej polskiej ziemi"; "Nad naszą krainą ręce swoje wznieś, błogosław Ojczyznę i w opiekę weź"; "Matko, Królowo, wspierać chciej w niedoli, wierny, oddany Tobie lud"; "Ty nie opuścisz nas, o Pani nieba, Twojej pomocy bardzo nam potrzeba, pod Twój garniemy się płaszcz"; "Otocz pomocą, Matko, swe dzieci, wspieraj na każdy dzień".
GŁOSY CZYTELNIKÓW
Leszczyny, 4 listopada 1985
... Posiadam parę numerów "Rycerza", które po prostu zafas[c]ynowały mnie. Dzięki nim inaczej zaczęłam patrzeć na ten świat i znalazłam wreszcie sens życia. Troski, kłopoty i cierpienia przeżywam nadal - ale już inaczej. Czasami upadam na duchu, ale dzięki spowiedzi i Komunii świętej powstaję i walczę z trudnościami.
Droga Redakcjo, jestem Wam bardzo wdzięczna...
Mariola S.
Czartki, 2 stycznia 1986
Dobiegi kolejny rok Waszej pracy przy wydawaniu "Rycerza Niepokalanej".
Pragnę choć w paru słowach zwrócić się do Was z uznaniem i serdecznie podziękować za całoroczne przysyłanie miesięcznika. Zwłaszcza teraz, gdy jest zima i nie ma pracy w polu, a wieczory są długie, więcej czasu poświęcamy Bogu. Wykorzystujemy go oprócz modlitwy na czytanie Pisma Św[ietego] {okładka, s. III} i "Rycerza Niepokalanej", jak też innych książek i czasopism o treści religijnej, a również na wspólne rodzinne dyskusje. "Rycerz" stanowi dla nas wzorową lekturę, z której uczymy się dużo dobrych rzeczy. Przy okazji korzystają z niego również inne osoby.
Nade wszystko dziękujemy Niepokalanej i św. Maksymilianowi, że za ich przyczyną czasopismo może wychodzić. W modlitwie prosimy Matkę Bożą i św. Maksymiliana o większy przydział papieru, aby "Rycerz" mógł wychodzić w takim nakładzie, by mógł go otrzymać każdy, kto tylko pragnie.
Maria Frątczak
