Matko Chrystusowa, która nazwałaś się w Lourdes Niepokalanym Poczęciem, kształtuj w nas prawe sumienie, byśmy zawsze zdecydowanie odrzucali zło i wybierali dobro (intencja MI na luty).
Czytelnicy "Rycerza Niepokalanej" to przede wszystkim Czciciele Matki Bożej, którzy Ją kochają i chcą Ją coraz więcej poznawać. W myśl powiedzenia: De Maria numquam satis - O Maryi nigdy dosyć, "Rycerz Niepokalanej" stara się każdego miesiąca dostarczyć Czytelnikom nowych myśli, zachęt, intencji do pracy duchowej nad sobą. Intencja modlitw dla Rycerstwa Niepokalanej na miesiąc luty nawiązuje do objawień w Lourdes. W roku 1858 od 11 lutego do 16 lipca Matka Najświętsza objawiła się osiemnaście razy Bernadetcie. Podczas ósmego objawienia (24 lutego) Bernadetta usłyszała trzykrotne wezwanie ludzkości do pokuty, a w szesnastym objawieniu (25 marca) Matka Najświętsza nazwała siebie Niepokalane Poczęcie.
Trzykrotne wezwanie do pokuty podkreśla troskę Niepokalanej o zbawienie ludzi. Z obserwacji wiemy, że wielka liczba ludzi o swoim zbawieniu nie myśli ani się o nie nie stara, dlatego ich zbawienie jest zagrożone. Niepokalana, jako najlepsza Matka, czyni wszystko, aby ludzi doprowadzić do nieba. Dla naszego zbawienia wypowiedziała słowo zgody przy zwiastowaniu, dla naszego zbawienia ofiarowała swoje Dzieciątko w świątyni jerozolimskiej i zgodziła się, aby miecz boleści przeszył Jej serce, dla naszego zbawienia stała pod krzyżem Jezusowym na Golgocie. Jeżeli taką ofiarę podjęła Ona dla nas, to na jakiż wysiłek powinniśmy się my zdobyć, aby osiągnąć niebo?
Wiemy, że jesteśmy grzeszni, i dlatego potrzeba z naszej strony pojednania się z Panem Bogiem i pokuty. Potrzeba odmiany życia i postępu w doskonałości. Ponieważ chęci nasze są niestałe i wola słaba, dlatego módlmy się do Niepokalanej o umocnienie w dobrem, o zdecydowanie i silną wolę, o wytrwanie.
Czytanie "Rycerza" niech pogłębia naszą wiarę, dopomaga do dobrego życia, miłości Niepokalanej, służenia Panu Bogu i zapewnienia sobie i innym zbawienia.
GŁOSY CZYTELNIKÓW
Zamość, 8 listopada 1985
Jestem stałą czytelniczką "RN" od 1982 r. Sama jestem chora i męża mam poważnie chorego. Jedynym moim pokrzepieniem duchowym jest właśnie to czasopismo; pozbawienie mnie tegoż "Rycerza" byłoby dla mnie wielką przykrością, bo to pismo szczególnie leczy moją niedolę i smutek. Jak powietrze potrzebne jest ludziom, tak mnie potrzebna jest pomoc Maryi Niepokalanej.
Leokadia 8.
Mielec, 13 grudnia 1985
"Bóg zapłać" za "Rycerza Niepokalanej". Jest on dla naszej rodziny "chlebem powszednim". Dzięki niemu poznajemy lepiej zasady wiary i pogłębiamy nabożeństwo do Matki Bożej i św. Maksymiliana. Z "Rycerza" czerpiemy siły do wychowywania i przekazywania właściwego poglądu na życie naszym dzieciom, a mamy ich pięcioro w wieku 2-15 lat. Dużo, bardzo dużo zawdzięczamy Matce Najświętszej, między innymi życie naszego 5-letniego Janka. Nasz dom jest domem modlitwy, wspólnie odmawiamy, gdy tylko czas pozwoli - różaniec, na zmianę włączając wszystkie dzieci. Jest to modlitwa najbardziej lubiana przez nasze dzieci.
T. S.
Radzyń Podlaski, 18 grudnia 1985
Po dokładnym przeczytaniu wraz z rodziną "Rycerza" wypożyczam sąsiadce do czytania. Jest wymiana między nami, gdyż sąsiadka prenumeruje "Posłańca Serca Jezusowego" i "Królowę Apostołów". Następnie sąsiadka wypożycza innym, tak że "Rycerza" czyta kilka osób, po czym wraca do mnie. Wówczas oddaję "RN" do kaplicy szpitalnej, gdzie chorzy czytają i już do mnie nie wraca.
K. H.
Na okładce: Ofiarowanie Pana Jezusa w świątyni, miniatura z XVI w. w Certosa di Pavia.
[okł. s. II]
