Od wydawnictwa

W imię Boże rozpoczynamy nowy rok pracy wydawniczej i polecamy szczególnej opiece Matki Bożej oraz św. Maksymiliana redakcję i druk "Rycerza Niepokalanej". Będzie on, jak dotychczas, wychodził każdego miesiąca w nakładzie 100 tysięcy, ale nie wystarczającym dla wszystkich, którzy chcą go nabyć. Obiecujemy jednak naszym Czytelnikom, że będziemy zabiegać u władz o zezwolenie na podwyższenie nakładu, aby ci, co zamówili i opłacili prenumeratę "Rycerza" i z niecierpliwością oczekują na swoją kolejkę, mogli go wreszcie otrzymać. Bądźmy cierpliwi i nie traćmy nadziei!

Prawo prasowe PRL wymaga określenia się czasopisma. W wypadku "Rycerza Niepokalanej" zrobił to już dawno jego Założyciel, św. Maksymilian Kolbe. "Trzeba powiedzieć duszom i to wszystkim i każdej z osobna, co są i będą aż do skończenia świata, powiedzieć przykładem, słowem żywym, pisanym, drukowanym, przez radio, malarstwo, rzeźbę itd., itd., co i jak Niepokalana w konkretnych okolicznościach bieżącego życia różnych stanów by myślała, mówiła, czyniła, ażeby najdoskonalsza miłość, miłość aż do miłości Niepokalanej ku Bożemu Sercu rozpłomieniła się na ziemi" (List do Niepokalanowa z dnia 30 X 1935 roku). Tak więc "Rycerz" jest czasopismem religijnym i ma za zadanie podać czytelnikom prawdy wiary i zasady moralności chrześcijańskiej według nauki Kościoła, stosować je do współczesnych czasów i ludzi, bronić je przed atakami. W szczególny sposób chcemy podkreślać rolę Najświętszej Maryi Panny w dziele zbawienia i uświęcenia człowieka, a także rolę świętych Franciszka z Asyżu i Maksymiliana Kolbego, jako pewnych przykładów życia według ewangelii.

Mamy też zamiar żywo i skutecznie włączyć się w program duszpasterski bieżącego roku, nakreślony przez Episkopat Polski i ujęty w haśle: "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj". Inspiratorem tego programu był Ojciec Święty Jan Paweł II. Przypomnijmy sobie końcowy fragment jego homilii wygłoszonej w Niepokalanowie 18 czerwca 1983 roku: "Zgromadzeni w Niepokalanowie na wielkim narodowym dziękczynieniu za wyniesienie do chwały ołtarzy świętego Maksymiliana Marii - naszego rodaka, świadka naszego trudnego wieku, męczennika, pierwszego świętego z rodu Polaków w drugim tysiącleciu - pragniemy wzbogacić chrześcijańskie dziedzictwo polskości o przejmującą wymowę Jego czynu oświęcimskiego:

«Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj».

Drodzy Bracia i Siostry! Ewangeliczny program. Trudny program - ale możliwy. Program nieodzowny".

Biskupi polscy przyjęli program Ojca Świętego za własny i w komunikacie ze 195 konferencji plenarnej podali wyjaśnienie słów Papieża:

"Droga do wolności zewnętrznej prowadzi najpierw przez wolność wewnętrzną, przez zwyciężanie zła dobrem.

Zwycięstwo dobra nad złem oznacza życie w prawdzie, prawość sumienia, miłość bliźniego i rozwój całego człowieka, zgodnie z nauką Jezusa Chrystusa. Święci i błogosławieni ukazują nam drogę do tego zwycięstwa, które w dziejach człowieka odnosi Bóg, do takiego zwycięstwa, jakie odniósł Ojciec Maksymilian i Brat Albert, Ojciec Rafał i Matka Urszula - w stopniu heroicznym.

Naród polski musi żyć o własnych siłach i rozwijać się o własnych siłach.

W życiu narodowym trzeba walczyć o zwycięstwo wartości moralnych. Cały naród musi żyć we wzajemnym zaufaniu, które trzeba budować, odbudowywać i pogłębiać.

Z pęt nienawiści można wyjść tylko przez przebaczenie, które nie jest słabością, nie oznacza rezygnacji z prawdy i sprawiedliwości, przeciwnie, jak zawsze uczył Kościół, tej sprawiedliwości jasno się domaga, bo odróżnia człowieka czyniącego źle od czynu, który musi być określony takim, jakim jest".

Rok 1985 jest też Międzynarodowym Rokiem Młodzieży. Nie możemy więc pominąć w miesięczniku tematów o młodych i do młodych, ponieważ "już dzisiaj zależy od polskiej młodzieży następne tysiąc lat", jak płyną słowa znanej pieśni.

Takie oto zadania stawia sobie redakcja "Rycerza Niepokalanej", przekonana i pełna nadziei, że przejmą je i będą usiłowali wykonać wszyscy rycerze i rycerki na polskiej ziemi.

Na końcu gorąca prośba do Czytelników, aby odważnie i szczerze reagowali w listach na treści zawarte w "Rycerzu". Listy czytamy i analizujemy, cenimy w nich każdy pomysł, propozycję, uwagę i będziemy starali się wykorzystać je dla polepszenia czasopisma.