Od wydawnictwa

Człowiek, który potrafi spojrzeć w siebie, zauważy wielką godność, wzniosłe powołanie i wywyższenie wśród stworzeń, a jednocześnie głęboką nędzę, skłonność do grzechu, bezradność w, wyborze tego, co lepsze. Dlatego człowiek jest wewnętrznie rozdarty i z tego powodu całe jego życie, a co za tym idzie, życie społeczeństw i narodów, przedstawia się jako dramatyczna walka między dobrem a złem. Ta walka ze złem według ducha ewangelii powinna stać się dla chrześcijanina nawykiem, co w języku teologów nazywa się cnotą pokuty. Pokuta jest stałą dyspozycją duszy do uznania w sobie zła za zło (rachunek sumienia), do ubolewania nad złem popełnionym i odwrócenia się od niego (żal), do naprawienia zła (postanowienie poprawy) przez wyrównanie zniewagi i krzywdy wyrządzonej Bogu oraz ludziom (zadośćuczynienie).

Do pokuty wzywa Pan Bóg przez usta proroków, przez życie i nauczanie swego Syna Jezusa Chrystusa, przez naukę Kościoła i przykład świętych jego sług.

Szczególnym przykładem takiego życia w nieustannej pokucie jest św. Franciszek z Asyżu, który zobowiązał także swoich braci w regule zakonnej do głoszenia i praktykowania pokuty na co dzień, a w Liście do wiernych gorąco zachęcał do pokutniczego życia również swoich braci świeckich. Chciałoby się przytoczyć cały ten list, ale poprzestańmy na małym jego fragmencie:

O, jakże szczęśliwi i błogosławieni są ci i te, którzy czynią godne owoce pokuty i w niej trwają, bo spocznie na nich Duch Pański i uczyni w nich mieszkanie i miejsce pobytu i są synami Ojca niebieskiego, którego dzieła czynią i są oblubieńcami, braćmi i matkami Pana naszego Jezusa Chrystusa. Braćmi dla Niego jesteśmy, kiedy spełniamy wolę Ojca, który jest w niebie. Matkami, gdy nosimy Go w sercu i w ciele naszym przez miłość Boską oraz czyste i szczere sumienie; rodzimy Go przez święte uczynki, które powinny przyświecać innym jako wzór.

O tym starają się pamiętać zawsze synowie i czciciele świętego Franciszka.

Dla Rycerek i Rycerzy Niepokalanej, jak również dla wszystkich Czytelników, nową zachętą do pokuty niech będą słowa św. Maksymiliana Kolbego szczęśliwie zachowane w formie konferencji z 1940 roku:

"Czy pokuta jest potrzebna?"

Pan Jezus niedwuznacznie podkreślał potrzebę pokuty jako swe życzenie do ogłoszenia innym.

Ale jak pokutować?

Nie wszystkim zdrowie i obowiązki pozwalają na surowości pokuty, chociaż wszyscy przyznają, że krzyżykami zasłana jest ich droga życia. Przyjmowanie tych krzyżyków w duchu pokuty, oto obszerne pole do praktykowania pokuty.

Poza tym spełnienie obowiązków, spełnienie woli Bożej, w każdej chwili życia, i to spełnienie doskonałe i w uczynkach, i w słowach, i w myślach wymaga wiele wyrzeczenia się tego, co by nam przyjemniejsze w danej chwili się zdawało: i oto najobfitsze źródło pokuty.

Upomina nas jednak Pan Jezus, byśmy pokutując nie byli smutni, by pokuta pochodziła z miłości. Dusza, która Boga kocha, pragnie Mu sprawiać przyjemność zawsze, w każdej chwili i każdą myślą, i każdym słowem, i każdym czynem; całym swym działaniem i istnieniem. Gdy zaś przypadnie jej poświęcić jakie przywiązanie dla sprawienia radości Bogu, uważa się za szczęśliwą, że może dać dowód miłości bezinteresownej. Stąd święci tak pragnęli ofiar, krzyżów, bo te dawały świadectwo, że miłość ich jest czysta; owszem, oczyszczały ich miłość i wykorzeniały różne przywiązania tej miłości przeciwne.

Wszyscy więc pokutować możemy bez względu na stan zdrowia, bez względu na rodzaj zajęcia i obowiązki stanu i to możemy pokutować w każdej chwili życia, a pokutować z miłością.