Od wydawnictwa

Według założeń programowych Rycerze Niepokalanej dla nawrócenia grzeszników i uświęcenia wszystkich pod opieką i za pośrednictwem Niepokalanej powinni używać wszelkich godziwych środków, na jakie pozwala stan, warunki i okoliczności. W statucie dla Rycerstwa św. Maksymilian te środki konkretnie wyliczył: modlitwa, praca, ofiara. Nie są one do wyboru, lecz powinny być używane łącznie. Tak naucza nas Ojciec Św[ięty] Jan Paweł II w encyklice Laborem exercens, jak też w homiliach wygłoszonych podczas pielgrzymek do Polski. Dla przypomnienia tej nauki podajemy fragmenty homilii z dnia 6 czerwca 1979 roku (Częstochowa):

Bogactwa ziemi, zarówno te, które ukazują się na jej powierzchni, jak też i te, których szukać musimy pod ziemią, w głębi, stają się bogactwami człowieka tylko za cenę pracy, ludzkiej pracy. Potrzebna jest ta praca, praca wieloraka - i praca umysłu, i praca rąk, praca inżynierów i profesorów uczelni technicznych, praca górników, hutników ażeby człowiek mógł wypełnić to wspaniałe posłannictwo otrzymane od Stwórcy, które Księga Rodzaju wyraża w słowach: czyńcie sobie ziemię poddaną. Ziemia jest człowiekowi zadana, a przez pracę człowiek czyni ją sobie poddaną (...).

O tyle tylko można powiedzieć, że człowiek przez pracę czyni sobie ziemię poddaną, o ile człowiek sam przez swoje postępowanie okazuje się panem, a nie niewolnikiem ziemi, a także panem, a nie niewolnikiem pracy. Praca ma dopomagać człowiekowi do tego, aby stawał się lepszym, duchowo dojrzalszym, bardziej odpowiedzialnym, aby mógł spełnić swoje ludzkie powołanie na tej ziemi, zarówno sam, jako niepowtarzalna osoba, jak też we wspólnocie z drugimi, a nade wszystko w tej podstawowej ludzkiej wspólnocie, jaką jest rodzina (...).

W duszy ludzkiej winny zawierać z sobą przymierze praca i modlitwa wedle starego, mądrego benedyktyńskiego hasła "módl się i pracuj", które wytyczyło dzieje całej kultury europejskiej. Modlitwa bowiem, która w każdą ludzką pracę wnosi odniesienie do Boga Stwórcy i Odkupiciela, równocześnie przyczynia się do pełnego uczłowieczenia pracy(...).

Nie dajcie się uwieść pokusie, że człowiek może odnaleźć siebie, wyrazić siebie odrzucając Boga, wykreślając modlitwę ze swego życia, pozostając przy samej tylko pracy w złudnej nadziei, że same jej wytwory bez reszty nasycą wszystkie potrzeby ludzkiego serca. Nie samym bowiem chlebem żyje człowiek! A mówi to do W as człowiek, któremu ogromnie leży na sercu ta olbrzymia, gigantyczna polska praca, jej owoce, jej skuteczność, jej reputacja w całym świecie. Mówi to człowiek, któremu najgłębiej leży na sercu, ażeby Polska stała się bogata i potężna przez swoją pracę.

Pamiętajmy jednak słowa: Nie samym. chlebem żyje człowiek. Słowa te wypowiedział Ten, który zna ludzkie serca i dał dość dowodów troski o materialne potrzeby. Modlitwa Pańska tak bardzo zwięzła, zawiera w samym środku prośbę o chleb. A mimo to nie samym chlebem żyje człowiek. Pozostańcie wierni tym słowom. Pozostańcie wierni doświadczeniu pokoleń, które uprawiały tę ziemię, które wydobywały na wierzch te jej ukryte bogactwa, z Bogiem w sercu, z modlitwą na ustach. Zachowajcie to, co było źródłem duchowej siły Waszych ojców i praojców, Waszych rodzin, Waszych wspólnot! Niech stanie się na nowo modlitwa i praca podstawą siły w tym pokoleniu, a także w sercach Waszych dzieci, wnuków i prawnuków. Mówię Wam więc "Szczęść Boże!". A mówię to poprzez Serce Matki - Tej, której jasnogórskie królowanie jest tak bardzo macierzyńskim matkowaniem dla nas wszystkich.

Czy można cokolwiek dodać do tych słów, które tak prosto i jasno podają Bożą prawdę o pracy uświęconej modlitwą? Niech one staną się plastrem leczącym rany naszego lenistwa i bezbożności.