Zacznijmy od słów pierwszego papieża św. Piotra, który przestrzegał wiernych: Bądźcie trzeźwi, czuwajcie. Przeciwnik wasz, diabeł, jak lew ryczący krąży szukając, kogo pożreć. Trzeźwy, według słownika - znaczy przede wszystkim "nie będący pijanym", a następnie "kierujący się rozumem, rozsądkiem".
Przestroga pierwszego papieża skierowana była do wszystkich minionych czasów i narodów, dziś jednak wyjątkowo dotyczy naszej Ojczyzny. Jeśli ktoś jest innego zdania, to tylko głuchy i niewidomy. Statystyka podaje, że na jednego Polaka... Darujmy sobie wstydliwe liczby, hańbiące zestawienia, szokujące opisy zdarzeń. Żadna statystyka nie potrafi podać liczby pijackich awantur ojca, wylanych łez matki, przestrachu w oczach dziecka. Polacy wypijają dziś dwa razy więcej wódki, niż było potrzeba dla zniewolenia ich w przewidywaniach hitlerowskiego gubernatora okupowanej Polski. Potworne to, co ze statystyki spożycia alkoholu wywnioskował na przyszłość jeden z badaczy problemu: Można przypuszczać, że w roku 2000 średnia spożycia alkoholu wzrośnie do 16 litrów czystego alkoholu na jednego mieszkańca Polski. Konsekwencją tego stanu rzeczy będzie daleko posunięte rozpicie społeczeństwa polskiego. Liczba pijanych dziennie wzrośnie do 10 milionów (Walka o trzeźwość narodu, 1982).
Na pokonanie pijaństwa, jak też palenia papierosów i zażywania narkotyków, istnieje potężna siła - cnoty moralne trzeźwości i abstynencji. Zawsze idą w parze i zwyciężają, jeśli tylko znajdą miejsce w narodzie. Brak tych cnót stał się w historii przyczyną wielu tragedii narodowych i osobistych. Zwrócił na nie uwagę Ojciec Święty Jan Paweł II w słowach Apelu skierowanego do młodych 18 czerwca 1983 roku w Częstochowie:
Doświadczenia historyczne mówią nam o tym, ile kosztowała cały naród okresowa demoralizacja. Dzisiaj, kiedy zmagamy się o przyszły kształt naszego życia społecznego, pamiętajcie, że ten kształt zależy od tego, jaki będzie człowiek. A więc czuwajcie.
Praca nad trzeźwością i abstynencją jest u nas najtrudniejszą częścią duszpasterstwa. Sprawy najtrudniejsze przedstawialiśmy zawsze i dziś przedstawiamy Matce Bożej, bo właśnie Ona jest naszą ostoją i nadzieją. Oto we wrześniu 1984 roku stanęła przed obrazem Czarnej Madonny na Jasnej Górze krajowa pielgrzymka apostolstwa trzeźwości, aby dokonać inauguracji ruchu trzeźwości imienia świętego Maksymiliana Kolbego w naszym kraju. Święty Maksymilian, Patron Trudnego Stulecia, jest słusznym przykładem tego, jak wielkich spraw może dokonać człowiek trzeźwy, zdolny do wyrzeczeń i poświęceń dla drugiego człowieka.
Ruch trzeźwościowy jest konkretną odpowiedzią na prośbę Jana Pawła II skierowaną do Polaków w początkach pontyfikatu: Proszę was, abyście przeciwstawiali się wszystkiemu, co uwłacza ludzkiej godności i poniża obyczaje zdrowego społeczeństwa... oraz zagraża jego egzystencji i dobru wspólnemu.
Przestroga pierwszego papieża świętego Piotra jak echo zabrzmiała w ustach Jana Pawła II w częstochowskim przemówieniu 1979 roku: "Trzeźwymi bądźcie i czuwajcie" - woła święty Piotr, a ja dzisiaj powtarzam jego słowa, bo jestem tutaj..., abym przypomniał wam, jak głęboko odczuwam każde zagrożenie człowieka, rodziny i Narodu. Nie ulegajcie słabościom! Nie dajcie się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężajcie.
