Od wydawnictwa

Cały naród polski oczekuje na zapowiedzianą w miesiącu czerwcu [1983] r. wizytę Ojca Świętego w Ojczyźnie. Wszyscy pragniemy tej wizyty i wiążemy z nią poważne nadzieje. Oczywiście, nadzieje te, to nie nadzieje polityczne ani ekonomiczne, bo każda wizyta Ojca Świętego w jakimkolwiek kraju ma charakter duszpasterski. Papież zawsze to mocno podkreśla. Przyjeżdża on jako zastępca Chrystusa Pana, jako najwyższy Pasterz i Głowa Kościoła, jako Ojciec do swoich dzieci. Do nas, Polaków, przyjeżdża jako Rodak, Syn polskiej ziemi. Pierwszą wizytę Ojca Świętego sprzed czterech lat oceniliśmy jako wydarzenie dla nas nader doniosłe. Wyzwoliła ona w naszym narodzie wiele sił pozytywnych. Otrząsnęliśmy się z apatii, przygnębienia; poczuliśmy się pełnoprawnymi członkami Kościoła Powszechnego; wzmocniła się nasza - czasem przygasła - wiara, a niektórzy odzyskali ją ponownie po wielu latach; odezwało się poczucie odpowiedzialności za społeczeństwo, ujawniło się zamiłowanie porządku, wzajemnego poszanowania, samodyscypliny. Skierowały się na nas i na nasze problemy oczy świata. O Polsce zaczęto wszędzie mówić i pisać. Dzięki Ojcu Świętemu zdobyliśmy niezwykłą popularność i sympatię pośród narodów. To wszystko bardzo nas zobowiązuje do życia szlachetnego; uczciwego, wysoce moralnego. Tylko takie życie może być rzeczywistym świadectwem naszej wiary. I tylko naród trzeźwy, uczciwy, pracowity i pobożny może być chlubą dla swojego Papieża.

Liczymy, że ponowna wizyta Ojca Świętego zmobilizuje nas wewnętrznie i przyniesie nowe owoce polskiego ducha. Dzielimy się z Wami, Kochani Czytelnicy, radością i nadzieją, że Ojciec Święty odwiedzi również Niepokalanów, aby wspólnie z nami złożyć Bogu Wszechmogącemu i Niepokalanej dziękczynienie za św. Maksymiliana Marię. Przygotowujemy się na tę wzniosłą chwilę duchowo, ale również czynimy przygotowania organizacyjne, bo spodziewamy się wielkiego napływu wiernych. Być może, że w majowym numerze "Rycerza", gdy już wszystko będzie ustalone, podamy szczegółowy program pobytu Ojca Świętego w Polsce. A tymczasem módlmy się gorąco, aby przyjazd Ojca Świętego naprawdę nastąpił, by cała wizyta miała przebieg pomyślny i aby przyniosła wszystkim obfite owoce.

* * *

Do marcowego numeru "Rycerza" dołączyliśmy blankiety nadawcze. Niektórzy Czytelnicy zaniepokoili się tym, bo niedawno wysłali ofiarę tytułem prenumeraty. Wyjaśniamy, że fakt znalezienia blankietu w przesyłce nie jest równoznaczny z wezwaniem do opłacenia prenumeraty, bo na prenumeratę "Rycerza" nadal przyjmujemy dobrowolne ofiary Czytelników. Ale są i tacy Czytelnicy, którzy proszą o przysłanie blankietów. Dlatego blankiety są wkładane do wszystkich egzemplarzy "Rycerza" przed maszynowym wybijaniem adresów. Ułatwia to nam i przyśpiesza pracę a niepotrzebny w tej chwili blankiet można zachować na później albo dać komuś innemu. Sądzimy, że ta notatka wyjaśni wiele nieporozumień i uspokoi niektórych Czytelników.