Od wydawnictwa

Drodzy Czytelnicy "Rycerza Niepokalanej"! Dobiega końca rok 1983. Do Waszych rąk dotarł grudniowy numer naszego miesięcznika. Razem z Wami dziękujemy dobremu Bogu za łaskę, że "Rycerz Niepokalanej" mógł bez większych przeszkód wychodzić przez cały rok, głosić chwałę Niepokalanej, nieść przyjazne słowo na swoich kartach i zachęcać do serdecznej miłości Pana Boga.

Módlcie się z nami, aby i w następnym roku "Rycerz" mógł się ukazywać w dostatecznej ilości, by wystarczyło go dla wszystkich. Prośmy też Boga, aby nam wystarczało sił do pracy w wydawnictwie oraz aby szlachetni i wielkoduszni młodzi ludzie zasilali nasze szeregi. Błagajmy również o to, abyście w "Rycerzu" znajdowali to, czego się spodziewacie i co jest Wam najbardziej potrzebne dla Waszego życia duchowego oraz do przezwyciężania trudności dnia powszedniego.

Niektórzy prosili nas o przysłanie blankietów czekowych, aby im ułatwić przesłanie ofiary na "Rycerza". Czyniąc zadość ich prośbie, załączamy czeki do numeru grudniowego. Wielu Czytelników ofiary te już przysłało, za co jesteśmy im wdzięczni. Mogą oni przysłany im teraz czek zachować na inny czas lub odstąpić go komuś innemu.

Jeśli kogoś nie stać na przesłanie choćby najmniejszej ofiarki pieniężnej, niech się nie obawia - "Rycerza" będzie otrzymywał nadal dzięki dobroci i szczodrości tych, którzy przysyłają więcej, aby wystarczyło go i dla biedniejszych. Biednych prosimy o modlitwę oraz o powiadomienie nas, że "Rycerz" do nich dochodzi. Wysyłkę naszego miesięcznika możemy wstrzymać jedynie wówczas, gdy od adresata przez dłuższy czas nie otrzymujemy żadnego znaku potwierdzenia, że korzysta z tego czasopisma. Zdarza się bowiem, że dość długo wysyłamy "Rycerza", a po pewnym czasie dowiadujemy się przypadkowo, że dana osoba mieszka już gdzie indziej albo po prostu umarła. Nie byłoby dobrze, gdyby "Rycerz Niepokalanej" był nie wykorzystany, podczas gdy inni pragną go czytać i czekają na niego z utęsknieniem.

7 listopada przybyło do Niepokalanowa 13 wyższych przełożonych włoskich prowincji franciszkańskich; przyjechali po to, by zobaczyć, jak w klasztorze założonym przez ich Św[ietego] Współbrata rozwija się życie zakonne, a potem to, co podpatrzą, próbować zaszczepić w swoich prowincjach.

Po odwiedzeniu Częstochowy, Krakowa, Oświęcimia i in[n]ych miejsc powrócili do Niepokalanowa 12 listopada. W niedzielę koncelebrowali Mszę św. z udziałem naszych wiernych; chcieli zobaczyć - jak modli się polski lud.

W dniu zadusznym odprawiła się Msza św. za wszystkich zmarłych z Rycerstwa Niepokalanej.