Obraz i podobieństwo Boga

Piotr naszych czasów

O godności i powołaniu kobiety

Rozważanie teologiczne o godności i powołaniu kobiety zaczyna Ojciec Święty w swym Liście Apostolskim Mulieris dignitatem od komentarza do słów Księgi Rodzaju: "Stworzył... Bóg człowieka na swój obraz, na obraz Boży go stworzył: stworzył mężczyznę i niewiastę" (1,27).

"Trzeba - pisze Jan Paweł II - ażebyśmy znaleźli się w orbicie tego biblijnego «początku», w którym objawiona prawda o człowieku jako «obrazie i podobieństwie Boga» stanowi niezmienną podstawę całej chrześcijańskiej antropologii", czyli nauki o człowieku. Ten zwięzły tekst zawiera podstawowe prawdy tej nauki: 1. "człowiek jest szczytem całego porządku stworzenia w świecie widzialnym"; 2. "istotami ludzkimi są w równym stopniu mężczyzna i kobieta, oboje stworzeni na obraz Boga"; 3. "człowiek jest osobą, w równej mierze mężczyzna i kobieta, oboje wszak zostali stworzeni na obraz i podobieństwo Boga osobowego".

Księga Rodzaju mówi obrazowo (2,18-25), że Bóg stworzył kobietę "z żebra:" mężczyzny, tak że on rozpoznał ją zaraz jako "kość ze swoich kości i ciało ze swego ciała", gdy dotąd nie znajdował w żadnym ze stworzeń właściwej dla siebie "pomocy". Ten "tekst biblijny daje wystarczające podstawy do stwierdzenia zasadniczej równości mężczyzny i kobiety pod względem człowieczeństwa". Jeszcze bardziej wskazuje na to tekst oryginalny, hebrajski, który określa mężczyznę słowem "isz", a kobietę słowem "iszsza". "Niewiasta - tłumaczy dalej Papież - jest drugim «ja» we wspólnym człowieczeństwie". Ma być nie tylko pomocą mężczyzny w działaniu, ale towarzyszką życia, owszem, "jednym ciałem", żoną. "Opis biblijny mówi więc o ustanowieniu małżeństwa", przez które życie ma być przekazywane nowym pokoleniom ludzi.

Godność człowieka z powodu jego podobieństwa do Boga jeszcze bardziej się zaznacza w świetle tajemnicy Trójcy Świętej, którą nam odsłania Nowy Testament. Bóg Stwórca jest Bogiem Trójcą: Bogiem Ojcem, Synem i Duchem Świętym, Bogiem, który jest komunią (zjednoczeniem) miłości, "poprzez którą trzy Osoby Boskie miłują się w wewnętrznej tajemnicy jednego życia Bożego". "To, że człowiek stworzony jako mężczyzna i kobieta jest obrazem Boga, znaczy nie tylko, iż każdy z nich z osobna jest podobny do Boga, będąc istotą rozumną i wolną. Znaczy to również, że mężczyzna i kobieta stworzeni jako «jedność dwojga» we wspólnym człowieczeństwie, są wezwani do życia we wspólnej miłości i do odzwierciedlenia w ten sposób w świecie tej komunii miłości, jaka jest w Bogu".

Ta prawda otwiera olśniewające perspektywy dla życia chrześcijańskiego. "W obrazie i podobieństwie Bożym, które rodzaj ludzki nosi w sobie «od początku», tkwi fundament całego ethosu [normy życia] ludzkiego. Ethos ten będzie rozwijany przez Stary i Nowy Testament i jego szczytem jest przykazanie miłości". Papież pisząc te słowa powołuje się na naukę św. Grzegorza z Nyssy: "Bóg jest ponadto miłością i źródłem miłości. Mówi to wielki Jan: «miłość jest z Boga» i «Bóg jest miłością» (1 J 4, 7 -8). Stworzyciel wycisnął w nas ten charakter. «Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali» (J 13,35). Jeśli więc tego nie ma, cały obraz zostaje zniekształcony". Jest doskonała harmonia w wierze chrześcijańskiej: dogmat Trójcy Świętej zakłada całą moralność.

Z kolei Jan Paweł II wyjaśnia słowa Księgi Rodzaju: "uczynię mu pomoc jemu podobną" (2,18). Kontekst biblijny pozwala rozumieć, [102]że tu "chodzi o «pomoc» obustronną, o «pomoc» wzajemną". Kobieta i mężczyzna mają sobie wzajemnie pomagać "przede wszystkim w samym «byciu człowiekiem»", mają "niejako stale na nowo odkrywać i potwierdzać integralny [całkowity] sens człowieczeństwa". "Człowieczeństwo oznacza wezwanie do międzyosobowej komunii... Małżeństwo jest pierwszym i poniekąd podstawowym wymiarem tego wezwania. Ale nie jedynym. Całe dzieje człowieka na ziemi urzeczywistniają się w ramach tego wezwania. Na zasadzie wzajemnego bycia «dla» drugiego, w międzyludzkiej «komunii» osób, rozwija się w tych dziejach zamierzona przez Stwórcę integracja [scalanie się] w samym człowieczeństwie tego, co «męskie», i tego, co «kobiece»".

"Prawda ta - podkreśla Papież - odnosi się również do dziejów zbawienia". Cytuje tu wypowiedź Soboru Watykańskiego II: "Kiedy Pan Jezus modli się do Ojca, «aby wszyscy byli jedno... jako i My jedno jesteśmy» (J 17, 21-22), otwierając przed rozumem ludzkim niedostępne perspektywy, daje znać o pewnym podobieństwie między jednością Osób Boskich a jednością synów Bożych zespolonych w prawdzie i miłości. To podobieństwo ukazuje, że człowiek będąc jedynym na ziemi stworzeniem, którego Bóg chciał dla niego samego, nie może odnaleźć się w pełni inaczej, jak tylko poprzez bezinteresowny dar z siebie samego" (GS 24). Jan Paweł II rozwija tę myśl: Bóg-Stwórca chciał człowieka "dla niego samego", to znaczy, że człowiek jest osobą, a być osobą to dążyć do samospełnienia (samoodnalezienia, jak mówi Sobór) poprzez dar z siebie samego. "Prawzorem takiego rozumienia osoby jest sam Bóg jako Trójca, jako komunia Osób. Stwierdzenie, że człowiek jest stworzony na obraz i podobieństwo tego Boga, znaczy zarazem, że człowiek jest wezwany do tego, aby bytować «dla» drugich, aby stawać się darem".

"Odnosi się to do każdego człowieka, zarówno do kobiety jak i do mężczyzny, którzy oczywiście realizują to na sposób właściwy każdemu". Ta prawda o człowieku jest nieodzownym punktem wyjścia do rozważania o godności i powołaniu kobiety, pozwala lepiej pojąć prawdę o macierzyństwie a także o dziewictwie "jako o dwóch szczególnych wymiarach powołania kobiety w świetle Bożego Objawienia", które najwyższy swój wyraz znalazły w "niewieście" z Nazaretu: Matce-Dziewicy.