Obraz Czarnej Madonny

KRONIKARZ polski Jan Długosz, opisując w swym "Liber beneficiorum" obraz Jasnogórskiej Pani, zaznacza, iż wyraz Jej twarzy jest niezwykle łagodny, Przy tym notuje znamienne słowa: "Spoglądających przenika szczególną pobożnością, jakbyś na żywą patrzał". Jest w tym stwierdzeniu dużo racji, gdyż oblicze Czarnej Madonny, będące czynnikiem dominującym w całej kompozycji wizerunku, zatrzymuje na sobie uwagę widza.

Zazwyczaj patrzymy na tę ikonę z jakiejś perspektywy, z pewnej odległości. Mimo to bez trudu dostrzegamy w niej lekko wyostrzone rysy twarzy Matki Bożej, z Jej dość wydatnym nosem i otwartymi, niesłychanie żywymi oczami. Każdy też przybysz, będąc w kaplicy, odnosi wrażenie, że znajduje się w ich zasięgu, że one go dostrzegają, że go do głębi przenikają. Zatem nie jest on - tu jednym z wielu bezimiennych pielgrzymów, nie jest anonimem, ale tym oto konkretnym człowiekiem ze swymi problemami, ze swoją ułomnością i niepokojem, z dręczącymi wątpliwościami i rodzącą się pod Jej spojrzeniem nadzieją. Tu zaczyna pojmować, że został zrozumiany, że między nim a Tą, która jasnej broni Częstochowy, zaistniała już łączność. Z tej twarzy spływa na patrzącego zarówno macierzyńska dobroć, jak i pewien smutek naznaczony cierpieniem. Można w niej dostrzec jakieś dostojeństwo, a przy tym skromność pokornej Służebnicy Pańskiej, wyrażającej zgodę na włączenie siebie przez Boga w wielkie sprawy, dzięki czemu wielbić Ją będą wszystkie narody, ale i miecz boleści Ją przeniknie. Oblicze to mobilizuje do modlitwy i pobudza do refleksji; trwale wpisuje się w pamięć i zostawia po sobie niezatarte wrażenie. Widocznie malarz ukazał w nim to, co jest w człowieku najczystsze i najwznioślejsze.

Charakterystycznym elementem jasnogórskiego obrazu są cięcia na - prawym policzku Madonny, będące śladem po pamiętnej profanacji husyckiej z r. 1430, a namalowane podczas gruntownej restauracji wizerunku w Krakowie. W świadomości współczesnych blizny te stanowią nieodłączny składnik religijnego i estetycznego oddziaływania. Należy przypuszczać, że szczególne uwrażliwienie na te rany pojawiło, się w okresie baroku, co skrzętnie wykorzystywano do wywołania odpowiednich postaw u wierzących. - W czasach zagrożenia bytu [139]narodowego, a zwłaszcza po utracie niepodległości, przesunięto główny akcent ze strony religijnej na stronę patriotyczną, doszukując się znamiennej analogii między cierpieniem Maryi a cierpieniami Polaków. Nic więc dziwnego, że blizny te z upływem wieków stały się integralnym czynnikiem jasnogórskiej ikony.

Obraz częstochowski przedstawia Matkę Bożą jako Hodegetrię, czyli Przewodniczkę w życiu, z Dzieciątkiem Jezus na ręku. Twarz Maryi ma kolor rdzawy, brązowy, który można porównać z kolorem-palonej pszenicy. Jej postać okrywa ciemnogranatowy płaszcz, ozdobiony złoconym ornamentem ze stylizowanych lilii, i suknia tego samego koloru. Natomiast suknia Dzieciątka Jezus mą barwę karminową, jest bogato udekorowana złoconym ornamentem, w którym można dostrzec rozwiniętą lilię i potrójne liście ułożone w rozety. Tło obrazu jest bladoniebieskie o zielonkawym odcieniu. Głowę Matki Bożej i Dzieciątka Jezus okalają nimbusy wyżłobione w desce.

Podczas gruntownej renowacji obrazu, po napadzie husyckim, do istniejących aureoli przytwierdzono nimby zdobione w srebrze i pozłacane, a pola w tle upiększono przymocowanymi do podobrazia rytowanymi w srebrze blachami, które przedstawiają następujące sceny: z lewej strony "Adorację Dzieciątka Jezus" i "Naigrawanie się z Chrystusa", z prawej natomiast "Zwiastowanie Najświętszej Maryi Pannie", "Biczowanie Chrystusa" oraz "Świętą Barbarę". Blachy te są godne uwagi ze względu na to, że stanowią ciekawy przykład złotnictwa krakowskiego.

Rewers jasnogórskiego obrazu, czyli jego odwrotna strona, został ozdobiony w r. 1682 naklejonym malowidłem jakiegoś autora, który podpisał się inicjałami J. K. Przedstawia ono szereg scen związanych z historią obrazu Matki Bożej ~Częstochowskiej. W górnym polu płótna widać św. Łukasza malującego wizerunek Najświętszej Panny, następnie cesarzową Pulcherię z gronem niewiast, a po lewej stronie 15.onstantyna Wielkiego. Nieco niżej znajduje się oblężenie twierdzy bełskiej z r. 1349 oraz król Ludwik Węgierski modlący się przed obrazem Matki Bożej. Na dole centralne miejsce zajmuje książę Władysław Opolczyk przekazujący zakonnikom paulińskim wizerunek Maryi, z lewej strony widnieje scena cu9ownego wskrzeszenia trojga zmarłych, a po prawej obrona Jasnej Góry w r. 1655.

Aktualny stan badań wykazuje z całą oczywistością, że obraz Matki Bożej Częstochowskiej należy do wybitnych dzieł sztuki, choć nie jest znany w dalszym ciągu jego twórca ani czas oraz miejsce powstania, że był dotąd i jest nadal najbardziej znanym i rozpowszechnionym ujęciem malarskim w Polsce. Odegrał on też bezsprzecznie istotną rolę w duchowości maryjnej naszego narodu i naszego katolicyzmu.

Przed Wielkanocą bieżącego roku na obraz Częstochowskiej Bogarodzicy nałożono nową suknię. - Inicjatywa w tym względzie wyszła od O[jców] Paulinów i należy ją rozumieć jako hołd wdzięczności za sześć wieków obecności Madonny na Jasnej Górze.

Na haftowaną, białą suknię Maryi zostały naszyte perły, tworzące ażurową koronkę. Płaszcz Królowej Polski, z czerwonego aksamitu, ozdobiono wypukłym haftem ze złota. Suknię Dzieciątka Jezus wykonano z niebieskiego aksamitu i przyozdobi0no ją złotymi ornamentami i biżuterią.

Bogate, wspaniałe i drogocenne ozdoby, znajdujące się na obu sukniach, pochodzą z darów ostatniego pięćdziesięciolecia, zwanych wotami.

Na uwagę zasługują zwłaszcza pierścienie biskupie i opackie, a także brylantowe kolczyki oraz dawne, rodowe brosze.

Nowa suknia na obrazie jasnogórskim - ma szczególnie podkreślać królewski charakter obecności Czarnej Madonny wśród nas.

Opracowano na podstawie: H. Czerwień, Obraz Matki Boskiej Częstochowskiej; S. Rożej, Bogiem sławiena..., w: Panno Święta, co Jasnej bronisz Częstochowy, Paryż 1981.