Nowi błogosławieni w Kościele

W niedzielę, 30 września, Ojciec Św[ięty] beatyfikował 2 Włochów: ks. Federico Albert, ks. Clemente Marc[h]isio, Belga, brata Izydora De Loor, i Hiszpankę Rafaelę Irambari de Villaonga.

Bł. Federico Alberti, syn generała, urodził się w północnych Włoszech w 1820 r., zmarł w 1876 r. Kapłanem został mając 23 lata. Przyjaźnił się z wielkimi świętymi Turynu. Był miłosierny jak św. Józef Cottolengo, otwarty dla młodzieży jak Olaco, był wnikliwym spowiednikiem i duszpasterzem jak św. Cafasso. Przez 24 lata był proboszczem w Turynie. Głosił misje we wszystkich prawie parafiach Archidiecezji Turyńskiej. W Murialdo prowadził działalność społeczną dla dobra swych parafian: założył przedszkole, szkolę pedagogiczną dla dziewcząt, zgromadzenie sióstr zakonnych do opieki nad sierotami, starcami i ubogimi, kolonię rolną, aby pomagać młodzieży w pracy na roli i zabezpieczyć ją przed odchodzeniem do miasta. "Był to pasterz, w którym nie wiadomo co bardziej podziwiać: pobożność czy wiarę; pokorę czy cierpliwość; umartwienie ducha i ciała czy wyrzeczenie, ofiarność codzienną czy pracowitość; inteligencję i roztropność czy naukę, ale w każdym razie na pewno miłość" (słowa z odezwy arcybiskupa Turynu do księży z okazji jego śmierci).

Bł. Clemente Marc[h]isio, ur. 1 marca 1831 roku, także pochodził z północnych Włoch. Był synem szewca. Ubogą, ale szanowaną przez wszystkich rodzinę nie stać było na wykształcenie młodego Clemente. Pomoc okazał miejscowy ksiądz. Po krótkiej pracy w charakterze wikariusza, w r. 1860 mianowany został proboszczem w Rival Batorinese, gdzie pracował do swej śmierci. Zmarł 16 grudnia 1903 r. Poświęcił się całkowicie swej niewielkiej i zaniedbanej parafii. Rozpoczął pracę od najmłodszych, od dzieci. Dbał szczególnie o ich należyte przygotowanie do pierwszej Komunii św. Jego kapłańska gorliwość przysporzyła mu wielu wrogów. Był przez nich prześladowany, oczerniany i znieważany. W poczuciu bezsiły i niegodności chciał opuścić powierzoną mu trudną parafię. Pozostał na niej z posłuszeństwa dla biskupa. Rozwinął z czasem działalność charytatywną, m.in. cegły zgromadzone na budowę nowego kościoła przeznaczył na żłobek, gdy władze świeckie nie zgadzały się na budowę świątyni. Plebania ubogiego proboszcza była zawsze otwarta dla biednych. Odznaczał się ogromną pracowitością, nie zaniedbując studium słowa Bożego z pasją teologa. Stopniowo pozyskał parafian. W niedziele święta widzieć było można, jak w długiej kolejce wyczekiwali przed plebanią, by prosić swego duszpasterza o radę i pociechę. W klimacie gorliwości i pobożności zrodził się na terenie parafii instytut żeński, a parafia wydała ponad 600 powołań męskich i żeńskich.

Bł. brat Izydor De Loor urodził się 18 IV 1881 r. w rolniczej rodzinie pochodzenia flamandzkiego. Po ojcu odziedziczył dobroć i umiłowanie przyrody, po matce wytrwałość i miłość w pracy, od obydwojga silnego ducha chrześcijańskiego. W rodzinie De Loor dzień rozpoczynał się modlitwą, a szczególnym uprzywilejowaniem cieszył się różaniec. W młodości Izydor chętnie pracował z ojcem na roli. W każdą niedzielę uczestniczył we Mszy św., przyjmował Komunię św. i pomagał proboszczowi w katechizacji dzieci. Mając 26 lat wstąpił do zakonu Pasjonistów. W r. 1908 złożył śluby zakonne. Najgorętszym jego umiłowaniem było spełnianie woli Bożej w życiu codziennym, modlitwa, milczenie i praca nad uświęceniem własnym i niesienie pomocy misjonarzom przez duchowe ofiary. W r. 1911 pojawia się gangrena w prawym oku br. Izydora. W pięć lat potem rak błyskawicznie wyniszcza jego organizm. Nigdy nie słyszano, aby się żalił w chorobie. Do końca pracował. Zmarł 6 października 1916 r., nie mając ukończonych 36 lat. Jego grób jest celem licznych pielgrzymek.

Jan Paweł II w homilii beatyfikacyjnej podkreślił m.in., że bł. Izydor umiał wnieść światło i mądrość Krzyża we wszystkie podstawowe wymiary życia, a więc w życie rodzinne, w ludzką przyjaźń, w życie społeczne i wspólnotowe oraz w świat pracy; we wszystko wnosił wartości odkupienia w Chrystusie i z Chrystusem. Dał on powszechny przykład życia chrześcijańskiego, który sprowadza się do rzeczy prostych, a będących streszczeniem całego orędzia mądrości chrześcijańskiej: uczynienia z Krzyża soli ziemi, czyli tego, co naprawdę nadaje smak chrześcijańskiemu życiu i ukierunkowuje je ku ostatecznemu celowi, jakim jest życie wieczne.

Bł. Rafaela Ibarra Irambari de Villaonga, wdowa, urodziła się 16 stycznia 1843 r. w rodzinie bogatych przemysłowców. Po ukończeniu szkół w Bilbao wyszła za mąż za Jose de Villaonga, jednego z pierwszych założycieli i prezesów wielkich pieców hutniczych w Hiszpanii. Z tego związku urodziło się siedmioro dzieci. Rafaela potrafiła być również matką dla pięciorga siostrzeńców po zmarłej w młodym wieku siostrze Rozalii. Z serdecznością pełniła także misję społeczno-charytatywną. Jej zasadniczym dziełem było założenie zakonnego Instytutu Świętych Aniołów Stróżów dla ochrony młodych dziewcząt potrzebujących pomocy. Jako troskliwa matka swoich oraz siostry dzieci, wnuków i niezliczonych dziewcząt, którymi się zaopiekowała, zmarła w wieku pełnej dojrzałości swego życia i dzieła dnia 23 lutego 1900 roku.