Notatki modlitewne w Roku Maryjnym

Młody Rycerz Niepokalanej (6)

Na to rzekła Maryja: "Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według twego słowa!" (Łk 1,38).

Wybrałeś sobie, Panie, Maryję na Matkę, jeszcze przed stworzeniem świata. Wybrałeś, bo wiedziałeś, że Ona nie odmówi przyjęcia Ciebie w swoje życie.

Ty wiesz, Panie, jak wielką odwagę i chyba jeszcze większą ufność musiała mieć ta Dziewczyna z Nazaretu, że zdecydowała się na przyjęcie tej Bożej "propozycji".

To "fiat", wypowiedziane w obecności anioła, pociągnęło za sobą inne. Tym słowem Twoja Matka, Panie, zdecydowała się na urodzenie Ciebie w stajni, na ucieczkę do Egiptu, na skromne życie, na usunięcie się w daleki Twój cień i wreszcie na znalezienie się pod krzyżem.

A jakie jest moje "fiat"?

Dobrze wiesz, Panie, że nie potrafię tak zaufać, bo gdzieś głęboko we mnie tkwi ten lęk i niepewność, bo moja wola wciąż jeszcze nie jest jednoznaczna z wolą Bożą.

Naucz mnie, Maryjo, odpowiadać Bogu" tak" na Jego wezwanie, na posłanie do zwykłych, codziennych spraw.

Błogosławiona jesteś, któraś uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Ci od Pana (Łk 1,45).

Panie, Twoja Matka, całkowicie zawierzyła Bogu. Nie było w Niej wahania. Wiedziała, że skoro Bóg tak postanowił, to się spełni, chociaż byłoby to zupełnie niemożliwe.

Maryjo, naucz mnie uwierzyć Bożym obietnicom, które na pewno spełnią się. Wiem, że tyle razy w historii zbawienia Bóg dając obietnicę nigdy nie wycofał się z tego. Tyle razy w moim życiu powtarzały się takie sytuacje.

Nie chcę z góry zakładać, że nie potrafię zaufać tak, jak zrobiłaś to Ty, Maryjo.

Ale wiem, że potrzeba mi pomocy, Twojej pomocy, Maryjo, która uwierzyłaś bez wahania.

Magnificat (Łk 1,46-55).

Maryjo, nikt tak jak Ty, nie potrafił uwielbiać Boga. Wyśpiewałaś Mu wspaniały hymn, sławiąc Go za wszystko, co uczynił.

Byłaś, Maryjo, tak przepełniona radością, że nie mogłaś jej zatrzymać w sobie, chciałaś ją wyśpiewać.

Znasz dobrze to uczucie szczęścia, gdy człowiek chce śpiewać, skakać. Tylko czy zawsze potrafi ten śpiew skierować do Pana, ofiarować go tylko Najwyższemu.

Panie, Ty jesteś dawcą wszelkiej radości, spraw, proszę, aby każda moja radość miała źródło w Tobie i żebym potrafiła, tak jak Twoja Matka, skierować ją do Ciebie, Tobie wyśpiewać moje szczęście.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: "Niewiasto, oto syn Twój" (J 13,26).

Jestem dzieckiem Twojej Matki, Panie. Sam oddałeś mnie pod Jej opiekę.

Wiedziałeś, Panie, że Maryja przygarnie do Siebie wszystkich ludzi, otoczy ich miłością.

Tylko czy człowiek zawsze potrafi odpowiedzieć miłością na tę miłość?

Czy ja, Panie, umiem być Twoją siostrą? Czy potrafię z pełną odpowiedzialnością powiedzieć, że jestem dzieckiem Matki Boga?

Czy pamiętam o obowiązkach płynących z tego oddania mnie Maryi?

Dobrze wiesz, Panie, że nie zawsze tak jest, że ciągle coś mi przeszkadza, że nie potrafię być dzieckiem Maryi - dobrym dzieckiem.

Ale przecież Twoja Matka, Panie, jak każda matka, kocha mnie właśnie taką, jaka jestem, z moimi wadami i zaletami, z moim ciągłym niepokojem i moją radością.

Następnie rzekł do ucznia: "Oto Matka twoja" (J 13,27).

Oddałeś mi, Panie, Swoją Matkę, by zawsze była ze mną, tak jak całe życie stała przy Tobie.

W ręce Maryi - Twojej Matki powierzyłeś mnie, wszystkie moje sprawy, moje życie, moją młodość. Wiedziałeś, że Ona potrafi wszystko zrozumieć.

Maryja chce być ze mną, chce być moją nauczycielką, wychowawczynią, wspomożycielką, a przede wszystkim chce być moją Matką.

I ja muszę być Jej dzieckiem.