Czym dla organizmu jest dym tytoniowy?
Autorzy raportu The Royal College ot Physicians, najstarszego towarzystwa medycznego w Wielkiej Brytanii, doszli do wniosku, że "palenie papierosów jest wciąż tak samo poważną przyczyną śmiertelności, jak wielkie epidemie w przeszłości". Ale najbardziej wymowną częścią raportu jest obliczenie, o ile skraca się życie ludzkie po wypaleniu jednego papierosa - jednego tylko, a nie jednej paczki papierosów: o 18 minut!
To znaczy, że ktoś, kto pali 10 papierosów dziennie, skraca swoje życie o 180 minut, czyli o 3 godziny w ciągu doby, o 5400 minut, czyli o prawie 4 dni w ciągu miesiąca, o 64 800 minut, czyli o 45 dni w ciągu roku.
Innymi słowy - co roku "wypada" mu z życia półtora miesiąca, to znaczy - dosłownie - uchodzi z dymem.
Przypisywanie papierosom działania uspokajającego polega na zmianie napięcia układu wegetatywnego i na zmianach w ukrwieniu narządów wewnętrznych. Oddziaływanie nikotyny na układ nerwowy jest tym bardziej szkodliwe, że prowadzi ona do uzależnienia - nałogu. Papieros przecież nie daje przyjemności, lecz jego brak wywołuje przykrość.
Z jednego papierosa powstaje około 40-80 mld cząstek węgla o wymiarze 0,31 mikrona (mikron - tysięczna część milimetra), z których aż 97% wchłanianych jest przez płuca. W smole tej znajdują się ciała rakotwórcze, takie, jak: benzopyren, tluorantan, metylocholantren oraz pierwiastki promieniotwórcze, np. izotop węgla - C-14, polon - Po-210, rad - Ra-220, fosfor - P-31, potas - K-40, ołów - Pb-200.
Ciała smołowate niezależnie od swej roli rakotwórczej gromadzą się i zalegają w tkance płucnej, podobnie jak przy pylicy węglowej. Stąd ostrzeżenia naukowców przed "paleniem biernym" (niepalących), szczególnie dzieci, kobiet w błogosławionym stanie, zawałowców i innych.
Przeciętny palacz wprowadza rocznie do płuc ok. 100 g smoły tytoniowej, czyli co 10 lat w płucach, które same ważą ok. 500-600 g, gromadzi się niebagatelna ilość - bo 1 kg smoły, nie do usunięcia już stamtąd.
Palacze chorują 10-30 razy częściej na raka płuc, zależnie od grupy wieku oraz liczby wypalonych papierosów.
Obecnie w Polsce co 53 minuty umiera człowiek na raka z powodu palenia tytoniu, co uśmierca u nas rocznie ponad 7 tys. istnień ludzkich.
Palenie tytoniu, przy dzisiejszym stanie wiedzy, jest doprawdy objawem kompromitującego zacofania, które przynosi ujmę każdemu rozsądnemu człowiekowi. Jeśli palenie musi być jeszcze tolerowane u tych, którzy przez swoją nieświadomość, w minionych latach, wpadli w nałóg, to nie można tego akceptować u dzieci i młodzieży, startujących dopiero do życia.
Ku rozwadze matkom palącym
Sprawa szkodliwości palenia papierosów przez ciężarne kobiety jest udowodniona. Wyniki od dawna prowadzonych badań nie pozostawiają żadnych wątpliwości co do tego, że dzieci kobiet palących rodzą się w znacznie gorszej kondycji zdrowotnej. Noworodki palących matek mają niższą wagę urodzeniową i występują u nich znacznie częściej wady rozwojowe, a także opóźnienia w rozwoju fizycznym i psychicznym. Ponadto w pierwszym okresie życia znacznie częściej chorują, łatwiej ulegają infekcjom. Notuje się też u noworodków matek palących wyższy stopień umieralności.
"Słowo Powszechne" 8 XI 1986 [s. 119]
