Idea maryjna św. Maksymiliana
Każde nieznane miejsce wzbudza zdziwienie swoją innością. Ale przy wejściu do San Teodoro nowość zadziwia swojskością. To jakby odwiedziny w umiłowanej szkole, w miejscu mozolnie zdobywanej wiedzy. Takiego doznaję wrażenia odwiedzając dawne kolegium rzymskie, w którym kleryk Maksymilian Maria Kolbe zakładał kiedyś nowe stowarzyszenie: Rycerstwo Maryi Niepokalanej. Dziś w tym budynku mieści się międzynarodowy ośrodek tego ruchu - kieruje nim polski franciszkanin o. Jerzy Domański. Przywitał mnie po naszemu, serdecznie, z radością. Wyglądał na bardzo zmęczonego, oczywiście nadmiarem pracy i przeprowadzką z dawnej siedziby, z Cittadella dell’Immacolata przy via Laurentina. San Teodoro zwiedzałem z pomocą o. Damiana Synowca, który wdychanie nowohuckich dymów w Krakowie zamienił na łykanie starożytnych kurzów w Archiwum Watykańskim.
Najdłużej zatrzymaliśmy się w pokoju, w którym dnia 16 października 1917 r. odbyło się pierwsze założycielskie zebranie Rycerstwa Niepokalanej. Czułem wzruszenie, gdy zbliżaliśmy się do kaplicy. Przez kilka lat modlił się w niej, a na koniec odprawiał Mszę św. przyszły Założyciel Niepokalanowa.
- Ten duży obraz, który widzisz z prawej strony - opowiada mój przewodnik - wisiał za jego czasów nad głównym ołtarzem. Malowidło przedstawia Chrystusa z otwartym sercem oraz św. Małgorzatę Alacoque, której Jezus objawił swoje miłosierdzie i dał obietnicę pierwszych piątków miesiąca. U góry widać unoszącego się św. Franciszka z Asyżu. W okiennej framudze, tam na lewo, stała figura Niepokalanej. Kiedy kleryk Maksymilian klęczał w kaplicy, a później jako kapłan stawał przy ołtarzu, na co dzień miał przed oczyma Serce Jezusowe, Niepokalaną i św. Franciszka. To ostatnie zdanie o. Damiana mocno mnie zastanowiło - przecież to niewypowiedziany skrót maryjnej idei Świętego, który zamknął swoją myśl w haśle: "Przez Niepokalaną do Najśw. Serca Jezusowego", i przekonywał, że to jest bardzo franciszkańskie. Tę swoją umiłowaną ideę o. Kolbe uzasadniał teorią i doświadczeniem.
Argument teoretyczny
Młodemu franciszkaninowi nie wystarczało tradycyjne wyjaśnienie, że Niepokalane Poczęcie polega na całkowitej wolności od grzechu pierworodnego. Twierdzić, że Najśw. Panna Maryja była niepokalanie poczęta, ponieważ ze względu na przyszłe zasługi Chrystusa została ustrzeżona od grzechu pierworodnego, to - jego zdaniem - stanowczo za mało. Powtarzał, że należy podjąć. próbę powiedzenia czegoś więcej _w sposób bardziej pozytywny. Zresztą sam próbował to czynić.
Niepokalane Poczęcie to - według niego - przestrzeń światła, piękna, łaski, Bożej miłości i Ducha Świętego... Skoro Maryja nigdy nie podlegała grzechowi, to znaczy, że zawsze maksymalnie kochała Boga i była "przedmiotem" Jego wyjątkowego umiłowania; że Trójca Przenajświętsza zamieszkała w Niej, w sposób szczególny; że Duch Święty obejmował Ją i wypełniał nadzwyczajnie swoją uświęcającą obecnością; że obecność Twórczej Miłości, nie napotykając w Niej jakiejkolwiek przeszkody grzechu, rzeźbiła w Niej ideał stworzenia, doskonały obraz Boga i wypełnioną Bogiem świątynię; że w Niej i przez Nią najpełniej wypowiedziało się miłosierdzie Boże wobec [235]człowieka; że stała się arcydziełem wszechmocnej łaski i naczyniem przebóstwiających darów; że Wszechmocny i Miłosierny nagromadził w Niej tyle bogactw nadprzyrodzonego dobra, iż każdy człowiek może z niego czerpać i ubogacić nim własne ubóstwo; że z udzielonego Jej zbawczego nadmiaru wszyscy otrzymujemy; że nigdy nie stawiwszy oporu działaniu Ducha Miłości, zawsze pozostaje doskonale sprawnym Jego instrumentem; że Duch Miłości przez swoje Niepokalane Narzędzie zapala miłość w świecie.
Tak więc Niepokalane Poczęcie oznacza również pośrednictwo łaski, a "Pośredniczka", "Szafarka" lub "Rozdawczyni łask" to inne imiona Niepokalanej. Jeśli "Niepokalana", to niezawodnie "Pośredniczka łask". Niepokalana, którą Duch Święty umiłował ponad wszelkie stworzenie, wszystko może u Syna, zna sekret łączenia serc ludzkich z Najsłodszym Sercem Jezusa. Jej niepokalaność leczy i uzdrawia naszą pokalaność. Oczyszczenie dusz potwierdza Jej Niepokalane Poczęcie. Niepokalaność Niepokalanej jest skuteczna - nieustannie pracuje nad naszym zbawieniem, oczyszcza, przemienia, nawraca, urzeka pięknem, prowadzi do Miłości, oświeca, otwiera na Ducha Świętego i oddaje w ramiona Jezusa. Jeśli więc grzesznik przychodzi do Niepokalanej, dokonuje najtrafniejszego wyboru. Trzeba wydawać Rycerza, aby powiedzieć o tym całemu światu.
Argument z doświadczenia
Zdaniem św. Maksymiliana powyższa teoria sprawdza się w praktyce. Przytoczmy kilka faktów.
W Paryżu Matka Boża objawiła Cudowny Medalik ze swoim wizerunkiem jako Niepokalana. Ten niepozorny znak przyprowadza do Chrystusa mnóstwo ludzi. Nawet ten, który nie chce przyjąć tego znaku, lecz nosi go nieświadomie, przeżywa radość powrotu do swojego Zbawiciela.
W Rzymie Ratisbonne, Żyd, doznaje zdumiewającego nawrócenia przy ołtarzu Niepokalanej.
W Lourdes Matka Najśw. objawiła się jako Niepokalana. Od lat płyną tam tysiące pielgrzymów, a historia zapisuje zdumiewające nawrócenia.
Codzienne życie dostarcza wciąż nowych przykładów zbawiennego wpływu nabożeństwa do Maryi. Warto o tym pisać w "Rycerzu", opisywać nawrócenia przez Niepokalaną, drukować podziękowania świadczące o Jej niewyczerpanej dobroci.
W stulecie objawień Matki Bożej Niepokalanej w Lourdes odbyło się w Niepokalanowie poświęcenie kościoła. Wcześniej toczyła się dyskusja nad przyjęciem odpowiedniego wezwania tej świątyni. Ostatecznie przyjęto tytuł: "Niepokalana Wszechpośredniczka Łask". Założyciel Niepokalanowa był prawdopodobnie zadowolony z takiego wyboru. To nic innego, jak trafne streszczenie jego dynamicznej interpretacji tajemnicy Niepokalanego Poczęcia: "Ponieważ Niepokalana, więc Wszechpośredniczka". Tak jeszcze nikt nie nauczał.
