Niepokalana, Dziewico, Matko Jezusa - Boga,
przez krwawe i bolesne, przez chwały Polski dzieje -
byłaś nam zawsze najbliższa, byłaś Ucieczką, Pomocą,
Kotwicą w szaleństwie burzy, na lepsze jutro Nadzieją.
Dziś mrok przesłania horyzont, dłoń nocy zakrywa gwiazdy,
w oddali echa piorunów i coraz bardziej ciemnieje.
Nasz pociąg czarnym tunelem zawrotnie pędzi w nieznane.
Niepokalana Maryjo, w Tobie ostatnia nadzieja.
Wierzymy, że w tym narodzie, którego jesteś Królową,
gdzie tyle koron na Twoich Obrazach wszędzie jaśnieje,
rozpalisz światło Chrystusa odnową i uzdrowieniem,
bo w Tobie, Niepokalana, składamy naszą nadzieję.
Wierzymy, że polskie serca do zrozumienia Prawd Bożych
w promieniach Łaski - jak kłosy - mądrością Ducha dojrzeją,
że wyprowadzisz z wąwozu koszmarnych cieni i grozy -
Niepokalana, Ty byłaś, Ty jesteś naszą Nadzieją.
Gdy szare chmury północy zasnuły oczy i myśli -
Niepokalana, Twarz Twoja blaskami nam promienieje.
Śpieszymy do swojej Matki po moc, po wiarę, przetrwanie,
bo Tyś od wieków po wieki naszą jedyną Nadzieją.
Idziemy z pieśnią ufności pielgrzymim długim szeregiem,
choć wiatr przeciwny piaskowe tumany w oczy nam wieje -
Niepokalana, naręczem biało-czerwonych róż polskich
do Twoich stóp przynosimy naszą pokorną nadzieję.
