Niech pokój świętych będzie podstawą

Przeszło sto lat temu pisał z zesłania arcybiskup Zygmunt Szczęsny Feliński do innego zesłańca, bpa Wincentego Popiela:

"Jedyna, prawdziwa w położeniu naszym pociecha zawiera się w słowach chórów Anielskich, zwiastujących pastuszkom Narodzenie Odkupiciela: «pokój ludziom dobrej woli»... Obyż śpiew ten... wniósł za łaską Bożą do dusz naszych ów święty pokój, co jest najdroższym Pańskim upominkiem i jakby zadatkiem wiekuistego pokoju Wybranych... Niech Pan miłosierny jak najhojniej błogosławieństwa swe wylać nań raczy, ale niech pokój świętych będzie podstawą, na której owo budowanie się wspiera".

W okresie, kiedy tak wiele mówi się o pokoju, gdy przywódcy wszystkich religii modlą się wspólnie o pokój, a szefowie państw konferują na temat jego zachowania, warto chwilę zastanowić się, na czym zasadza się pokój świętych. Bo przecież pierwszego źródła pokoju czy niepokoju w świecie szukać należy we wnętrzu poszczególnego człowieka. Niewątpliwie, jest on darem Bożym, z którym jednak trzeba współpracować.

Sługa Boży abp Z. S. Feliński miał - sądząc po ludzku - życie nieudane. Pominąwszy okres jakże trudnej młodości, spójrzmy na jego życie dorosłe i w pełni odpowiedzialne: - Arcybiskup Warszawski, gorliwy pasterz, gorący patriota, w czasie rządów archidiecezją nie znalazł zrozumienia wśród większości Polaków zarówno duchownych jak świeckich, był osamotniony, a w dodatku oczerniany, nazywany zdrajcą. - Członek Rady Stanu, obrońca praw Kościoła i Narodu, został prawem silniejszego skazany przez zaborcę na pobyt w Jarosławiu nad Wołgą i spędził tam 20 lat, nękany troską o Kościół Warszawski. Dzięki zabiegom Stolicy Świętej pozwolono mu opuścić Rosję, zabroniono jednak wstępu na terytorium Królestwa Polskiego. - Założyciel Sióstr Rodziny Maryi; internowany w sześć lat od powstania Zgromadzenia, nie mógł bezpośrednio wpływać na jego rozwój. Po zwolnieniu, żyjąc w Galicji, planował przede wszystkim pracę nad pogłębieniem duchowej formacji sióstr. Ale wkrótce kontakt z Rodziną Maryi, pięknie rozwijającą się na ziemiach podległych Rosji, został całkowicie zerwany. Przy założycielu pozostała maleńka grupka sióstr z dwu placówek na terenie monarchii austriackiej.

To tylko niektóre fakty, mogące na stałe pozbawić człowieka pokoju i wprowadzić w stan nieprzyjaźni z ludźmi. Wiemy jednak, że arcybiskupowi Felińskiemu udało się zachować wewnętrzny pokój i ogromną życzliwość dla każdego. Wczytując się w spuściznę pisarską Sługi Bożego, dochodzimy do źródeł tego duchowego sukcesu. Były nimi: pragnienie wypełnienia we wszystkim woli Bożej i bezgraniczne zaufanie Opatrzności, zawierzenie Matce Najświętszej, ofiarna miłość człowieka.

Posłuchajmy niektórych jego wypowiedzi: "Wola Boża jest dla mnie droższa nad wszystko, a to wiem, że zawsze będzie spełniona".

"Starajmy się tak umiłować wolę Bożą, jak ją umiłowała Maryja".

"Bez nieograniczonej ufności w Opatrzność niepodobna umiłować krzyża, gdyż tylko niezachwiana wiara, iż Bóg czuwa nad nami i wszystkie wypadki ku zbawieniu naszemu kieruje, może obdarzyć nas wewnętrznym pokojem".

"Miłość jest głównym warunkiem zgody, siły i pomyślności".

"Maryja jest naszym wspomożeniem, Ma[7]ryja naszą pocieszycielką, Maryja naszą ucieczką, Maryja gwiazdą naszą wśród tego morza pełnego nawałnic, jakim jest to życie doczesne... O, dalby Bóg Wszechmogący, aby wam wszystkim bez wyjątku Królowa nasza była gwiazdą i przewodniczką do cnotliwego życia, wzajemnej miłości, zgody i pokoju".

"Pracujmy nad pogodzeniem powaśnionych i wzajemnie na siebie zagniewanych, zwłaszcza w gronie najbliższych nam osób, a spocznie też i na nas błogosławieństwo Boże".

Niech pokój świętych będzie podstawą, na której nasze budowanie się wspiera.

*

Umiłowanym dziełem Sługi Bożego abpa Zygmunta Szczęsnego Felińskiego było kontemplacyjna-czynne Zgromadzenie Sióstr Franciszkanek Rodziny Maryi. W okresie, kiedy zdawało się, że zgromadzeniu grozi upadek, Założyciel - pełen troski, ale i poddania się woli Bożej - miał powiedzieć:

- Jeśli to jest dzieło Boże, to przetrwa wszystkie próby i doświadczenia i rozwinie się. A jeśli w tym nie ma ani woli Bożej, ani upodobania Bożego, to i ja nie chcę, by ono istniało.

W roku bieżącym mija 130 lat od chwili, gdy Siostry Rodziny Maryi otwarły pierwszy dom. Był nim Przytułek dla Ubogich Rzymskokatolickiego Wyznania w Petersburgu. Dziś prowadzą 161 placówek na terenie Polski, Włoch i Brazylii. Uczą i wychowują po katolicku tysiące dzieci i młodzieży, opiekują się chorymi i niedołężnymi, dając przy tym pierwszeństwo ubogim. Współpracują z duchowieństwem w wielorakiej misji Kościoła. Od roku 1975 pomagają Franciszkanom w wydawnictwie brazylijskiego "Rycerza Niepokalanej". Obie rodziny zakonne cechuje szczególna miłość do Niepokalanej. W codziennym swym życiu i pracy Siostry starają się odzwierciedlać cnoty, jakimi odznaczała się Święta Rodzina - ubóstwo, pokorę, prostotę i otwarcie na potrzeby drugiego człowieka aż do gotowości poświęcenia życia dla braci.


Bliższe informacje o Zgromadzeniu S[ióstr] Franciszkanek Rodziny Maryi można otrzymać pisząc pod jeden z adresów: 01-017 Warszawa, Żelazna 97 (dom generalny) lub 00-681 Warszawa, Hoża 53; 30-538 Kraków, Kraka 9; 60-233 Poznań, Samuela Engla 23 (domy prowincjalne).

[s. 7]

Grafika do art. Niech pokój...

[Fot. 1, s. 6] S[ługa] B[oży] abp Zygmunt Szczęsny Feliński.

Grafika do art. Niech pokój...

[Fot. 2, s. 7] Siostra Rodziny Maryi w Ceilandii (Brazylia) w dzielnicy ubogich. Zgromadzenie prowadzi żłobek, przedszkole i kursy.