Krucjata modlitwy w obronie poczętych dzieci
Mamusiu!
To nic, że jestem
bardziej podobny
do fasolki albo kijanki
Ja po prostu jestem.
Mam duszę, główkę, rączki, nóżki.
Czuję Ciebie.
Nieśmiało zagłębiam się
coraz bardziej w Twój krwiobieg.
Żyję tylko Tobą.
Słyszę niespokojne
uderzenia Twojego serca.
Słyszę, jak wystukuje dla mnie
telegram śmierci.
Tylko nie to! Pozwól mi żyć!
Pozwól zobaczyć blask słońca,
pozwól zachwycić się
pięknem kwiatu,
pozwól spojrzeć w Twoje oczy
i kroczyć ufnie obok Ciebie.
Nie zabijaj!
Bo może się zdarzyć,
że już nikt nigdy nie powie Ci "Mamo".
Nikt ufnie nie włoży
swej ręki w Twoją dłoń.
Nikt nie zamknie
Twoich gasnących oczu w godzinę śmierci.
Nie zabijaj! Bo będę wyrzutem sumienia
do końca Twoich dni!
Intencja Krucjaty Modlitwy
na październik: Aby młode małżeństwa mogły cieszyć się własnym mieszkaniem;
na listopad: Aby w życiu codziennym było więcej wzajemnej życzliwości.
[s. 280]
