Nawiedzenie
7 (373) 1987, s. 193
Szukamy gestów wielkich -
a najmniejszych potrzeba.
Podanie szklanki wody,
otarcie spotniałego czoła,
tysiąc kroków
do bezradnej kobiety,
uśmiech...
"w tym jednostajnym kole
wieczność wraz z tobą kroczy...".
Wymiana gestów dobroci -
a to gesty miłości -
krople rozpryskującej się wody
podanej spragnionemu
w czaszy splecionych dłoni -
w świetle miłości lśnią
jak garstka rzadkich klejnotów -
rosną w melodię sfer,
przenikającą wszechświat,
zagłuszającą ból i zło.
Z serca niosącego wcieloną Światłość świata
rodzi się gest pomocy.
Dwa spotykające się
takie serca
rozniecają wybuch energii miłości
rozjarzający się w spotkaniu
Marii i Elżbiety
i promieniejący
na wszystkie dalsze wieki.

