Nasi w Brazylii

Niedaleko stolicy, wielkiego nowoczesnego miasta, również nazwanego Brasilia, powstał ośrodek wydawniczy na wzór Niepokalanowa a nazwany Jardim da Imaculada, gdzie ukazuje się "Cavaleiro da Imaculada" (Rycerz Niepokalanej w języku portugalskim). W tej pracy pomagają naszym misjonarzom Siostry Franciszkanki Rodziny Maryi. W Warszawie w pierwszych dniach czerwca odbyła się ich kapituła generalna, gdzie wybrano nową Przełożoną w osobie Matki Gabrieli Janczewskiej.

Na to zebranie przyjechały delegatki z Brazylii. Kiedy odwiedziły Niepokalanów, poprosiliśmy Matkę Fabiolę Ryszczyk, Przełożoną Prowincji Dzieciątka Jezus w Brazylii, o rozmowę na temat bratniego miesięcznika. Obawa przed barierą językową szybko się rozwiała, gdy okazało się, że Matka Fabiola, Brazylijka, zna język polski.

Red.: Skąd Matka tak świetnie mówi po polsku? O ile wiem, Matka, mimo polskiego nazwiska, jest rodowitą Brazylijką.

M. Fabiola: To zasługa w pierwszym rzędzie rodziców, a następnie środowiska zakonnego, w którym kładzie się nacisk na znajomość języka przodków ze względu na licznych osadników ze starego kraju. Pielęgnują oni troskliwie polskie zwyczaje i mowę ojczystą.

Red.: Zanim będziemy mówili o działalności wydawniczej naszych ojców, może najpierw Matka zechce parę słów powiedzieć o swoim Zgromadzeniu i jego działalności.

M. Fabiola: Pierwsze siostry przybyły z Polski do Brazylii w roku 1906. Początki - jak zawsze - były trudne, ale wzmożony wysiłek na polu duszpasterskim przyniósł błogosławione owoce. Wielu dostrzegło wreszcie ten trud i poświęcenie sióstr przybyłych z dalekiego kraju i starało się w różnoraki sposób przychodzić im z pomocą. Wiele też dziewcząt, porwanych duchem apostolstwa i sposobem życia sióstr, pragnęło je naśladować. Już w pięć lat po przybyciu - w roku 1911 - otworzono nowicjat, do którego wstępowały kandydatki w różnym wieku. Liczba sióstr wzrastała z roku na rok. W roku 1967 było już ich tyle, że należało utworzyć nową prowincję. W obydwu prowincjach obecnie mamy 418 sióstr.

Red.: Może Matka zechce coś powiedzieć o rodzajach działalności swego Zgromadzenia.

[250]

M. Fabiola: Przede wszystkim prowadzimy szkoły średnie i niższe, bo w nich najbardziej oddziaływuje się na młode pokolenie, przekazując mu wiedzę ogólną oraz zasady Ewangelii. Prowadzimy również sierocińce, szpitale i domy dla osób samotnych i starszych. Wszystkich placówek tego typu mamy 74. Jak już wspomniałam, nasza praca, dzięki lasce Bożej, owocuje bardzo, czego szczególnym dowodem mogą być propozycje, abyśmy obejmowały nowe placówki. Ciągle też rośnie liczba powołań. Obecnie mamy 38 nowicjuszek w obu prowincjach. Na ogół Są to Brazylijki wprawdzie, ale pochodzą z rodzin emigrantów polskich, niemieckich, włoskich, hiszpańskich; jedna nawet jest pochodzenia japońskiego.

Red.: Jak wiemy od naszych misjonarzy, siostry współpracują z brazylijskim Niepokalanowem, Jardim da Imaculada. Na czym polega Wasza dla nich pomoc?

M. Fabiola: Nasza współpraca obejmuje głównie katechezy w ośrodkach misyjnych, prowadzonych przez ojców Franciszkanów z Polski. Pomagamy również w redakcji i administracji "Cavaleiro da Imaculada": odpisujemy na listy, adresujemy egzemplarze "Rycerza", pomagamy przy wysyłce.

Red.: Matka miała możliwość obserwowania "Cavaleiro da Imaculada" od samego początku. Jak rozwija się pismo w porównaniu z innymi miesięcznikami religijnymi?

M. Fabiola: "Rycerz" rozwija się o wiele szybciej niż inne pisma. W przeciwieństwie do innych pism lokalnych "Rycerz" jest pismem ogólnokrajowym. A więc wysyłamy go do wszystkich dwudziestu dwu stanów (z których każdy prawie jest kilka razy większy od Polski). Obecny nakład sięga 35 000 egzemplarzy. Każdy zaś jego numer jest gorąco przyjmowany nie tylko przez tych, do których jest bezpośrednio adresowany - przez prostych ludzi na wsiach i w miasteczkach - ale również hierarchia kościelna przyjmuje go z zainteresowaniem.

Red.: Dlaczego jednak "Rycerz" ukazuje się dotąd w formie powielanego maszynopisu, przy tak dużym nakładzie?

M. Fabiola: Przepisy prawa brazylijskiego nie pozwalają na prowadzenie wydawnictwa przez obywatela innego kraju. Dlatego "Rycerz" może być drukowany dopiero po otrzymaniu obywatelstwa brazylijskiego przez kogoś ze współpracowników. Myślę, że obecnie zarysowuje się taka możliwość, ale będzie to wymagało jeszcze zabiegów prawnych. Na razie pracujemy na starych powielaczach.

Red.: Widzimy zdjęcie z wizyty Ks. Prymasa. Jak przeżywała Polonia odwiedziny Księdza Kardynała z Polski?

M. Fabiola: To była podróż prawdziwie duszpasterska, ale też budziła żywe echo wśród potomków z dawnego kraju: było wiele spotkań, uroczystych przyjęć, rozmów. Ksiądz Prymas okazał się bardzo sympatyczny. Mimo trudów podróży odwiedził również nasz nowicjat. Cieszyłyśmy się bardzo po polsku: w śpiewach, w ubiorach tradycyjnych z Ojczyzny naszych dziadków.

Red.: Skoro tak serdecznie był przyjmowany Ksiądz Prymas, to możemy sobie wyobrazić, co działo się w dniach wizyty Ojca Świętego w Brazylii...

M. Fabiola: Tego się nie da wypowiedzieć! Pierwszy Papież w naszym kraju i to jeszcze Polak! Radości i łez było wiele, zwłaszcza w polonijnych grupach.

Red.: Dziękujemy za rozmowę.


Zgromadzenie Sióstr Rodziny Maryi
założone w 1857 r. przez Sługę Bożego Arcybiskupa
Zygmunta Szczęsnego Felińskiego
przyjmuje kandydatki

01-017 WARSZAWA, ul. Żelazna 97 00-681 WARSZAWA, ul. Hoża 53 60-233 POZNAŃ, ul. Engla 23 30-538 KRAKÓW, ul. Radosna 4

[s. 250]

Grafika do art. Nasi w Brazylii

[Fot. s. 250: Ks. prymas Józef Glemp i m. Fabiola Ryszczyk.]