Na uroczystość Bożego Ciała wybieramy się całymi rodzinami. Idziemy oddać publicznie hołd Jezusowi ukrytemu w Hostii. Kroczymy w procesji, śpiewamy pieśni eucharystyczne i rozmyślamy o Tajemnicy Przenajświętszej Eucharystii - ustanowionej przez Pana w Wielki Czwartek w Wieczerniku, podczas Ostatniej Wieczerzy. Często nie mamy nawet okazji spojrzeć na monstrancję, w której niesiony jest Jezus Pan. Gdy kapłan przechodzi koło nas, klękamy chyląc kornie czoło. A sama monstrancja - miejsce obecności Chrystusa może dopomóc nam głębiej przeżyć tajemnicę Eucharystii.
Skąd się wzięła monstrancja? Otóż jedną z bezpośrednich przyczyn były objawienia bł. Julianny z Cornillon, która od 1209 roku miała widzenia jasnej tarczy z widoczną ciemną plamą, interpretowaną jako brak wśród świąt kościelnych specjalnego dnia poświęconego czci Najświętszego Sakramentu. We Francji już w 1246 roku w Leodium kanonicy obnosili w uroczystej procesji Eucharystię. Natomiast dla całego Kościoła święto to, jako Festum Corporis Christi (święto Bożego Ciała) ustanowił papież Urban IV w 1264 roku bullą Transiturus (Mający przechodzić). W uzasadnieniu wymienił zadośćuczynienie za znieważanie Chrystusa w Najświętszym Sakramencie oraz uczczenie pamiątki ustanowienia Najświętszego Sakramentu, która ze względu na powagę Wielkiego Tygodnia nie może być w Wielki Czwartek uroczyście obchodzona. Na święto Bożego Ciała papież wyznaczył czwartek po oktawie Trójcy Przenajświętszej. W roku 1391 jeden z jego następców, papież Bonifacy IX, polecił wprowadzić święto Bożego Ciała wszędzie tam, gdzie dotąd nie było jeszcze obchodzone.
Początkowo Chrystusa Eucharystycznego noszono w kielichu lub w specjalnym otwartym naczyniu, z wmontowaną w jedną ze ścianek kryształową szybką. Stopniowo w następnych wiekach monstrancja przybierała bardziej nam znane kształty. Była więc monstrancja "wieżowa" (w kształcie wieżyczki), którą jeszcze w wielu kościołach można oglądać, a która była poprzedniczką dzisiejszego tabernakulum, czy monstrancja "retabulowa", bardzo skomplikowanej budowy, przypominająca przekrój starego gotyckiego kościoła. Te typy monstrancji były używane aż do XVII wieku, kiedy to rozpowszechniła się, znana do dziś, monstrancja "słoneczna", mająca ukazać nam Chrystusa jako "Wschodzące Słońce", "światło na oświecenie pogan" (Łk 1,78; 2,32), "słońce sprawiedliwości" (Ml 3,20). Pewien wpływ na powstanie tej monstrancji miały również widzenia (na przykład widzenie św. Brygidy - "Dzieciątka jako słońce"). Oczywiście nie tylko ten jeden temat wykorzystywano w monstrancjach. Z wielu typów można wymienić na przykład: nawiązujące do ustanowienia sakramentu Eucharystii, wyobrażające Chrystusa-Człowieka, Chrystusa-Zbawiciela, [165]Chrystusa jako Drugą Osobę Trójcy Świętej, albo przedstawiające figury świętych, szczególnie związane z kultem Eucharystii, lub też figury świętych patronów kościoła, miasta, państwa czy zakonodawców; były także monstrancje pamiątkowe.
Na stopie monstrancji najczęściej przedstawiano sceny ze Starego Testamentu, które były zapowiedzią tego, co się wypełni w Nowym Testamencie.
Jako przykład, który może szczególnie zainteresować czytelników "Rycerza", chciałbym opisać monstrancję z krakowskiego kościoła OO. Franciszkanów (na zdjęciu). Jest to monstrancja z początku XVII wieku i przedstawia słoneczną glorię, podtrzymywaną przez św. ojca Franciszka, przyklękającego przed Chrystusem w Eucharystii. Monstrancja ta zdaje się być ilustracją Hymnu słonecznego, a szczególnie tego fragmentu:
Pochwalony bądź, Panie,
Z wszystkimi Twoimi stworzeniami,
A przede wszystkim z naszym bratem - słońcem,
Które dzień daje,
A Ty przez nie świecisz,
Ono jest piękne i promieniste,
A przez swój blask
Jest Twoim wyobrażeniem, o Najwyższy!
Tak więc warto przyjrzeć się monstrancji podczas adoracji wystawionego Najświętszego Sakramentu - dla oddania czci utajonemu w niej Bogu oraz by podziwiać wyrażony w jej kształcie kunszt starych mistrzów.

