Młody Rycerz Niepokalanej (3)
20 lat temu, 10 grudnia 1968 r., zmarł w Bangkoku, porażony prądem, Tomasz Merton, słynny pisarz. Urodzony w 1915 r. we Francji z rodziców amerykańskich, w latach studiów we Francji i Anglii przesiąkł freudyzmem i marksizmem, był rewolucjonistą. Przybywszy do Ameryki, w listopadzie 1938 r. zostaje katolikiem, w roku 1941 wstępuje do klasztoru trapistów Getsemani w Kentucky, a w 1949 r. przyjmuje święcenia kapłańskie. Pisze liczne książki o kontemplacji, m.in. bestseller Siedmiopiętrowa góra (autobiografia), "aby przekazać innym owoce swojej kontemplacji słowem i przykładem". Uczestniczy w ruchu liturgicznymi ekumenicznym oraz w dialogu z różnymi kulturami, zwłaszcza wschodnimi. Merton wywarł wielki wpływ na współczesnych, zwłaszcza w Ameryce.
Matko Boża, kiedy w nocy opuszczałem wyspę, co była niegdyś Twoją Anglią, towarzyszyła mi Twoja miłość, chociaż o tym nie wiedziałem.
Twoje wstawiennictwo za mną u Boga wygładziło morze przed statkiem, czyniąc bezpieczną dla mnie drogę do nowego kraju.
Nie mogłem nawet wyobrazić sobie wtedy, co będę robił, co mógłbym robić, przybiwszy do brzegu w Nowym Jorku.
Ale Ty wiedziałaś lepiej ode mnie i uciszywszy toń morską przed moim statkiem sprawiłaś, że ta podróż przywiodła mnie na miejsce, o którym nigdy nie myślałem, a które przygotowałaś dla mnie jako bezpieczną przystań, jako mój dom.
Kiedy myślałem, że nie ma Boga i nie ma miłości ani miłosierdzia, Ty kierowałaś mnie nieustannie do Jego miłości i do Jego miłosierdzia, prowadziłaś mnie bez mojej wiedzy do przybytku, który mnie schroni i pozwoli w ukryciu stanąć przed Jego Obliczem.
Matko Chwalebna, czy jeszcze kiedykolwiek mogę Ci nie ufać, oglądać się w innym kierunku, nie za Tobą, Twoją miłością i radą najlepszą, aby poznawać swoją drogę we wszystkich dniach, w każdej chwili życia?
Jak postąpiłaś ze mną, o Pani, tak zatroszcz się o miliony moich braci, pozostających w tej samej nędzy, którą tak dobrze poznałem. O święta Królowo dusz ludzkich, Ucieczko grzeszników, zaprowadź ich do Chrystusa, jak i mnie zaprowadziłaś.
"Twoje miłosierne oczy na nas zwróć, a Jezusa, błogosławiony owoc żywota Twojego po tym wygnaniu nam okaż".
Okaż nam Chrystusa, o Pani, po tym naszym wygnaniu, ale okaż nam Go również teraz, kiedy znajdujemy się jeszcze w drodze.
Elected Silence

