Miłosierna Matka Miłosierdzia

Ręce skrzyżowane na piersi. Głowa pochylona z lekka na bok. Madonna w srebrnej sukience. Skarb Ostrej Bramy. Matka Miłosierdzia. 16 listopada obchodzi swoje doroczne święto. 2 lipca 1927 r. Lud Boży Polski i Litwy włożył na-Jej skronie koronę podarowaną przez Ojca św. Piusa XI.

Matka Miłosierdzia. Sławi Ją tym niezwykłym imieniem prastara, sięgająca X wieku antyfona Salve, Regina, Mater Misericordiae - "Witaj, Królowo, Matko Miłosierdzia". Słowem i melodią tej pieśni żegnamy naszych drogich zmarłych. Jej recytacją do niedawna kończyli kapłani ciche Msze św. Nie przestaje do dzisiaj towarzyszyć modlitwie brewiarzowej.

Matka Miłosierdzia. Niemal powszechnie rozumie się ten tytuł w sensie "Matka miłosierna", "Matka pełna miłosierdzia", "Matka pełna dobroci". W tym duchu kończy się antyfona Salve, Regina: O clemens, o pia, o dulcis Virgo Maria - "O łaskawa, o litościwa, o słodka Panno Maryjo!". W takim też znaczeniu od wieków wierni wzywali Maryi, Matki miłosierdzia. Uciekali się do Niej jako do swojej najlepszej duchowej Matki.

Głęboka to i piękna interpretacja, jednak - być może - nie najgłębsza i nie najpiękniejsza.

Jan Paweł II w encyklice o Bożym Miłosierdziu (z 1980 r.) napisał coś bardzo ważnego dla naszego tematu. Przypomniał, że Boga nikt nigdy nie widział (J 1,18), zamieszkuje On bowiem w niedostępnej światłości (1 Tm 6,16), że jednak niewidzialne Jego przymioty stają się poprzez dzieła stworzone widzialne, w Jezusie Chrystusie i przez Niego. Jezus objawił nam Boga jako "Ojca miłosierdzia" (2 Kor 1,3) i "bogatego w miłosierdzie" (Ef 2,4). Jezus nie tylko opowiadał o Ojcu, pełnym miłosierdzia, przygarniającym z radością marnotrawnego syna, ale Jezus samym sobą, swoim życiem, męką i śmiercią powiedział, że wciela i uosabia miłosierdzie Ojca. Miłosierdzie Ojca sprawiło, że w Zbawicielu umierającym na krzyżu pocałowały się sprawiedliwość i miłosierdzie (por. Ps 85,11). Jezus nie tylko jest miłosierny, nieskończenie miłosierny, ale jest także Miłosierdziem, uosobionym Miłosierdziem naszego Ojca w niebie. Kto widzi Jezusa, widzi i Ojca. Kto widzi Miłosierdzie objawione - i uosobione w Jezusie, naszym Bracie, ten widzi Miłosierdzie Boga, naszego Ojca. Jezus przyszedł nam powiedzieć, że Bóg jest Miłością, miłosierną Miłością. Powiedział nam to najmocniej słowem krzyża, najwyraźniej napisał własną krwią. W Miłosierdziu Jezusa przyszło do nas Miłosierdzie Ojca. Miłosierny Bóg pochylił się nad potrzebującym miłosierdzia człowiekiem; pochylił się w Synu nad synami.

Jan Paweł II nie poprzestaje na przypomnieniu, że Jezus był miłosierny. Posuwa się nieskończenie dalej mówiąc, że był On Miłosierdziem, samym Miłosierdziem, wcielonym i uosobionym Miłosierdziem Ojca. Dlatego "Miłosierdzie" piszemy w tym kontekście z wielkiej litery "M" - jako imię własne Jezusa wyrażające istotę Jego posłannictwa. Ojciec Święty pisze:

"Uwierzyć w Syna ukrzyżowanego, znaczy «zobaczyć Ojca» (por. J 14,9), to znaczy [334]uwierzyć, że w świecie jest obecna miłość i że ta miłość jest potężniejsza od jakiegokolwiek zła, w które uwikłany jest człowiek, ludzkość, świat. Uwierzyć zaś w taką miłość to - znaczy - uwierzyć w miłosierdzie. Miłosierdzie jest bowiem nieodzownym wymiarem miłości, jest jakby drugim jej imieniem (...)" (Dives in misericordia, nr 7).

Piękne teksty Jana Pawła II uderzają podobieństwem do niektórych stron Dzienniczka Sługi Bożej S. M. Faustyny Kowalskiej (Kraków-Stockbridge-Rzym 1981). W litanii do Miłosierdzia Bożego (str. 343) polska kandydatka na ołtarze modli się:

"Miłosierdzie Boże, tryskające z łona Ojca - ufam Tobie. | Miłosierdzie Boże, największy przymiocie Boga - ufam Tobie (...). | Miłosierdzie Boże, zstępujące na świat w Osobie Słowa Wcielonego - ufam Tobie".

Jeśli zwracamy się do Maryi słowami "Matko Miłosierdzia", wyznajemy, że jest Matką Jezusa Chrystusa. Co więcej, wypowiadamy swą-wiarę,-że w Jezusie przyszło do nas Miłosierdzie Boże i przemienia świat w jasną, Bożą rzeczywistość. Mówiąc naszej Matce "Matko Miłosierdzia", gratulujemy Jej również cudownego włączenia w jedyną, niepowtarzalną i zbawczą przygodę leczenia przez Boga śmiertelnie zranionego stworzenia. Potwierdzamy głębokie przekonanie, że Miłosierdzie Ojca spieszy z pomocą zagubionym dzieciom, a czyni to w swoim Synu, który Miłosierdzie Ojca w sobie streszcza i nam zaofiarowuje. Droga Miłosierdzia wiedzie przez Maryję, bramę i Matkę Miłosierdzia. W takim duchu zdaje się interpretować tytuł "Matka miłosierdzia" św. Fulbert, biskup Chartres we Francji, w latach 1006-1028: "Litości pełna Panno Maryjo, Królowo nieba, Matko Pana, Matko Odkupiciela, Matko wszechtwórcy, Matko Stworzyciela, Matko światła, Matko miłosierdzia i zmiłowania, biegnę do Ciebie w pokorze (...)" (za H. Barré, Prières anciennes..., Paryż 1963, 155-156).

Ta, w której zamieszkało Miłosierdzie, nauczyła się miłosierdzia. Napełniona Miłosierdziem, miłosierdzie z pośpiechem poniosła krewnej. Miłosierdziem brzemienna, na zawsze pozostanie Drogą, po której Boże Miłosierdzie idzie do człowieka. Raz jeden kiedyś po macierzyńsku wydając na św1at Miłosierdzie, na tysiąc różnych sposobów zabiega, by otwarły się na nie wszystkie Jej dzieci.

Czy można pozostać zimnym mając w sobie ogień? Czy Matka Miłosierdzia może nie być Matką miłosierną?

O Matko Boga! Tyś, Ty pierwsza ziemi | Litość niezmierną Boga nad nędznemi, | Pierwszaś wskazała miłosierdzia przepaść, | Gdy już człekowi trzeba było przepaść!

Konstancja Benisławska (1747-1806) | Pieśni sobie śpiewane (Pieśń VIII).

Grafika do art. Miłosierna Matka...

[Fot. s. 334] Apostołka Miłosierdzia Bożego s. F[austyna] Kowalska.