MI w świecie

Rycerstwo Niepokalanej (MI) rozwija się i działa na wszystkich kontynentach. Oto migawki i sprawozdania z niektórych ośrodków naszego ruchu, nadesłane listownie do Niepokalanowa lub wzięte z czasopism MI.

W Afryce

Na misji franciszkańskiej w Kenii

Parę dni temu byłam w Ruiri (Kenia), gdzie znajduje się misja ojców franciszkanów. 8 grudnia w uroczystość Niepokalanego Poczęcia Matki Bożej zgromadził się w kościele cały zastęp rycerzy Niepokalanej, około.300 osób. Rycerzy uzbrojonych w moc różańca i Cudownego Medalika, oddanych, każdy według własnych możliwości, na służbę Niepokalanej. Aż, miło było patrzeć, jak franciszkanie wśród tego prostego, ubogiego ludu starają się zapalić i kontynuować ideał św. Maksymiliana Kolbego aby cały świat pozyskać dla Boga przez Maryję. Msza św. trwała trzy godziny, żarliwa modlitwa z tanecznymi gestami, do których musiałam się włączyć, by nie urazić ich uczuć. Byłam bardzo wzruszona. Kopia obrazu Jasnogórskiej Pani i portret ojca Kolbego u stóp tabernakulum przeniosły moje myśli do Niepokalanowa, gdzie zrodziło się moje powołanie. Do dziś pamiętam, jak mocno przemówiło do mnie z takiego samego portretu głębokie spojrzenie ojca Maksymiliana. Wtedy nawet nie śniło mi się, że Pan kiedyś połączy losy dwóch franciszkańskich zgromadzeń na afrykańskiej ziemi. A teraz coraz jaśniej widzę, jak wspaniałe są Boże drogi...

Ludzie, sami ubodzy, przynosili w darach ofiarnych różne produkty żywnościowe, aby ojcowie mogli tym obdarować jeszcze biedniejszych. I prawdziwie buduje mnie widok domu, gdzie nikt, kto prosi o pomoc, nie jest odrzucony, gdzie zawsze jest miejsce przy stole dla głodnego. Samochód ojców dniem i nocą służy jako szpitalny ambulans. Pewnej nocy o. Jan został wezwany, aby zabrać człowieka, stratowanego przez krowę, do szpitala. Busz, ledwie przejezdne drogi. W lepiance, którą zaledwie rozjaśniał blask piecyka, czekał człowiek ze zranioną głową. Kapłan [296]zdążył na czas. To wielka radość, kiedy można pomóc człowiekowi, a jednocześnie jakaś rozterka, że jest się w stanie pracować tylko w małym kręgu, podczas gdy z wielu stron kraju wyciągają się ku nam dłonie potrzebujących.

W Ruiri poznałam również Alice, która już teraz pragnie wstąpić do naszego zgromadzenia sióstr felicjanek. Wspierajmy modlitwą tych młodych ludzi, których serca otwierają się na wołanie Pana...

S. M. Emilia, felicjanka

PS. W Kenii pracuje już sześć sióstr felicjanek z prowincji warszawskiej. Gdyby ktoś interesował się życiem i pracą polskich misjonarek, może napisać pod adresem: Felicjański Ośrodek Misyjny, ul. Kościuszkowców 85, 04-545 Warszawa.

W Zambii liczne grupy MI

Tylko w streszczeniu podam sprawozdania, jakie otrzymałem z niektórych ośrodków MI w Zambii.

Na Misji Św[iętego] Józefa w Kalumbwa ruch MI rośnie zarówno liczbowo, jak co do zaangażowania. Grupa tamtejsza jest bardzo aktywna na polu duszpasterskim, spiesząc z pomocą proboszczowi, gdy tylko o to poprosi. Członkowie zbierają się dwa razy w tygodniu, a ich zebrania są pełne życia i radości, między innymi i dlatego, że w większości są to ludzie młodzi.

Również na Misji Św[iętego] Maryi w Ngwena bardzo cenne jest zaangażowanie duszpasterskie grupy MI, pozostającej pod opieką sióstr franciszkanek i katechetów. Co miesiąc grupa przygotowuje i rozpowszechnia list powielaczowy, informujący o jej działalności i o duchowości maryjnej.

Z Misji Św[iętego] Antoniego otrzymałem sprawozdanie MI z odległej od centrum stacji misyjnej w Mfulabunga. Członkowie odwiedzają chorych i biednych, rozdają prasę katolicką, pomagają księdzu we wszystkich pracach duszpasterskich.

W Ndola MI pracuje w parafiach w Kanshenshi i w Kawama. Większość członków w pierwszej parafii to pary małżeńskie, zaangażowane w pełni i entuzjastycznie w życie zgodne z poświęceniem się Niepokalanej. Uczą katechizmu, utrzymują porządek w kościele, starają się o pieniądze dla ubogich. Mają zebrania w soboty, nadto co pewien czas, zwłaszcza w sierpniu, rekolekcje. W Kawama są dwie grupy MI: dziecięca (24 członków) i dorosłych (56 członków). Nawiedzają chorych w dwóch szpitalach, pomagają ubogim, starcom i niepełnosprawnym.

W diecezji Solwezi MI jest czynna od lat w Misji Św[iętego] Kalemby, w Misji w Manyinga i w Solwezi. Ostatnio wchodzi w nowy okres rozwoju, ponieważ jej grupy diecezjalne otrzymały "ośrodek koordynacyjny" w Domu Kolbego w Solwezi. Cieszy się poparciem biskupa Severiana Potaniego.

Od roku 1965 niektóre zakonnice, wspierane przez przywódców modlitwy, rozdają materiał MI, zwłaszcza życiorysy św. Maksymiliana i intencje miesięczne MI, w różnych ośrodkach okręgu Sakania w sąsiednim kraju Zaire. Nie ma tu jeszcze "oficjalnego" ośrodka ruchu, ale jego przyszłość zapowiada się pomyślnie.

O. Karol Luongo | dyrektor narodowy MI
Maria Immakulata, Boże Narodzenie 1986

W Ameryce

Pod przewodem Instytutu MI w Argentynie

"Poświęcenie Niepokalanej: styl życia". Oto temat pierwszego Zjazdu Maryjnego, zorganizowanego w Ośrodku Ojca Kolbego w Olavarria, w niedzielę 26 października 1986. Ponad 200 osób, w tym poświęceni Maryi, rodziny pragnące poznać ideał maryjny św. Maksymiliana, młodzież i dzieci... uczestniczyło razem w modlitwie i rozmyślaniach, w dawaniu świadectwa i orędzi maryjnych, w przedstawieniach, deklamacjach i śpiewach oraz w procesji urządzonej w naszej dzielnicy. Wszystko osiągnęło swój punkt szczytowy we Mszy św. i w poświęceniu się Niepokalanej. Dzień przeżyty pod Jej macierzyńskim płaszczem!

"Idźcie na cały świat i głoście Dobrą Nowinę zbawienia...". Wzmocniona nakazem ewangelicznym i świadectwem św. Maksymiliana Kolbego, 3 stycznia 1987 r., wyrusza z Olavarria grupa misyjna - złożona z młodzieży z różnych środowisk i z misjonarek Niepokalanej - udając się do Hoyo de Epuyen, w odległej na południu prowincji Chubut, by dzielić się słowem Bożym z rodzinami rozproszonymi w różnych zakątkach, by przygotować dzieci i młodzież do przyjęcia sakramentów oraz ożywić kaplicę wzniesioną ku czci św. Maksymiliana... Liczymy na modlitwy i ofiary naszych przyjaciół.

Milicia Mariana, I-II/1987

Kilka dni temu zakończyliśmy oazy letnie w Ośrodku Maryjnym w Olavarria. Wzięły w nich [297]udział w kolejnych turnusach setki młodzieży. Niektórzy przybyli po raz pierwszy, inni już przedtem mieli możność uczestniczyć. Jeden z aspektów, który zwracał uwagę we współżyciu tej pięknej młodzieży, to wielkie pragnienie przyjaźni, jakie ją ożywia. Młodzi, pochodzący z różnych miejscowości, z różnych środowisk kulturalnych, pracujący w różnych zawodach czy uczący się, o odrębnej formacji religijnej, kończąc oazy są wszyscy przyjaciółmi. Przyjaźń trwa dalej, podtrzymuje ją korespondencja, wzajemne odwiedzanie się w miejscach pochodzenia, ponowne spotkania przy innych inicjatywach.

Milicia Mariana, III-IV/1987

Po ukończeniu kursu oazowego formacji chrześcijańskiej i maryjnej w Ośrodku Ojca Kolbego wracamy do siebie, przekonani, że jest rzeczą konieczną, aby wszyscy młodzi złączyli się z nami w modlitwie i pracy. Chodzi o to, by utworzyć nowy łańcuch, który w zjednoczeniu z Maryją przyniesie zbawienie całemu światu. Nie jest tak łatwo wytłumaczyć to wszystko. Dlatego z prostotą, o jaką prosi Chrystus, mówimy po prostu to, co wypływa z naszych serc i pragnie wejść do twego serca: Maryja jako Wszechpośredniczka łask jest sekretem świętości. Dlatego z Olavarria chcemy wypowiedzieć głośno na cały świat to, cośmy tu przeżyli, podać orędzie zbawienia. Droga do nieba, której wielu nie widzi, jak i myśmy jej nie widzieli, jest dużo łatwiejsza z Maryją.

Czujemy konieczność głosić, że ta droga nie może pozostać tylko dla nas. Gdyby jakiś naukowiec odkrył skuteczne lekarstwo na raka, czyż nie zawiadomiłby o tym szybko wszystkich, aby można było uratować możliwie jak największą ilość chorych? Myśmy odkryli coś ważniejszego, lekarstwo na choroby duchowe, bardziej niebezpieczne niż choroby ciała. Odkryliśmy niezawodną drogę do świętości: Maryję. Dziś wołamy do młodych całego świata: jeżeli Maryja stanie się twoim ideałem, nie zginiesz. Wzywamy wszystkich tych, co myślą jak my, aby złączyli się pod płaszczem Niepokalanej i starali się tworzyć, pod Jej opieką, świat lepszy. Niech Niepokalana będzie twoim ideałem!

Grupa Św. Maksymiliana Kolbego - Lanus
Milicia Mariana, VII-VIII/1986

MI w Meksyku

Rycerstwo Niepokalanej w Meksyku przeszło wielką próbę, jak kamień probierczy, w związku z wielkimi zmianami posoborowymi. Wielu kapłanów i zakonników myślało - a niektórzy jeszcze teraz tak myślą - że ruch ten jest przestarzały i musi zniknąć.

Ale mamy współbraci, którzy kochają bardzo Matkę Najświętszą i angażują się z entuzjazmem w reorganizację powierzonej sobie grupy. W obecnej sytuacji uważamy jako zadanie podstawowe przywrócić do życia i uaktywnić siedziby filialne - poprzez rozmowy, konferencje i wizyty okresowe. Na szczęście coraz bardziej widoczne jest odrodzenie.

Co miesiąc odwiedzamy siedziby filialne i podporządkowane im grupy mniejsze. Te wizyty są zespołowe, to znaczy nawiedza się te ośrodki po kolei od czterdziestu do osiemdziesięciu członków MI z miasta Meksyk. Stosuje się różne formy ożywiania, m.in. kursy biblijne, katechezy czy inne akcje duszpasterskie.

Trzymając się wytycznych św. Maksymiliana M. Kolbego, członkowie MI cenią sobie bardzo korzystanie z sakramentów Pokuty i częstej Komunii św. Ich silną bronią jest odmawianie różańca, już to indywidualne, już to w rodzinach czy grupach. Szczególnie w maju MI kieruje tą praktyką, tworzy chóry do uświetnienia uroczystości liturgicznych, organizuje wakacje świąteczne (tzw. posadas).

Charakterystyczny jest duch apostolski u wszystkich rycerzy Niepokalanej. Ich gotowość pozwala im być wiernymi współpracownikami proboszczów. W odpowiednim czasie, poprzez kiermasze, loterie i zbiórki, starają się o zebranie funduszy na utrzymanie dzieł apostolskich.

Apostolat MI przedstawia szeroką gamę akcji i usług braterskich, od utrzymania w czystości świątyń do przygotowania uroczystości ku czci Matki Bożej. Rycerstwo Niepokalanej w Tlalixcoyan (Ver.) naprawiło całkowicie kościół parafialny, zbudowało plebanię i nabyło organy, a w Puebli wsparło wydajnie misje na południowym wschodzie naszej Republiki.

Członkowie MI nawiedzają często szpitale [298]i więzienia, przeprowadzając tam akcje wychowawcze i katechetyczne. W niektórych siedzibach urządzają kursy kroju, szycia i tkania. Zachęcają dzieci do adoracji eucharystycznej. Prowadzą katechizację dzieci i dorosłych, przygotowują do przyjęcia sakramentów. Organizują kola biblijne, spotkania z młodzieżą, dni skupienia i rekolekcje. Formacji członków służą zebrania tygodniowe lub dwutygodniowe z asystentem kościelnym. W siedzibie (centrali) narodowej w Cayoacan (D. F.) w każdą pierwszą niedzielę miesiąca zbierają się przewodniczący siedzib filialnych, a co dwa miesiące członkowie bliższych siedzib, by odbyć dzień skupienia. Co miesiąc wydajemy pismo "Rycerz Niepokalanej".

A oto wykaz siedzib filialnych MI w Meksyku: 18 jest agregowanych do Prymarii w Rzymie, 12 jest erygowanych przez biskupów, ale jeszcze nie agregowanych, 15 otrzyma wkrótce akt erekcyjny. W każdej siedzibie jest średnio 40 członków aktywnych.

Dodam, że w mieście Léon (Gto) jest ruch maryjny, który przybrał nazwę Ruchu Zbawienia w świetle Maryi. Nastawia się na modlitwę, zwłaszcza na odmawianie różańca, stosując swoistą metodę, która kładzie nacisk na rozmyślanie (każdą tajemnicę poprzedza odczytanie paru wierszy biblijnych i komentarz). Ruch ten karmi się duchowością maryjną św. Maksymiliana Kolbego, którą pogłębiają dni skupienia i lektura życiorysów Świętego.

O. Ryszard Cerda Zaragoza OFM | dyrektor narodowy MI
"Bolletino di Collegamento e di Informazione MI" (Roma), n. 1-2/1987

W Azji

10-lecie "Rycerza Niepokalanej" w Korei

Daegu, 24 listopada 1986 r.

Parę dni temu wysłałem wam grudniowy numer "Rycerza Niepokalanej". Z tym numerem weszliśmy w dziesiąty rok wydawania pisma MI w Korei. Na początku była to raczej ulotka, a teraz mamy już kompletne czasopismo. Wszystko to sprawiła Matka Boża. W ostatni piątek i sobotę (21-22) mieliśmy w tutejszej parafii odnowienie poświęcenia się Niepokalanej. Mówiłem o św. Maksymilianie i MI. Uczestniczyło 500 osób. 3 września znów nowy biskup zatwierdził w swojej diecezji (Masan) Rycerstwo Niepokalanej...

O. Roch Cipollone dyrektor narodowy MI

Staramy się żyć w duchu św. Maksymiliana

Marytown (Niepokalanów) na Filipinach jest wspólnotą braci i kapłanów należących do zakonu Braci Mniejszych Konwentualnych (OFMConv.), założonego przez św. Franciszka z Asyżu. Szczególny charakter tej wspólnoty polega na tym, że stara się żyć pierwotnym franciszkańskim stylem życia modlitwy, ubóstwa i pokuty na sposób maryjny, w duchu całkowitego i doskonałego poświęcenia się Niepokalanej według św. Maksymiliana Marii Kolbego OFMConv. Ideałem naszym jest "zachowywać Ewangelię Pana naszego Jezusa Chrystusa, żyjąc w posłuszeństwie, bez własności i w czystości" (Reguła I), aby upodobnić się jak najbardziej do Jezusa Ukrzyżowanego i wyniszczyć się w zdobywaniu wszystkich dusz dla Boga. Czas poświęcamy intensywnej modlitwie, zharmonizowanej z działalnością apostolską, zwłaszcza przy użyciu nowoczesnych środków przekazu myśli.

Voice of MI, 4-5/1987

Marytown w Manili wydaje dwa czasopisma (dwumiesięczniki): "The Knight of the Immaculata" ("Rycerz Niepokalanej") i "Voice of MI" ("Głos MI"). Przez prasę i różne akcje duszpaster[299]skie nasi misjonarze na Filipinach, Włosi, krzewią gorliwie Rycerstwo Niepokalanej. Między innymi wprowadzili MI do 44 seminariów, w tym do 35 na wyspie Luzon, do 6 na Mindanao i do 3 na Visayas. W duchu MI Niepokalanów filipiński wychowuje przede wszystkim młodzież, która licznie się zgłasza do zakonu franciszkańskiego.

Z misji MI w Indiach

Misja ta, założona w r. 1981 przez franciszkanów z Malty, liczy już dwa wielkie domy: Nirmalaram (Ogród Niepokalanej) w Chotty i Kolbe Ashram (Klasztor Kolbego) w Alwaye. Misjonarzy jest narazie 4, ale już na początku 1985 r., mieli 3 kleryków, 4 nowicjuszy i 23 postulantów. Od grudnia 1984 r. Kolbe Ashram wydaje dwumiesięcznik w języku malayalam pt. "Amalolbhva" ("Rycerz Niepokalanej").

W ten sposób po 50 latach urzeczywistnia się marzenie św. Maksymiliana Kolbego, który w r. 1932 przybył do Ernakulam i zamierzał założyć Niepokalanów indyjski, właśnie w Alwaye.

"Bolletino di Collegamento e di Informazione MI" (Roma), 1-2/1987

Pisze dawny misjonarz w Wietnamie

Bourg-en-Bresse, 1 maja 1985 r.

Drogi Ojcze, dziękuję za miły list, który pozwala mi nawiązać kontakt z gorliwym uczniem św. Maksymiliana Kolbego, jakim i ja pragnę być.

Nie spotkałem o. Kolbego, ale gdzieś w 1938 r., kiedy przebywałem w Caobang w Wietnamie, blisko granicy chińskiej, otrzymałem od niego jeden egzemplarz pisma łacińskiego, jakie wydawał w Niepokalanowie ("Miles Immaculatae").

Było to, że tak powiem, jakieś opanowanie mnie prze niego, dość dziwne w tym zagubionym zakątku Dalekiego Wschodu. W czasie wojny zacząłem wydawać w Hanoi pismo maryjne, w duchu Matki Bożej Fatimskiej, wraz z grupą młodych Wietnamczyków, podbitą jak ja ideałem o. Kolbego.

Kiedy musiałem opuścić Wietnam, powierzyłem swe pismo zgromadzeniu wietnamskiemu Maryi Współodkupicielki w Danang koło Hue. Po opanowaniu Południa przez komunistów wydawcy przenieśli się do Stanów Zjednoczonych, gdzie to czasopismo przeżywa rozkwit. Wydawane w języku wietnamskim, dociera do wielu krajów, gdzie znajdują się uchodźcy. Jestem w łączności z tą grupą. [...].

"La Misson de l’Immaculee", czerwiec 1985
List do wydawcy tego pisma, które jest organem MI we Francji.

Brakuje tu miejsca, by podać wiadomości również z innych krajów. Pominięto zwłaszcza Europę, gdzie MI jest najbardziej rozpowszechniona. Za wszystko cześć Niepokalanej!

zebrał i przetłumaczył | o. Jerzy Domański

Grafika do art. MI w świecie

[Fot. 1, s. 295] Grupa MI w Ruiri (Kenia) z dwoma misjonarzami polskimi.

Grafika do art. MI w świecie

[Fot. 2, s. 297] O. J. Domański wśród MI w Meksyku w 1975 r.

Grafika do art. MI w świecie

[Fot. 3, s. 298] "Rycerz Niepokalanej" w języku koreańskim.

Grafika do art. MI w świecie

[Fot. 4, s. 299] Rodzina zakonna w Niepokalanowie filipińskim z o. Lanfranco Serrinim, generałem Zakonu franciszkańskiego (czerwiec 1986).