Decydujący i zbawienny wpływ na moje życie osobiste wywarła Matka Boża chyba jeszcze w najwcześniejszych początkach mego życia, a może jeszcze wcześniej?
Od młodzieńczych lat promotorem nabożeństwa do Matki Bożej była moja matka. Ucząc modlitwy opowiadała o życiu Matki Bożej, o opiece Jej nad narodem polskim i nad naszą Ojczyzną. W wolnych chwilach często czytała piękne opowiadania z miesięcznika "Rycerz Niepokalanej". Byłem bardzo zachwycony piękną szatą graficzną a w szczególności okładką "Rycerza Niepokalanej", na której była zawsze Matka Boża, zawsze w innej formie i zawsze bardzo piękna.
Matce mojej również zawdzięczam to, że nauczyła mnie odmawiać różaniec św., z którym się nigdy nie rozstaję, z którym przeszedłem dobre i złe chwile w życiu.
Czuję w każdej chwili mego życia, że Matka Boża jest obok mnie, że Ona ukierunkowuje moje postępowanie, strzeże przed niebezpieczeństwami, wspiera i pociesza w załamaniach i smutku, karci, jeżeli jestem niepoprawny.
Jest mi z Nią dobrze, bo jest ukochaną Matką moją, nie wyobrażam sobie życia bez nabożeństwa do Matki Bożej.
Codziennie przy modlitwie zawierzam siebie, całą moją rodzinę, Kościół św., naszą Ojczyznę Matce Bożej.
Uważam za szczególną łaskę, że jestem gorącym czcicielem Matki Bożej, uważam za szczególną łaskę również to, że urodziłem się 12 września; dzień ten jest dniem Najświętszego Imienia Maryi. Nie wyobrażam sobie, bym mógł być inny. Tym czuję się osobiście szczególnie wyróżniony przez Matkę Bożą.

