Matce Bożej Różańcowej
10-11 (388-389) 1988, s. 257
W ojczyźnie mojej
Jesienią... jesienią...
Gdy złote liście
Wokoło się mienią -
I tańczą powiewem
Wiatru unoszone -
A słonko zza chmurek
Spogląda zdziwione -
Gdy jesienne róże
płatki rozchylają
I gdy mgły poranne
Ziemię otulają -
Jasna postać Marii
Jawi się przed nami
I patrzy na Polskę
Dobrymi oczami.
Na dłoniach złożonych
Różane perełki -
to lek Jej Matczyny
Na ludzki ból wszelki
Ufnie więc podnośmy
Pochylone czoła,
Oplećmy Różańcem
Polskę dookoła. -

