Majowe Nabożeństwo

Fragmenty

Świec jarzących tyle
I rozwiniętych kwiatów snopy zżęte,
I ziół pachnących wilgotne badyle
W blask przed Jej stopy położono święte;
Maj...
Najranniejsze, co na wiosnę
Mrą po łąkach kwiaty białe,
Najpiękniejsze a nietrwałe,
Pod Twą pieczę
Przyniesione;
Nienazwane, niewyśnione,
Jako puchy z traw strząśnione,
Te najcichsze a żałosne
Sny człowiecze -
Wszystko mówi dziś do Ciebie,
Głosy ludzkie, kwietne, wietrzne,
I doczesne i przedwieczne,
Wszystko się u stóp Twych kaja,
Pąki w sadach, ziemia w glebie,
Wszystko garnie się do Ciebie,
Ty gwiaździsta Pani Maja!

W kaplicy ciemno, jeno ołtarz płonie...

Jako te leśne u Twych stóp konwalie,
Z sercem dźwięczącym a srebrną odzieżą,
Tak mi się myśli w Twoim blasku śnieżą,
A skoro inne we mnie dojrzysz - spal je!
Spal je na popiół i obróć je w pyły,
Jak ogień polny dzikie niszczy zielska,
Ześlij mi pokój - i użycz mi siły,
Pani Anielska!

Ja w Ciebie wierzę i wiem, że Ci dano
W tę chwilę świętą, krótką, w tę wiośnianą
Godzinę łaski, na ziół świeżych woni
Pojmować niemą chorych dusz wymowę
I niewidzialnym położeniem dłoni
W te zmierzchy ciepłe, ciche, fioletowe,
Uciszać skrzydeł krwawych szum-i burzą
Myśli zawładnąć... Że o takiej porze
Piersi litosnej masz rozwarte wrota
A nikt Cię pono nie wzywał daremno,
Mistyczna Różo
I Bramo Złota!

Daj pieśniom moim moc lotu skrzydlatą,
A duszy mojej czysty, górny ton,
Ciszę mi jasną i pogodę daj
I wczasy zbożne i słoneczne lato,
I jesień owocną - i plon!