Lilia

Czym jest wśród ptaków gołąbka biała,
Czym wśród klejnotów perła z wód łona,
Tym pośród kwiatów lilia wspaniała,
"Strojniejsza od Salomona".

Gołębia święte znamiona strzegą:
On wniósł do arki gałąź oliwy.
Stokroć nadziemski, stokroć szczęśliwy,
On godłem Ducha Świętego!

Perły te jasne, ach to są może
Łzy nieszczęśliwych, które anieli,
Na nietykalne świadectwo Boże
W muszlowych skrzynkach zamknęli

Aby je, wolne od wstrząśnień lądu,
Związane tęczą w setne opaski,
Pod morzem ukryć, i aż w dzień Sądu
Wysypać na szalę Łaski?

Lecz za cóż lilia hołdy odbiera?
Skąd jej mistyczny czar tajemnicy?
Ach, bo ta wzniosła, ta śnieżno-cera,
Obrazem Boga-Rodzicy!

Kwiatem dziewiczym, kwiatem królewskim,
Strzelił dla Marii pręt Aarona.
A gdy po latach, w grobie efeskim,
Spoczęła cicho uśpiona

Gdy w noc gwiaździstą znikły Jej zwłoki,
Wzięte do nieba przez rajskie posły,
W pustym grobowcu, na dnie opoki,
Cudowne lilie wyrosły.

I odtąd lilia niebian pamięta,
Rwie się stęskniona z ludzkich padołów,
I pół-skrzydlata, pół-wniebowzięta,
Stała się kwiatem aniołów.

O większa chwało! Zaszczycie Boży!
Jej kwiat dziewiczy, Jej kwiat królewski,
Siedmioma gwiazdy przeplecion, tworzy
Diadem Królowej Niebieskiej.