Krucjata modlitwy w obronie poczętych dzieci

Działamy na rzecz obrony poczętego życia

Jestem stałym czytelnikiem "Rycerza Niepokalanej". Cieszę się ze stałej obecności w nim tematu obrony poczętego życia. Masowe niszczenie poczętego życia jest największą tragedią w dziejach naszego narodu. Wstrząsa ono do głębi podstawami naszej cywilizacji łacińskiej stanowiąc najpoważniejsze zagrożenie nie tylko dla polskości i katolicyzmu, ale wręcz dla naszego człowieczeństwa. W miarę naszych możliwości działamy na rzecz obrony poczętego życia: m.in. od 1983 r. mamy kontakt z organizatorami Krucjaty Modlitwy w Obronie Poczętych Dzieci. Szerzyliśmy Krucjatę Modlitwy m.in. podczas I i II Pieszej Pielgrzymki Stalowa Wola - Jasna Góra, w których jeden dzień był poświęcony obronie życia. W ciągu ostatnich czterech lat przewieźliśmy wystawę w obronie życia do 22 parafii w 5 dekanatach diecezji przemyskiej.

Bogusław Kopacz

Ratujemy dzieci nienarodzone

Kościół od zarania swych dziejów bronił życia ludzkiego, życia rodziny, a jeszcze bardziej zabiega o to dzisiaj, kiedy sytuacja na tym polu stała się opłakana.

Jednym z dzieł Kościoła, które zajmuje się ratowaniem życia nienarodzonych, jest Zgromadzenie Sióstr Antonianek od Chrystusa Króla, założone przez o. Anastazego Pankiewicza, bernardyna, przy współpracy m. Franciszki Józefy Galczak, i zatwierdzone w roku 1959 przez kard. Stefana Wyszyńskiego. Zgromadzenie trzyma się Reguły św. Franciszka i jest na prawach diecezjalnych.

- Kto do nas przychodzi?

Podajemy siostrzaną dłoń dziewczętom, którym powinęła się w życiu noga i które znajdują się w krytycznym położeniu. W większości wypadków matki samotne zostają przysłowiowo wyrzucone z domu rodzinnego i pozostają bez dachu nad głową.

Czy Chrystus odrzucił kobietę, którą przyprowadzono doń, aby ją ukamienować za cudzołóstwo? Nie! Powiedział do oskarżycieli: "Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci na nią kamień". Zaczęli odchodzić jeden po drugim. Wówczas Jezus rzekł do niej: "Nikt cię nie potępił... I ja ciebie nie potępiam. Idź, a od tej chwili już nie grzesz" (J 8,7-11).

Pragniemy być narzędziem miłosiernego Jezusa.

- Jaka jest sytuacja dziewcząt w naszym domu?

Przychodzą do nas najczęściej z pustymi rękoma. Otrzymują mieszkanie i całodzienne wyżywienie. - Jak długo przebywają?

Niektóre przebywają tylko do czasu rozwiązania, większość natomiast do czasu uporania się z najważniejszymi dla nich problemami, jak znalezienie mieszkania i pracy.

W miarę możliwości lokalowych i finansowych chcemy pomóc wszystkim matkom samotnym, znajdującym się w trudnej sytuacji życiowej, pamiętając na słowa Chrystusa: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili" (Mt 25,40).

Oto wypowiedzi niektórych dziewcząt, które przebywały w naszym domu w Łodzi:

"Pragnę złożyć wyrazy wdzięczności za okazaną mi pomoc. W chwili, gdy moi rodzice wyrzekli się mnie, znalazłam u Was dach nad głową, a zwłaszcza serce. Byłyście dla mnie ojcem i matką. Pozwoliłyście mi w spokoju urodzić i wychować dziecko. Modlitwy, które zanoszę do Boga, niech będą wyrazem mojej wdzięczności".

"Nadszedł czas, kiedy opuszczam Wasz dom. stał się on dla mnie domem rodzinnym. Miałam w nim opiekę i czułam ciepło miłości. Dopiero w tym domu doznałam prawdziwej miłości bliźniego. Nie wiem, czy na taką miłość zasługuję. Niech dobry Bóg obdarzy was najobfitszymi łaskami".

Siostry Antonianki oprócz powyższej pracy przyjmują też obowiązki katechetek, organistek, zakrystianek itp., by jak najowocniej służyć Kościołowi.

Panienki, które z Bożego natchnienia pragną przez ofiarę swego życia uświęcić się i uratować życie niejednemu niechcianemu dziecku, niech zgłoszą się do naszej wspólnoty zakonnej: Zgromadzenie Sióstr Antonianek od Chrystusa Króla, 92-108 ŁÓDŹ, ul. Janosika 141.

s. M. Bonawentura Rybczyńska przełożona Domu Głównego