Kronika

Z Rzymu

  • 1 stycznia obchodzimy Dzień Pokoju, w tym roku pod hasłem: "Pokój z Bogiem Stworzycielem, pokój z całym stworzeniem". Dziennik watykański "L’Osservatore Romano" wyjaśnia (22 VI [1989] r.), że "temat wybrany przez Jana Pawła II na Światowy Dzień Pokoju 1990 ... jest wezwaniem, byśmy przemyśleli razem niektóre z najgłębszych problemów, jakie istnieją w aktualnym kryzysie ekologicznym, zwłaszcza pod kątem moralnym. Refleksja Papieża Jana Pawia II opiera się na wierze w Boga, Stwórcę wszystkich rzeczy, który «widział, że wszystko, co uczynił, było bardzo dobre» (Rdz 1,31); a więc na wierze, że we wszechświecie istnieje porządek, który domaga się poszanowania. Ludzie nie są panami absolutnymi, którzy mogą wykorzystywać wszechświat według ich upodobania. Bóg powierzył im wszystkie rzeczy, aby się nimi posługiwali według Jego planu dla ich dobra i dobra przyszłych pokoleń". Państwa i cała wspólnota międzynarodowa mają używać tych dóbr w świetle tej zasady, a "nie dla celów samolubnych, nastawionych wyłącznie na zysk i władzę". Solidarność jest cnotą moralną, jak to uwypuklił Jan Paweł II w swej encyklice społecznej. Bez tej cnoty jest niemożliwe osiągnąć zdrowe środowisko. Konieczny jest tu solidarny wysiłek wszystkich. Jest więc rzeczą pilną "podjąć razem współpracę na rzecz pokoju, który może się narodzić jedynie ze sprawiedliwego porządku moralnego".

  • Jesienią [1989] r. Ojciec Święty odbył dwie podróże apostolskie we Włoszech, najpierw (22-24 IX) do Toskanii, a potem (28-29 X) do Włoch Południowych. W czasie pierwszej wizyty odwiedził miasta: Volterra, Lukka i Piza. W Volterra miał m.in. spotkanie z więźniami i z młodzieżą, której powiedział: "Teraz do was przechodzi pochodnia właściwego postępu". W Lukce wezwał władze miejskie do obrony rodziny, a młodzież zachęcił, aby wzorowała się na świętych ukrytych, którzy "ocalają Kościół przed miernotą", i aby zmieniła obecne tendencje świata zachodniego, odrzucając m.in. model konsumistyczny. Tu też nawiedził sanktuarium św. Gemmy Galgani. W Pizie spotkał się z profesorami i studentami w "La Sapienza", którym m.in. powiedział: "W pewnym sensie każdy prawdziwy naukowiec jest kapłanem ... Właśnie dlatego, że widzi lepiej i więcej, tym większy jest jego obowiązek, by z jednej strony poznać, wielbić i podziwiać Boga w dziełach Jego stworzenia oraz dziękować Mu, a z drugiej strony uczynić właściwy i odpowiedzialny użytek z własnego umysłu i osiągnięć". Młodzież zaprosił, by zapisywała się do Akcji Katolickiej i widziała w niej "ruch autentycznie kościelny". Pod koniec października Jan Paweł II spędził dwa dni w Taranto (w Apulii), gdzie był bardzo gorąco witany. Wezwał tu, by "odrzucać drogi gwałtu tak bezpośredniego jak pośredniego, jakim są: przekupstwo czy szantaż, nieuczciwe użycie pieniędzy i informacji, manipulowanie dobrami wspólnoty, a nade wszystko nieprzyznawanie w praktyce godności każdemu człowiekowi, staremu czy nienarodzonemu, wolnemu czy uwięzionemu". Papież powierzył przewodnictwu Maryi całą wspólnotę w Taranto, "aby rosła w wierze i miłości".

  • Wszyscy biskupi diecezjalni RFN wzięli udział w dwudniowym (13-14 XI [1989] r.) spotkaniu w Rzymie z Ojcem Świętym i głównymi urzędnikami Kurii Rzymskiej. Inicjatywa spotkania wyszła od biskupów niemieckich. Tematem obrad było "przekazywanie wiary nowym pokoleniom i odnośne usługi kościelne", m.in. nauczanie i wychowanie kleryków, katechizacja, współpraca katolików świeckich. Papież wezwał, aby z nowym rozmachem głosić orędzie ewangeliczne. "Wiara dziś, jak zawsze - mówił - stoi w sprzeczności z wielu rzeczami, które są modne, i właśnie będąc w sprzeczności służy człowiekowi. W odwadze przeciwstawiania się nabiera nowej elastyczności i żywotności. W ten sposób stajemy się na nowo solą ziemi i światłem świata (por. Mt 5,13n), sakramentem zbawienia dla całego świata. Nie ma to nic wspólnego z «ucieczką w getto». Przeciwnie. Właśnie sytuacja świata dzisiejszego może stać się nową okazją dla wiary. A to nie tylko dlatego, że ideologia marksistowska dziś wyraźnie się wyczerpała. Również ideologie konsumistyczne Zachodu coraz bardziej zawodzą, młodzież, która wymaga głębszych obietnic. Jeżeli wiarę przedstawia się bez strachu w jej przejrzystej i czystej wielkości, wtedy coraz lepiej widzi się w niej prawdziwą odpowiedź na pragnienie pokolenia, które w pewien sposób przeżywa doświadczenie i stan syna marnotrawnego. Bez obawy i z odwagą mamy znów ukazywać nowość i wielkość wiary! Wtedy wiara będzie podstawą radości i wyzwolenia wierzących".

  • [26]W 1989 roku (28 II) Rada Papieska ds. Rodziny wydała oświadczenie w sprawie naturalnej regulacji urodzin. W dokumencie tym czytamy: "Jedną z właściwych dziedzin nauczania Kościoła jest należyty porządek przekazywania życia, którego regulacja odpowiedzialna może się dokonywać przez korzystanie z wstrzemięźliwości okresowej według naturalnego cyklu kobiety ... Małżonkowie, znajdujący się w sytuacji, w której trzeba uciec się do wstrzemięźliwości okresowej, by rzadsze było zapłodnienie, winni nabyć przekonania, że metody rozpoznawcze płodności mają należytą podstawę naukową i nie są trudne do nauczenia. Winni nadto wiedzieć, że wstrzemięźliwość okresowa dla słusznych przyczyn - w ich braku byłaby stosowana dla celów egoistycznych i nie byłaby cnotą - stanowi sposób praktykowania czystości małżeńskiej; dlatego jest ona nie tylko możliwa do praktykowania, ale też wzmacnia ich wzajemną miłość, podczas gdy antykoncepcja niszczy ją". Wiedza medyczna ma udoskonalać metody rozpoznawcze płodności, a ci, którzy je znają i doświadczyli ich ważności, winni służyć innym informacją, "a to w kontekście służby dla wartości i praw człowieka" ("La documentation catholique" 1 X 1988).

Z Polski

  • 8 października [1989] r. rozpoczęła się Peregrynacja Matki Bożej w kopii jasnogórskiego obrazu w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, której patronem jest św. Maksymilian M. Kolbe. Inauguracja nastąpiła w Lęborku. Uroczystej koncelebrze, sprawowanej przez biskupów z całej Polski, przewodniczy! kard. Henryk Gulbinowicz, metropolita wrocławski, podczas gdy homilię wygłosił kard. Józef Glemp, Prymas Polski. Odczytano telegram nadesłany przez Ojca Świętego: "Drugie nawiedzenie wszystkich diecezji i parafii w Polsce przez Matkę Bożą w kopii Jasnogórskiego wizerunku to okres refleksji i duchowej odnowy, to poniekąd czas adwentowy z uwagi na zbliżający się rok dwutysięczny od narodzenia Chrystusa ...Proszę Matkę Chrystusa, aby przez swoje macierzyństwo była dla moich braci i sióstr natchnieniem w pracy nad sobą, wewnętrz[n]ej przemianie ducha, w wytrwałym budowaniu własnego człowieczeństwa na fundamencie wiary, nadziei i miłości, w praktykowaniu trzeźwości i przezwyciężaniu zła dobrem; aby pomogła każdemu odnaleźć drogę wiodącą do Chrystusa, Odkupiciela człowieka, i do prawdziwej jedności w wierze...". Nawiedzenie diecezji upływa pod hasłem: "Starajcie się umocnić wasze powołanie (2 P 1,10)". Będzie trwało do 9 września 1990 r. z przerwą od 14 grudnia do 1 marca, przewidzianą na konserwację Obrazu.

  • 5 listopada [1989] r., na tydzień przed kanonizacją bł. Alberta Chmielowskiego, odczytano w kościołach polskich list pasterski Episkopatu, będący "wielkim wezwaniem do praktykowania miłości miłosiernej". "W ostatnich latach - piszą Biskupi - poszerzył się znowu w naszym kraju krąg ludzi żyjących w niedostatku. Dotyczy to przede wszystkim rodzin wielodzietnych, emerytów i rencistów. Spieszmy im z pomocą. Nie zapominajmy również, że obok inicjatyw ludzi wielkodusznych obserwujemy też znieczulicę wzrastającą wśród osób mieniących się chrześcijanami, a którzy dorabiają się w sposób nieuczciwy wykorzystując trudną sytuację kraju. W chwili, gdy powstały tak duże trudności na rynku, każdemu grozi pokusa zaniedbywania się wewnętrznego czy to z powodu braku czasu na głębsze zastanawianie się nad sensem i celem ostatecznym ludzkiego życia, czy to z nadmiaru życiowych trudności, zwątpienia, a nawet rozpaczy. Nowy Święty zostaje nam dany jako znak nadziei. Ufajmy Bogu w każdych okolicznościach tak, jak zaufał Mu Brat Albert ratując wartości i godność ludzkiego życia zarówno w wymiarze indywidualnym, jak i społecznym. Ogłoszenie świętym Brata Alberta może i powinno być dla nas okazją odczytania na nowo Chrystusowego wezwania: «Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią» (Mt 5,7). Szerzej otwórzmy oczy i serca na wszelką biedę: materialną i moralną. Spieszmy z konkretną pomocą wszędzie tam, gdzie żyje człowiek potrzebujący wsparcia: biedny, chory, zagubiony, ulegający nałogom. Pomyślmy też znów o nienarodzonych".

  • Abp Józef Kowalczyk, pierwszy po długiej przerwie nuncjusz apostolski w Polsce, otrzymawszy sakrę biskupią z rąk Ojca Świętego (20 X 1989), przybył do Warszawy w dniu 23 listopada [1989] r. Uroczyste powitanie nastąpiło w archikatedrze warszawskiej w święto Chrystusa Króla Wszechświata (26 XI). Po odśpiewaniu Gaude Mater Polonia kard. Józef Glemp, Prymas Polski, wygłosił słowo powitalne, a w czasie Mszy św. odprawianej przez Nuncjusza - homilię, w której podkreślił, że rolą nuncjusza apostolskiego jest pogłębienie jedności Kościoła w Polsce z Kościołem Powszechnym poprzez Stolicę Apo[27]stolską. Przed błogosławieństwem abp J. Kowalczyk skierował do licznych uczestników słowo pasterskie. "Stoję pośród Was - mówił - jako nuncjusz apostolski, by w sposób stały reprezentować Ojca Świętego wobec Kościoła, który jest w Polsce, oraz władz państwowych i rządu. Dziś cały świat patrzy na Polskę z podziwem, uznaniem i wdzięcznością". W związku ze świętem Chrystusa Króla Nuncjusz zaznaczył, że być powołanym do Królestwa Chrystusa oznacza wyzwolenie się z niewoli grzechów mocą ewangelicznej prawdy i miłości. Społeczeństwo polskie ma przeżywać głęboko prawdę o Królestwie Chrystusowym, aby jego mocami i wartościami nadawać nowy kształt życiu. Nowy Nuncjusz wspomniał swoich poprzedników, zwłaszcza abpa Achillesa Rattiego, późniejszego papieża Piusa XI, który był pierwszym nuncjuszem w odrodzonej Polsce i uczestniczył w "cudzie nad Wisłą" w 1920 r. [Fot. 1]

  • Po 50 latach przerwy dzień 11 listopada wrócił znów jako narodowe święto. "Jest to święto cywilne, ale jego narodowe treści są głęboko związane z wiarą", ponieważ Ojczyznę pojmujemy "przede wszystkim jako dobro wspólne, którego ostatecznym poręczycielem jest sam Bóg" i ponieważ również wobec Ojczyzny obowiązuje czwarte przykazanie Boże: "Czcij ojca swego i matkę swoją". Tak pisze kard. Józef Glemp w swym okolicznościowym słowie prymasowskim, które zakończył: "Ojczyzna i jej niepodległość wymagają ofiary, najczęściej tej zwykłej i codziennej , jaką jest rzetelna praca. Mogą także pojawić się wymagania nadzwyczajne, jak składanie oszczędności na rzecz Ojczyzny... Nade wszystko jednak zachęcam do modlitwy za Ojczyznę... Polecajmy Bogu przez Maryję nasze rodziny potrzebujące jedności i miłości; polecajmy młodzież, w której objawia się pragnienie dobra i sprawiedliwości; polecajmy nauczycielstwo odradzające się wokół idei solidnego i solidarnego z wiarą wychowania młodego pokolenia; polecajmy służbę zdrowia borykającą się z potrzebami, a nie opuszczającą chorych; polecajmy naszych twórców, aby przez wizję rzeczywistości w prawdzie i pięknie umacniali nadzieję; polecajmy wreszcie ludzi rządzących Polską, aby światła Boże towarzyszyły ich wysiłkom!".

Ze świata

  • Wielką manifestacją wiary w Austrii była uroczystość ku czci Imienia Maryi, zorganizowana w dniach 9 i 10 września [1989] r. w Wiedniu przez Krucjatę Różańca Wynagradzającego. Wzięło w niej udział 20 tys. wiernych, w tym różne wybitne osobistości. Msze św. celebrowali kardynałowie: abp Jan H. Groër, metropolita wiedeński, i jego poprzednik, abp Franciszek König. Głównym kaznodzieją był ks. Leon Scheffczyk, emerytowany profesor dogmatyki z Monachium. Mówił, że Maryja jest "pomocną dłonią, która przyprowadza nas bliżej do Chrystusa" w tym "dążeniu ku nadprzyrodzoności" Odrzucenie pośrednictw Maryi, jak zaznaczył, równałoby się odrzuceniu zbawienia Bożego. "Jak właśnie Maryja poszła drogą wiary z Chrystusem, tak również my możemy iść drogą do życia tylko z Maryją i z Jej pomocą" Maryja jest "wspomożeniem chrześcijan" zwłaszcza w czasach beznadziejnych trudności". Teolog przypomniał, że wiara w rolę Maryi jako Pośredniczki w Kościele katolickim istniała już w czasach prześladowań rzymskich, stąd podstawowe stwierdzenie: "przez Maryję do Chrystusa" ma swe całkowite usprawiedliwienie. Ks. Scheffczyk widzi wielkie niebezpieczeństwo dla wiary dzisiejszej w fakcie, że chrześcijanie "często wypowiadają wiarę, ale faktycznie mają na myśli własne opinie o Jezusie i Kościele czy o małżeństwie i życiu seksualnym". Taka wiara, która niemal nie różni się od programów laicyzacyjnych oraz "straciła swą niezłomną moc", jest w kontraście z Maryją, "która jest wolna od [28]zmazy, błędu, półprawdy i nieprawdy". Maryja jest przykładem "całkowitej i bezwarunkowej wiary w Słowo Boże" (IDU 10/89).

  • 17 września [1989] r. 49 biskupów Zaire ogłosiło obszerny list pasterski na temat: "Chrześcijanin i rozwój Narodu". Zaire, trzeci co do wielkości powierzchni (2 345 409 km²) kraj w Afryce, mając ogromne bogactwa naturalne (miedź, ropa naftowa, diamenty, złoto itd. i wielki potencjał hydroelektryczny) winien być jednym z najbogatszych krajów, a tymczasem stał się jednym z najuboższych na świecie (inflacja w 1988 r. osiągnęła niemal tysiąc procent). Co się stało? Kraj jest pustoszony z góry do dołu przez beztroskę, niekompetencję i przekupstwo. Znaczne kapitały, które wystarczyłyby do spłacenia długów zagranicznych, umieszcza się w bankach za granicą. Wobec tej sytuacji zabierają głos biskupi i zwracają się do katolików, których jest w Zaire 17 milionów (połowa mieszkańców), i do wszystkich ludzi dobrej woli, by poruszyć sumienia. Odważnie przedstawiają sytuację i środki odnowy, wzywając chrześcijan, by odmienili oblicze kraju. List pasterski "nie jest tekstem rozpaczy, ale raczej hymnem nadziei", pisze dwutygodnik "La documentation catholique", który opublikował go w całości (15 X 1989).

  • W dniach od 27 do 29 września [1989] r. obradowało w Foggia (Włochy) seminarium międzynarodowe zorganizowane przez Ośrodek Studiów nad nowymi religiami. Tematem obrad były "nowe objawienia i nowe religie". Historyk szwajcarski J. F. Mayer mówił, że w całym świecie "pod koniec drugiego tysiąclecia miliony ludzi jest przekonanych, że Bóg mówi na nowo do świata objawiając się widzialnie". W USA naliczono 1500 nowych religii, w Afryce - 8000, a najwięcej w Japonii. Co roku przybywa w USA około 20 nowych kultów, a w Afryce około 100. Nowe religie o podłożu chrześcijańskim to grupy utopijne, jak Amish, lub grupy oczekujące na bliski koniec świata, jak Adwentyści i Świadkowie Jehowy. Więcej nowych religii rodzi się poza łożyskiem chrześcijańskim, zwłaszcza pod wpływem "oczarowania Wschodem". W Afryce nawet sny przyczyniają się do powstania nowych religii. W Niemczech 10 procent sprzedawanych książek to książki o "nowym wieku", astrologii i obrzędach magicznych. Te kulty i religie są w pewien sposób objawem budzącej się religijności w reakcji na współczesny materializm, ale też potęgują relatywizm. "Dla Kościoła - mówił na zjeździe teolog Piotr Cantoni - radykalna «nowość», jaką wprowadził Chrystus, nie dopuszcza już innej nowości, jak to wyraził (w II wieku) św. Ireneusz: «przynosząc Siebie przyniósł całą nowość»" ("30 Giorni" 10/89).

  • 21 listopada [1989] r. upłynęło 25 lat od ogłoszenia przez Sobór Watykański II dokumentu historycznego, jakim jest dekret o ekumenizmie Unitatis redintegratio, uchwalony niemal jednomyślnie (głosowało za nim 2137 Ojców Soboru na 2147). W prasie czyni się bilans ekumenizmu z ostatnich 25 lat. Choć "start był olśniewający", m.in. przez odwołanie ekskomunik przez Rzym i Konstantynopol (7 XII 1965), wizytę Pawła VI w Radzie Ekumenicznej Kościołów w Genewie (10 VI 1969), tłumaczenie ekumeniczne Biblii (TOB), dialog w komisjach wspólnych, to jednak "jedność wydaje się jeszcze daleka", a nawet "dialog zdaje się zwalniać tempo", jak wykazuje sondaż tygodnika "La Vie" (23 XI [1989] r.). O. Iwo Congar OP, pionier ekumenizmu katolickiego, pisze: "Myślę, że bilans tych 25 lat ekumenizmu jest pozytywny, choć potyka się na sprawach nie rozwiązanych od wieków Luteranie są dużo bliżsi nas niż protestanci reformowani (kalwini), którzy są bardziej nieugięci. Co do anglikanów, to są dwa duże problemy: problem święcenia kobiet i dużo starszy problem ważności święceń kapłańskich (anglikańskich), które Leon XIII uznał za nieważne... Z prawosławnymi mamy wszystko wspólne, nawet kapłaństwo, episkopat, sakramenty itd." ("La Vie", ib.). Miesięcznik "30 Giorni" (VIII-IX/89) w artykule pt. Odrzucam ekumenizm jako wyprzedaż cytuje m.in. wypowiedź teologa ks. Urs von Balthasara: "Nie buduje się jedności z protestantami przez zniesienie dogmatów maryjnych i odrzucenie sukcesji apostolskiej, choć prawdy te należy właściwie umieścić w szerokiej całości chrystologiczno-trynitarnej; nie osiąga się ponownego zjednoczenia z prawosławiem przez wyrzeczenie się prymatu następcy Piotra, ale przeżywając go w sposób wiarygod[n]y, w duchu Ewangelii". Ojciec Święty wciąż nawołuje do modlitwy o jedność Kościoła i do życia zgodnego z wiarą. [Fot. 2]

Kronika 1/1990

[Fot. 1, s. 27] Abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski w Polsce, w dniu konsekracji w Rzymie wśród franciszkanów (od lewej: o. Jan Fiałkowski, gwardian w Santa Severa, o. Fabian Piętka, gwardian Niepokalanowa polskiego, i o. Nikodem Powojski).

Kronika 1/1990

[Fot. 2, s. 28] Ojciec Święty z Prymasem anglikańskim w Rzymie, 2 X 1989 r.