Z Rzymu
29 czerwca [1990] r. Ojciec Święty wystosował List Apostolski do zakonników i zakonnic Ameryki Łacińskiej z okazji bliskiego pięćsetlecia jej ewangelizacji. Na ten jubileusz, który przypada w 1992 r., Ameryka przygotowuje się od 1984 r. "nowenną lat modlitwy, refleksji oraz inicjatyw apostolskich i kulturalnych". Wielką rolę do spełnienia mają tu zakonnicy, którzy byli pierwszymi ewangelizatorami Ameryki i bronili praw tubylców przed nadużyciami kolonizatorów. Od dzisiejszych zakonów w Ameryce Łacińskiej Papież oczekuje wierności dla Soboru Watykańskiego II i jedności z biskupami. Najwięcej zrobią przez "świetlane świadectwo życia ewangelicznego, które jest pierwszym i podstawowym apostolatem zakonników w Kościele". Mają się zjednoczyć ściśle z Chrystusem przez głębokie życie wewnętrzne, a wtedy będą zdolne zaspokoić potrzeby duchowe ludu Bożego. W szczególny sposób zakonnicy mają okazać serce ubogim, ale nie według klucza marksistowskiego. Papież przypomniał dwie instrukcje Kongregacji Nauki Wiary (z 1984 i 1986 r.), które zdemaskowały "zwodnicze utopie ideologiczne i serwilizmy polityczne, będące w całkowitej niezgodzie z nauką i misją Chrystusa i Jego Kościoła". W pewnych wypadkach opcja na rzecz ubogich "doprowadziła do upolitycznienia życia poświęconego Bogu": "osoby i instytucje zakonne stały się narzędziem do celów przeciwnych misji Kościoła". Takie sytuacje wykorzystują sekty. Zakony winny podjąć się dzieła nowej ewangelizacji, wychodząc od głębokiego przeżycia Boga, trzymając się ducha swoich założycieli, współpracując z kapłanami i laikatem. Na końcu Jan Paweł II powierzył swe tęsknoty i nadzieje Matce Bożej z Guadalupe, "pierwszej ewangelizatorce Ameryki Łacińskiej": "Niech Dziewica kantyku Magnificat, w którym brzmi Jej wierność Bogu i Jej solidarność z nadziejami Jej ludu, utrzymuje was w wierności waszemu poświęceniu i uczyni was wspaniałomyślnymi współpracownikami Chrystusa i Jego Kościoła w nowej ewangelizacji".
15 sierpnia [1990] r. Ojciec Święty wydał orędzie na VI Światowy Dzień Młodzieży (14-15 sierpnia 1991 r.), w którym pragnie on spotkać się z młodzieżą całego świata na Jasnej Górze. Coroczne Dni Młodzieży są ważnymi etapami w życiu Kościoła, przygotowując go na rok 2000. Co roku poddaje się młodym rozważenie niektórych istotnych prawd z orędzia ewangelicznego. Temat VI Dnia wzięty jest ze słów św. Pawła: "Otrzymaliście ducha przybrania za synów" (Rz 8,15). Słowa te wprowadzają nas - pisze Papież - w najgłębszą tajemnicę powołania chrześcijańskiego, gdyż według planu Bożego jesteśmy powołani, aby stać się dziećmi Bożymi w Chrystusie przez Ducha Świętego. Jakże nie zdumieć się wobec tej zawrotnej perspektywy? Człowiek - istota stworzona i ograniczona, co więcej, grzesznik-przeznaczony jest na to, by być dzieckiem Bożym! Jakże nie zawołać ze św. Janem: «Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy» (1 J 3,1)? Jakże być obojętnym wobec tego wyzwania ojcowskiej miłości Boga, który zaprasza nas do tak głębokiej i bliskiej wspólnoty życia? Pozwólcie, by to zdumienie przeniknęło was i natchnęło każdego z was do coraz bardziej synowskiego złączenia się z Bogiem, naszym Ojcem". Papież kolejno wyjaśnia, że: 1. Duch dzieci Bożych jest siłą napędową historii narodów; 2. spuścizna istotna dzieci Bożych to świętość: "nie lękajcie się być świętymi"; 3. dzieci Boże mają wielkie zadanie: starać się o braterskie współżycie wśród narodów; 4. przywilejem dzieci Bożych jest wolność: dar, którego należy dobrze użyć. W zakończeniu orędzia Papież wzywa młodzież, by już od tej pory zdążała do domu Matki Chrystusowej i naszej, rozważając temat VI Dnia pod Jej miłosnym spojrzeniem: "Gdzież można lepiej się nauczyć, co to znaczy być dziećmi Bożymi, jeżeli nie u stóp Matki Bożej? Maryja jest najlepszą Nauczycielką".
7 października [1990] r. odbędzie się w Bazylice Watykańskiej beatyfikacja dwóch kapłanów włoskich: ks. Józefa Allamano (†1926) [fot. 1] i ks. Hannibala M. Di Francia (†1927). Obaj urodzili się w 1851 r., byli założycielami zgromadzeń zakonnych. Pierwszy powołał do życia przy sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia (Konsolaty) w rodzinnym Turynie, gdzie był rektorem, dwa zgromadzenia misyjne: Instytut Misji Koosolaty (w 1901 r.) i Misjonarki Konsolaty (w 1910 r.), które do dziś oddają wielkie usługi w pracy misyjnej Kościoła: pierwsze liczy ponad tysiąc członków w ok. 290 domach zakonnych (1978 r.), w tym 138 w Afryce, drugie ma 1230 profesek w 175 domach (w 1978 r.), z czego najwięcej w Afryce. Duchowość ks. Allamano jest głęboko maryjna. "Gdyby życie Allamana - pisze jego biograf L. Sales - [282]można było streścić najkrócej i dać mu imię, to byłoby nim "Konsolata". Już jako kleryk poświęcił się tej "najdroższej Matce", rozwinął Jej nabożeństwo w swym sanktuarium i natchnął nim swe zgromadzenia. Również ks. Di Francia, pochodzący z Messyny, założył dwa zgromadzenia: Rogacjoniści Serca Jezusowego (w 1926 r.), którzy mają 332 zakonników w 42 domach (w 1983 r.), i Córki Bożego Entuzjazmu (w 1887 r.), które liczą 733 profeski w 55 domach (w 1974 r.), nadto dwa stowarzyszenia: Święte Przymierze (w 1897 r.) i Pobożny Związek Modlitwy Ewangelizacyjnej (w 1900 r.). Kładł nacisk na modlitwę, m.in. w intencji powołań kapłańskich. 7 X zostanie też beatyfikowana s. Elżbieta Vendramini (†1860), Włoszka, założycielka SS. Franciszkanek Elżbietanek z Padwy, które dziś pracują w 8 krajach mając ok 1500 członkiń.
Z Polski
Latem [1990] r. odbyły się koronacje wizerunków Matki Bożej w Płonce (diecezja łomżyńska), w Matemblewie (diec. gdańska) i w Orchówku (diec. siedlecka) [fot. 2]. W Płonce od 1673 r. czczony jest obraz NMP Wniebowziętej. Jego uroczysta koronacja odbyła się 30 czerwca 1985 r. Niestety, świętokradzka dloń w nocy z 3 na 4 października [1989] r. zdarła koronę oraz srebrną szatę. Aktu rekoronacji dokonał bp Juliusz Paetz wraz ze swymi biskupami pomocniczymi w święto Wniebowzięcia wobec 80 tysięcy pielgrzymów, którzy entuzjastycznie zamanifestowali swoją wiarę i pobożność maryjną. 12 sierpnia [1990] r. na Wzgórzu Matemblowskim koło Gdańska została ukoronowana, czczona na tym miejscu od 1790 r., cudowna figura Matki Bożej Brzemiennej, przy której ostatnio wyrasta ośrodek duszpasterski i Dom Samotnej Matki. W czasie uroczystości modlono się o błogosławieństwo dla naszych rodzin, o szacunek dla każdego poczętego życia, o wyeliminowanie z życia naszego narodu zbrodni dzieciobójstwa. 2 września [1990] r. wierni z Podlasia stawili się tłumnie w sanktuarium Matki Bożej Pocieszenia w Orchówku koło Włodawy na koronację Jej obrazu, czczonego tam od początku XVII wieku. Biskup chełmski Jan Feliks Szaniawski, wizytując w 1729 r. parafię w Orchówku, zanotował, że "słynący łaskami obraz Najśw. Panny Maryi, który ściąga tu lud od dawna jest wielkim i najdroższym skarbem tego kościoła". W czasach niewoli tu krze. pili swoją wiarę unici. Od roku 1876, kiedy carat zlikwidował parafię rzymsko-katolicką w Orchówku, obraz pozostawał aż do 1931 r. we Włodawie. Koronacji dokonał abp Józef Kowalczyk, nuncjusz apostolski, w towarzystwie bpa Jana Mazura, ordy[283]na[r]iusza siedleckiego, i o. Flawiusza R. Carraro, generała OO. Kapucynów, którzy obecnie są kustoszami sanktuarium.
W nocy z 6 na 7 sierpnia szalał gromy pożar w Jasnogórskim klasztorze OO. Paulinów. Wybuchł ok. godz. 22:30 w najstarszej, XVI-wiecznej części klasztoru, tzw. "starym świecie". W 20 minut zaczęła się akcja ratownicza, którą prowadziły wszystkie (24) jednostki straży pożarnej w Częstochowie. Akcję tę utrudniało zablokowanie nielicznych hydrantów klasztornych z powodu odłączenia prądu: trzeba było dowozić wodę samochodami i cysternami. Ok. godz. 2:30 nastąpił najbardziej krytyczny moment: ogień szedł w kierunku kaplicy Matki Bożej. Na jego drodze stała baszta, a w niej znaczna część biblioteki jasnogórskiej. Strażacy stworzyli tu zaporę wodną, walcząc przez trzy godziny z żywiołem. Kiedy sytuacja zdawała się być opanowana, ok. godz. 6 ogień wybuchł po przeciwnej stronie czworokąta, gdzie się znajduje archiwum. Dopiero ok. godz. 8 zlokalizowano ogień, choć akcja gaśnicza trwała jeszcze przez dwie godziny. W tym czasie kilkudziesięciu zakonników oraz księży-gości ratowało bezcenne zbiory biblioteczne i archiwalne, a najstarsi zakonnicy trwali całą noc na modlitwie w kaplicy Matki Bożej. W wyniku pożaru całkowitemu zniszczeniu uległa najstarsza część klasztoru. Straty szacowane są na 15 miliardów złotych. "W dramacie, który mógł zakończyć się tragedią zniszczenia klasztoru oraz sanktuarium - pisze rzecznik prasowy Jasnej Góry - byliśmy świadkami wielkiego heroizmu i poświęcenia, doświadczając jednocześnie uczucia ludzkiej bezsilności oraz opieki Matki Najświętszej u Boga, który zechciał zachować dla przyszłych pokoleń wybrane przez siebie miejsce". O. Jerzy Tomziński, przeor jasnogórski, wydał odezwę z prośbą o pomoc pieniężną na odbudowę i naprawę dotkliwych zniszczeń, zapewniając, że w intencji ofiarodawców będzie odprawiana codziennie (do 15 VIII 1991) o godz. 7 Msza św. przed cudownym obrazem Matki Bożej. Ofiary należy przysyłać pod adresem: Klasztor Ojców Paulinów w Częstochowie, Cegiełka na odbudowę Jasnej Góry, Bank PKO 11/0 w Częstochowie, Nr konta 15525-2385-132-0.
Na sierpień, miesiąc trzeźwości, wielu biskupów polskich wydało listy pasterskie, wzywające Naród do otrzeźwienia I rzetelnej troski o moralność chrześcijańską. "Z jakimże niepokojem - pisze bp Józef Michalik, ordynariusz gorzowski - patrzymy na tle zrozumiany dzisiaj wymiar wolności. Prawdziwa wolność prowadzi do rozwoju możliwości człowieka i nie może zawstydzać. To wszystko, co poniża, jest swawolą, jest zgubnym nadużyciem wolności. Z niesmakiem dowiadujemy się o nadużywaniu wolności w czasie wakacji, kiedy chrześcijanie zapominają o modlitwie i Mszy św. niedzielnej, a tak łatwo sięgają po kieliszek z alkoholem. Z prawdziwym bólem patrzymy, że niejednokrotnie zaślepienie chęcią zarobków za wszelką cenę niszczy moralność chrześcijańską, lamie sumienia i burzy podstawy rozwoju człowieka. Na najwyższe napiętnowanie zasługuje aktualny zalew pornografii w prasie i telewizji. Hańbą ostatnich dni są pojawiające się w naszych miastach sex-shopy. Trzeba wstydzić się takich brudnych pieniędzy, trzeba bronić siebie samych oraz naszych najbliższych przed złą ciekawością czy brudnym zarobkiem. Z największym oburzeniem trzeba ujawniać i piętnować ludzi łatwego, nieuczciwego zarobku handlarzy wódką, zwłaszcza tych pokątnych, nocnych, wymykających się kontroli, przemytników idei rozkładu moralnego, szerzycieli pornografii, sex-liberałów i tych wszystkich, dla których pieniądz staje się bogiem. Pieniądz brudny nie przyniesie im szczęścia. Niech się obudzi zdrowa opinia społeczna z odrazą odrzucająca pijaństwo i wszelkie zło, wszelką nieczystość i niemoralność. Niech wreszcie znajdą się odważni ludzie zrywający z fałszywą i absurdalną tradycją picia alkoholu przy każdej okazji. Zacznijmy wreszcie przeżywać smutki i radości, spotkania i rozstania jako ludzie pełni, wolni, a niezamroczeni alkoholem".
Do premiera RP Tadeusza Mazowieckiego został skierowany (14 lipca [1990] r.) list otwarty w związku z otwieraniem w Polsce sklepów z artykułami pornograficznymi. List został podpisany przez przedstawicieli wielu organizacji i ruchów społecznych: Duszpasterstwa Akademickiego "Straż Pokoleń", Duszpasterstwa Rodzin z Białegostoku, Katowic, Siedlec, Fundacji SOS, Gorzowskiego Porozumienia na rzecz Obrony Życia, Młodzieżowego Ruchu Obrony Życia "Solidarni z najsłabszymi" z Lublina, Poradnictwa Rodzinnego z Krakowa, Rumii, Torunia, Zielonej Góry, Rodziny Rodzin z Warszawy, Ruchu "Gaudium Vitae", Ruchu Obrony Życia i Praw Dziecka, Ruchu "Pro Familia", Sekcji Obrony Życia, Polskiego Towarzystwa Lekarskiego, Sekcji Psychologii Prenatalnej Polskiego Towarzystwa Psychologicznego, Stowarzyszenia Rodzin Katolickich Diecezji Płockiej, Stronnictwa Narodowego, Towarzystwa Odpowiedzialnego Rodzicielstwa, Wielkopolskiego Porozumienia na m:cz Obrony Życia. Oto treść listu: "Zwracamy się do Pana Premiera z prośbą o stanowczą interwencję w związku z otwieraniem na terenie całego kraju placówek zajmujących się rozpowszechnianiem pornografii, tzw. sex-shopów. Rozpowszechnianie pornografii kształtuje m.in. nieodpowiedzialne postawy i zachowania wobec płodności oraz jest przyczyną odrażających przestępstw kryminalnych. Przede wszystkim działalność w/w placówek jest sprzeczna z obowiązującym w Polsce [284]prawem. Ufamy, że Pan Premier jako człowiek inspirujący się Ewangelią i nauką Kościoła w swoim zaangażowaniu społecznym ochroni uczciwych obywateli przed zbrodnią, jaką jest pornografia. Prosimy również o spowodowanie interwencji Prokuratora Generalnego".
Ze świata
W listopadzie [1989] r. Konferencja Biskupów USA wydała dokument pt. Powołani do wspó[ł]czucia i odpowiedzialności, poświęcony aspektom duszpasterskim związanym z chorobą AIDS. Dokument ten niemal w całości został opublikowany niedawno w dzienniku watykańskim "L’Osservatore Romano", "HIV/AIDS to nie tylko zjawisko biomedyczne, ale rzeczywistość społeczna zakorzeniona w postępowaniu ludzkim" piszą biskupi, kierując pięć wezwań: do wspó[ł]czucia, do czystości, do odpowiedzialności, do sprawiedliwości społecznej oraz do modlitwy i nawrócenia. Trzeba najpierw okazać serce tym, którzy mieli nieszczęście popaść w tę chorobę. Mamy odkryć w nich cierpiącego Chrystusa, a oni mają spotkać w nas Chrystusa spieszącego im z pomocą samarytańską. Następnie trzeba przywrócić szacunek cnocie czystości. "Stosunki seksualne są odpowiednie i moralnie dobre tylko wtedy, kiedy w kontekście małżeństwa heteroseksualnego [z osobą odmiennej płci] wyrażają miłość wierną i otwartą na nowe życie". Biskupi ubolewają, że "dziś liczne czynniki przeciwstawiają się praktykowaniu czystości"; telewizja, filmy i muzyka popularna ułatwiają grzech, a nawet wmawiają, że nie ma tu nic grzesznego, choć nieczystość jest naruszeniem porządku ustanowionego przez Boga, co pociąga za sobą zgubne skutki. Zwłaszcza homoseksualizm i narkomania przyczyniają się do rozpowszechnienia choroby AIDS, stąd biskupi apelują o odpowiedzialność. Są dziś kampanie propagujące tzw. "seks bezpieczny", tymczasem używanie prezerwatyw jest technicznie zawodne, a pod względem moralnym nie do przyjęcia. "Jest pilna potrzeba kampanii wychowawczych w środkach komunikacji społecznej, w szkołach i w domach, które ukazują seksualność ludzką zdrową pod każdym względem". Trzeba też mieć świadomość, że za propagandą środków antykoncepcyjnych i pornografii ukrywają się interesy ekonomiczne, gonitwa za zyskiem. Biskupi wzywają też do sprawiedliwości społecznej, do zapewnienia wszystkim chorym na AIDS opieki, a na końcu do nawrócenia z błędnych i grzesznych dróg oraz do modlitwy.
Miesięcznik "30 Giorni", wychodzący w sześciu wydaniach różnojęzycznych, w numerze 8-9/1990 poświęcił wiele miejsca niebezpieczeństwu, jakie ostatnio zagroziło Europie wschodniej ze strony masonerii. Już na okładce widnieje wymowny tytuł "Kto zwyciężył na Wschodzie?" i krótkie streszczenie: "Po mitycznym (roku) ’89 dziwny ’90. W Europie wschodniej na ruinach komunizmu wyrastają głosiciele liberalizmu. A loże masońskie otwierane są na nowo po kolei". Pojawiły się już w Pradze, Budapeszcie i Belgradzie. "Le Monde" pisze (10 VII [1990] r.), że "konsekwencją mniej widoczną, ale niemniej ważną dla przyszłości przewrotów, jakie zaszły na Wschodzie", jest "odrodzenie się masonerii we wszystkich tych krajach, w których została zduszona przez komunizm". Co się tyczy Polski, to, jak czytamy w "30 Giorni", "ojczyzna papieża Wojtyły, uważana za jeden z ośrodków newralgicznych katolicyzmu, budzi wstydliwe apetyty u Wielkich Mistrzów zachodnich. Nie dlatego, że wzdłuż Wisły tajemne orędzie lóż nie miało prozelitów w ciągu wieków". Byli w niej masoni i przed nimi przestrzegali Polskę św. Maksymilian i Pius XI. "Nie, masoneria nie zrezygnowała z Polski semper fidelis (zawsze wiernej), również obecnie", a nawet zapowiada "wielkie spotkanie masońskie europejskie" w Polsce w roku 1993/94. Ale, jak pisze "Le Monde", "jeżeli masoneria polska, ongiś kwitnąca, odrodzi się z popiołów, uczyni to w formie ukrytej". "Skąd - pyta "30 Giorni" - ten pesymizm? Wina Kościoła katolickiego. Ściślej mówiąc, Lecha Wałęsy i kardynała Józefa Glempa...". Na końcu miesięcznik "30 Giorni" cytuje zapiski więzienne kard. Stefana Wyszyńskiego z 16 X 1952 r.: "Kościół polski ma swoich wrogów - nie tylko w komunizmie, ale i w masonerii, i w pogańskim kapitalizmie. Dowodem - taktyka prasy zagranicznej. Ilekroć stosunki między Kościołem a rządem w Polsce się zaogniały - zagraniczna prasa masońska nie szczędziła nam pochwał. Gdy zawarto «Porozumienie»; nie szczędzono nam przygany, ba, nawet starano się oddziaływać w tym duchu na koła kościelne Rzymu by poddać w wątpliwość prawowierność Episkopatu Polski. Masoneria - ta złota międzynarodówka - chce zniszczyć Kościół - «czarną międzynarodówkę» - z pomocą komunizmu - czerwonej międzynarodówki. Masoneria zamierza rozprawić się i z komunizmem, i z Kościołem. Woli więc, że przed tą rozprawą z komunizmem Kościół będzie zniszczony przez komunistów. Trzeba i tę siłę brać pod uwagę, gdy się myśli o sytuacji w Polsce". "30 Giorni" tak kończy: "Te słowa zostały napisane blisko 40 lat temu, ale nie straciły nic ze swego jasnego realizmu. Jedna międzynarodówka została wyeliminowana, pozostają dwie inne. Walka trwa".


