Z Rzymu
Do historii przejdzie 5-dniowa wizyta prawosławnego patriarchy Konstantynopola Dymitriosa I w Watykanie. Przybył do Rzymu 3 grudnia [1987] r., witany na lotnisku przez kardynałów A. Casarolego, sekretarza stanu, i J. Willebrandsa, przewodniczącego Sekretariatu Jedności Chrześcijan, a w Watykanie, gdzie zamieszkał, przez Papieża. W pierwszym dniu Patriarcha nawiedził bazylikę Św. Piotra i złożył wizytę Ojcu Świętemu. 4 grudnia udał się do bazyliki św. Pawła za Murami, następnie do bazyliki Św. Jana na Lateranie i do Koloseum, a wieczorem spotkał się z Kurią Rzymską. W sobotę (5 XII) zwiedził katakumby Pryscylli z najstarszym wizerunkiem Matki Boskiej z Dzieciątkiem (II w.), a wieczorem odprawi! wspólnie z Ojcem Świętym nieszpory w bazylice Matki Bożej Większej, wygłaszając też homilię, w której powiedział, że podział - dzieło zazdrości szatana - nie musi trwać wiecznie, i wskazał na Maryję, nie przestającą łączyć rozdzielonych braci. Punktem kulminacyjnym wizyty była niedzielna Msza św. w bazylice watykańskiej. Homilie głosili kolejno Patriarcha i Papież (m.in. Jan Paweł II wspomniał o odpowiedzialności Biskupa rzymskiego za "przodowanie w miłości", wedle słów św. Ignacego z Antiochii) a potem wspólnie odmówili po grecku Credo. Część eucharystyczną Mszy odprawił sam Papież. Na koniec od ołtarza obaj udzielili błogosławieństwa. Błogosławili też z loggi centralnej lud na Placu Św[iętego] Piotra. 7 grudnia podpisali wspólną deklarację: "My, Papież Jan Paweł II i Patriarcha ekumeniczny Dimitrios I, dziękujemy Bogu za to, że pozwolił nam spotkać się, by modlić się razem i z wiernymi Kościoła Rzymskiego, czcigodnego ze względu na pamięć przodujących Apostołów Piotra i Pawła, i by mówić razem o życiu Kościoła Chrystusowego i jego misji w świecie". Papież i Patriarcha zobowiązali się "popierać na wszelki możliwy sposób dialog miłości", by wznowić pełną jedność między Kościołem katolickim i Kościołem prawosławnym, oraz współpracować dla sprawiedliwości i pokoju w świecie. Jan Paweł II podarował Dimitriosowi I kielich mszalny z dedykacją: "Jako wyraz pragnienia, ażeby jak najszybciej sprawować razem Eucharystię". Gość ofiarował Papieżowi piękną kopię ikony z XI w., przedstawiającej Apostołów z Jezusem w łodzi. {Fot. 1]
Ojciec Święty wciąż nawiązuje do tysiącletniej rocznicy Chrztu Rusi, która przypada w tym roku. 22 listopada [1987] r. tak mówił na Anioł Pański: "Dziś nasze oczy i serca zwrócone są ku temu miastu Najświętszej Dziewicy Maryi, które nazywa się Kijów, nad brzegami Dniepru, pośród przestrzennych stepów Ukrainy. Ruś Kijowska, nawracając się tysiąc lat temu na chrześcijaństwo, otrzymała wiarę chrześcijańską od Kościoła bizantyńskiego, w epoce, w której nie dokonało się jeszcze późniejsze oddalenie od Kościoła łacińskiego. Otrzymała zatem wiarę w formie bizantyjskiej, razem z Pismem świętym, dziełami świętych Ojców i księgami liturgicznymi, przetłumaczonymi już na stary język słowiański przez braci Cyryla i Metodego, przybyłych z Salonik i nazwanych Apostołami Słowian. Za misjonarzami przybyli liczni mnisi artyści, którzy wypełnili kościoły mozaikami, freskami, ikonami. Kościół starej Rusi Kijowskiej odziedziczył po kościele bizantyńskim wielką cześć do Matki Bożej. Niezliczone są świątynie poświęcone Madonnie. Pierwsza katedra Kijowa, miasta macierzystego, była poświęcona Maryi Wniebowziętej... Kijów jest miastem świętym, ponieważ jest miastem wybitnie maryjnym. Tutaj Madonna orantka (modląca się) jest wzywana jako opiekunka miasta i Matka wszystkich innych miast Rusi. Tutaj od tysiąca lat wspomaga Ona swoich wiernych, wstawiając się u swego Syna Jezusa. Już 950 lat temu książę kijowski Jarosław Mądry poświęcił Jej cały swój lud. Teraz, w tysiącletnią rocznicę Chrztu Rusi Kijowskiej, chrześcijański lud Kijowa i Ukrainy odnawia wobec Niej przyrzeczenia złożone Bogu w chwili chrztu, aby zechciała go wspierać w nowym tysiącleciu jego historii chrześcijańskiej".
[58]Pod koniec listopada [1987] r. odbyło się w Rzymie międzynarodowe spotkanie rektorów sanktuariów maryjnych. Ojciec Święty, przyjąwszy uczestników 26 XI, przypomniał im, że nowy Kodeks Prawa Kanonicznego przepisuje: "W sanktuariach należy zapewnić wiernym środki zbawienia przez gorliwe głoszenie słowa Bożego, przez odpowiednie ożywienie życia liturgicznego, zwłaszcza przez sprawowanie Eucharystii i pokuty oraz przez pielęgnowanie zatwierdzonych form pobożności ludowej". "Sanktuarium - podkreślił Papież - jest domem Maryi, mieszkaniem wiary, gdzie Dziewica ustawicznie przyjmuje Pana i daje Go światu. Pielgrzymi udają się tam z pewnością intuicyjną, by szukać «w Jej wierze oparcia dla swojej wiary» (RM 27). Wchodząc do Jej domu znajdują zawsze, jak Mędrcy, «Dziecię z Matką Jego, Maryją» (Mt 2,11) i upadłszy, oddają Mu pokłon. Takie przeżycie Boga nie może jednak wyczerpać się w sanktuarium; ono winno spowodować decydujący zwrot, otworzyć nową drogę dawania świadectwa w życiu codziennym". Szczegółowe wytyczne co do sanktuariów maryjnych jako szczególnie uprzywilejowanych miejsc obchodów Roku Maryjnego podał 7 X [1987] r. Komitet Obchodów Roku Maryjnego.
Komitet Obchodów Roku Maryjnego przesłał ostatnio do Biskupów nowy list okólny, w którym daje dalsze wskazania, jak przeżywać ten rok. We wstępie listu czytamy: "Pragniemy dziękować Ojcu za to, że ułatwia nam w tym czasie: głębsze poznanie uczestnictwa Maryi z Nazaretu w historii zbawienia; uroczystości i autentyczny kult liturgiczny, połączony z korzystnym rozwojem, zwłaszcza co do braci z Kościołów prawosławnych, ekumenizmu natchnionego wspólnym nabożeństwem do Całej Świętej; zaangażowanie duchowe w przyswajaniu sobie «wymiaru maryjnego życia chrześcijańskiego» i w życiu «życiem uczniów» w świetle pierwszej Uczennicy (por. św. Augustyna, Mowa 25), jak też zaangażowanie w promocję człowieka, w wierności dla wezwania Maryi Dziewicy: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie» (J 2,5)". List szczegółowo omawia tę ostatnią sprawę, wzywając do okazania w Roku Maryjnym praktycznej miłości po linii Magnificat. Proponuje tworzyć po wsiach i na biednych przedmieściach przychodnie, ośrodki alfabetyzacji i kształcenia zawodowego, ośrodki wychowania sanitarnego, ośrodki pierwszej pomocy dla osób znajdujących się w trudnościach (imigranci, wypuszczeni z więzienia, dziewczyny-matki itd.), wspólnoty dla leczenia narkomanów, ośrodki dla chorych na AIDS, ośrodki walki z alkoholizmem i pomocy dla dawnych alkoholików itp. Trzeba też wspierać materialnie te i tym podobne inicjatywy. Młodzi mogliby poświęcić jeden rok swego życia na bezinteresowne służenie ludziom w potrzebie. Matka Najświętsza jest tu zachętą i przykładem do naśladowania.
Z Polski
Jesienią ubiegłego roku Biskupi Polscy udali się do Rzymu z wizytą "ad limina Apostolorum", tzn. "do progów Apostołów", których groby znajdują się w Rzymie. Wizytę taką przewiduje prawo kanoniczne, polecając biskupom diecezjalnym przedstawiać Papieżowi co pięć lat sprawozdanie o stanie powierzonych sobie diecezji (kan. 399). W tym roku Ojciec Święty zaprosił też biskupów pomocniczych. Kościół w Polsce podzielony jest na 27 jednostek administracyjnych, w tym na: 5 archidiecezji (gnieźnieńska, warszawska, krakowska, wrocławska i poznańska), 20 diecezji i 3 administracje apostolskie (w Białymstoku, Drohiczynie i Lubaczowie), i liczy obecnie 99 biskupów, w tym 71 biskupów pomocniczych (sufraganów). W Rzymie Biskupi polscy modlili się w bazylikach, prowadzili rozmowy w urzędach watykańskich, a także kilkakrotnie spotkali się z Papieżem. 12 XI, przemawiając do biskupów archidiecezji krakowskiej, Jan Paweł II podkreślił ważność nabożeństwa do Matki Bożej w Polsce. "Maryja - mówił - «poprzedza» wszystkich w pielgrzymce wiary, nadziei, zjednoczenia z Chrystusem. Bodaj by to Jej macierzyńskie przewodnictwo trwało nadal wśród pokoleń, które wkraczają w nowe tysiąclecie - i dalej! Okres Milenium pozostawił ogromny dorobek «Maryjny», który stale trzeba podejmować, kontynuować, odnawiać. Chrystus-Eucharystia, Chrystus, który «do końca umiłował», pragnie, abyśmy zbliżali się do Niego przez Matkę. Przecież to Ona właśnie stale powiada wszystkim i każdemu - tak jak w Kanie - «czyńcie, co On wam powie»".
Podkomisja Episkopatu Polski do spraw Duszpasterstwa Kobiet wydała następujące oświadczenie w sprawie podręcznika pt. Przysposobienie do życia w rodzinie: "...Podręcznik ten jest w całości nie do przyjęcia. Nie chodzi bowiem o takie czy inne sformułowania lub rysunki. Jego szkodliwość polega przede wszystkim na modelu, jaki proponuje się młodzieży wchodzącej w dorosłe życie. Nie ma on nic wspólnego nie tylko z jakimikolwiek zasadami moralnymi, ale po prostu z najbardziej elementarnym poczuciem odpowiedzialności za człowieka. Podręcznik, mający w tytule słowo rodzina, całko[59]wicie oddziela sprawy współżycia seksualnego od małżeństwa i rodzicielstwa. Przewidując zaś z góry reakcje rodziców, ich rady czy zakazy, ośmiesza ich postawy, w poważnym stopniu podważając rodzicielski autorytet. Podręcznik podpowiada styl życia na wskroś egoistyczny, w którym drugi człowiek traktowany jest jedynie jako przedmiot zaspokajania potrzeb. W tej sytuacji Podkomisja Episkopatu Polski do spraw Duszpasterstwa Kobiet w dalszym ciągu domaga się wycofania podręcznika ze szkół; matki zaś, wychowawców i młodzież ostrzega przed jego deprawującą treścią". Oświadczenie to podpisali: bp Mieczysław Jaworski, przewodniczący, i 41 osób, członków Podkomisji oraz osób współpracujących z Podkomisją.
W dniach 7-8 listopada [1987] r. odbyło się w Łodzi-Łagiewnikach sympozjum poświęcone zagadnieniu: Franciszkanie świeccy w Kościele współczesnym. Sympozjum zostało zorganizowane przez Instytut Franciszkański i Wyższe Seminarium Duchowne OO. Franciszkanów. Profesorowie: ks. Andrzej Zuberbier i o. Celestyn Napiórkowski przedstawili referaty na temat katolików świeckich w Kościele i świecie współczesnym (drugi z uwzględnieniem polskiego doświadczenia posoborowego na tle ankiet), a o. Karol Schaefer z Rzymu, asystent generalny do spraw Franciszkańskiego Zakonu Świeckich (FZŚ), omówił "rolę asystenta w tworzeniu jednej wspólnoty franciszkanów świeckich według nowych struktur". Asystenci prowincjalni FZŚ z 9 franciszkańskich prowincji Braci Mniejszych, Kapucynów i Konwentualnych przedstawili działalność "Trzeciego Zakonu" w Polsce. Sympozjum zakończono uroczystą Mszą św. koncelebrowaną, której przewodniczył o. Mariusz Paczóski, prowincjał. W czasie Mszy odczytano listy bpa Władysława Ziółka, ordynariusza łódzkiego, i Manueli Mattioli, przełożonej generalnej FZŚ. Sympozjum ukazało na nowo aktualność ducha św. Franciszka z Asyżu w świecie współczesnym.
15 listopada [1987] r. nastąpiło uroczyste zakończenie II Nawiedzenia archidiecezji w Białymstoku przez obraz Matki Bożej Częstochowskiej. Obraz ten przez okres trzech miesięcy nawiedził wszystkie parafie i ośrodki duszpasterskie. Wierni starannie przygotowali się do nawiedzenia przez misje lub rekolekcje. Tysiące ludzi odbyło spowiedź i przyjęło Komunię św. Były liczne wypadki pojednania z Bogiem osób obojętnych religijnie, a nawet wcale nie praktykujących. Wszędzie na szlaku peregrynacji obserwowało się ogromną frekwencją wiernych i wielkie zaangażowanie księży i świeckich. Kilka tysięcy osób przyrzekło zachowywać abstynencję od napojów alkoholowych i zobowiązało się do odmawiania wspólnej modlitwy rodzinnej. Na pożegnanie obrazu Matki Bożej została odprawiona w Białymstoku Msza św., której przewodniczył kard. Henryk Gulbinowicz, metropolita wrocławski. Obecnych było 20 biskupów, delegacje KUL i ATK, przedstawiciele kapituł, dwaj delegaci prawosławnego arcybiskupa Sawy, duchowieństwo i tłumy wiernych. Po pożegnaniu obraz został umieszczony w samochodzie-kaplicy i odprowadzony w eskorcie stu taksówek do granicy archidiecezji, a stąd przewieziony na Jasną Górę. 30 stycznia [1988] r. zaczyna się Nawiedzenie maryjne diecezji gdańskiej. [Fot. 2]
21 i 22 listopada [1987] r. w bazylice katedralnej w Szczecinie odbyło się uroczyste zakończenie I Diecezjalnego Kongresu Eucharystycznego. Kongres ten rozpoczął się 18 czerwca 1987 r. i był niejako dalszym ciągiem Krajowego Kongresu Eucharystycznego. Po zapoczątkowującej Kongres procesji Bożego Ciała "szlakiem papieskim" do ołtarza na Jasnych Błoniach nastąpiło 21 rejonowych dni kongresowych, które skupiały w kolejne czwartki na modlitwie i rozważaniu tajemnic eucharystycznych poszczególne regiony diecezji. W ramach Kongresu realizowany był nadal program życia i miłości. Jego widocznym owocem jest statystyka, ciąg dalszy votum życia, daru dla Papieża z 11 VI - 234 uratowane życia najmniejszych, nienarodzonych. "Pewnie to mało - mówił w homilii bp Kazimierz Majdański, pasterz diecezji - ale nie ustaniemy w tej trosce, w tej walce o każde poczęte życie, nie ustaniemy z Tobą, Matko życia". Właśnie w intencji utrwalenia owoców Kongresu Eucharystycznego odbyła się na zakończenie w katedrze szczecińskiej Sobota Maryjna trwające 24 godziny czuwanie modlitewne mieszkańców Szczecina i delegatów z całej diecezji przed ukoronowaną figurą Matki Bożej.
Ze świata
Miesięcznik "30 giorni" przeprowadził wśród biskupów biorących udział w ostatnim Synodzie ankietę na temat wpływu środków społecznego przekazu: prasy, radia i TV na Kościół. Odpowiedź dało 130 ojców synodalnych. Po Soborze wpływ opinii publicznej, której nośnikiem są te środki, na życie Kościoła, zwłaszcza młodzieży, jest według 94% tych ojców znaczny, a nawet (wg 16%) decydujący. Ale opinia dziennikarska według 70% ojców synodalnych nie pokrywa się z opinią ludzi konkretnych. Powodem "deformacji" przy informowaniu w sprawach religijnych są głównie przesądy religijne czy ideologiczne organów informacji (wg 44%) i powierzchowność dziennikarzy (wg 37%). W ostatnich latach zainteresowanie środków przekazu Kościołem wzrosło, zwłaszcza w Ameryce. Na pytanie: jak ks. biskup określiłby postawę mass media wobec Kościoła w swoim kraju? 23% odpowiedziało: postawa ta jest wroga, 54% - pozytywna, 23% - obojętna. Wiktoriusz Messori, analizując wyniki ankiety, zaznaczył, że w środkach przekazu wzięcie mają głównie demagodzy i ludzie sukcesu, tymczasem według Ewangelii "Jezus nie jest tam, gdzie zapalają się światła przedscenia i wybuchają oklaski; prawdziwy Chrystus i Jego autentyczni uczniowie nie będą mieli «dobrej prasy»". Zacytował też zdanie kard. Ratzingera: "Polemiki i mody przemijają, a Kościół i jego wiara pozostają".
Niedawno ukazała się we Francji książka pt. L’enfant derrière la vitre ("Dziecko za szkłem"), napisana przez Dominikę Grange. Autorka, niepłodna, widząc przed pięciu laty na ekranie telewizyjnym Armandynę, pierwsze dziecko francuskie "z probówki", w objęciach matki, postanowiła poddać się zabiegom "Fivet", aby mieć własne dziecko. Zabiegi trwały kilka miesięcy, ale po dwóch nieudanych próbach przerwała je, by, jak wyznaje, nie zwariować. W książce opisuje swoje przeżycia. Przestrzega też kobiety, by nie zamieniały się w maszyny do reprodukcji. "Zabiera się nam najpierw seks, potem serce, a na końcu również rozum. Stajemy się zwykłym robotem owulacji (nieraz w jednym cyklu nawet 20-krotne miesiączkowanie), aby służyć narcyzmowi wiedzy" i interesom materialnym lekarzy (każda próba kosztuje około 15 tysięcy franków). A znów "małżonek w tym procesie używany jest jako maszyna do wytwarzania plemników", zmuszony do wielokrotnego onanizowania się w laboratorium. Na zapytanie redaktora "Il Sabato", co dziś doradziłaby kobiecie zainteresowanej metodą "Fivet", Grange odpowiedziała: "Gra nie jest warta świeczki. Nadzieje są niewielkie (10-12%), a cena zbyt wysoka. A przecież w świecie tyle ludzi potrzebuje ciebie, czeka na twoje serce". Sama adoptowała dwoje dzieci. Jakub Testart, lekarz, który umożliwił urodzenie się wspomnianej Armandyny, publicznie porzucił zapładnianie w probówce i zdemaskował negatywne skutki tej metody. 10 marca [1987] r. Kongregacja Nauki Wiary wydała Instrukcję, w której poucza, że eksperymenty z embrionami ludzkimi i zapładnianie w probówce są niedozwolone. Kard. Józef Ratzinger oświadczył przy tej okazji: "Wiedza bez kryteriów etycznych nie daje żadnego prawdziwego postępu, a może doprowadzić do zniszczenia ludzkości i świata". [Fot. 3]
W Wietnamie katolicy świeccy objawiają głęboką wierność dla Ewangelii i przywiązanie do Papieża i Kościoła powszechnego, choć żyją pod rządem ateistycznym. Swym przykładnym życiem obywatelskim i chrześcijańskim mogli zyskać szacunek nawet władz państwowych. Tak mówił (20 X [1987] r.) na Synodzie Biskupów bp Franciszek Nguyen Van Sang, sufragan z Hanoi, podając wymowne przykłady. Praktyka sakramentalna jest bardzo intensywna. By wziąć udział we Mszy św., wierni przebywają wszystkimi możliwymi środkami lokomocji czy pieszo nawet 20-30 km (bywają wypadki, że i 70), a modlą się szczególnie o ducha miłości i o większe zjednoczenie z Papieżem i Biskupami. Młodzi kładą na[c]isk na zawarcie małżeństwa kościelnego. Katolik świecki w Wietnamie - mówił bp Nguyen - w obecnej sytuacji "mało zna mądre teksty Soboru Watykańskiego II, ale - [t]rzeba to uznać - od dawna stosują w praktyce jego treść zasadniczą: a) wykonując z gorącą wiarą i sumieniem prawym obowiązki [61]obywatelskie w zakładach pracy i spółdzielniach...; b) zachowując przykazania Boże, stąd jest mniej niezgody, mało rozwodów, nie ma przerywania ciąży, mało takich problemów społecznych, jak alkoholizm, kradzieże, zepsucie obyczajów". Biskup przytoczył wypowiedź kard. Józefa M. Trinh Nhu Khue z Hanoi: "Jaśniejąca świętość życia katolików świeckich odgrywa w społeczeństwie rolę radia i telewizji, zastępuje prasę i książki, gdyż daje świadectwo Chrystusowi i Jego Kościołowi".



