Kronika

Z Rzymu

  • "Najdłuższą podróż za swego pontyfikatu Jan Paweł II odbył w ostatnich miesiącach (między 36 podróżą do USA a 37 do Ameryki Łacińskiej) w milczeniu wśród murów państewka watykańskiego". Tak pisze miesięcznik "30 Giorni", omawiając prawie ośmiomiesięczną pracę Papieża o wielkiej doniosłości dla zarządu centralnego Kościoła. Wśród najważniejszych spraw, które wkrótce będą rozstrzygnięte, są: reforma Kurii Rzymskiej, nominacje i przeniesienia w tejże Kurii oraz Konsystorz, na którym Ojciec Święty mianuje nowych kardynałów. W tym roku przypada czterechsetna rocznica ustanowienia Kurii przez Sykstusa V (22 I 1588). Ostatnią jej reformę przeprowadził 80 lat temu św. Pius X. Przy obecnej reformie brane jest pod uwagę przede wszystkim kryterium funkcjonalności. Gdy chodzi o Senat Kościoła, jaki stanowią kardynałowie (ich liczbę ustalił Paweł VI na 120), to liczy on (przed 28 VI [1988] r.) 97 członków, którzy nie ukończyli jeszcze 80 roku życia, a więc mają głos na konklawe (z tego 54, 6% kardynałów mianowanych przez Jana Pawła II). Nowych kardynałów będzie 25, jak zapowiedział Ojciec Święty 29 V [1988] r.

  • Kard. Hieronim Hamer, prefekt Kongregacji Zakonów i Instytutów Świeckich, wyraził swój sąd w sprawie dialogu między Kościołem i masonerią. "Nie uważam - powiedział - by w zasadzie były poważne przeszkody do prowadzenia z tą instytucją dialogu teologiczno-filozoficznego. Ale pozostają przynajmniej dwa problemy. Pierwszy jest natury teoretycznej; katolicy nie mogą podzielać jej poglądów, natchnionych tradycją naturalizmu racjonalistycznego (które dziś prowadzą do relatywizmu). Drugi problem jest natury praktycznej: w masonerii dalej panuje klimat tajności, prawo tajemnicy, a to nie tylko nie pozwala nam (poza pewnym progiem) poznać stanowiska masonerii, ale stanowi ryzyko, że staniemy się narzędziem nie zdającym sobie sprawy ze strategii, której nie dano nam poznać".

  • 19 czerwca [1988] r. Ojciec Święty kanonizował 117 Męczenników wietnamskich [fot. 1]. Są to pierwsi "oficjalni" święci Kościoła wietnamskiego, który liczy około 5 milionów wiernych (10 procent ludności Wietnamu), w tym około 300 tysięcy żyjących poza swym krajem. Kościół ten przeżył w pierwszych wiekach ciężkie chwile, zwłaszcza w latach 1625-1886, kiedy to władcy z dynastii Trinh i Nguyen wydali 53 edykty przeciw chrześcijanom. Prześladowanie było okrutne, wprost polowano na chrześcijan. W ciągu dwustu lat zginęło ich około 130 tysięcy. 117 spośród nich doczekało się, po przeprowadzeniu procesów beatyfikacyjnych, wyniesienia na ołtarze przy czterech różnych okazjach: 64 w 1900 r., a ostatnich 25 w 1951 r. Niektórzy z tych świętych to misjonarze (11 Hiszpanów i 10 Francuzów), a 96 to Wietnamczycy, w tym 59 katolików świeckich. Postulatorem sprawy kanonizacyjnej był ks. Wincenty Thu, od niedawna sekretarz osobisty Jana Pawła II. Zdumiewa spokój, a nawet radość, z jaką ci Wietnamczycy przyjmowali śmierć, i to jaką: 75 skazanych na ścięcie, 22 -na uduszenie, 6 spalonych żywcem, 5 rozszarpanych, a 9 zmarło w więzieniu na skutek tortur.

  • Upływa dziesięć lat od śmierci papieża Pawła VI. Rządził Kościołem od 21 VI 1963 do 6 VIII 1978. Ostatnio, w wywiadzie dla pisma "30 Giorni", scharakteryzował jego pontyfikat o. Paweł Dezza, dawny rektor Gregorianum, potem spowiednik Pawła VI, a w latach 1981-1983 przełożony delegowany zakonu [218]jezuitów. "W pierwszych latach swego pontyfikatu mówił o. Dezza - był ożywiony wielką nadzieją, że Sobór... przyniesie nowy rozmach życiu chrześcijańskiemu. Ale trudności, jakie się objawiły po Soborze, skłoniły go do większego realizmu". Na zapytanie, co papież miał na myśli, gdy w 1972 r. powiedział, że przez jakąś szczelinę wszedł do Domu Bożego "swąd Szatana", o. Dezza odpowiedział, że nie wie, do czego dokładnie czynił wtedy papież aluzję, ale widział on znaki działania Szatana "w zboczeniach doktrynalnych, w upadku karności kościelnej, w licznych nadużyciach, których nie zdołał zahamować". Mimo to pontyfikat Pawła VI nie był wcale jakąś długą "drogą krzyżową". Papież doznawał wielu pociech, a nawet w 1975 r. ogłosił list apostolski o radości chrześcijańskiej, starając się upowszechnić wśród wiernych pokój i pogodę. Najbardziej był radosny, gdy wracał ze swych podróży apostolskich. W 1970 r., po przyjeździe z Dalekiego Wschodu, zawołał: "Jakże się widzi, że świat należy do Chrystusa!" Wielką pociechą był dlań Rok Święty 1975.

  • Kard. Bernardyn Gantin, prefekt Kongregacji Biskupów, zabierając głos w dyskusji prowadzonej w piśmie "30 Giorni" w związku z 80-leciem powieści Bensona Pan świata, powiedział: "Paweł VI bał się wdzierania «myśli niekatolickiej» do wnętrza samego chrześcijaństwa, jak się zwierzył Janowi Guittonowi. Mnie przychodzi na myśl inna trafna wypowiedź papieża Montiniego: «Dziś wielu chrześcijan - mawiał - zmitrydatesowało się. Król Mitrydates zażywał codziennie małą dozę trucizny, aby przyzwyczaić organizm i w ten sposób zapobiec wszelkiej próbie otrucia go i obalenia z tronu. W ten sam sposób - wyjaśniał Paweł VI - wierzący oddychają dzień po dniu powietrzem, które już nie jest chrześcijańskie; ale niektórzy z nich, niestety liczni, kończą, nie spostrzegając się, na przyzwyczajeniu się, a nawet zaczynają myśleć, że w tym zatrutym powietrzu jest duch prawdziwie ewangeliczny. Jednak w ten sposób niemal niepostrzeżenie narażają się na samobójstwo»". Na pytanie, czym jest taki humanitaryzm, przed jakim przestrzega Benson, kardynał odpowiedział: "Jest to chrześcijaństwo zeświecczone, w którym Chrystus zostaje odarty z bóstwa i zredukowany, jest tylko dobrym filantropem i niczym więcej".

Z Polski

  • 2 i 3 maja [1988] r. obradowała na Jasnej Górze 227 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski. Biskupi, jak głosi komunikat z konferencji, rozważyli problematykę i formy organizacyjne przewidzianego na rok 1991 II Synodu Plenarnego w Polsce, celem którego będzie "ewangelizacja prowadząca do odrodzenia religijnego i moralnego całego narodu". W związku z sytuacją gospodarczą, społeczną i polityczną w naszym Kraju biskupi "przypominają, że zgodnie ze społeczną nauką Kościoła społeczeństwo ma prawo dochodzić własnej podmiotowości. Winno ono jednak przy tym kierować się zasadami chrześcijańskimi. Sytuacja Kraju nakazuje odłożyć względy formalne i usilnie poszukiwać takich wspólnych rozwiązań, które służyłyby dobru całego narodu. Jedynym środkiem prowadzącym do przezwyciężenia kryzysu Kraju jest dialog władz państwowych i reprezentatywnych grup społecznych... Władzom nie może zabraknąć odwagi do podjęcia koniecznych, powszechnie oczekiwanych przez społeczeństwo reform; społeczeństwu zaś nie może zabraknąć gotowości do wytężonej i rzetelnej pracy, a nawet nieodzownych wyrzeczeń dla dobra całego narodu". Następnie biskupi rozpatrywali sprawę obrony życia ludzkiego przed zagrożeniem sztucznego zapładniania w świetle instrukcji Kongregacji Nauki Wiary O szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania z 22 III 1987 r. Na końcu wyrazili współczucie rodzinom 29 Rodaków, którzy zginęli w kwietniu [1988] r. w katastrofie morskiej, oraz powiadomili, że Ojciec Święty przedłużył obchody Roku Maryjnego w Polsce do uroczystości Niepokalanego Poczęcia NMP (8 XII [1988] r.).

  • 15 maja [1988] r. nastąpiło zakończenie peregrynacji kopii Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej w diecezji gdańskiej. W czasie pontyfikalnej Mszy św., odprawionej w Gdańsku na Zaspie, kard. Henryk Gulbinowicz, arcybiskup wrocławski, wygłosił homilię, poświęconą błogosławionej roli Kościoła, a w szczególności matki-Polki, wychowywanej w Kościele rzymsko-katolickim, w dziejach naszego Narodu. M.in. powiedział: "Dotrzymuje Kościół naszych czasów wierności Narodowi. Nigdy go nie opuści. Nie wierzcie kłamliwym opiniom z prawa czy z lewa. Nie dajcie się omamić fałszywym treściom. Nie pozwalajcie wsączać w swoje dusze nieufności". W pokłosiu poperegrynacyjnym bp Tadeusz Gocłowski, ordynariusz gdański, stwierdził: "W czasie spotkań z Maryją prosiliśmy Ją przede wszystkim o szczególną opiekę nad naszą polską gdańską rodziną... Z radością słuchaliśmy zapewnień składanych wobec Maryi przez rodziców, że wszystko zrobią, by polska rodzina pozostała wierna Bogu, by była strażniczką życia. A zapewnienia młodzieży były echem tego, co powiedział Ojcu Świętemu na Westerplatte młody polski student: «Kochamy nasze dziedzictwo-spuściznę ojców i na niej, na korzeniach chrześcijańskiej [219]kultury, pragniemy budować przyszły dom ojczysty pod opieką Bogarodzicy». Budować dom ojczysty pod opieką Bogarodzicy! Oto zadanie na dziś i na jutro. Tegośmy się uczyli przez trzy miesiące klęcząc przed obliczem Bożej Matki". Obecnie Nawiedzenie Maryjne przeżywa diecezja pelplińska.

  • 23 maja [1988] r., w święto Matki Kościoła, kard. Józef Glemp, arcybiskup warszawski, poświęcił w Zaborowie pod Warszawą kaplicę i dom sióstr Misjonarek Miłości [fot. 2], w którym mieści się nowicjat tego zgromadzenia. Była obecna Matka Teresa z Kalkuty, założycielka, która rano tego dnia w kościele Św. Marcina w Warszawie przyjęła śluby zakonne od swych 5 nowicjuszek (2 Polek, 2 Hindusek i 1 Hiszpanki). Dwa dni przedtem uczestniczyła w akcie otwarcia w Watykanie Domu dla Ubogich, który Papież powierzył jej zgromadzeniu mówiąc przy inauguracji: "Dom ten nazywa się «Darem Maryi» nie tylko na wieczną pamiątkę Roku Maryjnego, ale dlatego, że w Domu tym jego goście znajdą przede wszystkim serce Tej, której całe życie było darem miłości, światłem dyskretnego miłosierdzia". Znajdzie tam czasowe schronienie 40 kobiet i 40 mężczyzn, a posiłki będą wydawane dla około 120 osób. Z Polski Matka Teresa udała się do San Francisco (USA), by przyjąć (26 V) śluby od tamtejszych nowicjuszek. Razem w tym okresie złożyło pierwsze śluby w Kalkucie i innych nowicjatach 120 ss. misjonarek miłości. Druga część nowicjuszek złoży śluby pod koniec roku.

  • Poseł Marian Szatybełko na posiedzeniu plenarnym Sejmu PRL 19 XI 1987 poruszył kilka wybranych zagadnień o podstawowym znaczeniu moralnym. Dziękując Ministrowi Edukacji Narodowej za wstrzymanie w szkołach średnich stosowania jako podręcznika książki pt. Przysposobienie do życia w rodzinie, dodał: "Nie umniejsza to jednak faktu, że książka ta, w nakładzie półmilionowym, została wykupiona jako podręcznik przez uczącą się młodzież, co praktycznie uniemożliwia wycofanie jej z obiegu... Poza obyczajowo deprawacyjnym jej znaczeniem pod względem wychowawczym prowadzi ona do biernych postaw młodzieży... Wynika to między innymi ze zminimalizowania graniczącego z przemilczeniem znaczenia pracy fizycznej i umysłowej dla duchowego i fizycznego rozwoju człowieka. Człowieczeństwo w niej ograniczone jest do tak zwanego «rozwojowego zaspokajania potrzeb». Rolę zaś małżeństwa i rodziny sprowadza się głównie do gromadzenia dóbr materialnych, które osiąga się przez tak zwane zdobywanie". W dalszym ciągu swej interwencji poseł Szatybełko powiedział: "Do bulwersujących opinię publiczną zjawisk należy prezentowana przez wszelkie środki masowego przekazu golizna, jak również sceny erotyczne, szczególnie uwłaczające godności kobiety. Mylą się ci wszyscy, którzy usiłują rozpowszechniać opinię, że społeczeństwo polskie przyjęło to zjawisko i z akceptującym milczeniem korzysta z produktów subkultury, tak produkcji własnej jak importowanej. Faktem jest, że budzi ono w społeczeństwie polskim frustrację (przygnębienie) wynikającą z bezsilności uchronienia swoich mieszkań, a w nich rodzin przed deprawacyjnym wpływem".

Ze świata

  • Kard. Franciszek Tomaszek, arcybiskup Pragi (Czechosłowacja), 23 kwietnia [1988] r., w uroczystość św. Wojciecha, odprawił uroczystą Mszę św. w praskiej katedrze św. Wita, zapoczątkowując tak dziewięcioletnie przygotowanie do obchodów tysiąclecia męczeńskiej śmierci św. Wojciecha. Jednym z koncelebransów był bp Jerzy Dąbrowski, sufragan gnieźnieński, który w przemówieniu wstępnym podkreślił, że na zwłokach św. Wojciecha, drugiego biskupa Pragi, został zbudowany Kościół w Polsce. "My, Polacy - powiedział - czujemy się dłużnikami was, Czechów, i będziemy się starać odwdzięczać się wam po chrześcijańsku". Uroczystości w katedrze poprzedziło czuwanie wiernych, zwłaszcza młodzieży, na adoracji Najświętszego Sakramentu w bazylice Św. Małgorzaty w Pradze-Brzewnowie, znajdującej się na terenie klasztoru benedyktyńskiego, który założył w 993 r. św. Wojciech. W tym nocnym czuwaniu Czesi łączyli się z wiernymi innych narodów, którzy w tym samym czasie trwali na modlitwie w miejscach związanych z działalnością Świętego - przede wszystkim w Gnieźnie, Esztergomie, Moguncji, Weronie i Rzymie.

  • [220]W Papieskim Ateneum Antonianum w Rzymie w dniach 23-25 maja [1988] r. odbył się, pod protektoratem Komitetu Centralnego Roku Maryjnego, zjazd mariologów zorganizowany przez Międzynarodową Papieską Akademię Maryjną. Zjazd został poświęcony studium encykliki Matka Odkupiciela. Omówiono treść encykliki oraz ukazano perspektywy doktrynalne i pastoralne, jakie ona otwiera. W pierwszym dniu prof. Jan Galot SJ z Gregorianum uwidocznił jej wizję chrystologiczną, pneumatologiczną i eklezjologiczną (Maryja w życiu Kościoła), prof. Stefan De Fiores SMM z Marianum - jej oryginalność na tle współczesnej problematyki mariologicznej, prof. Arystydes Serra OSM z Marianum - jej oparcie na źródłach biblijnych, a prof. Alojzy Padovese OFMCap z Antonianum - jej perspektywy tradycji patrystycznej. W drugim dniu prof. Rene Laurentin z Uniwersytetu w Angers ukazał oryginalność encykliki w nauczaniu papieskim, m.in. przez danie odpowiedzi na feminizm i na teologię wyzwolenia, prof. Salwator Meo OSM z Marianum - wpływ macierzyński Maryi na życie Kościoła według encykliki, prof. Franciszek Courth SAC z Vallendar - jej wpływ na jedność wszystkich chrześcijan, o. Kandyd Pozo SJ z Granady - jej temat przewodni: pielgrzymowanie wiary Maryi i Kościoła. 25 maja prof. Henryk Llamas OCD z Salamanki omówił temat Matka Odkupiciela i teologia sanktuarium (miejsce świadectwa i modlitwy, ośrodek miłości, promocji ludzkiej i działalności ekumenicznej), a prof. Concetta M. Militello z Palermo ukazała Maryję jako wzór kobiety zaangażowanej. Na zakończenie kard. Alojzy Dadaglio, przewodniczący Komitetu Centralnego Roku Maryjnego, mówił o Roku Maryjnym w Kościele rzymskim i w Kościołach świata. Zjazd zakończył się nabożeństwem liturgicznym w Bazylice Matki Bożej Większej.

  • W tym roku przypada 130 rocznica objawień Matki Bożej w Lourdes, w czasie których nazwała się Niepokalanym Poczęciem (25 III 1858 r., w niecałe cztery lata po ogłoszeniu dogmatu) oraz dała orędzie wzywające do pokuty i modlitwy, potwierdzając swą interwencję cudami, jakie zaczęły się dziać przy źródle, które wytrysło 25 II 1858 r. w Grocie Objawienia. Pielgrzymi przybywają do Lourdes z całego świata i prz[e]widuje się, że w tym roku ich liczba przekroczy 5 milionów. Wśród pielgrzymów jest wielu chorych, ostatnio rocznie ok. 70 tysięcy. Dalej dzieją się "uzdrowienia, których nie można wyjaśnić", a zwłaszcza uzdrowienia serc - nawrócenia. Lekarze uznali w historii Lourdes przynajmniej 2000 uzdrowień jako nadzwyczajne (czy nie dające się wyjaśnić), z czego władze kościelne zatwierdziły 64 jako cuda. Ostatnie uzdrowienie uznane przez lekarzy (ale jeszcze nie orzeczone przez Kościół jako cud) zaszło w 1977 r. Chodzi o nagłe wyleczenie 12-letniej Delicji Cirolli z Sycylii z nowotworu złośliwego, bez stosowania specjalnego leczenia tej choroby. W 1982 r. Międzynarodowy Komitet Lekarski orzekł, że uzdrowienie to jest niewytłumaczalne i definitywne. Sanktuaria maryjne, zwłaszcza Lourdes, gdzie codziennie odbywa się procesja eucharystyczna, "stały się szczególnie - jak oświadczył w 1958 r. w Lourdes przyszły papież Jan XXIII - ośrodkami pobożności eucharystycznej, jak gdyby Matka Jezusowa ukazała się w tym czy innym miejscu po to, by prowadzić wiernych do adorowania i miłowania swego Syna błogosławionego". Na ten rok przygotowano film pt. Bernadette, którego reżyserem jest słynny Jan Delannoy, autor wielu arcydzieł sztuki filmowej, m.in. Bóg potrzebuje ludzi. Przy nagrywaniu pierwszych scen do filmu Bernadette (20 I 1987) brało udział 60 techników, 86 aktorów i 200 statystów. [Fot. 3]

    [Ustawa z dn. 31 VII 1981, O kontroli publikacji i widowisk, art. 2, pkt. 3 (Dz. U. nr 20, poz. 99), zm.: 1983 (Dz. U. nr 44, poz. 204)].

  • "Co roku blisko 330 000 chrześcijan traci życie z powodu swej wiary i w ten sposób staje się męczennikami". Tak twierdzi Dawid Barrett, słynny statystyk religii, autor Światowej Encyklopedii Chrześcijańskiej (World Christian Encyklopedia, Nairobi - Oxford - New York 1982), która przedstawia sytuację wyznań chrześcijańskich w XX wieku. W naszym wieku stwierdza się wyraźny wzrost liczby męczenników w porównaniu z poprzednimi wiekami historii Kościoła. Największe prześladowania były czy są w krajach totalitarnych i mahometańskich, choć nawet w Afryce i Ameryce Łacińskiej zdarzają się wielkie masakry chrześcijan. Statystyki wykazują, że jeden kapłan lub pastor na dwustu znajduje śmierć przy [221]wykonywaniu swej posługi religijnej. 95% wypadków tych śmierci jest nieznanych publiczności. Statystyki Barretta są wynikiem jego osobistych badań. Przeprowadził liczne wywiady i wykorzystał około tysiąc czasopism misyjnych. ("Lourdes-aujourdhui", 14 II [1988] r.).

  • W związku z tragicznym w skutkach wyścigiem samochodowym: Paryż - Dakar dziennik watykański "L’Osservatore Romano" pisze: "Spośród dziesięciu był to najbardziej tragiczny rajd afrykański. W swej szaleńczej przygodzie na pustyni wyścig pozostawił na drodze sześć istnień ludzkich, nie licząc wielu rannych. Bilans absurdalny i tym bardziej nie do przyjęcia jako że, przeciwnie, jest «przyjęty» i w pewnym sensie przyswojony przez głupią «filozofię» wyścigu", do tego stopnia, że mówi się niedorzecznie o "męczeństwie sportu samochodowego". "Brak szacunku dla życia ludzkiego może stał się jakimś «mechanizmem» świata, który razem z wydmami Tenere przekroczył też pustynię rozumu". Nie ma najmniejszego sensu urządzać takich wyścigów. "Fałszywe mity rzekomej cywilizacji dobrobytu nie mogą profanować ziemi cierpień, gdzie umiera się z głodu i pragnienia". Chciano by zrzucić winę za ofiary na gorszą w tym roku organizację imprezy. Ale przecież "24 umarłych [w ten sposób] w 10 latach nie może być tylko suchą sumą błędów".

Kronika 7-8/1988

[Fot. 1, s. 217] Święci Męczennicy wietnamscy, kanonizowani 19 VI 1988 r.

Kronika 7-8/1988

[Fot. 2, s. 219] Kard. Józef Glemp, Prymas Polski i Matka Teresa z Kalkuty w Zaborowie, 23 V 1988. Fot. br. Cyprian Grodzki.

Kronika 7-8/1988

[Fot. 3, s. 220] Bernadetta Soubirous z filmu Bernadette Jane Dalanney.