Kronika

Z Rzymu

  • 19 lutego Jan Paweł II ogłosił swą siódmą encyklikę: Sollicitudo rei socialis ("Troska o sprawy społeczne"), podpisaną 30 grudnia [1987] r. Nawiązuje w niej do wydanej przed 20 laty encykliki Pawła VI Populorum progressio. Wskazuje przyczyny, z powodu których wzrosła, zamiast zmaleć, dysproporcja między światem nędzy a światem bogactwa i rozrzutności. W krajach, gdzie obywatele są pozbawieni możliwości wolnego współuczestnictwa w budowaniu dobra własnego narodu, narosły kryzysy gospodarcze, przygnębienie i chęć ucieczki - emigracji wewnętrznej (postawa bierności) lub rzeczywistej. W krajach bogatych trwa kryzys nadrozwoju, zagłuszający sumienia i wypaczający charakter człowieka, którego sprowadza do roli konsumenta dóbr. Papież nalega na reformę "międzynarodowego systemu handlowego", na "reformę światowego systemu monetarnego i finansowego" oraz na "konieczność dokonania rewizji struktur istniejących organizacji międzynarodowych". Rozwój człowieka i narodów wymaga, aby posiadanie, panowanie i użycie podporządkować "podobieństwu człowieka do Boga oraz jego powołaniu do nieśmiertelności". Encyklika kończy się zawierzeniem Maryi i Jej wstawiennictwu trudnej sytuacji świata i wysiłków zmierzających do prawdziwego rozwoju ludów.

  • 4 grudnia 1987 r. Ojciec Święty wydał List Apostolski Duodecimum Saeculum z okazji obchodzonej w ubiegłym roku. 1200. rocznicy Soboru Nicejskiego II. Był to ostatni z siedmiu soborów, które uznaje zarówno Kościół katolicki, jak i Kościół prawosławny. "Sobór Nicejski II - pisze Papież - stwierdził uroczyście istnienie «tradycji kościelnej pisanej i nie pisanej», będącej wzorcem normatywnym dla wiary i karności Kościoła. Ojcowie (Soboru) potwierdzają swe pragnienie, by «zachować bez naruszenia wszystkie powierzone im tradycje...»" i zgodnie z tą normą sankcjonują prawowitość czci obrazów. "W ten sposób - pisze Jan Paweł II - Sobór określił jako dogmat tę prawdę istotną, według której orędzie chrześcijańskie jest «tradycją»", która ma swe źródło w nauce Apostołów. Sobór ten "jest znaczącym przykładem synergii (współdziałania) między siedzibą Rzymu a zebraniem soborowym". Gdy chodzi o obrazy święte, to, jak podkreśla Jan Paweł II, "nasza najbardziej autentyczna tradycja, którą dzielimy w pełni z braćmi prawosławnymi, uczy nas, że język piękności, oddany na usługi wiary, jest zdolny dotrzeć do serca ludzi i dać poznać od wewnątrz Tego, którego ośmielamy się przedstawiać w obrazach, Jezusa Chrystusa, Syna Bożego...".

  • 31 stycznia [1988] r., w setną rocznicę śmierci św. Jana Bosco, Papież przesłał do przełożonego generalnego salezjanów List Iuvenum Patris. W liście tym wskazuje na Don Bosco jako na mistrza skutecznej i genialnej praktyki pedagogicznej, którą należy podtrzymać i rozwinąć. Trzeba pomagać wychowankom, aby otwarli się na wartości absolutne i zważali na cel ostateczny. W sztuce wychowania wizja niekompletna lub błędna celów prowadzi do jednostronności i zboczeń. Papież przypomina to, co powiedział w 1980 r. do UNESCO: "Cywilizacja współczesna usiłuje narzucić człowiekowi serię pozornych «imperatywów» (norm), które ich rzecznicy usprawiedliwiają uciekając się do zasady rozwoju i postępu. Tak, na przykład, w miejsce szacunku dla życia - «imperatyw», by się go pozbyć i zniszczyć; w miejsce miłości, która jest odpowiedzialną wspólnotą osób - «imperatyw» jak największego użycia seksualnego, poza wszelkim poczuciem odpowiedzialności; w miejsce prymatu prawdy w działaniu - «prymat» kierowania się modą, własnym widzimisię i doraźnym sukcesem". Natomiast "w Kościele i w świecie - pisze teraz Ojciec Święty - pełna wizja wychowawcza, którą widzimy urzeczywistnioną u Jana Bosco, jest realistyczną pedagogią świętości... Tylko w «życiu łaską», to jest w przyjaźni z Chrystusem, urzeczywistniają się w pełni najbardziej autentyczne ideały". Papież kończy: "Nie odwracajcie nigdy wzroku od Maryi; słuchajcie Jej, gdy mówi: «Czyńcie, cokolwiek wam powie Jezus» (J 2,5)".

  • Papież przesłał (13 XII [1987] r.) orędzie na Dzień Światowy Młodzieżowy, obchodzony po raz trzeci w Niedzielę Palmową, w [1988] r. 27 marca. W Roku Maryjnym jest to dzień słuchania Maryi, Dziewiczej Matki Bożej. Co mówi nam Maryja, nasza Matka i Mistrzyni? Przypomina słowa, jakie wypowiedziała na weselu w Kanie Galilejskiej: "Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie" (J 2,5). Te słowa "zawierają orędzie bardzo ważne dla wszystkich [122]ludzi wszystkich czasów". Oznaczają: "Słuchajcie Jezusa, mojego Syna, trzymajcie się Jego słowa i ufajcie Mu. Nauczcie się mówić Panu «tak» w każdej okoliczności waszego życia". "W tych słowach - pisze Jan Paweł II - Maryja wyraziła nade wszystko najgłębszy sekret swojego życia. Za tymi słowami stoi Ona cała. Jej życie było faktycznie wielkim «tak» dla Pana, pełnym radości i ufności...". "Świat, w którym żyjemy - pisze dalej Ojciec Święty - jest wstrząsany różnymi kryzysami, a wśród nich jednym z najbardziej niebezpiecznych jest utrata prawdziwego sensu życia. Wielu... szuka jego namiastek w nieokiełznanym konsumizmie, w narkotykach, w alkoholu i erotyzmie. Szuka szczęścia, ale rezultatem jest głęboki smutek, pustka w sercu, a nierzadko rozpacz". Tylko słuchając Pana Jezusa, stojąc przy Nim blisko, można być naprawdę szczęśliwym i mieć najgłębszy sens życia. [Fot. 1]

  • Ojciec Święty powiedział Biskupom węgierskim z okazji ich wizyty "ad limina Apostolorum" (13 XI [1987] r.): "Węgry lubią nazywać się «Królestwem Maryi», której poświęcone są liczne świątynie w całym kraju. We wrześniu odbyliście wspólną pielgrzymkę do sanktuarium w Mariapocz, z okazji jubileuszu diecezji Hajdudorog, w której uroczystościach brał udział kardynał prefekt Kongregacji Kościołów Wschodnich. Jestem przekonany, że nabożeństwo ludu węgierskiego do Świętej Matki Boga jest gwarancją i pewną nadzieją życia Kościoła w waszym kraju. Pielęgnujcie więc pobożność swych wiernych przez różne inicjatywy, aby odnowić ich miłość do Najśw. Maryi Panny. Wśród tych inicjatyw pielgrzymki do sanktuariów maryjnych nabierają w tych miesiącach (Roku Maryjnego) szczególnego znaczenia. W 1988 r. będzie obchodzona 950. rocznica śmierci św. Stefana. Niech ten wielki człowiek, jego działalność dla dobra waszego ludu, jego roztropność, jego przezorność, jego przywiązanie do Stolicy Piotrowej, a zwłaszcza jego synowskie nabożeństwo do Matki Bożej, będą dla was przykładem i pociechą".

Z Polski

  • 30 stycznia [1988] r. przybyła do Gdańska w kopii Cudownego Obrazu Jasnogórskiego Matka Boża. Na granicy diecezji, w Pszczółkach, powitał Obraz bp Tadeusz Gocłowski, ordynariusz gdański. Następnie w kolumnie kilkuset pojazdów przewieziono Obraz do Gdańska, gdzie w dniu następnym odbyły się główne uroczystości powitania w Bazylice Mariackiej z udziałem Episkopatu Polski. Mszę św. odprawiło, pod przewodnictwem kard. Franciszka Macharskiego, metropolity krakowskiego, 30 biskupów, a także dziekani gdańskich dekanatów, podczas gdy kazanie wygłosił kard. Józef Glemp, Pry mas Polski. Nawiedzenie Obrazu w diecezji gdańskiej obejmie 98 parafii i potrwa do 15 maja. Odbywa się ono pod hasłem: "Odrodzenie narodu w Chrystusie przez Maryję, przodującą w wierze". Bp Gocłowski w specjalnym orędziu podaje takie wytyczne: "Eucharystia musi się stać ośrodkiem życia religijnego"; w każdym domu chrześcijańskim - krzyż, Pismo św. i modlitwa wspólna; wzmocnijmy więzy rodzinne i odpowiedzialność za życie nienarodzonych; "umacniać trzeźwość i włączyć się w działanie Ruchu Trzeźwości im. św. Maksymiliana M. Kolbego"; spotęgować działalność charytatywną i walczyć o sprawiedliwość społeczną. W czerwcu 1988 odbędzie się diecezjalny Kongres Eucharystyczny.

  • Kard. Józef Glemp, arcybiskup gnieźnieński i warszawski, przesłał do swych diecezji list pasterski na Wielki Post z wezwaniem, by wierni przeżyli ten okres jako chrześcijanie świadomi swej wiary i odczuwający żywy związek z Chrystusem w Kościele. Nawiązując do Roku Maryjnego, zachęca do nawiedzania sanktuariów Matki Bożej w swych diecezjach i do modlenia się w nich: 1. o nawrócenie i uświęcenie osobiste, 2. o jedność polskich rodzin, 3. o pomoc w obronie życia i godności ludzkiej, którą poniżają nadużywający alkoholu, narkomani i osoby nierządne, 4. o dobre powołania kapłańskie i zakonne, 5. "o ład i gospodarność w Ojczyźnie. Poszanowanie praw obywateli, sprzyjanie dobrym inicjatywom, troska o każde dobro duchowe i materialne - to przesłanki, które, objęte modlitwą, mogą przyczynić się do prawdziwego postępu w Polsce". - Oto sanktuaria wyznaczone jako odpustowe w Roku Maryjnym: w archidiecezji gnieźnieńskiej - Gniezno (katedra), Bydgoszcz (fara), Bie[123]chowo, Dąbrówka Kościelna, Góra Klasztorna, Lutynia, Markowice, Ostrowo k. Gniewkowa, Tursko, Żegocin; w archidiecezji warszawskiej: Warszawa (Matka Boża Łaskawa, Kamionek, oo. dominikanie), Domaniewice, Głogowiec, Lewiczyn, Loretto, Łowicz (kolegiata), Miedniewice, Niepokalanów, Rokitno, Wielgolas.

  • Prymasowska Rada Społeczna wydała 15 lutego [1988] r. oświadczenie w sprawie emigracji młodych Polaków, która wzmogła się w ostatnich latach. Oto trzy główne punkty tego oświadczenia: 1. do ważnych i uznanych praw człowieka należy prawo do wyboru miejsca zamieszkania oraz do swobodnego przemieszczania się; 2. uznanie tego prawa nie oznacza, że przysługująca jednostce decyzja opuszczenia kraju i swojej wspólnoty nie podlega wartościowaniu moralnemu, a zwłaszcza nie mogą tu być pomijane zobowiązania i skutki rodzinne, społeczne i narodowe; 3. Polska potrzebuje w sposób szczególny i w obecnym czasie wszystkich młodych obywateli, aby zmieniać porządek doczesny na swej ziemi. Bywają niewątpliwie przypadki emigracji uzasadnionej - rozstrzygać tu musi sumienie. Pamiętać jednak trzeba, "że nikt nie czeka tam (na Zachodzie) na Polaków z otwartymi ramionami". Niektórzy proszą o tzw. azyl, ale "smutny bywa los tych rozbitków życiowych już bez domu (w najszerszym tego słowa znaczeniu) i bez Ojczyzny, a wciąż bez realnej przyszłości". Co robić, by zmniejszyć rozmiary emigracji? M.in. "trzeba w sposób ciągły upowszechniać etos obowiązku chrześcijańskiego i narodowego"; "trzeba ukazać realność perspektywy innej niż ta, według której Polska nie ma lepszej przyszłości", i dlatego pilnym zadaniem dla życia narodu są "zasadnicze przemiany modelu funkcjonowania państwa". Oświadczenie kończy się słowami Ojca Świętego z czerwca [1987] r.: "Nie pragnijmy takiej Polski, która by nas nic nie kosztowała".

  • W dniach 22 i 23 lutego [1988] r. obradowała w Warszawie 225 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski. W pierwszym dniu biskupi omówili swą niedawną wizytę "u progów Apostolskich" w Rzymie. Z żywą wdzięcznością przyjęli nową encyklikę Jana Pawła II, która zawiera - jak głosi komunikat z Konferencji - "wiążące wskazania dla wiernych do działania w życiu rodzinnym, zawodowym, gospodarczym, społecznym i politycznym", dlatego winna być przedmiotem uważnej lektury. Biskupi zapoznali się potem z przebiegiem rozmów w sprawie uregulowania stosunków między Państwem i Kościołem w Polsce oraz nawiązania stosunków dyplomatycznych między Stolicą Apostolską i PRL. Omówili też aktualne zagadnienia społeczne Kraju, wyrażając szczególne zaniepokojenie sytuacją rodzin wielodzietnych i ubogich, a także emerytów i rencistów, jaka się wytworzyła w następstwie podwyżki cen. Nieodzowne są reformy polityczne i gospodarcze, ale "jedynie czyny mogą przekonać społeczeństwo o rzeczywistej woli reform w życiu gospodarczym, społecznym i politycznym. Bez nich grozi niebezpieczeństwo pogłębiania się kryzysu w naszym Kraju". W drugim dniu obrad biskupi omawiali zadania duszpasterskie wobec zbliżających się doniosłych dla Narodu i Kościoła w Polsce rocznic: tysiąclecia męczeńskiej śmierci św. Wojciecha (997 r.), dwóchsetlecia uchwalenia Konstytucji 3 Maja (1791 r.), 70-lecia odzyskania niepodległości państwa polskiego (11 XI 1918), a także 10-lecia pontyfikatu Ojca Świętego Jana - Pawła II (od 16 X 1978). Wysunięto projekt zwołania II Synodu Plenarnego w Polsce.

  • 17 kwietnia [1988] r. przypada 50 rocznica kanonizacji św. Andrzeja Boboli, męczennika jezuickiego, który jako misjonarz ludowy pracował we wschodniej Polsce nad pojednaniem prawosławnych z Kościołem katolickim, zyskując sobie przydomek "duszochwata", i został okrutnie zamęczony przez kozaków 16 maja 1657 r. w Janowie. Ciało jego, zachowane nienaruszone, najpierw w Pińsku i Połocku, a przez jakiś czas w muzeum w Moskwie, w 1923 r., na prośbę Piusa XI, zostało przewiezione do Rzymu, stąd zaś w roku 1938 - w tryumfalnej podróży - do Polski, gdzie umieszczono je w Warszawie na ul. Rakowieckiej. Beatyfikacja polskiego męczennika odbyła się w 1853 r., a kanonizacja na Wielkanoc 1938 r. W samą rocznicę kanonizacji (17 IV) kard. Józef Glemp, Prymas Polski, poświęci nowe sanktuarium św. Andrzeja w Warszawie. Główne uroczystości jubileuszowe, poprzedzone nowenną, odbędą się tamże, z udziałem biskupów polskich i generała Towarzystwa Jezusowego, 16 maja. 19 czerwca, w pięćdziesięciolecie obecności całych relikwii św. Andrzeja w Warszawie, Mszę św. będą koncelebrować księża z parafii i kościołów pod wezwaniem św. Andrzeja Boboli, a przewodniczyć będzie bp Władysław Jędruszuk z diecezji w Drohiczynie, która ma za patrona tego świętego.

Ze świata

  • Kard. Albert Decourtray, arcybiskup Lyonu, wydał z okazji Roku Maryjnego apel do katolików francuskich, by przy pomocy Maryi odzyskali rozmach ewangelizacyjny. Kościół we Francji, ongiś tak wspaniałomyślny i pełen inicjatywy, w ostatnim [124]40-leciu przeżył jeden z największych swych regresów (cofnięć) w historii. Brakuje mu powołań. Wielu katolików ulega pokusie, by zamknąć się w sobie, w małych grupach, gdzie można znaleźć ciepło. Wielu milczy. Jest to niemota wiary zamarłej czy zamierającej, wmawiająca, że "po Marksie, Nietzschem i Freudzie nie mamy już nic do powiedzenia". Taką postawę Pius XII nazwał "emigracją wewnętrzną". A przecież Chrystus woła: "Wypłyń na głębię" (Łk 5,4); "Idźcie i nauczajcie wszystkie narody!"(Mt 28,19). Jak odzyskać chęć, smak i zapał ewangelizacji? "Wierzę i stwierdzam - pisze kardynał - że uciekając się do Maryi, biorąc Ją za wzór, a zwłaszcza przyjmując Ją jako naszą Matkę, otwieramy swe serca na rozmach wiary, na nadzieję i miłość, która nas wiedzie do wszystkich naszych braci, by świadczyć im, słowem lub bez słowa, Dobrą Nowinę o człowieku żyjącym, w którym Bóg znajduje swą chwałę" (por. św. Ireneusz). Rozmach apostolski, jaki zdobyli Apostołowie przez Zesłanie Ducha Świętego, ożywiał wpierw Maryję, jak świadczy Jej Magnificat... "Gdy pozwolimy się przeniknąć duchowi Magnificat... wtedy odnajdziemy odwagę, by wciąż iść do świata, który Bóg tak ukochał (por. J 3,16)". Wtedy "będziemy współpracować z tą Matką Przedziwną przy nieustannym rodzeniu człowieka nowego, tzn. potomstwa Adama, którego nie zdoła pożreć Smok, jak zapewnia Apokalipsa (por. Ap 12). Z Nią przyczynimy się do tego, że na stałe przyjdzie do świata Pan, a z Nim Jego radość" ("Nouveaux Cahiers Marials" 1/1988).

  • Bp Ignacy Kung Pin-Mei, biskup Szanghaju, więziony od 8 XII 1955 r., 6 stycznia [1988] r. wyrokiem sądu szanghajskiego został oczyszczony z wszelkich zarzutów i odzyskał "prawa polityczne". W wywiadzie udzielonym Agencji France Presse (19 I [1988] r.) oświadczył: "Pozostałem wierny Kościołowi katolickiemu rzymskiemu. 30 lat więzienia nie zmieniło mnie. Zachowałem wiarę. Jestem gotowy wrócić jutro do więzienia, aby jej bronić... Byłbym zdrajcą, gdybym choć przez chwilę myślał o niedochowaniu swej wiary Watykanowi. Katolicy nie mogą żyć bez autorytetu moralnego Papieża.

    Dzięki łasce Bożej nigdy się nie zniechęciłem. Jestem slaby, ale łaska Boża jest potężna, bardzo potężna... Przez 30 lat ani razu nie opuściłem więzienia w Szanghaju, nie miałem ani jednej wizyty... Nie mogłem odprawić ani razu Mszy św. Nie miałem Pisma św. ani innych książek religijnych... Zachowałem wiarę. To najważniejsze... Ludzie wiedzą, że wierzę, że jestem wierny Rzymowi". Bp Kung zachował wielką pogodę i pełnię władz umysłowych mimo swych 87 lat. Cieszy się, że może teraz odprawiać Mszę św. ("Fides" 27 I [1988] r.).

  • Piero Gheddo, dyrektor "Mondo e Missione" pisze w swym miesięczniku (nr 1 z [1988] r.): "Myślę, że jeżdżąc wiele po świecie mogę powiedzieć, że w Korei Południowej (którą niedawno odwiedziłem) Kościół jest dziś najbardziej żywotny i młody, najszybciej rośnie, jest też najbardziej przykładny w całym świecie, i to w społeczeństwie, które bardzo szybko się rozwija pod względem gospodarczym... Ileż przykładów z Korei! Zaangażowanie katolików świeckich w pracy parafialnej i w ewangelizacji; włączenie się «ruchów» typu charyzmatycznego w życie diecezji i parafii; ruchliwość kleru (każdy proboszcz wie, że jest tylko cztery lata w jednej parafii, potem następuje automatycznie zmiana); odwaga szczupłej mniejszości katolickiej (2 miliony wiernych na 42 miliony mieszkańców) w potępianiu gwałcenia praw człowieka ze strony dyktatury wojskowej; gorliwość tego młodziutkiego i jeszcze ubogiego Kościoła w wysyłaniu misjonarzy za granicę; głęboka religijność i pobożność ludowa (80% uczęszcza w niedzielę na Mszę św., wierni są ofiarni dla Kościoła); bardzo silne poczucie przynależności do Kościoła i chrześcijaństwa; otwarte wyznawanie wiary przez ważne osobistości w życiu publicznym (politycy, syndykaliści, dziennikarze, profesorowie wyższych uczelni). Nie dziwi, że ten koreański Lud Boży, choć znajduje się w środowisku nowoczesnym, będącym na drodze szybkiej sekularyzacji, pociąga rocznie 100 000 nawróceń, i to nie ze środowisk wiejskich i ubogich, ale z inteligencji i z robotników wielkich miast. Ta wiara jest odpowiedzią na [125]problemy życia i objawia się w postawie aktywnej. Czy to wcielenie Ewangelii w Korei - kończy Gheddo - nie mówi nic naszemu modelowi życia chrześcijańskiego, który jest zobojętniały i bierny?". [Fot. 2]

  • W stolicy Peru odbywa się "Wielka Misja Limy", prowadzona przez 10000 katolików świeckich. Celem tej misji jest pogłębienie wiary i życia chrześcijańskiego według wytycznych, jakie dał Papież w czasie swej wizyty w 1985 r., by w ten sposób przygotować się na 500-lecie ewangelizacji Ameryki oraz na bliski V Kongres Eucharystyczny krajów "boliwariańskich", tj. tych, które wyzwolił politycznie Szymon Bolivar (Kolumbia, Wenezuela, Ekwador, Panama, Peru i Boliwia). Kongres odbędzie się w Limie w maju [1988] r. i weźmie w nim udział Ojciec Święty. Misja rozwija się w trzech etapach: przed-misja (spis ludności stolicy: 6 mln), misja i po-misja. Misją objętych jest 128 parafii stolicy, prowadzi się ją w 1200 "ośrodkach misji", a przedłuża w 30 tysiącach "grup refleksji"., Hasło misji brzmi: "Odnów swą wiarę w człowieka, w Chrystusa i w Kościół, aby budować cywilizację miłości". Taki też jest temat przemówień i świadectwa laikatu, które pokazują, jak można żyć Ewangelią w rzeczywistości świata. Poza misją ogólną są misje w szkołach i wyższych uczelniach w sektorze chorych i starców, w świecie robotników, wśród wojska i policji, w więzieniach itd. W niektórych sektorach działają misjonarze świeccy wyspecjalizowani. Po świadectwie, jakie dają "laicy laikom", przychodzi kolej na posługę sakramentalną kapłanów w kościele. "Misja Limy" budzi entuzjazm zarówno wśród laików zaangażowanych, którzy czują się docenieni przez Kościół, jak wśród ludu, który wreszcie widzi wizyty katolickie w swych domach (dotąd nawiedzanych tylko przez świadków Jehowy i członków innych sekt), jak też wśród kleru, który odkrywa w katolikach świeckich kopalnię niespodziewanych bogactw ("Mondo e Missione" 1/88).

Kronika 4/1988

[Fot. 1, s. 122] Młodzież w Niedzielę Palmową w Buenos Aires w 1987 r.

Kronika 4/1988

[Fot. 2, s. 124] Kard. Stefan Kim, arcybiskup Seulu, ogłoszony przez główne dzienniki Korei Płd. "człowiekiem roku" 1987. W kraju tym w ostatnich 30 latach liczba katolików wzrosła dziesięciokrotnie (z 200 tys. na ponad 2 mln).