Kronika

Z Rzymu

  • 16 października [1988] r. minęło 10 lat od powołania na Tron Piotrowy Papieża Polaka. Jan Paweł II nie życzył sobie uroczystych obchodów dziesięciolecia i uwagę zwrócił na trzech nowych Błogosławionych, których w tym dniu wyniósł na ołtarze w czasie Mszy św. odprawionej na Placu Św. Piotra. Wśród nich był i nasz rodak, bł. Honorat Koźmiński, kapucyn, którego Papież tak sławił w homilii: "Prawdziwy syn duchowy św. Franciszka, kapłan i apostoł! Posiadał głęboki dar odkrywania i ukazywania dróg Bożego powołania. Był człowiekiem wytrwałej modlitwy, zwłaszcza adoracji Najśw. Sakramentu. Zatopiony w Bogu był równocześnie otwarty na rzeczywistość ziemską... Stał się odnowicielem życia zakonnego i twórcą jego nowej formy, na wzór dzisiejszych instytutów świeckich. Poprzez swoich synów duchownych i córki starał się odradzać w społeczności ducha gorliwości pierwszych chrześcijan, a docierał przez nich do wszystkich środowisk. Dzisiaj jeszcze 17 zgromadzeń wywodzących się z kręgu jego duchowości działa w 19 krajach na czterech kontynentach". W uroczystości uczestniczyło m.in. ok. 9 tysięcy Polaków. Papież przyjął ich na specjalnej audiencji 16 X wieczorem w auli im. Pawła VI. Na wstępie przemówił kard. Józef Glemp, Prymas Polski, podkreślając, że Jan Paweł II "jest tą osobą, która daje Polakom możność bycia bliżej siebie" i że w jego pontyfikat, z którego jesteśmy dumni, "wszyscy daliśmy wkład naszej modlitwy, czasem cierpienia i ofiary, a na pewno naszych myśli i życzliwych uczuć". Ojciec Święty podziękował za to i życzył "każdemu i wszystkim odkrycia dojrzałej pełni człowieczeństwa w Chrystusie". Zakończył słowami pieśni maryjnej: "Matko, która nas znasz, z dziećmi Twymi bądź! Na drogach nam nadzieją świeć z Synem Twym z nami idź!". [Fot. 1]

  • Na jesieni tego roku Ojciec Święty wyniósł na ołtarze nowe postacie, które praktykowały w życiu cnoty heroiczne. 25 IX razem z o. Michałem Pro, jezuitą, męczennikiem, zostali beatyfikowani: ks. Franciszek Faá di Bruno (†1888), Włoch, Józefa Naval Girbes (†1893), Hiszpanka, kard. Józef B. Dusmet (†1894), benedyktyn włoski i arcybiskup Katanii, o. Fryderyk Janssane (†1916), franciszkanin flamandzki, i o. Juniper Serra (†1784), franciszkanin hiszpański, apostoł Kalifornii. Ten ostatni pracował najpierw w Meksyku, będąc przez 9 lat magistrem nowicjuszy i kaznodzieją ludowym (przebył 4 tys. km, prawie zawsze pieszo). Potem razem ze współbraćmi zakonnymi założył 21 misji w Kalifornii, na których razem z ewangelizacją Indian krzewiono kulturę, ucząc ich rolnictwa i rzemiosła. Był to wielki człowiek wiary. W drukarni imienia Junipera Serry w Meksyku od kilkudziesięciu lat wydawany jest dla tego kraju "Rycerz Niepokalanej". 16 X, razem z o. Honoratem Koźmińskim, otrzymali tytuł błogosławionych dwaj pasjoniści: o. Bernard M. Silvestrelli (†1911), Włoch, i o. Karol Houben (†1893), Holender, którzy, jak i o. Honorat, posiadali przedziwny dar przyciągania ludzi. 23 X Jan Paweł II ogłosił błogosławionym Duńczyka Niels Stensena (†1686), który osiadłszy we Florencji i przybrawszy imię Mikołaja Stenone, stał się słynnym uczonym i odkrywcą w dziedzinie anatomii, geologii (twórca nowoczesnej geologii) i krystalografii. Nawróciwszy się z luteranizmu w 1666, w czasie procesji Bożego Ciała w Livorno, został kapłanem, a potem biskupem z obowiązkiem wikariusza apostolskiego na kraje Europy północnej. Pracował nad jednością Kościoła, trzymając się następującej metody: głębokie studium kwestii spornych, umiarkowanie w osądzaniu opinii inaczej wierzących, modlitwa, a nade wszystko przykład autentycznego życia chrześcijańskiego. 2 X Papież kanonizował bł. Magdalenę Canossę (†1835), Włoszkę, założycielkę dwóch zgromadzeń zakonnych: Córek i Synów Miłości. Pochodziła z arystokracji. Zajęła się chorymi i dziewczęta[328]mi z ulicy, które sprowadzała na drogę życia chrześcijańskiego. Beatyfikował ją Pius XII w 1941 r. Dziś jej zgromadzenia rozwijają się w różnych krajach (żeńskie ma 4 tys. członkiń), pamiętając na wytyczną założycielki: "Dajcie poznać Jezusa Chrystusa, bo On nie jest kochany, gdyż nie jest znany".

  • Komitet Centralny Roku Maryjnego pod koniec owego roku przesiał do wszystkich biskupów orędzie, w którym wyraża życzenie, "by wielkie zabiegi tego roku łaski osiągnęły dojrzałość i przyniosły obfite owoce, w oczekiwaniu na wielki Jubileusz roku 2000, upamiętniający narodziny naszego Pana Jezusa Chrystusa... W ten sposób ożywiona refleksja nad znaczeniem obecności Maryi w Kościele dalej będzie wywierała dobroczynny wpływ na odnowę życia i apostolstwa w samym Kościele". Mamy "przeżywać te lata, które nas oddzielają od wielkiego Jubileuszu, z Nią i jak Ona", gdy oczekiwała "przyjścia Słowa w ciele". Trzeba harmonizować studium i katechezę poświęcone postaci Matki Jezusowej z maryjnym kultem liturgicznym, z pobożnością ludową i praktykowaniem miłosierdzia w łączności z Matką Miłosierdzia. "Zaangażowanie każdego Kościoła partykularnego na rzecz autentycznej odnowy jest najważniejszym celem skierowanej na nowo uwagi na Matkę Pana, na progu trzeciego tysiąclecia chrześcijańskiego. Pobożność maryjna stanowi uprzywilejowane narzędzie reformy i weryfikacji, poprzez odczytanie kościelne dogmatów maryjnych, które dotyczą całego Kościoła: w Niej bowiem jakby w przeczystym obrazie z radością ogląda on to, czym cały pragnie i spodziewa się być (SC 103). Dogmaty maryjne, wszedłszy raz na zawsze w świadomość i liturgię Kościoła, stają się coraz bardziej nicią przewodnią tej ustawicznej «reformy». Każdy chrześcijanin jest wezwany - tym samym powołaniem, jakie miała Ona do tego, by wypełnić swą rolę historyczną w zaofiarowaniu światu Słowa i w dojściu do pełni życia Królestwa". Trzeba też dokonać "inkulturacji" dwutysiącletniej tradycji chrześcijańskiej w różne kultury świata dzisiejszego, zabiegając o studium, język rytualny, ikonografię i w ogóle sztukę, "które pozwolą przyjąć w pełni orędzie ewangeliczne dotyczące Maryi".

Z Polski

  • 28 lipca [1988] r. zmarł ks. prałat Konrad Szweda, przyjaciel św. Maksymiliana w obozie oświęcimskim, koronny świadek jego heroicznej postawy i jego wielki czciciel. Urodził się w 1912 r. w Rudnickiej Kuźni na Śląsku jako 12. dziecko rodziny związanej ściśle z Bogiem. Wyświęcony na kapłana w 1939 r. od grudnia 1940 r. do końca wojny przebywał w obozach koncentracyjnych. najpierw w Oświęcimiu. a od 1942 r. w Dachau, okazując wielką odwagę i poświęcenie dla współwięźniów. Po wojnie przez rok czasu pracował wśród emigrantów polskich we Francji, a potem na Śląsku, w latach 1957 do 1980 r. jako proboszcz parafii św. Floriana w Chorzowie, w ostatnich zaś siedmiu latach jako proboszcz w Łaziskach Górnych. Przemawiał też z wielu ambon polskich, zwłaszcza w Oświęcimiu, Niepokalanowie i Kaliszu. Swe wspomnienia obozowe przekazał w licznych artykułach i w książce pt. Kwiaty na Golgocie. Mszę św. pogrzebową koncelebrowało (1 VIII w Łaziskach) 4 biskupów i 109 kapłanów. Bp Damian Zimoń, ordynariusz katowicki, w homilii sławił zmarłego jako człowieka niezwykłej wiary, który wziął Ewangelię na serio i starł się dla sprawy Chrystusowej. "Dla nas, kapłanów i biskupów - podkreślił jest to przykład pełnego zaangażowania, pełnej służby Kościołowi, pełnej wierności Ojcu Świętemu". Jan Paweł II w 1982 r. poprosił ks. Szwedę, by razem z nim koncelebrował Mszę św. w czasie kanonizacji o. Kolbego. [Fot. 20

  • Bp Edward Kisiel, administrator apostolski archidiecezji w Białymstoku, w liście pasterskim z 5 IX [1988] r. uczy o roli i znaczeniu katechizacji w czasach dzisiejszych. "Wiek XX-pisze - charakteryzuje się niebywałym rozwojem techniki i cywilizacji materialnej. Rozwój materialny nie przyniósł jednak szczęścia ludzkości. Ludzkość jest zagrożona", zwłaszcza przez zachwianie się norm moralnych. "Są jednak i oznaki nadziei. Głoszone niegdyś hasło śmierci Boga i propaganda ateizmu nie przyniosły wyzwolenia człowiekowi. Miliony ludzi w Związku Radzieckim i [329]innych krajach zaczynają doceniać rolę religii i wiary w Boga. Co więcej, rozlegają się głosy, domagające się uznania powszechnych norm moralnych, zawartych w naturalnym prawie Bożym, czyli w dekalogu. Można bez obawy błędu powiedzieć, że nauka, którą głosił Kościół od początku swego istnienia, przeżywa obecnie renesans. Ludzkość zaczyna rozumieć, że negacja tych wartości przynosi niepowetowane szkody i pustkę duchową. Świat współczesny potrzebuje więc nowej ewangelizacji i na nią czeka". Głoszenie Ewangelii, a więc i katechizacja, "jest pierwszym i najważniejszym obowiązkiem Kościoła", m.in. rodzin katolickich. "Współcześni psychologowie podkreślają, że największy wpływ na kształtowanie się osobowości ludzkiej ma wiek dziecięcy, wiek małego dziecka, które jeszcze nie uczęszcza do szkoły. Jakże wielki wynika stąd obowiązek ciążący na rodzicach, aby małym dzieciom już w najmłodszych latach przekazywali pierwsze wiadomości o Bogu i Jego miłości ku ludziom i nie odkładali tego na lata późniejsze". Rodzice mają posyłać dzieci na katechezę, a katecheci mają starannie przygotowywać lekcje religii. "Pamiętajcie - podkreśla biskup - że religia tworzy najgłębszą podstawę każdego zdrowego społeczeństwa i dlatego nie wolno jej lekceważyć". W ewangelizacji na pierwszy plan wysuwa się świadectwo życia głosiciela Ewangelii. Bp Kisiel informuje, że w jego diecezji uczęszczanie dzieci szkół podstawowych na religię w większości parafii jest stuprocentowe, a w szkołach średnich sięga często 90%.

  • 18 września [1988] r. odbyła się w Skrzatuszu, w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, koronacja figury Matki Boskiej Bolesnej. Aktu koronacji dokonał kard. Józef Glemp, Prymas Polski, wraz z abpem Jerzym Strobą z Poznania i bpem Ignacym Jeżem, ordynariuszem miejscowym, w obecności 26 biskupów, wielu kapłanów i zakonnic oraz 100 tysięcy wiernych. Matka Boża w figurze skrzatuskiej była czczona przez ponad czterysta lat, choć z powodu wojen wyznaniowych trzeba było tę figurę ukrywać przez dłuższy czas (ocalił ją pewien garncarz z Piły). W homilii ks. Prymas mówił o Krzyżu w życiu Polaków, który był ostoją ich wiary i nadzieją życia wiecznego. Dziś - kończył - gdy obserwujemy u wielu ucieczkę przed krzyżem, przed trudem, w pustkę bezideowości, w świat ułudy, w alkoholizm, narkomanię i inne nałogi, "musimy zwrócić się ku Matce Najświętszej, aby mieć odwagę razem z Nią stanąć pod krzyżem i dokonać tej przemiany, tej prawdziwej paschy w naszym życiu, jaka płynie z mocy krzyża... Kościół dzisiaj, koronując tutaj w Skrzatuszu głowy Chrystusa i Matki Najświętszej koronami, pragnie wypraszać za pośrednictwem krzyża i boleści, które poniósł Syn Boży i Jego Najświętsza Matka, przemiany sięgające głęboko w nasze życie, społeczne i osobiste".

  • Bp Józef Michalik, ordynariusz gorzowski, wydał 3 X [1988] r. ważny list pasterski na Tydzień Miłosierdzia. Porusza w nim jeden z palących problemów naszej Ojczyzny, jakim jest zaniżenie życia moralnego. "Od wielu lat - pisze biskup - jesteśmy świadkami wmawiania nam, że to co «nowoczesne» musi być inne, musi przekreślać to, co było dawne, niejednokrotnie sprawdzone tradycją, a nawet ofiarą i życiem całych pokoleń. Nieustanna perswazja dokonywana przez środki przekazu akcentuje, że największym i jedynym problemem współczesnego świata jest dobrobyt materialny lub brak tego dobrobytu. Srogo bywają karani przestępcy, naruszający dobra materialne, a dziwnym się wydaje, że nie stawia się przed sądem fałszywych ideologii i systemów demoralizujących ludzi przez odzieranie ich z wymiaru etycznego, duchowego czy nadprzyrodzonego. A to przecież oni w wielkiej mierze powodują nędzę społeczną i zaniżenie etyki życia codziennego... Niejednokrotnie samo prawodawstwo uderzyło w etykę chrześcijańską, której przekreślenie w zdecydowanie katolickim społeczeństwie obliczone było jako skuteczna metoda ateizacji. W ten sposób narzucono prawo zabijania poczętych dzieci, nazywając tę zbrodnię niewinnie znakiem nowoczesności społecznej, «zabiegiem», o którym decyduje egoizm, grzech ciała czy wstyd kobiety, a nie jej sumienie". Na szczęście "Naród powoli odzyskuje poczucie swej godności poprzez prawo do głośnego szukania prawdy i demaskowania kłamstwa". Najpilniejszą sprawą jest pogłębianie wiary. "Trzeba łamać złe myślenie i przyzwyczajenia, które poniżają naszą godność ludzką i chrześcijańską. Musimy nieustannie pomagać ludziom w odszukiwaniu dróg do Boga i Kościoła". Szczególną uwagę zwróćmy na istniejące w parafiach zespoły charytatywne, a "w akcji charytatywnej musimy widzieć całego człowieka, jego potrzeby duchowe, niebezpieczeństwa grożące sumieniu, okazje prowadzące do zaniku wiary czy do grzechu, a także braki materialne i dolegliwości ciała".

  • 5 i 6 października [1988] r. obradowała w Warszawie 230 Konferencja Plenarna Episkopatu Polski. "Rozważano - jak referuje komunikat z Konferencji - list apostolski Jana Pawła II o godności i powołaniu kobiety, wydany na zakończenie Roku Maryjnego. Biskupi zachęcają wiernych, a szczególnie polskie kobiety do studium tego doni[o]słego dokumentu". Wysłuchano sprawozdań z wizyty duszpasterskich biskupów w różnych krajach, zwłaszcza z wizyty Ks. Prymasa na Białorusi, "gdzie żyją nasi bracia, którzy budują żywy Kościół w niełatwych warunkach dnia codziennego i dają świadectwo wiary i umiłowania [330]swojego Kraju". "Z troską omawiano aktualne problemy nurtujące polskie społeczeństwo. Powszechnie wiadomo, w jak trudnej sytuacji znalazł się Kraj... Niepokoi postępujące zubożenie wsi nadmiernie obciążonej skutkami kryzysu. Powoduje to drastyczne pogarszanie się sytuacji dochodowej rolników, ucieczkę młodych, starzenie się ludności wiejskiej i jest jedną z przyczyn niepokojącego stanu ludnościowego Polski". Po wysłuchaniu przedłożenia z prac przygotowawczych do rozmów "okrągłego stołu" "biskupi dali wyraz przekonani, że prawa pracownicze, zwłaszcza robotników i rolników do właściwych im związków według ich własnego wyboru będą zagwarantowane. Porozumienie w zakresie podstawowych wartości powinno stanowić fundament zasadniczej reformy państwa, jego struktur i gospodarki narodowej... Kościół będzie sprzyjał poczynaniom, które mają na względzie dobro wspólne".

  • 9 października, w przeddzień szóstej rocznicy kanonizacji św. Maksymiliana M. Kolbego, odbyła się w Oświęcimiu konsekracja świątyni pod wezwaniem św. Maksymiliana, która ma być pomnikiem męczeństwa narodów. Kościół ten, zaprojektowany przez Elżbietę i Andrzeja Bilskich, budowano od 1980 r. Aktu konsekracji dokonał kard. Franciszek Macharski, arcybiskup krakowski, w towarzystwie bpa Kazimierza Górnego, który rozpoczął budowę jako proboszcz parafii św. Maksymiliana, i bpa Kazimierza Nycza. Konsekrator wspominając gehennę obozu oświęcimskiego, powiedział w homilii: "Na tym miejscu bierzemy św. Maksymiliana za opiekuna. On wziął w siebie uczestnictwo w tym straszliwym cierpieniu i nędzy człowieka. Był solidarny ze wszystkimi i swoimi uczynił słowa Chrystusa: «Ojcze, przebacz im, bo oni - jednak - nie wiedzą, co czynią»". Na uroczystość konsekracji przysłał telegram Ojciec Święty, dziękując Bogu, że na ziemi przepojonej krwią niewinnych ludzi, stanęła świątynia-pomnik, a w niej ołtarz. "Tego ołtarza potrzebowało też zwycięstwo naszego rodaka i wszystkie zwycięstwa naszych braci i sióstr z tylu narodowości zwycięstwa, które mówią o potędze miłości, o zwycięstwie dobra". Przed konsekracją franciszkanie z Niepokalanowa przeprowadzili w oświęcimskiej Parafii Św. Maksymiliana misje ludowe.

  • Zespół Ekspertów z ramienia Komisji Episkopatu Polski d/s Rodzin, uczestnicząc 18 października [1988] r. w obradach sejmowej Komisji Polityki Społecznej Zdrowia i Kultury Fizycznej poświęconych tematowi: Ocena realizacji ustawy z dnia 27 kwietnia 1956 r. o warunkach dopuszczalności przerywania ciąży, przypomniał stanowisko Kościoła w sprawie zabijania dzieci poczętych, określonego jako tzw. "przerywanie ciąży". Przed obradami Komisji abp Broni-sław Dąbrowski, sekretarz generalny Konferencji Episkopatu Polski, skierował do przewodniczącego w/w komisji sejmowej list, w którym czytamy: "Stanowisko Kościoła wobec przerywania ciąży jest powszechnie znane. Sformułowane zostało ono dobitnie w encyklice Pawła VI Humanae vitae, a także w Instrukcji Kongregacji Nauki Wiary O szacunku dla rodzącego się życia ludzkiego i o godności jego przekazywania z 1987 r. Każde przerywanie ciąży uznawane jest za zbrodnię przeciwko życiu człowieka i karane przez Kościół karą ekskomuniki. Przerywanie ciąży jest niedopuszczalne także z racji społecznych, zdrowotnych i demograficznych". Eksperci Kościoła przypomnieli o konieczności podjęcia jak najszybciej wysiłków zmierzających do wprowadzenia ustawowej ochrony dziecka poczętego i jego rodziców oraz przyznania dziecku poczętemu pełni praw osobowych, w tym prawa do życia od chwili poczęcia.

Ze świata

  • Kard. Józef Ratzinger, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, przemawiając 13 VII [1988] r. do biskupów chilijskich w Santiago, poruszył sprawę biskupa schizmatyckiego Lefebvre’a. Za jego odłączenie się od Kościoła nie odpowiada Stolica Święta. Ale trzeba się pytać, czy wśród katolików nie popełniono jakichś błędów. "Jednym z podstawowych odkryć ekumenizmu - mówił kardynał - jest to, że schizmy mogą zaistnieć tylko wtedy, gdy w Kościele nie kocha się niektórych prawd czy niektórych wartości wiary chrześcijańskiej i nie żyje się nimi". Właśnie błędne tłumaczenie przez niektórych Soboru Watykańskiego II spowodowało zamieszanie. Soboru tego nie traktują oni "jako część całości żywej Tradycji Kościoła, ale jako koniec Tradycji i jako zaczęcie wszystkiego od zera. Jest prawdą, że ten Sobór nie zdefiniował żadnego dogmatu i świadomie chciał się wyrazić na poziomie skromniejszym, jedynie jako Sobór pastoralny; a tu wielu tłumaczyło go, jakby był niemal superdogmatem, który wszystkiemu innemu odbiera wagę". "Jedyny sposób, by uczynić Sobór Watykański II wiarogodnym - podkreślił kard. Ratzinger - jest przedstawić go takim, jakim jest: jako część całej i jedynej Tradycji Kościoła i jego wiary". Sobór nie zrelatywizował prawdy, jak myśli Lefebvre. To tylko niektórzy teologowie pomijali problem "prawdy", uważali ją za "tryumfalizm", a nawet głosili teorię, że wszystkie religie są jedynie [331]symbolem tego, co jest Niepojęte. "Jeżeli nie oprzemy się na prawdzie w głoszeniu wiary i jeżeli ta prawda nie jest już czymś istotnym dla zbawienia człowieka, wtedy misje zatracają sens", wtedy łatwo porzuca się wiarę. Trzeba pokazywać całość wiary katolickiej i żyć tą całością, "a wtedy - kończy kard. Ratzinger - schizma Lefebvre’a nie potrwa długo".

  • W dniach od 2 do 4 września [1988] r. Ojciec Święty przebywał w Turynie i okolicy, by uczcić św. Jana Bosko w jego rodzinnym Piemoncie. Była to 78. podróż apostolska Jana Pawła II we Włoszech. 2 IX odprawił, wraz z 17 biskupami regionu, w turyńskim Pałacu Sportowym Mszę św., w czasie której 800 młodych otrzymało Sakrament Bierzmowania. Mówił o miłości Boga i bliźniego, do której wychowywał św. Jan Bosco "wiedząc z własnego doświadczenia, że taka miłość zdolna jest przekształcić człowieka, wydobyć dobro ukryte w głębi serca ludzkiego, pokonać zło, które w nim się zagnieżdża". Wieczorem spotkał się w dzielnicy Valdocco z 2500 przedstawicielami młodzieży salezjańskiej, która kończyła 6dniowe obrady na temat Młodzież Kościoła dla świata. Powiedział im: "Bądźcie odważni, przekonani, otwarci dla nadziei". 3 IX w Colle Don Bosco Papież beatyfikował 13-letnią Laurę Vicuna (†1904), Chilijkę, która była wychowanką Sióstr Matki Bożej Wspomożycielki i należała do Dzieci Maryi [fot. 3]. Bolała, że matka jej, owdowiawszy, żyła w nielegalnym związku małżeńskim, i by ją nawrócić zaofiarowała Panu Jezusowi swoje życie. Sama broniła heroicznie swego dziewictwa. Ostatnie jej słowa, wyrzeczone do matki - gdy ta dowiedziawszy się o jej ofierze, przyrzekła nawrócenie - były: "Dzięki, Jezu! Dzięki, Maryjo! Teraz umieram zadowolona". Po południu Papież spotkał się w Chieri z kandydatami do kapłaństwa i zakonu, a w Turynie ze światem kultury, wieczorem zaś, na Stadionie Miejskim, z ponad 60 tys. młodzieży. 4 IX głównym punktem bogatego programu wizyty była Msza św. odprawiona ku czci św. Jana Bosco na placu przed bazyliką Matki Bożej Wspomożycielki. Homilię swą Jan Paweł II tak zakończył: "Drogi św. Janie! Choć nas opuściłeś sto lat temu, czujemy twoją obecność w naszym «dziś» i w naszym «jutro»".

  • Kardynałowie abp Albert Decourtray z Lyonu i abp Jan Maria Lustiger z Paryża wydali 6 IX [1988] r. oświadczenie protestujące przeciw rozpowszechnianiu skandalicznego filmu Marcina Scorsese o Chrystusie. "Dlaczego? Bo - odpowiadają - chcieć przenieść na ekran, przy realistycznej potędze obrazu, powieść Kazantzakisa jest już zranieniem milionów mężczyzn i kobiet, uczniów Chrystusa. Oni wołają o szacunek dla tego, co dla nich jest najdroższe na świecie: dla swej wiary w Chrystusa, który umiera na krzyżu. Domagamy się szacunku dla Jezusa, Pana naszego życia, i dla prawdy, o której świadczy Ewangelia. Domagamy się szacunku dla wiary wszystkich uczniów Jezusa, którzy oddają swe życie, razem z Nim, z miłości. Trzeba szanować tych, którzy godzą się umrzeć z Chrystusem, aby szanować wolność wszystkich. Śmierć Jezusa nie należy do powieściopisarzy czy reżyserów, ale do niezliczonej rzeszy Jego uczniów, zmarłych czy żyjących. Czyż trudno ludziom czułym na prawa bliźniego zrozumieć, jak głęboko rani nas w naszej godności okradanie Jezusa i zniekształcanie Jego obrazu". Franco Zeffirelli, wybitny reżyser włoski, określił film Scorsesego jako "naprawdę szkaradny, bezsensowny, fałszywy". W dzienniku "Avvenire" (3 VIII 1988) pisze: "Choć jestem, jak tylko można, filosemitą, mogę powiedzieć, że ten film jest robotą owych mętów kulturalnych żydowskich w Los Angeles, które wciąż czyhają na to, by dokuczyć światu chrześcijańskiemu".

  • Ojciec Święty przebywał od 8 do 11 października [1988] r. w Alzacji i Lotaryngii. Była to czwarta wizyta Jana Pawła II we Francji, a czterdziesta poza Włochami. 8 X, przywitany w Strasburgu przez prezydenta, Franciszka Mitteranda, wygłosił ważne przemówienie najpierw w siedzibie Rady Europy, a potem w Trybunale Praw Człowieka, wieczorm [wieczorem] zaś spotkał się z młodzieżą (40 tys.) z kilku krajów Europy. 9 X odprawił na stadionie Mszę św. transmitowaną przez Eurowizję oraz wziął udział w obchodach dwutysiąclecia Strasburga, nadto miał różne spotka[332]nia, m.in. ekumeniczne. 10 X, celebrując w katedrze w Metzu, pouczył w homilii, że wszyscy chrześcijanie są "wezwani przez Boga do świętości, aby być jak ta katedra znakiem obecności Boga pomiędzy ludźmi". Po południu spotkał się w Nancy z 450 członkami miejscowego Synodu Diecezjalnego oraz z przedstawicielami 17 innych synodów, odbywających się obecnie w diecezjach francuskich. 11 X nawiedził sanktuarium na górze Św. Otylii, wygłosił przemówienie w Parlamencie Europejskim w Strasburgu i spotkał się z wiernymi na stadionie w Mulhouse, którym m.in. powiedział: "Europie trzeba dać duszę, nie tylko technikę". Po powrocie do Rzymu na najbliższej audiencji generalnej (12 X) Papież zrobił podsumowanie ze swej wizyty pasterskiej we Francji. Przypomniał, że Europa jest wspólnym dziedzictwem wszystkich chrześcijańskich narodów, i wezwał katolików Europy do wierności dziedzictwu chrześcijańskiemu, przestrzegając ich jednocześnie przed niebezpieczeństwem dechrystianizacji i sekularyzacji. "Europa - podkreślił - może stać się ową «latarnią cywilizacji», usilnie pracując nad pojednaniem człowieka z naturą, z bliźnimi i z samym sobą oraz otwierając się na Absolut". [Fot. 4]

  • W Korei Płd. obserwuje się wielki ruch nawróceń na wiarę chrześcijańską. W ostatnich latach w Kościele katolickim przyjmuje chrzest średnio 100 tysięcy osób rocznie. Pod koniec 1985 r. katolików było 1 996 000, w 1986 r. zarejestrowano 127 tys. chrztów, tak że pod koniec tego roku, po odliczeniu zgonów, liczba katolików wynosiła 2 148 000. Dziś jest ich ok. 2,5 miliona. Najliczniejsze nawrócenia notuje się w wielkich miastach i wśród inteligencji (blisko połowa chrztów osób dorosłych - w Seulu), a najmniej nawróceń jest w rejonach wiejskich, głównie z braku czasu na uczenie się katechizmu, bo ludzie muszą pracować po 12-14 godzin dziennie. Kard. Stefan Kim, arcybiskup Seulu, tak mówi w związku z fenomenem nawróceń: "Zbyteczne jest pytać o przyczyny. Trzeba dziękować Bogu, że dla Korei wybiła godzina nawrócenia, i modlić się, aby ten entuzjazm naszego ludu dla wiary chrześcijańskiej trwał i stawał się coraz bardziej głęboki, umotywowany, nacechowany przekonaniem". Według miesięcznika "Mondo e Missione" mieszkańcy Korei Płd. wytworzyli sobie "obraz pozytywny chrześcijaństwa, a zwłaszcza Kościoła katolickiego: widzą w nim religię nowoczesną, odpowiednią do naszych czasów, wcieloną w problemy codzienne ludzi. Na ten obraz wiele wpływa zaangażowanie się Kościoła w obronie praw ludzkich i sprawiedliwości społecznej". Ważnym motywem nawróceń jest też szacunek, jakim chrześciajanie [chrześcijanie] darzą zmarłych, i piękno ich cmentarzy. Na ankietę na temat Czego ludzie szukają w religii?, połowa zapytywanych odpowiedziała: "Pokoju serca".

  • Do Gruszewa na Ukrainie, gdzie w 1987 r. i potem miała się objawiać, według zeznań świadków, Matka Boża, ciągną codziennie tysiączne rzesze pielgrzymów. "Już na drodze do Gruszewa - pisze Iwan Gel w «L’Altra Europa» (nr 4/1988) - w odległości 5-6 kilometrów zauważa się coś niezwykłego: potoki samochodów, wozów, ludzi idących pieszo, które zatrzymują się niespodziewanie na około 2 km przed wioską, by włączyć się w jeden nurt pieszych, którzy posuwają się procesjonalnie śpiewając i modląc się. Gdy dochodzi się do placu przed kościołem, tłum jest tak gęsty, że nie sposób jest nawet uklęknąć. Mówią, że w święto Wniebowstąpienia przybyło 100 tysięcy pielgrzymów, gdy średnia wynosi 30-50 tysięcy. I to, jak mi się zdaje, jest największym cudem: pragnienie ludu, aby wrócić do Boga, modlić się. Kiedy ujrzałem to zgromadzenie ludu, tuż po powrocie z 16-letniego pobytu w miejscu odosobnienia, nie mogłem się powstrzymać od płaczu i powiedziałem sobie: «Boże mój, a więc warto było i tam to przeżyć, nie było to daremne»".

Kronika 12/1988

[Fot. 1, s. 327] Prymas Polski prosi Ojca Świętego o wyniesienie na ołtarze o. Honorata Koźmińskiego. Fragment uroczystości beatyfikacyjnej. CAF.

Kronika 12/1988

[Fot. 2, s. 328] Ks. Konrad Szweda głosi homilię w Oświęcimiu przed "Ścianą śmierci" 14 VIII 1982.

Kronika 12/1988

[Fot. 3, s. 331] Bł. Laura Vicuna (ilustracja na okładce książki o Błogosławionej).

Kronika 12/1988

[Fot. 4, s. 332] Jan Paweł II wygłasza przemówienie w siedzibie Rady Europejskiej w Strasburgu. CAF.